Strachota: nie da się protestów w Kazachstanie porównać do tych po ostatnich wyborach prezydenckich na Białorusi

Gościem „Popołudnia Wnet” jest Krzysztof Strachota – ekspert OSW, który wypowiada się na temat napiętej sytuacji politycznej w Kazachstanie.

Krzysztof Strachota komentuje upadek rządu w Kazachstanie. Wskazuje, że sytuacja w tym kraju jest dynamiczna, a w praktyce na chwilę obecną można powiedzieć, że dochodzi do rewolty.

Mamy do czynienia z żywiołową rewoltą, która ogarnęła cały kraj.

Jak informuje, dochodzi do przechodzenia funkcjonariuszy państwa na stronę opozycji – nie są to tylko plotki.

Można zakładać, że faktycznie tak jest – wygląda na to, że to stosunkowo powszechne. Każda rewolta ma takie momenty, lecz nie zawsze przesądzało to o zwycięstwie.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego przestrzega jednak przed porównywaniem wydarzeń w Kazachstanie do buntów politycznych w krajach postsowieckich, np. tzw. „kolorowych rewolucji”, czy stosunkowo niedawnych wydarzeń na Białorusi.

Nie da się protestów w Kazachstanie porównać do tych, które wybuchły po ostatnich wyborach prezydenckich na Białorusi.

Dodaje, że w przypadku Kazachstanu potrzeba dokonania zmiany politycznej w końcu doprowadziła do wybuchu. Demonstranci żądają odejścia prezydenta Nursułtana Nazarbajewa.

W społeczeństwie kazachskim od lat narastało zmęczenie elitami.

Ekspert OSW sceptycznie odnosi się do potencjalnej interwencji rosyjskiej – wiązałoby się to jego zdaniem ze zbyt dużym ryzykiem dla Federacji.

Interwencja w Kazachstanie byłaby kosztowną i ryzykowną imprezą. Byłoby to duże wyzwanie i potencjalny problem dla Rosji.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Studio Tajpej: Kraje Europy Wschodniej, które doświadczyły rosyjskiej okupacji całkowicie poparły Tajwan

Ryszard Zalski rozmawia z Michaelem Turtonem, blogerem mieszkającym w centrum Tajwanu w Taizhong.

Jak wygląda sytuacja w budownictwie w Republice Chińskiej? Michael Turton informuje, iż ceny nieruchomości obliczone są tam obliczane według stanu na 1987 r. Oznacza to, że

Jeśli sprzedajesz dom płacisz podatek od wartości domu z roku 1987 nie zaś 2021.

Boom budowlany na Tajwanie wynika z unikania podatków przez najbogatszych. Żadna z głównych partii politycznych nie jest zainteresowana zmianą tego stanu rzeczy.

Przemysł budowlany ma znaczny wpływ na politykę lokalną. Budownictwo jest powiązane z przestępczością zorganizowaną.

Bloger zauważa, że Tajwańczycy mierzą się z problemem transformacji energetycznej. Wyspa jest nieprzygotowana na rezygnację z paliw kopalnych. Turton zauważa, że ostatni rok był sukcesem dla rządu w Tajpej na arenie międzynarodowej.

Kraje Europy Wschodniej, które doświadczyły rosyjskiej okupacji całkowicie poparły Tajwan. Zrozumiały, co to znaczy żyć w cieniu komunistycznego sąsiada.

Nasz gość mówi także o polityce Joego Bidena wobec Pekinu. Jak mówi, jest ona kontynuacją tej prowadzonej przez Donalda Trumpa. Mówi także o zwolennikach ChRL. Jak przyznaje,

Zawsze opowiadałem się za lewicą i zawsze stanowili większość w moich interakcjach w Internecie.

Wiele osób, które popierały koncyliacyjną politykę wobec Chin zostało skompromitowanych na lewicy.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Dorota Kania: dr Targalski dokładnie analizował obszar dezinformacji – badał po tym kątem również przestrzeń internetową

Gościem „Poranka Wnet” jest Dorota Kania – członek zarządu Polska Press ds. redakcyjnych, która wspomina zmarłego niedawno dra Jerzego Targalskiego, z którym była zaprzyjaźniona.


Trwa Wielka Wyprawa Radia Wnet – kolejnym, i zarazem ostatnim jej przystankiem jest Warszawa. Gościem „Poranka Wnet”, prosto ze stolicy jest Dorota Kania – członek zarządu Polska Press ds. redakcyjnych, która wspomina zmarłego niedawno doktora Jerzego Targalskiego, z którym była zaprzyjaźniona. Historyk i publicysta miał 69 lat.

Pozostawił po sobie książki, analizy i mnóstwo dokumentów – był to niezwykle pracowity człowiek.

Poza swoją etyką pracy, doktor Targalski wyróżniał się również poczuciem humoru i dystansem do świata, a także dobrodusznością.

Był to człowiek ciepły, z dużym poczuciem humoru, nikomu nie odmówił pomocy.

Poza licznymi aktywnościami naukowymi i publicystycznymi historyk zajmował się również szkoleniem młodzieży, czynnie udzielał się jako nauczyciel akademicki.

Pozostawił po sobie wielu wychowanków, wykształcił wspaniałych ludzi.

Zarówno uczniom, jak i swoim przyjaciołom w kontaktach zarówno zawodowych, jak i towarzyskich, starał się przekazywać wiedzę przede wszystkim praktyczną.

Pokazał jak szukać danych rzeczy, jak docierać do źródeł.

Szczególnie istotnym obszarem jego badań była historia działania służb specjalnych na terenie nie tylko Polski, ale i innych państw wschodnioeuropejskich.

Stworzył określenie „ubekistan” – państwo w państwie oderwane od państwowości, ludzie, którzy nie służą Polsce i nie są patriotami.

Doktor Targalski nie pozostawał obojętny również względem postępującej tendencji do manipulacji informacją w publicznej przestrzeni informacyjnej.

Dokładnie analizował obszar dezinformacji – badał po tym kątem również przestrzeń internetową.

Dorota Kania zaznacza, że wiele osób nie miało świadomości, jak szeroki był realny zakres zainteresowań i aktywności naukowca.

Dużo osób dopiero po jego śmierci dowiedziało się, kim był naprawdę.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Natkański: dr Jerzy Targalski wyróżniał się wizjonerstwem, przewidział wiele zmian w Europie Wschodniej po 89 roku

Gościem „Poranka Wnet” jest Zbigniew Natkański – prezes łódzkiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, który wspomina dra Jerzego Targalskiego, niedawno zmarłego historyka i publicystę.


Trwa Wielka Wyprawa Radia Wnet, której kolejnym przystankiem jest Łódź – gościem „Poranka Wnet”, prosto ze stolicy województwa łódzkiego, jest Zbigniew Natkański, który opowiada o doktorze Jerzym Targalskim, który zmarł w niedzielę. Przypomina, że Targalski zadziwiał swoim wizjonerstwem i  trafnym komentarzem życia politycznego – przewidział on m.in. upadek komunizmu.

Twierdził, że nastąpi to jeszcze za naszego życia.

W latach dziewięćdziesiątych doktor nie mógł jednak znaleźć swojego miejsca – patrzył na nowy porządek w Europie krytycznym okiem, co w dobie entuzjastycznych nastrojów tamtej dekady było niepopularne.

Mówili, że jest oderwany od rzeczywistości, tymczasem – jak się okazało – przewidział zmiany, które nastąpiły w Europie Wschodniej.

Gość „Poranka Wnet” zaznacza, że dr Jerzy Targalski w swoich pracach poświęcał dużo uwagi służbom specjalnym –  nie tylko polskim, ale i rosyjskim. Twierdził, że to właśnie one przygotowały zmiany, które nastąpiły po 89 roku w krajach Europy Wschodniej.

Twierdził, że zmiany, które nastąpiły po 89 roku w Europie Wschodniej były przygotowane przez służby specjalne państw komunistycznych. Potrafił śledzić zmiany i wyłuskiwać głównych bohaterów politycznych w Jugosławii, na Węgrzech, w Rumunii, czy na Ukrainie.

Następnie Nasz gość opowiada o ul. Piotrkowskiej, która od czasów przemian ustrojowych nabiera blasku.

Takiej ulicy nie ma nigdzie w Europie, poza Wiedniem – można tu spotkać różne style XIX-wiecznej architektury mieszczańskiej.

Historia gospodarcza miasta nie należała do najłatwiejszych. Dwie światowe wojny zakończyły jego dobrą passę, lecz szczęśliwie Łódź powoli odzyskuje stracony przez światowe zawieruchy blask.

Łódzka finansjera przed wojną była europejska, udział mieli zagraniczni inwestorzy – była tu tania siła robocza i rynki zbytu. Wybuch II wś ponownie zatrzymał odradzający się po poprzedniej wojnie przemysł.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Program Wschodni: 30-lecie odzyskania niepodległości przez Ukrainę, Białoruś w rok po wyborach

W „Programie Wschodnim” Paweł Bobołowicz, wraz z zaproszonymi gośćmi rozmawia o Białorusi w rok po wyborach, o Ukrainie na 30-lecie odzyskania niepodległości oraz o akcji „Płomień braterstwa”.

Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Eldar Pedorenko


Goście:

Ola Siamaszko – dziennikarka, szefowa działu informacji redakcji białoruskiej

Bianka Zalewska – dziennikarka TVN

Prof. Grzegorz Motyka – Instytut Studiów Politycznych PAN

Jacek Kruczkowski – ambasador Polski na Ukrainie w latach 2005-2010


Jacek Kruczkowski podsumowuje 30 lat niepodległości Ukrainy – zdaniem byłego ambasadora okres ten nie został wykorzystany najlepiej, choć można doszukiwać się pewnych sukcesów, takich jak np. scalenie i ukształtowanie świadomości narodowej i państwowej, powstanie społeczeństwa obywatelskiego. Mówiąc o brakach i niepowodzeniach, gość „Programu Wschodniego” wymienia głównie kwestie ekonomiczne.

Największym minusem i niepowodzeniem były kwestie reformy gospodarczej – ukraińska gospodarka w ciągu kilku lat przeszła z gospodarki centralnie sterowanej na tory gospodarki zoligarchizowanej i tym samym mało konkurencyjnej, mało wydajnej. Było to źródłem dużych problemów społecznych. Zabrakło również konkretnego kierunku rozwoju.

Prof. Grzegorz Motyka podkreśla kwestie tożsamości narodowej, w którą na etapie początkowym w przypadku Ukrainy zupełnie nie wierzono. Sytuacja zmieniła się po tzw. Pomarańczowej rewolucji, która wpłynęła bardzo pozytywnie na scalenie i sformowanie tej tożsamości.

Pamiętam, jak obserwowałem publicystykę jednego z największych krytyków Ukrainy, który w trakcie Pomarańczowej rewolucji zmienił poglądy. Fakt, że Ukraińcy potrafią w sposób pokojowy obronić swojego prawa do wyboru władz państwowych, zrobił na nim spore wrażenie.

Pracownik Instytutu Studiów Politycznych PAN zwraca jednak uwagę, że „blizna” tożsamościowa po Związku Radzieckim dalej istnieje, stanowiąc dziś temat tabu. Pamięć o ZSRR jest w dalszym ciągu bardzo ważna dla Ukraińców i mają oni z tym w dalszym ciągu spory kłopot.

Dziś kłopot ten jest nieco schowany – nie można o tym głośno dyskutować w czasie trwającej wojny hybrydowej z Rosją, nie da się tego w taki prosty sposób rozliczyć.

Bianka Zalewska, mówiąc o Ukrainie, zwraca uwagę m.in. na kwestie językowe – doszło bowiem do gruntownych zmian w postrzeganiu języka narodowego przez społeczeństwo. Dziś mowy ukraińskiej nie można się już w żaden sposób wstydzić.

Teraz zdecydowanie więcej ludzi mówi po ukraińsku – w Kijowie, w centralnej Ukrainie, gdzie wcześniej język ukraiński uznawany był za język wsi, a językiem biznesu był rosyjski. Teraz jest na odwrót – ukraiński jest w modzie, jest „nasz”. (…) Jest większa siła przebicia i ludzie chcą z tego korzystać.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

PK

Jakóbowski: Szczyt 17+1 miał pokazać, że Chiny mogą coś zaoferować Europie Środkowej. Nie położono na stole nic nowego

Zamknięcie rynku Państwa Środka, niewielka liczba chińskich inwestycji oraz szczepionki i Trójmorze. Jakub Jakóbowski komentuje szczyt grupy państw 17+1.

 Chinom udało się reaktywować format, który chylił się ku upadkowi.

Państwo Środka dyskutuje w ramach formatu 17+1 z państwami Europy Środkowej i Wschodniej. Jakub Jakóbowski wskazuje, że przy tej okazji nie obyło się od dyplomatycznych scysji.

Litania różnych żalów do Chin jest znacznie dłuższa.

Problemem jest brak dostępu do chińskiego rynku,  czy mała ilość chińskich inwestycji. Tych ostatnich jest dwukrotnie mniej w naszym regionie niż w samych Niemczech.

Jak wyjaśnia ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, początek formatu sięga 2012 r., kiedy Chińczycy postanowili zainteresować się naszym regionem. Nie zaoferowali oni jednak niczego szczególnie atrakcyjnego państwom bałkańskim. Format zaczął być wykorzystywany przez ChRL jako karta przetargowa w mocarstwowych rozgrywkach.

W zeszłym roku przewodniczący Xi Jinping postanowił podnieść rangę forum, przez zastąpienie spotkania szefów rządów, spotkaniem głów państw. Ze względu na Covid-19 spotkanie w zeszłym roku się nie odbyło. Gość Popołudnia WNET wskazuje, iż państwa bałtyckie demonstracyjnie obniżyły rangę wydarzenia delegując na nie swych ministrów, zamiast prezydentów, czy jak dotychczas premierów. Estonia stwierdziła, że woli rozmawiać z Chinami w ramach całej Unii Europejskiej, a nie tylko jej części.

Jakóbowski zauważa, że przez kilka pierwszych lat Amerykanie nie robili nic w sprawie formatu 17+1. Dwa lata temu zaś administracja Donalda Trumpa zaczęła bardziej inwestować w region nie kryjąc, że projekt Trójmorza jest konkurencją dla 17+1.

Trójmorze było głównym amerykańskim instrumentem konkurowania z 17+1.

Nie wiadomo jak prezydent Joe Biden podejdzie do kwestii Trójmorza. Część państw będzie próbowało podbić stawkę, aby Waszyngton zaoferował więcej niż Pekin.

Jakóbowski zauważa, że przewodniczący Chin chciałby, aby tematem szczytu były chińskie szczepionki. Serbia i Węgry już je kupują. Zainteresowane nimi są głównie kraje południa. Rozmówca Łukasza Jankowskiego dodaje, że Chińczycy nie postawili na stole nic szczególnie nowego i atrakcyjnego.

Zauważa, że z inwestycje w Chinach z UE to w połowie inwestycje niemieckie. Poza Niemcami w Państwie Środka inwestują z Europejczyków głównie Holendrzy i Francuzi.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Targalski: Lobby energetyczne blokuje w Polsce współpracę z Ukrainą. Przy wizycie prezydenta brakowało konkretów

Dr Jerzy Targalski o ukraińskiej wizycie prezydenta Andrzeja Dudy, współpracy energetycznej z Ukrainą i tym, kto ją blokuje oraz o kwestiach historycznych.

Wszyscy podkreślają, że nie ma tutaj konkretów.

Dr Jerzy Targalski wskazuje, że podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy podpisano umowę dotyczącej prywatyzacji na Ukrainie. Nie wiadomo jednak, co będzie przedmiotem tej prywatyzacji.

Zełenski stwierdził, że Ukraina jest zainteresowany by być obserwatorem przy projekcie Trójmorza.

Ze strony polskiej padła deklaracja pogłębienia współpracy, ale bez konkretów. Historyk ocenia, że w sprawach historycznych zrobiony został krok do przodu. Ukraińcy żądali odbudowy pomnika żołnierzy UPA poległych w walce z oddziałami NKWD, który jest na górze Monastyr. Został on odbudowany, ale bez wykazu nazwisk i napisu, że zginęli za wolność Ukrainy, co nie spodobało się stronie ukraińskiej.

Najważniejsza dla strony polskiej, od strony propagandowej, jest możliwość dokonywania ekshumacji ofiar polskich.

Dr Targalski wskazuje także na brak gwarancji bezpieczeństwa dla polskich inwestycji na Ukrainie. W kraju tym jest bowiem duża korupcja, a zapewnienia jego prezydenta, że wprowadza się nowe mechanizmy walki z nią, to za mało.

Tak naprawdę to lobby energetyczne blokuje w Polsce współpracę z Ukrainą. To ono zablokowało realizację ropociągu, który miał prowadzić z Brodów po stronie ukraińskiej do Adamowa.

Nasz gość wskazuje, że jest wiele projektów współpracy z naszym południowo-wschodnim sąsiadem na polu energetyki. Chodzi zarówno o transport ropy z Kaukazu, jak i przesył energii elektrycznej. Podpisana została umowa na poszukiwania gazu przez PGNiG i ERU.

Dopóki nie będzie konkretów, to nie będzie można ocenić, czy sytuacja faktycznie się radykalnie zrobiła. Nie wiemy, czy za deklaracjami pójdą czyny.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Lasota: Policja na Białorusi po raz kolejny tłumi zrywy wolnościowe

Irena Lasota mówi o stanowisku USA wobec wyborów prezydenckich na Białorusi.

Sekretarz stanu Mike Pompeo, przygotowujący się do wizyty w Europie Środkowej i Wschodniej, wyraźnie stwierdził że wybory nie były wolne ani sprawiedliwe. Policja na Białorusi po raz kolejny tłumi zrywy wolnościowe. „Moim zdaniem ważne jest, że w tej chwili władze  oraz społeczeństwo dają poparcie Białorusi” – zaznacza Irena Lasota.

Polityka amerykańska w stosunku do Europy Wschodniej cechuje się przede wszystkim niewielkim zainteresowaniem. Media w Stanach Zjednoczonych nie interesują się tematami spoza swojego kraju, całą swoją uwagę skupiają na wyborach prezydenckich, które mają odbyć się w listopadzie.

W sprawie demonstracji LGBT w Warszawie media amerykańskie powtarzały za mediami polskimi. Pamiętajmy, że od kilku lat, media amerykańskie nie mają swoich stałych korespondentów w Europie.

Irena Lasota komentuje również incydent z użyciem broni w bliskiej okolicy Białego Domu. Mówi również o sytuacji w Libanie. Przypuszcza, że niedawny wybuch może spowodować większe zainteresowanie zagranicy i w konsekwencji poprawę warunków życia Libańczyków.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Bielewicz: Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy jednym z krajów, które najlepiej sobie poradziły z epidemią i kryzysem

Jak Polska wypada pod względem epidemiologicznym i gospodarczym na tle swego regionu i krajów strefy euro? Jakie są przewidywania specjalistów? Odpowiada Jerzy Bielewicz.

Jerzy Bielewicz ocenia antykryzysowe działania rządu polskiego.

Z wielu stron przychodzą niezależne opinie o tym, że nasz kraj jest jednym z tych, które poradziły sobie najlepiej.

Finansista przywołuje opinię portalu Bloomberg, gdzie znalazło się stwierdzenie, że Polska „oddaliła od siebie wilka”. Artykuł w gazecie dotyczył skutków koronawirusa dla Europy Wschodniej. Według niego kraje tego regionu poradziły sobie z epidemią, a Polska dodatkowo z jej gospodarczymi skutkami. Bielewicz zauważa, że

Nie jest to medium światopoglądowo bliskie naszemu rządowi.

Wskazuje, że sprzedaż detaliczna nie spadła tak bardzo jak sądziliśmy i odbiła. Według wspomnianego artykułu Polska gospodarka do końca 2022 r. ma stać się o 5% większa w stosunku do czasów sprzed pandemii, podczas, gdy gospodarka strefy euro ma do tego czasu być o 2%  mniejsza niż sprzed pandemii. Poważne spadki zanotują gospodarki Francji i Włoch- aż 10%.

Gość Radia WNET tłumaczy, że inne kraje środkowoeuropejskie, przede wszystkim Czechy, ciężej przejdą kryzys ze względu na uzależnienie od niemieckiego rynku motoryzacyjnego.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Tarcza

 

Erdoğan chce by NATO uznało PYD za organizację terrorystyczną. Zasztowt: Wydaje się, że robi to ze względów wewnętrznych

Czemu Ankara blokuje wzmocnienie flanki wschodniej NATO? Jakie działania Rosji niepokoją Turcję? Czemu Erdoğan chce uznania syryjskich Kurdów za terrorystów? Odpowiada dr Konrad Zasztowt.

Dr Konrad Zasztowt przypomina, że kwestia wzmocnienia flanki wschodniej NATO ciągnie się od końca ubiegłego roku, kiedy miał miejsce nadzwyczajny szczyt Sojuszu w Londynie. Plany te blokuje Turcja, która chce od swych sojuszników zdecydowanego stanowiska przeciwko siłom kurdyjskim w Syrii. Są oni (PYD) bowiem filią działającej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu, która przez Turcję, a także przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską.

Specjalista ds. tureckich sądzi, że prezydent Erdoğan sięga po ten temat ze względów polityki wewnętrznej, gdyż nie ma raczej możliwości, by Kurdów, których wspierali Amerykanie w walce z ISIS teraz NATO uznało za terrorystów. Zauważa, że z perspektywy tureckiej problemem jest militaryzacja regionu Krymu i Morza Czarnego, które jest postrzegane jako zagrożenie. Jednak uwaga społeczeństwa tureckiego skupiona jest na Bliskim Wschodzie: wojnie w Syrii i sytuacji w północnym Iraku.

A.P.