Wiech: budujemy naszą własną wpinkę do międzynarodowego systemu energetycznego

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Jakub Wiech – zastępca red. naczelnego portalu energetyka24.PL, który komentuje bieżącą aktywność Polski w sektorze energetycznym.

Jakub Wiech komentuje zakupienie przez Polskę 21 koncesji na norweskim szelfie kontynentalnym. Doszło do finalizacjI marcowej umowy z grupą Ineos,  podpisanej przez grupę PGNIG  – jej wartość to 320 milionów dolarów.

W ramach tego zakupu PGNIG wzbogacił się o 21 koncesji na Morzu Norweskim na północ od Trondheim.

Spółka będzie mogła wzbogacić możliwości pozyskiwania gazu z tego obszaru. Jest to również zabieg o dużym znaczeniu strategicznym.

Ma to duże znaczenie w kontekście budowy systemu Baltic Pipe, który ma połączyć nasz kraj z tym obszarem wydobywczym.

Gość „Kuriera w samo południe” zaznacza, że Polska ma do dyspozycji potężne instrumenty jeśli chodzi o poszukiwanie i wydobycie nowych złóż. Dodatkowo z szelfu norweskiego biegną gazociągi, które mają połączenie z m.in. z Anglią , Szkocją, Francją, czy Niemcami.

Budujemy nasz własną wpinkę do międzynarodowego systemu.

Zastępca redaktora naczelnego portalu energetyka24.PL komentuje również technologię SMR, którą zainteresowanie wyraża coraz więcej polskich spółek.

Małe reaktory jądrowe mogą posłużyć nie tyko do produkcji energii elektrycznej ale i ciepła systemowego.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Wiech: Czesi wyciągną ile się da ze sporu z Polską, a po wyborach parlamentarnych usiądą i podpiszą porozumienie

Gościem „Poranka Wnet” jest Jakub Wiech – wicenaczelny portalu Energetyka24.pl, który komentuje rozwój sporu polsko-czeskiego o kopalnię Turów.

Jakub Wiech komentuje rozwój sporu polsko-czeskiego o kopalnię Turów – ocenia, że rząd w Pradze stawia polskich partnerów pod ścianą. Negocjacje w sprawie Turowa trwają już 4 miesiące – Czesi odwołali ostatnią rundę rozmów, które toczą się na wielu poziomach.

Mamy kilka poziomów: poziom grup eksperckich, samorządowy, czy ministerialny.

Gość „Poranka Wnet” twierdzi, że na chwilę obecną rząd polski został doprowadzony do ściany i trudno będzie w najbliższych dniach o postęp w kwestii rozmów. Zdaniem eksperta do podpisania porozumienia w sprawie Turowa brakuje głównie dobrej woli Czechów.

Wykorzystanie tego sporu na użytek wewnętrznej czeskiej polityki jest zauważalny.

Nie oznacza to jednak, że porozumienie jest wykluczone i sprawę należy odpuścić – konieczne będzie jednak uwzględnienie wyborów parlamentarnych w Czechach. Spór z Polską jest wykorzystywany jako argument w walce politycznej wewnątrz kraju naszych sąsiadów.

Czesi czekają na 8 i 9 października- wybory parlamentarne. Wyciągną ile się da ze sporu, a potem usiądą i podpiszą porozumienie.

Nie leży natomiast w ich interesie oczekiwanie na wyrok Trybunału Sprawiedliwości.

Czesi nie czekają na wyrok – kara i tak popłynie do budżetu unijnego.

Wicenaczelny portalu Energetyka24.pl zaznacza też, że sprawa jest poważna, gdyż w przypadku niepowodzenia, tj. wykluczenia kopalni Turów polska energetyka znacznie ucierpi i zostanie naruszony łańcuch dostaw energetycznych.

Jest to zagrożenie dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!


PK

Daniel Czyżewski: Dla Orlenu nadszedł chyba czas skupienia się na konsolidacji, a nie na kolejnych przejęciach

Daniel Czyżewski o planach przejęcia PGNiG przez PKN Orlen, inwestycjach w odnawialną energię i o tym, czy można się spodziewać dalszych przejęć.

Daniel Czyżewski komentuje próbę przejęcia PGNiG przez PKN Orlen. Stwierdza, że zostało to dosyć niespodziewanie ogłoszone w czerwcu zeszłego roku na konferencji z premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem Danielem Obajtkiem.

Chwilę wcześniej Komisja Europejska wyraziła zgodę na przejęcie Lotosu.

Zauważa, że było zaskoczeniem także dla części akcjonariuszy Orlenu. Daniel Obajtek deklarował, że przyjęcie ma nastąpić w ciągu 12 miesięcy stwierdzając, że Komisja Europejska nie powinna robić problemu, gdyż PGNiG jest spółką gazową, a nie paliwową.

To się potwierdziło po jakimś czasie, bo pierwotnie oczywiście pisma zostały wysłane do Komisji Europejskiej, która stwierdziła, że polski organ UOKiK może decydować w tej sprawie.

Jak wskazuje Czyżewski, przejęcie spółki stanowi część strategii prezesa Obajtka, który pragnie stworzenia potężnego koncernu multienergetycznego. Zauważa, że wiele koncernów energetycznych inwestuje w energię odnawialną.

Norweski Equinor wcześniej dawny Statoil. W 2020 roku wykazał, że 40,9 proc. zysków miał właśnie z OZE.

Jakich dalszych przejęć możemy się spodziewać? Jak ocenia redaktor energetyka24.pl, nadszedł czas dla Orlenu skupienia się na konsolidacji tego co już przejmuje, zamiast na kolejnych przejęciach.

Chyba czas jest powoli na to, żeby właśnie nauczyć się funkcjonować w tym nowym nowej formie, a nie na kolejne przyjęcia.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jakub Wiech: rok 2033 jako termin oddania pierwszego bloku jądrowego do użytku jest jeszcze realny

Jakub Wiech o budowie polskich elektrowni atomowych: terminach, partnerze zagranicznym i miejscu w miksie energetycznym; oraz o odejściu od węgla i gazu.

[related id=”141037″] 

Jakub Wiech komentuje zapowiedzi polskiego rządu odnośnie rozwoju energetyki jądrowej w naszym kraju. Poinformowano o zakupie spółki PEGJ, która będzie zarządzać elektrownią jądrową.

Jest to istotny krok ku realizacji postanowień polskiego programu energetyki.

Gość Kuriera w samo południe wyjaśnia, że spółka posiada doświadczenie, jeśli chodzi o badania geologiczne pod budowę elektrowni jądrowej. O jej wykupieniu mówiło się już wcześniej. Ma ona współpracować z partnerem zagranicznym.

Wszystko wskazuje na to, że będzie to partner amerykański.

Zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka 24 przyznaje, że budowę elektrowni jądrowej w Polsce zakładała już „Polityka energetyczna Polski do 2030 r.”. Czemu więc dotąd jej nie ma? Jedną z przyczyn jest katastrofa w Fukushimie. Kolejną przetasowania polityczne w 2014 r.

Wiech ocenia, że podawane przez rząd terminy są możliwe do realizacji. Mowa o oddaniu jednego bloku do 2033 r. Docelowo mają być trzy elektrownie jądrowe w kraju. W naszym miksie energetycznym od sześciu do 9 gigawatów mocy ma pochodzić z elektrowni atomowych. W przyszłym roku mamy poznać lokalizację pierwszej elektrowni.

Mamy w tym momencie wybrane wstępne lokalizacje.

Ze względu na problem dostępu elektrowni do wody mówi się o miejscowościach nadmorskich: Pątnowie i Bełchatowie.  stwierdza, że zgodnie z unijnym Zielonym Ładem, do 2050 r.

Powinniśmy się szykować do neutralności klimatycznej.

Rozmówca Adriana Kowarzyka przyznaje, że ludzie, którzy obecnie przechodzą z węgla na gaz za 30 lat będą musieli się rozstać także z tym ostatnim. Stwierdza, że jest to skutek zaniechać polskich rządów w ciągu ostatnich trzech dekad.

To jest ten koszt, który płacimy za to, że przez ostatnie 30 lat myśmy nie trasformowali naszej gospodarki w kierunku niskoemisyjnej chociaż widzieliśmy dokładnie, że takie trendy będą oddziaływać na Polskę.

Zaznacza, że obecnie wydobywany przez Polskę węgiel kamienny jest nie tylko niekonkurencyjny za granicą, ale nawet wewnątrz kraju. Jest on drogi i słabej jakości.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Piotr Andrzejewski, Tomasz Rzymkowski, Jakub Wiech, Kacper Kozłowski – Popołudnie WNET – 20 grudnia 2019 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście Popołudnia WNET:

Piotr Andrzejewski – wiceprezes Trybunału Stanu;

Zbigniew Stefanik – korespondent Radia WNET we Francji;

Tomasz Rzymkowski – poseł PiS;

Jakub Wiech – zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.pl;

Kacper Kozłowski – ekspert Instytutu Sobieskiego


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Wydawca: Jan Olendzki

Realizator: Piotr Szydłowski, Jan Dudziński


Część pierwsza:

Łukasz Jankowski zaprasza wszystkich słuchaczy na Świąteczny Jarmark WNET w praskim Koneserze w dniach 21-22 grudnia.

Piotr Andrzejewski komentuje głosowanie nad ustawą dyscyplinującą sędziów, które będzie miało dzisiaj miejsce. „To jest histeryczne wprowadzanie chaosu i dyskryminacja polskiego państwa i prawa” – podkreśla. W RFN bowiem za to, co robią polscy sędziowie mogliby oni dostać pięć lat więzienia. Proponowana ustawa jest zaś łagodniejsza. Dodaje, że niezbędne dyscyplinowanie tych, którzy system demokratyczny niszczą. „Państwo to my”- tak zdaniem sędziego myślą niektórzy z jego kolegów po fachu. Mówi na czym polega model francuski na którym wzoruje się ustawa polska. O co chodzi sędziom? Jak mówi nasz gość, „O obalenie demokratycznych władz Polski, żeby było tak jak było”. Podkreśla „zdegustowanie i dyskomfort społeczny” jakie u Polaków wywołują działania sędziów. Z tego powodu potrzeba sięgnąć po przewidziane Konstytucją RP sankcje jak złożenie z urzędu czy kary finansowe.

Wiceprezes Trybunału Stanu odnosi się do krytyki ustawy, której zarzuca się, że doprowadzi do „Polexitu”. Stwierdza, iż instytucje unijne z powodów politycznych wykorzystuję przeciw Polsce zapisy Karty Praw Podstawowych, której Polska nawet nie podpisała. Zaznacza, że Polska nie ulegnie mentalności postkolonialnej: „Nie jesteśmy krajem do skolonizowania. To my mamy zmieniać Unię Europejską, która jest chora”.

Część druga:

Słuchamy obrad Sejmu na których odbywa się głosowanie za ustawą dyscyplinującą sędziów. 80 poprawek do ustawy zostało odrzuconych, a 22 przyjęte.

Tomasz Rzymkowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Tomasz Rzymkowski komentuje przebieg posiedzenia. Stwierdza, że propozycje opozycji są „niedotknięte merytoryką”. Odnoszą się one do preambuły i poszczególnych punktów. Mówi, iż mniejszość sejmowa „robi sobie jaja” z obywateli. Dodaje, że część sankcji zostało złagodzonych. Poseł odnosi się do aktywności zagranicy w sprawie projektu ustawy. Oczekuje od innych państw nieingerowania w polskie ustawy. Potrzebę zmian prawnych wywołał „problem sędziów niechcących się podporządkować Konstytucji”. Poza tym chodzi o to, jak mówi nasz gość, żeby stworzyć instrumenty, żeby stworzyć mechanizmy oczyszczania środowiska sędziowskiego z czarnych owiec. Mówi o zmianach dotyczących obsady stanowiska pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.

 

Część trzecia:

Jakub Wiech o amerykańskich sankcjach na firmy budujące Nord Stream II. Zauważa, że w amerykańskim senacie sankcje zostały przegłosowane przeważającą liczbą głosów. Poparli je parlamentarzyści obu partii. Opóźnienie w pracach nad Nord Stream II może zdaniem Bilda wynieść 5 lat, w co dziennikarz powątpiewa. Jest to jednak kolejne opóźnienie niemiecko-rosyjskiego projektu, który jeszcze przed sankcjami był opóźniony przez zwlekanie Danii z decyzją. Projekt jest jednak za bardzo zaawansowany, żeby Rosja go porzuciła. Nasz gość komentuje sytuację energetyczną naszego płd-wsch sąsiada: „Każdy miesiąc opóźnienia Nord Streamu to kupowanie czasu dla Ukrainy”. Zauważa, iż projekt „gazociąg jest obarczony potężnym ładunkiem politycznym” , a RFN „będzie centralnym HAB-em rosyjskiego gazu w Europie”.

Zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.pl mówi o odzyskiwaniu przez Polskę kontrolę nad jej gazem. O uniezależnieniu się od rosyjskiego gazu mówi, że jest to możliwe jeśli zrealizowane zostaną kluczowe dla tej sprawy projekty: rozbudowa Baltic Pipe i terminalu w Świnoujściu i zapowiedziana budowa II terminalu.

Odnosi się także do wzrostu cen energii. Chodzi o wzrost o 10 % na rachunków. Zaznacza, że w ostatnim czasie ceny prądu w Polsce były zatrzymywane przez ustawę. Dodaje, że„płacimy cenę za brak transformacji energetycznej przez ostatnie 30 lat”. Wskazuje, że w Polsce 80% energii elektrycznej jest produkowane z węgla.

 

Część czwarta:

Łukasz Jankowski podaje wyniki sejmowego głosowania.

Artstyczna wizja satelity Skynet 5/ Foto. United States Navy/własność publiczna

Kacper Kozłowski mówi o partnerstwie publiczno-prywatnym. Jest one zawsze inicjowane przez stronę publiczną. Współpraca ta jest potrzebna, gdyż dzięki niej możemy, jak mówi, budować nasze bezpieczeństwo ekonomiczne. Przytacza przykład łódzkiego tramwaju, które będąc jeszcze pod zaborem rosyjskim doczekało się finansowanego przez prywatnych przedsiębiorców pociągu.  Partnerstwo to „Inżynieria finansowa, która odciąża wydatki publiczne”. Strona publiczna zaczyna płacić za inwestycję już po jej realizacji. Ostatnia nowelizacja ustawy uprościła procedury partnerstwa. Mówi o dążeniach rządu do wymuszenia poszukiwania efektywności inwestycji wzorem państw zachodnich. Mówi o dialogu technicznym między stroną publiczną a prywatną. Ta ostatnia ocenia „czy warto to robić i na jakich warunkach”. ekspert Instytutu Sobieskiego przypomina, że Skynet najpierw był rządowy, a potem publiczno-prywatny.

 

Część piąta:

Protest, Paryż, Francja / Fot. Norbu Gyachung, WIkimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Zbigniew Stefanik mówi o protestach we Francji. Édouard Philippe spotkał się z przedstawicielami związków zawodowych w Kancelarii Premiera. Na 9 stycznia związkowcy zapowiadają protesty, a główne związki, poza jednym, także strajki związków w czasie świąt.

Korespondent omawia też aferę finansową związaną z Laurentem Pietraszewskim, który zastąpił na stanowisku Mediatora Republiki Francuskiej, Jean-Paulowi Delevoye. Ten ostatni,odszedł z powodu nieprawidłowości związanych z jego oświadczeniem majątkowym. jak informuje korespondent, ” nie wytłumaczył się z kwoty jaką miał pozyskać od grupy Auchan”. Chodzi o 100 tys. euro, które swemu byłemu pracownikowi miała przekazać firma, już po tym jak został on parlamentarzystą. Stefanik powtarza, iż Francuzi są nie tylko przeciwko reformie emerytalnej, co przeciw rządowi, któremu nie ufają.  Temu ostatniemu nie pomogą dwie afery finansowe w ciągu kilku dni.

Stefanik mówi także o sytuacji w Algierii, gdzie prawdziwą władzę sprawuje nie „demokratycznie” wybrany prezydent, tylko wojsko. Choć władze stosują represje wobec protestujących przeciw nim obywateli, to państwa zachodnie milczą na ten temat. Algieria jest bowiem ich sojusznikiem w walce z dżihadystami. Na dodatek istnieje obawa, że wsparcie sił opozycyjnych wobec wojska doprowadziłoby do konfliktu wewnętrznego i pogrążenia się tego kraju w chaosie.

Energetyka 24: Rosja boi się utraty tranzytowego eldorado w Polsce

Polski rząd planuje wprowadzić wyższe ceny tranzytowe na rosyjski gaz po wygaśnięciu obecnie obowiązującej umowy w maju 2020 r. Portal Energetyka 24 komentuje reakcje na to rosyjskich mediów.

Dziennikarz portalu Energetyka 24 komentuje reakcję prasy rosyjskiej na przebieg negocjacji dotyczących opłat tranzytowych za transportowany przez Polskę rosyjski gaz. W maju 2020 roku kończy się umowa na tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę. Obecne stawki tranzytowe są wielokrotnie niższe niż rynkowe i rząd zapowiada ich podniesienie. Rosjanie uznają polskie plany za nieakceptowalne, a negocjacje nie przynoszą rezultatu.

Gazociągiem jamalskim przesyłane jest 29 mld m3 gazu do Niemiec. To kwestia biznesowa. Będziemy starali się doprowadzić do tego, by nie odbywało się za darmo jak w tej chwili. 21 mln dochodu rocznie wobec tych miliardów przesyłanych 660 km to jest zero.

Powiedział 14 sierpnia pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski w rozmowie z dziennikarzami, cytowany przez money.pl. Tak niska opłata tranzytowa jest rezultatem nieprofesjonalnych negocjacji  z Rosją prowadzonych w imieniu Polski przez ministra gospodarki Waldemara Pawlaka  w latach 2009-2010. Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2013 r. wykazał liczne uchybienia popełnione przez polskich negocjatorów w tej sprawie, wśród których są: negocjowanie spraw bez umocowania w instrukcji negocjacyjnej, wykraczanie poza wytyczne o charakterze wiążącym, akceptowanie rozwiązań korzystnych dla Gazpromu, bez próby uzyskania symetrycznych korzyści i wiele innych.

Cytowany przez Rossijską Gazietę zastępca przewodniczącego komisji Dumy Państwowej ds. energetyki Igor Ananskich stwierdził, że choć chęć podniesienia opłat tranzytowych przez Polaków jest zrozumiała, to „nasi polscy koledzy rozumieją, że odpowiednio zostanie też podniesiona cena gazu, w związku z czym sądzę, że nie będzie wielkich podwyżek opłat tranzytowych”.

Zyski Polski z przesyłu rosyjskiego gazu rzeczywiście wyglądają skromnie. Wystarczy wspomnieć, że sąsiednia Ukraina za tę samą działalność otrzymuje 2-3 mld USD.

Plany polskiego rządu w artykule „Polskie marzenie” opublikowanym na łamach Izwiestii krytykuje również analityk i wicedyrektor Instytutu Narodowej Energetyki Aleksandr Frołow. Jednocześnie autor argumentuje, że wzrost taryfy przesyłowej byłby niezgodny z umową międzynarodową regulującą tę kwestię i byłaby „zamachem na własność Gazpromu”. Jak komentuje Maciej Zaniewicz z Energetyka 24, Rosjanin zdaje się przy tym nie zauważać, że Gazprom posiada jedynie 48% udziałów w firmie EuRoPol Gaz, będącej właścicielem polskiego odcinka gazociągu. Dokładnie tyle samo udziałów ma polski PGNiG.

Pozycja negocjacyjna Polski jest dzisiaj silniejsza niż dekadę temu. Choć nie możemy sobie pozwolić na całkowite wstrzymanie tranzytu, to można sobie wyobrazić taki scenariusz, gdy zostaje podpisana umowa krótkoterminowa na umiarkowanie korzystnych warunkach, na czas do 2022 roku, gdy Polska nie będzie musiała importować gazu z Rosji. Wówczas Polska nie będzie już musiała przedłużać umowy, zwłaszcza że aktualnie zyski z tranzytu gazu rosyjskiego są raczej symboliczne i ich utrata nie miałaby żadnego znaczenia dla polskiego budżetu.

A.P.