W Bałtyku brakuje fitoplanktonu. Hałubek: Zniszczenie ekosystemu na Bałtyku wschodnim, to afera na skalę światową

Grzegorz Hałubek o problemach ekosystemu Morza Bałtyckiego. Wschodnia część Bałtyku została wyjałowiona ze związków biogennych w skutek niekontrolowanych połowów paszowych. Cierpi na tym rybołówstwo.

Polityka połowów paszowych doprowadziła do dalszego załamania.

Grzegorz Hałubek informuje, że od poprzedniej swej rozmowy w Radiu Wnet sytuacja rybołóstwa bałtyckiego się jeszcze pogorszyła. Krytykuje ekologów, że kiedyś byli bardzo aktywni na Bałtyku, kontrolując połowy rybaków, natomiast

Teraz jak się to wszystko załamało przy udziale Unii Europejskiej to nagle zniknęli.

[related id=83253 side=right] Nasz gość przypomina czym jest fitoplankton, który żywi się związkami azotowo-fosforowymi. Tych ostatnich zaś brakuje w Bałtyku przez niekontrolowane połowy paszowe. zauważa, że problem wyjałowienia z fitoplanktonu dotyczy głównie wschodniej części Morza Bałtyckiego, gdyż „woda z zach. Bałtyku podlega ciągłym wlewom z Mora Północnego”. Zwraca uwagę na dodawanie skorupek skorupiaków do paszy łososi, żeby były bardziej czerwone. Doradca ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka stwierdza, że

Jest dużo problemów w rybołówstwie, związanych głównie z Unią Europejską.

Podkreśla, że polityka unijna powinna być prowadzona wspólnie i uczciwie. Na temat działań Unii Europejskiej ws. rybołóstwa mówi też Wiesław Szklany. Rybacy oskarżają organy Unii Europejskiej za fatalną sytuację na Morzu Bałtyckim. Będą składać pozew do TSUE oskarżając Komisję Europejską o niewywiązywanie się ze swych traktatowych obowiązków, do których należy zachowanie morskich zasobów biologicznych. Liczą, że polski rząd przychyli się do ich wniosku:

Zwróciliśmy się do premiera o wsparcie naszej grupy.

Wiceprzewodniczący Komitetu Ratowania Bałtyku mówi, że unijny komisarz zbywająco odpowiedział na ich pismo skierowane do niego.

Wysłuchaj obu rozmów już teraz!


K.T./A.P.

Hałubek: Bałtyk jest zbyt czysty, żeby produkować ryby

Jak Unia Europejska przyczyniła się do zniszczenia Bałtyku i na czym polegał błąd zwolenników oczyszczania tego morza tłumaczy Grzegorz Hałubek, prezes zarządu Związku Rybaków Polskich.

Grzegorz Hałubek mówi, iż mamy obecnie do czynienia ze strukturalnym problemem na Bałtyku – nie jest zdolny do trofizacji, czyli produkcji materii organicznej (fitoplanktonu). Konsekwencją tego jest coraz mniejsza ilość ryb w Morzu Bałtyckim. Bez pożywienia ryby chudną i wymierają.

Bałtyk jest zbyt czysty […] Znika ryba w Bałtyku, więcej, znika cały łańcuch pokarmowy.

Proces ten jest widoczny już przez ponad 15 lat. Innym powodem jest nadmierny połów ryb.

Fitoplankton znika, ponieważ brakuje mu pożywienia, czyli związków azotowo-fosforowych. Brakuje dlatego, że Bałtyk został wyjałowiony przez oczyszczanie i nadmierny połów ryb. Dwa procesy się na siebie nałożyły, nie były kontrolowane i dopiero dwa lata temu prof. Marianny Pastuszak z Zakładu Oceanografii Rybackiej i Ekologii Morza udowodniła, że na Bałtyku mamy do czynienia z procesem oligotrofizacji.

Reakcja innych naukowców po jej wykładzie był jednoznaczny – nie byli zadowoleni ze słów prof. Pastuszak. Podważyła ona bowiem do dziś dominujący pogląd, że na Bałtyku mamy do czynienia z eutrofizacją, tzn. z nadmierną produkcją materii organicznej. Jak mówi Hałubek, kiedyś faktycznie tak było, jednak ludzie działający na rzecz zmniejszenia trofizacji Bałtyku, przez budowanie oczyszczalni, zmianę nawozów sztucznych etc., nie zauważyli momentu, w którym stała się ona ujemna.

Unia Europejska reguluje na swoich terenach morskich wszystko […] Jeżeli mamy do czynienia z instytucją, która dosłownie wszystko reguluje, to za wszystko odpowiada […] Za zniszczenie ekologii Bałtyku odpowiedzialna jest UE […] Pozwolenie nadmiernego połowu ryb to spowodowało […] Komisja Europejska niedawno wydała rozporządzenie zakazujący połów dorsza na wschodnim Bałtyku […] To znaczy, że przyznali się do wcześniejszych błędów.

Jak stwierdza gość „Poranka WNET” winę za to niedopatrzenie i za nadmierne połowy ryb ponosi Unia Europejska, której instytucje regulują wszystkie aspekty funkcjonowania obszarów połowowych na Bałtyku.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.