Porozmawiajmy o sporcie – Paweł Nastula opowiada swoją historię – 06.11.2022 r.

od lewej: Dariusz Rudnik, Paweł Nastula i Grzegorz Milko | fot.: Radio Wnet

Gośćmi audycji Grzegorza Milko są: Paweł Nastula, Dariusz Rudnik i Andrzej Michalczuk.

Andrzej Michalczuk – legendarny piłkarz Widzewa Łódź opowiada o meczu Widzewa z Radomiakiem i o tym, jak w dobie wojny wyglądają rozgrywki ligi piłkarskiej na Ukrainie.

Paweł Nastula, wspaniały judoka, mistrz olimpijski z ’96 r., dwukrotny mistrz świata i zawodnik MMA, opowiada o swojej długiej karierze – pełnej sukcesów, jednak pojawiały się w niej też te trudniejsze chwile.

Dariusz Rudnik – judoka, którego mentorem jest Nastula, opowiada o specyfice swojej dyscypliny.

Wszystkich wydań audycji można odsłuchać tutaj.

Rozpędzeni jak tornado! Wisła Płock bezlitośnie nokautuje kolejnych rywali – czy może powalczyć o puchary?

Fot.: Kamil Kowalik, Radio Wnet

Wisła Płock pokonała Miedź Legnica 4:1. Jest to czwarte z rzędu zwycięstwo drużyny Pavola Staňo. Zespół z Mazowsza po 4 kolejkach Ekstraklasy pozostaje jedynym niepokonanym zespołem.

Chyba nie było eksperta, który przed startem sezonu widziałby Wisłę Płock na fotelu lidera. Oczywiście dopiero 4 spotkania za nami, więc nie ma sensu chłodzenie szampanów. Nie zmienia to jednak faktu, że płocczanie mogą być bardzo zadowoleni z postawy swojego zespołu. Każde z dotychczasowych zwycięstw zostało osiągnięte w imponującym stylu.

W 4 meczach Wisła zdobyła 14 goli, co daje niebywałą wręcz średnią: 3.5 gola na mecz. Sama straciła zaledwie 2 bramki. 

Trudno powiedzieć, czy jest to tylko chwilowa zwyżka formy, czy długotrwały trend. Z pewnością pozytywnie na jakość gry drużyny Pavola Staňo wpłynęły letnie transfery. Hiszpan Davo sieje spustoszenie w obronie przeciwnika – strzelił już 4 gole, dokładając do tego 2 asysty.

W niewiarygodnej formie jest nominalny obrońca Kristian Vallo. Poprzedni sezon może zaliczyć do udanych, ale jego obecnych osiągnięć nikt się nie spodziewał. Decyzja o przesunięciu go bliżej bramki rywali okazała się strzałem w dziesiątkę – strzela gole i obsługuje podaniami kolegów. Jego braki w defensywie są mniej widoczne, za to Słowak prezentuje ciekawy wachlarz zagrań z przodu.

„Myślę, że szanse na występ Wilfredo Leona na MŚ są coraz większe” – mówi Sara Kalisz, dziennikarka TVP Sport

Istotnym elementem ofensywy Wisły jest także wieloletni ligowiec Rafał Wolski. Po nieudanej przygodzie za granicą udowadnia, że dalej jest wyróżniającym się na tle Ekstraklasy zawodnikiem. Wolski dobrze uzupełnia się z innym byłym piłkarzem Legii Warszawa – Dominikiem Furmanem. Być może teraz będą święcić triumfy w innym klubie z Mazowsza.

Gra płockiego zespołu jest atrakcyjna dla oka. Dlatego niezależnie od tego czy uda im się utrzymać formę czy nie, warto włączyć czasem mecz Wisły Płock. Jest niewiele rzeczy, które bardziej relaksują niż mecz Ekstraklasy w ciepłe, sierpniowe popołudnie.

Co więcej za rozwojem sportowym klubu wreszcie zaczyna nadążać infrastruktura. Stary stadion w Płocku był już mocno wysłużony i nie przystawał do ekstraklasowej rzeczywistości. Nowy obiekt jest już w zaawansowanym stadium budowy i ma być oddany do użytku w tym sezonie. Pomieści on 15 tysięcy kibiców. Otwarcie będzie dużym wydarzeniem dla całego Płocka. Władze klubu podkreślają, że jest to zdecydowany krok na drodze rozwoju klubu.

S.O.

Raków zdobywcą Superpucharu. Jednak mecz nie był super…. – felieton Grzegorza Milko

Tomáš Petrášek, autor: Werner100359, CC BY-SA 4.0

Lech przegrał mecz o Superpuchar Polski z Rakowem 0-2, mimo tego, że grał u siebie, w Poznaniu. W starciu mistrza ze zdobywcą Pucharu Polski, lepsi ci drudzy.

Klub z Poznania prosił PZPN o inny termin, ze względu na czekający ich rewanż z Karabachem w Baku. Centrala się nie zgodziła, więc Lech zagrał w głęboko rezerwowym składzie i poległ. Trener Papszun (Raków), wypowiadał się, że roszczenia poznaniaków są nieuzasadnione, trzeba grać, wtedy kiedy termin jest wyznaczony. I tu nie zgodzę się z panem Markiem, mimo całego szacunku.

Superpuchar, owszem ważny, ale jednak „dodatek do kapelusza”. Puchary to sól klubowej piłki. Wszystkie polskie kluby, łącznie z Lechem i Rakowem, powinny mieć komfort przygotowania się do starć z europejskimi rywalami. Superpuchar mógł poczekać, Karabach Agdam, żądny rewanżu, nie zaczeka!

Okazuje się że trener John van den Brom nie dysponuje dwoma równymi jedenastkami, tym bardziej oszczędzał swoich najlepszych graczy, kosztem widowiska z „Medalikami”.

Czytaj także:

Sławomir Peszko się wygadał. Do 15 lipca Lewy będzie zawodnikiem Barcelony! – mówi menedżer piłkarski Daniel Kaniewski

Szkoda, że PZPN nie przewidział tej sytuacji, bo widzowie meczu Lech-Raków, dostali półprodukt, a przecież tak bardzo dba się o to żeby kibic był raczony najlepszym widowiskiem, tu nie był.

Od pewnego czasu Lech i Raków, delikatnie mówiąc, nie kochają się, co widać na każdym kroku, ale murawa jest najlepszym polem do udowodnienia kto jest lepszy. Tym bardziej termin powinien odpowiadać obu stronom.

Może za rok już nie będzie typowo „polskich” wojenek i Superpuchar będzie super, tym bardziej w 40. rocznicę pierwszego meczu o to trofeum.

Historyczny mecz rozegrano w 83 r w Gdańsku, Lechia pokonała Lecha 1-0, a gola strzelił pod koniec meczu Jerzy Kruszczyński.

Później mecze miały szczytny cel i nazywały się Superpuchar Gloria victis ( z łac. chwała zwyciężonym)

Zobacz także:

Porozmawiajmy o sporcie – 03.07.2022 r.

Spotkania nie były rozgrywane cyklicznie, czasami zdarzały się kilkuletnie przerwy. Z takich najbardziej pamiętnych meczów, w ’94 roku w Płocku Legia pokonała ŁKS 6:4. 2000 rok to zwycięstwo Polonii Warszawa nad Amiką 4-2, by po roku Czarne Koszule uległy Wiśle Kraków 3:4, w Starachowicach. Osiem lat później w Lubinie Biała Gwiazda przegrywa w rzutach karnych z Lechem 3:4.

Kolejorz powetował sobie porażkę wielkim zwycięstwem nad Legią 3-1 na swoim stadionie. A rok później rozgromił wojskowych i to w Warszawie 4-1.

Co ciekawe Legia w latach 2012 – 2021 przegrała wszystkie finały w których uczestniczyła ( w sumie 8!). Raków pokonał warszawian rok temu po rzutach karnych, by w tym roku obronić trofeum, we wspomnianych okolicznościach.

Może warto wrócić do charytatywnego celu rywalizacji, na jakiś fundusz, czy też najbardziej potrzebujących, wtedy takie spotkanie będzie miało większy prestiż.

Na koniec kartka z historii, o której już pisaliśmy. Dokładnie 10 lipca 82 r. 40 lat temu zostaliśmy 3-cią drużyną świata. Dziś rzecz niewyobrażalna w naszej piłce. Tym bardziej pamiętajmy.

Grzegorz Milko

Czytaj także:

Mija 40 lat od Mundialu w Hiszpanii. Polska została trzecią reprezentacją świata

Lech Poznań traci trenera. Maciej Skorża żegna się z drużyną mistrza Polski

Kibice Lecha Poznań/Źródło: Wikimedia

Maciej Skorża poinformował zarząd klubu, że nie będzie w stanie kontynuować pracy. Powodem są sprawy osobiste trenera.

Maciej Skorża przejął ponownie poznańską drużynę w kwietniu 2021 roku w trakcie niezbyt udanego dla Lecha sezonu. Na stanowisku zastąpił Dariusza Żurawia. W minionym sezonie udało mu się zdobyć mistrzostwo Polski i zakwalifikować się do finału krajowego pucharu, gdzie jego drużyna ostatecznie przegrała z Rakowem Częstochowa.

Zarząd Kolejorza chciał kontynuować współpracę z trenerem, zważywszy na dobre rezultaty osiągane przez drużynę pod jego wodzą. Na przeszkodzie stanęły sprawy osobiste trenera.

Niestety, muszę w tym momencie zrezygnować z projektu Lech i z piłki nożnej w ogóle. Chciałbym bardzo mocno podziękować prezesom Piotrowi i Karolowi, dyrektorowi Tomkowi Rząsie i innym moim współpracownikom, a także piłkarzom, którzy wykonali na boisku fantastyczną pracę, za to jak mnie wspierali w ostatnim czasie, było to dla mnie ogromnie wzruszające.

Skomentował na łamach klubowych mediów Maciej Skorża. Podziękowania trenerowi przekazał prezes klubu Karol Klimczak:

Chcemy gorąco podziękować trenerowi Maciejowi Skorży za to co zrobił dla klubu. Za jego ciężką pracę, pasję, zaangażowanie. Drugi tytuł mistrzowski zdobyty pod jego wodzą na 100-lecie Lecha i te wielkie emocje z nim związane na zawsze pozostaną z nami.

Poznańskiego Lecha czekają więc trudne tygodnie. Na miesiąc przed startem eliminacji do Ligi Mistrzów traci swojego szkoleniowca. Dodatkowo z klubem pożegnał się utalentowany skrzydłowy Jakub Kamiński.

K.B.

Źródło: lechpoznan.pl

Kosta Runjaić nowym trenerem Legii Warszawa

Oficjalna piłka EURO 2020 / Fot. Ik ben groot, Wikimedia Commons

Kosta Runjaić podpisał dziś kontrakt ze stołecznym klubem. Były szkoleniowiec Pogoni Szczecin związał się z Wojskowymi umową obowiązująca do końca sezonu 2023/2024.

Nowy trener Legii Warszawa przez ostatnie pięć lat trenował Pogoń Szczecin. Od 2019 roku rokrocznie zajmował miejsce na podium Ekstraklasy. Szczególnie udany był dla niego obecny sezon, kiedy to jego drużyna bardzo długo biła się o zdobycie mistrzostwa Polski. Teraz Niemiec podjął się trudnej misji wyciągnięcia stołecznej drużyny z kryzysu i przywrócenia jej dawnego blasku.

Decyzja o zatrudnieniu Kosty Runjaicia była odpowiednio analizowana i poprzedzona uważną analizą kandydatów, opartą na moich kryteriach. Poznaliśmy jego warsztat trenerski, metodologię pracy i wymagania wobec zawodników, ale też jego plan na rozwój drużyny. Decyzja miała więc charakter racjonalny, a nie emocjonalny.

Mówił na łamach Legia.com dyrektor sportowy Legii Warszawa Jacek Zieliński. Dodał, że pion sportowy klubu dołoży wszelkich starań, aby stworzyć trenerowi jak najlepsze warunki do pracy.

K.B.

Źródło: Legia.com

Piłka nożna: Polska ekstraklasa od sezonu 2021/22 powiększona do 18 zespołów

Decyzja Polskiego Związku Piłki Nożnej jest realizacją postulatu biedniejszych ekstraklasowych klubów.

Jednogłośnie podjęto uchwałę dotyczącą systemu rozgrywek Ekstraklasy od sezonu 2021/2022. W lidze będzie występowało 18 drużyn, które rozegrają 34 kolejki.W oficjalnym komunikacie Polskiego Związku Piłkin Nożnej czytamy:

Zmiana formatu rozgrywek została zaproponowana przez kluby na czwartkowym spotkaniu z przedstawicielami PZPN.

Powiększenie Ekstraklasy do 18 zespołów jest powrotem do dawnej ligowej formuły. Systemem tym grano w latach 1991-1998. Ligę opuszczały wówczas cztery najsłabsze zespoły. Później zmniejszono rozgrywki do 16 ekip, a w sezonie 2003/2004 nawet do 14. W sezonie 2001/2002 liga była podzielona na dwie grupy. 4 najlepsze drużyny z każdej z nich formułowały grupę mistrzowską, 4 najsłabsze – grupę spadkową.

PZPN w komunikacie wyraził również gotowość do uczestnictwa w spotkaniach i konsultacjach dotyczących wszelkich aspektów zawodowej piłki nożnej w Polsce.

A.W.K.

Legia Warszawa obroniła tytuł mistrza Polski w piłce nożnej. Emocje trwały do końcowych gwizdków starć ostatniej kolejki

Legia Warszawa po raz 12 w historii zdobyła tytuł mistrzowski. W ostatniej kolejce ekstraklasy zremisowała u siebie z Lechią Gdańsk 0:0 i w końcowej tabeli o dwa punkty wyprzedziła trzy kolejne kluby.

Przed rokiem „Wojskowi” również wywalczyli tytuł w ostatniej kolejce. Wtedy też, na stulecie klubu, cieszyli się z dubletu, ale w tym sezonie z Pucharu Polski odpadli już w 1/16 finału. Trofeum wywalczyła Arka Gdynia.

Drugie miejsce – najlepsze w historii klubu – zajęła Jagiellonia, która zremisowała w Białymstoku z Lechem 2:2. Poznaniacy uplasowali się na trzeciej pozycji i te trzy zespoły, a także Arka, będą reprezentować Polskę w pucharach europejskich. Lechia zajęła czwarte miejsce. Warto zaznaczyć, że trzy kluby zajmujące miejsca 2-4 zakończyły sezon z identyczną liczbą punktów.

W piątek po raz ostatni w tym sezonie rywalizowała grupa spadkowa. Do Ruchu Chorzów, który szansę na utrzymanie w elicie stracił już wcześniej, dołączył Górnik Łęczna. Ich miejsce zajmą debiutująca w ekstraklasie Sandecja Nowy Sącz oraz 14-krotny mistrz Polski Górnik Zabrze.

 

pap/aa