Wizerunki Sądu Ostatecznego powinny dziś przedstawiać chmury pyłu lecące na apel / Piotr Witt, „Kurier WNET” 101/2022

W Credo wyznajemy wiarę w zmartwychwstanie ciał. Czy użytek pieców krematoryjnych zdezaktualizował nieodwołalnie wszystkie obrazy, przedstawiające zmarłych powstałych z grobu na Sąd Ostateczny?

Piotr Witt

Z prochu powstaniesz

Droga ku wieczności najeżona jest dzisiaj trudnościami nieznanymi nigdy dawniej. Za dużo nas żyje na świecie i zbyt wiele umiera. Ogromne nekropolie miejskie, stworzone dwieście lat temu na wyrost – paryska Père-Lachaise, warszawskie Powązki – już lata temu zostały przekształcone w martwe pomniki przeszłości.

Nie przyjmują więcej lokatorów, mimo iż wiele koncesji wykupionych na wieczność wygasło na długo przed końcem wieczności, a towarzyszące im nagrobki rozsypały się w proch, podobnie jak ci, co pod nimi leżą.

Wielu naszych bliźnich wybiera rozwiązanie najprostsze i najmniej kosztowne, zachwalane przez właścicieli krematoriów. „Z prochu powstaniesz, w proch się obrócisz” nigdy nie brzmiało prawdziwiej.

Po zlekceważeniu życia zlekceważono śmierć. Znika istotna część naszej cywilizacji. Sposób postępowania ze zmarłymi wyraża bowiem pewną filozofię kolektywną i podlega modzie, jak krój sukien i forma kapeluszy. Z form pochówku archeolodzy rekonstruują zaginione światy, jak Georges Cuvier rekonstruował przedpotopowe zwierzęta z żuchwy i paru kości wykopanych na wzgórzu Montmartru.

„Mniej więcej wszystko, co wiemy o starożytnym Egipcie, pochodzi z sześćdziesięciu odkrytych grobów”… wyznał pod koniec życia profesor Kazimierz Michałowski. I znakomity egiptolog dodał: „To tak, jakby z jednej kwatery Powązek wysnuć opowieść o życiu codziennym w Warszawie”. Co się tyczy najstarszych znanych przodków nas – Polan, badacze przeszłości nazwali ich plemieniem pucharów lejkowatych, od potężnych kielichów wydobytych w okolicach Biskupina.

Co pozostanie po naszych pokoleniach? Popiół, jak z mebli Ikei?

W Credo wyznajemy wiarę w zmartwychwstanie ciał. Czy użytek pieców krematoryjnych zdezaktualizował nieodwołalnie wszystkie obrazy, przedstawiające zmarłych powstałych z grobu na Sąd Ostateczny?

Pod tym względem królowie Francji, uprzywilejowani za życia, zachowali przywileje także później. Na głos trąb podniosą się ze wspaniale rzeźbionych sarkofagów w bazylice świętego Dionizego. Młodsza linia – Orleanowie – urządzili na jej wzór swoją własną nekropolię w mieście Dreux, niedaleko Paryża. Ale, ale! Głos trąb, którymi aniołowie zwołają na apel, czyżby miał dotyczyć wyłącznie lokatorów grobowców? Na Père-Lachaise i na Powązkach łatwo aniołowi rozpoznać denata. Każdy ma adres – aleja taka to a taka, rząd, numer, daty główne wypisane na nagrobku, jak w dowodzie osobistym, często także zawód i stanowisko. Niektórzy zabierają ze sobą na tamten świat nawet ordery.

Ale po czym rozpoznać osobę w ziarnku prochu? I gdzie go szukać – tego ziarnka rozsypanego w morzu albo w głębi Czarnego Lasu? Problemy tożsamości dotyczą zmarłych tak samo, jak żywych.

Francuzi mówią o sobie, że są narodem indywidualistów. Że niby każdy jest osobowością niepowtarzalną, różną od innych Francuzów, a już zupełnie odmienną od cudzoziemców, którzy wszyscy są do siebie podobni. Każda taka autoreklama wydaje się podejrzana. Służy zazwyczaj do pokrycia cech mniej chwalebnych. Rozmyślając o rozmaitości naszego gatunku ludzkiego, filozof Michał Montaigne zauważył, że gdyby wszyscy ludzie byli identyczni, nie można by odróżnić człowieka od człowieka, ale zaraz potem dodał – gdyby między ludźmi nie było żadnego podobieństwa, nie można by odróżnić człowieka od świni. Mówimy o bliźnim – bliźni, lecz nie mówimy – bliźniak.

Indywidualiści Francuzi? Im dłużej wśród nich żyję, tym mocniejszego nabieram przekonania, że nie ma w Europie narodu bardziej potulnego, karnego, poddającego się łatwiej nakazom władzy.

Podobieństwo ludzi od zawsze spędzało sen z oczu wszelkim władzom świata, a zwłaszcza policji. Jak rozpoznać poszukiwanego wśród tłumu jemu podobnych? Podczas oblężenia gniazda herezji katarskiej – miasta Bezier u podnóża Pirenejów, legat papieski Arnaud Amaury, pytany przez zakłopotanych rycerzy, po czym odróżnić dobrego katolika od heretyka, poradził krótko: „Zabijajcie wszystkich, Pan Bóg rozpozna swoich”.

Łatwo powiedzieć. Policja nie może sobie pozwolić na luksus czekania na Sąd Ostateczny. Imano się innych sposobów. Po wojnach napoleońskich „Kurier Warszawski” zamieścił rysopis poszukiwanego, zbiegłego chłopa pańszczyźnianego. „Wyraża się po francusku, niemiecku, rosyjsku, polsku i po łacinie. Koszałki plecie”. Mimo zignorowania cech fizycznych, charakterystyka wydała mi się celniejsza od rysopisów w paszportach wprowadzonych wzorem rosyjskim.

„Wzrost 170 cm, waga 55 kg, włosy ciemnoblond, oczy szare” – opisał Fryderyka Chopina w paszporcie policjant Królestwa Polskiego. Charakterystyka pasująca do wielu. Mój przyjaciel Rafał Blechacz posiada te same cechy fizyczne – wzrost, wagę, kolor włosów i oczu i również jest pianistą.

W oczach straży granicznej mógłby uchodzić za Chopina. Gdy tymczasem drugiego chłopa pańszczyźnianego, który by znał kilka języków, trudno byłoby znaleźć, chociaż koszałki plotło wielu.

Co gorsza, istnieją przecież bliźnięta, zauważono nawet łudzące podobieństwo osób niepowiązanych węzłami krwi. W moich latach chudych uczęszczałem chętnie paryskie wernisaże artystyczne, gdzie zawsze można było zjeść kilka kanapek i napić się trochę wina. Spotykałem tam przy bufecie osobnika łudząco podobnego do Andrzeja Dobosza, a także wysokiego mężczyznę o majestatycznym wyglądzie. Zwracaliśmy się do niego z szacunkiem „mon general”, gdyż ze względu na uderzające podobieństwo do generała de Gaulle’a zagrał niegdyś niemy epizod w głośnym filmie Szakal. To ten, którego Szakal ma zastrzelić.

Każdego roku zbiera się klub sobowtórów Johnny’ego Hallydaya. Kilkudziesięciu facetów, niektórzy wręcz identyczni ze zmarłym. A makijaż? A operacje plastyczne? Sobowtóry były zmorą policji całego świata, dopóki nie odkryto linii papilarnych. A jednak fizycznie różnimy się od siebie – mógł stwierdzić z triumfem Sherlock Holmes; a jednak każdy z nas jest inny.

Dzisiaj metody opisane przez Conan Doyle’a zapadły w otchłań wieków, podobnie jak jego książki. Odkrycie DNA uczyniło prawdopodobną nie tylko misję aniołów Sądu Ostatecznego, ale także dopomogło w rozwiązywaniu zagadek doczesnych. Mosad – wywiad izraelski – rozpoznał Eichmanna ze śladów jego potu pozostawionych na szklance.

Nie przeceniałbym jednak wartości odkryć nauki dla potwierdzenia prawdy wiary. Święty Augustyn przestrzega przed oddawaniem się rozpaczy zakonnicę Sebag, opłakującą śmierć brata. – Długą żałobę pozostawmy poganom – pisze biskup Hippony. My jesteśmy chrześcijanami i wiemy, że mamy duszę nieśmiertelną.

Profesor mikrobiologii po zbadaniu śladów krwi i potu pozostawionych przed wiekami na całunie turyńskim określił z wielką dokładnością cechy fizyczne zmarłego, odpowiadające znanym rysopisom Chrystusa. Opowiadając o swoich odkryciach papieżowi, uczony argentyński popadł w wielki ferwor. Zachęcony życzliwym przyjęciem, wspomniał nawet o możliwości wskrzeszenia Pana Jezusa ze śladów pozostawionych na całunie. Jan Paweł II z właściwą sobie dobrocią pobłogosławił go na dalszą drogę, po czym nakazał biskupom nie dopuszczać geniusza do całunu pod żadnym pozorem.

Królowie Francji obserwowali zwyczaje pogrzebowe zapożyczone od kultu relikwii. Przed powierzeniem ziemi swojej doczesnej powłoki kazali fragment umieszczać oddzielnie. Serce wyjęte z piersi zawieszano w kościele (Saint Paul na ulicy Rivoli), w pudełeczku ze złoconego srebra. Przezorny zwyczaj pozwolił niedawno, po dwustu latach od rewolucji, zakończyć spór o tożsamość zamordowanego dziecka – następcy tronu Ludwika XVII. Z fragmentu organu odczytano jak z książki wiek, pokrewieństwa, przebyte choroby… Wszystko to zapisane w maleńkiej drobince DNA, widocznej tylko przez mikroskop elektronowy. W porównaniu z nią ziarnko prochu po nas będzie wielkości Encyklopedii Brytyjskiej.

Współczesne wizerunki Sądu Ostatecznego powinny przedstawiać chmury pyłu lecące na apel. A zresztą koniec świata, miejmy nadzieję, nie jest jeszcze na dziś, ani nauka nie powiedziała ostatniego słowa. Trąby anielskie na razie spoczywają w futerałach.

Artykuł pt. „Z prochu powstaniesz” Piotra Witta, stałego felietonisty „Kuriera WNET”, obserwującego i komentującego bieżące wydarzenia z Paryża, można przeczytać w całości w listopadowym „Kurierze WNET” nr 100/2022, s. 3 – „Wolna Europa”.

Piotr Witt komentuje rzeczywistość w każdy czwartek w Poranku WNET na wnet.fm.

 


  • Listopadowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł Piotra Witta pt. „Z prochu powstaniesz” na s. 3 „Wolna Europa” listopadowego „Kuriera WNET” nr 100/2022

Salon Biznesu i Kultury Genius Loci 2020. Tomaszewski: Udało się zaprosić najlepszych naukowców i architektów

Ceramika, przyszłość architektury i innowacje. Konrad Tomaszewski o tegorocznej edycji Salonu Genius Loci, która będzie miała miejsce w dniach 27-29 września w Szklarskiej Porębie.

Udało mi się w tym roku zaprosić najlepszym naukowców, fantastycznych architektów, chociażby pani prof. Kuryłowicz.

Konrad Tomaszewski przypomina, że nasz kraj jest jednym z najlepszych, jeśli chodzi o ceramikę. Przypominać będzie o tym tegoroczna edycja  Salonu Biznesu i Kultury Genius loci.

Zakłady bolesławieckie dziesiątki lat eksportują piękną ceramikę bolesławiecką.

Pierwszy dzień, odbywający się pod patronatem ministra nauki i szkolnictwa wyższego Wojciecha Murdeka, poświęcony będzie wywiadom i panelom dyskusyjnym. Uczestnicy będą mogli się m.in. dowiedzieć jak ustalić swoją genealogię na podstawie DNA. Bardziej zainteresowani sztuką będą zaś mogli podziwiać rzeźby ceramiczne autorstwa Władysława Garnika, „nestora polskiej ceramiki”, który nawet po przekroczeniu 90. roku życia nie przestaje być aktywnym.

Będzie można również zobaczyć prace chociażby pana Gwiazdy, który jest fantastycznym warszawskim rzeźbiarzem i który potrafi zrobić naprawdę cuda.

Poniedziałek poświęcony będzie innowacjom, którym patronuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Zaprosiło ono „najciekawszych swoich beneficjentów”, wśród których jest

Firma SensDX która opracowała i wdraża w tej chwili na rynek urządzenia, które w ciągu kilku minut chcą kupować każdego człowieka pod kątem wszelkiego typu chorób dróg oddechowych, również Covid, który nam tak bardzo życie psuje.

Ostatni dzień Salonu Genius Loci poświęcony będzie przyszłości polskiej architekturze. O tym jak ją widzi za „5, 10, lub 50 lat” opowiadać będzie w Szklarskiej Porębie „top ten polskiej architektury”. Konrad Tomaszewski opowiada o tym, co się zmieniło w jego życiu artystycznym od czasu jego poprzedniej rozmowy z Radiem Wnet. Prace artysty wystawione zostały wśród prac najlepszych szklarzy w Muzeum Narodowym w Poznaniu.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Twórca pierwszych „edytowanych genetycznie” dzieci skazany. Chiński badacz pójdzie na 3 lata do więzienia

W 2018 r. chiński naukowiec He Jiankui poinformował o zmodyfikowaniu DNA dwóch bliźniaczek. Genom Lulu i Nany został poddany edycji przy pomocy CRISPR/Cas9 na etapie zapłodnienia.

Zmiany dokonane w DNA dziewczynek, w warunkach zapłodnienia in vitro, miały na celu uodpornienie je na wirus HIV przekazanego im przez chorego na AIDS ojca. Metoda opracowana przez zespół badacza opiera się na wymianach nukleotydów w DNA. O swoich dokonaniach naukowiec pochwalił się 25 XI 2018 r. w materiale na portalu YouTube. W badaniach He wspierali Zhang Renli i Qin Jinzhou. O naukowcach tych sąd w Shenzhen, cytowany przez chińską agencję Xinhua wypowiedział się, że

Szukając sławy i bogactwa celowo naruszyli regulacje krajowe dotyczące badań naukowych i leczenia.

He Jiankui otrzymał karę trzech lat więzienia i trzech mln yuanów grzywny (430 tys. dol.). Pozostali otrzymali karę 18 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata i karę grzywny w wysokości 500 tys. yuanów.

Technologia pozwalająca na dokonywanie zmian genetycznych w chwili zapłodnienia jest zakazana w wielu krajach z powodów etycznych. Według sądu naukowcy z uniwersytetu w Shenzen dopuścili się przekroczenia norm etycznych i naukowych.

Jak pisała w rok temu 'Polityka” wokół eksperymentu istnieje wiele wątpliwości. Według analizy tygodnika, tylko jedna z bliźniaczek zyskała odporność na wirusa ( tylko w przypadku jednej z nich do edycji doszło na obu kopiach genu, odziedziczonych od matki i ojca). Co więcej nie wiadomo jakie skutki uboczne może przynieść edycja genu.  Na możliwe nieplanowane mutacje zwraca uwagę badanie o którym na początku grudnia br. pisał „the Guardian”. „Polityka” zauważa, także, iż w przypadku w którym tylko ojciec jest nosicielem, jego nasienie można (w zapłodnienia in vitro) oczyścić z wirusa w ramach specjalnej procedury. Jeśli by jednak eksperyment się udał dziewczynki odporne byłyby także na wirusa po narodzinach, tzn. nie zaraziłyby się od ojca w wyniku np. przypadkowego kontaktu z jego krwią.

A.P.

Jastrzębski: szczątki Al-Baghdadiego rzekomo zatopiono, Chamenei krytykuje demonstracje w Iraku i Libanie

Czy Abdullah Qardash zostanie następcą Al-Baghdadiego, mimo że jeszcze nie wykazano jego pokrewieństwa z Mahometem?

Al-Jazeera

1. Amerykanie ujawniają jak odkryli kryjówkę Al-Baghdadiego, a Kurdowie tłumaczą jak zabezpieczono jego materiał genetyczny 

Trzech oficjeli USA poinformowało, że szczątki przywódcy ISIS Abu Bakra Al-Baghdadiego zostały pogrzebane w morzu zgodnie z przepisami prawa muzułmańskiego. Al-Baghdadi zginął w akcji przeprowadzanej w sobotę przez amerykańskie siły specjalne. Według Waszyngtonu, terrorysta popełnił samobójstwo, detonując noszony przez siebie pas szahida.

Przywódca ISIS ukrywał się w pobliżu północno-zachodnio syryjskiej miejscowości Barisza.


Komentarz: Jeżeli rzeczywiście Al-Baghdadi został pogrzebany zgodnie z prawem muzułmańskim, to musiało się to odbyć w jeden z dwóch następujących sposobów.

1. Ciało należało umieścić pomiędzy dwoma deskami, następnie wszystko mocno związać. Ciało wypychano na wodę, aby mogło dodryfować do brzegu, gdzie mogłoby zostać odnalezione przez muzułmanina i pogrzebane z twarzą zwróconą w kierunku Mekki. Nawet jeżeli trafiłoby do kraju innowierców, to zakładano, że istniałaby większa szansa, że znajdzie je muzułmanin i pogrzebie, niż gdyby ciało zatopiono. Takie postępowanie sugeruje Shihabuddin Abu al-’Abbas Ahmad ibn an-Naqib al-Misri – autor podręcznika szafiickiej szkoły interpretowania prawa muzułmańskiego;

2. Drugi sposób zakłada przywiązanie ciężarka do nóg zwłok i zatopienie ich w morzu, możliwie w miejscu nieuczęszczanym przez zwierzęta mięsożerne.

Mimo wszystko, najbardziej preferowany jest pochówek na lądzie.


Nie ujawniono szczegółów miejsca, w którym przeprowadzono obrządki pogrzebowe. Szczątki Al-Baghdadiego najprawdopodobniej zostały wyrzucone z pokładu samolotu przelatującego nad morzem.

Amerykański generał Mark Alexander Milley powiedział, że szczątki Al-Baghdadiego zabrano do ufortyfikowanego obiektu, gdzie przeprowadzono badania DNA, które potwierdziły tożsamość martwego.

Tymczasem doradca z ramienia Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) Polat Dżan powiedział, że syryjskie źródła weszły w posiadanie odzieży wierzchniej Al-Baghdadiego, z których pobrano materiał genetyczny w celu potwierdzenia lub odrzucenia tożsamości Al-Baghdadiego.

Polat Dżan wspomniał, że SDF współpracowało z CIA od 15 maja w celu zlokalizowania Al-Baghdadiego. To właśnie SDF potwierdziło, że Al-Baghdadi przeniósł się z Deir Az-Zoor w Północno-Wschodniej Syrii do Idlib, gdzie został zgładzony.

Dżan dodał, że Al-Baghdadi był gotów lada dzień przenieść się do miejscowości Dżarablus przy granicy turecko-syryjskiej. Dżan powiedział również, że ,,dotarcie do Al-Baghdadiego i doprecyzowanie lokalizacji jego kryjówki było wynikiem działań naszych [kurdyjskich] sił specjalnych. Nasz wywiad był odpowiedzialny za podzielenie się koordynatami i nakierowanie ataku z powietrza oraz sukces operacji.”

 

2. Spadkobierca Al-Baghdadiego

Irako-Turkmena imieniem Abdullah Qardash, pseudonim ,,Niszczyciel” również ,,Profesor”, wskazuje się jako następcę Abu Bakra Al-Baghdadiego i przywódcę ISIS. Qardash ma pochodzić z dystryktu Tall Afar leżącego na wschód od Mosulu w Północnym Iraku.

Wierzy się, że Qardash został namaszczony przez Al-Baghdadiego na swojego następcę już w sierpniu, kiedy to agencja informacyjna Al-A’amaq należąca do ISIS podała, że Al-Baghdadi wskazał Qardasha jako ,,opiekuna muzułmanów”. Niektóre źródła, których tożsamości Al-Jazeera nie podaje, wyrażały się o Al-Baghdadim jako o symbolicznym przywódcy jedynie zatwierdzającym decyzje strategiczne podejmowane przez innych decydentów.

Co się tyczy Qardasha, to był on oficerem wojska irackiego Saddama Husajna. Razem z Abu Bakrem Al-Baghdadim był więziony w zarządzanym przez USA irackim więzieniu Camp Bucca w prowincji Al-Basra. Pełnił funkcję publiczną w strukturach Al-Kaidy.

Według eksperta Fadila Abu Raghifa był bliskim przyjacielem zastępcy Al-Baghdadiego imieniem Abu Ali Al-’Afri zabitego w 2016 roku. Ekspert powiedział również, że Qardash był wyjątkowo okrutny i autorytarny, a także wierny, gdyż to właśnie on jako pierwszy przyjął Al-Baghdadiego po wydarciu Mosulu z rąk ISIS.

Korespondent Al-Jazeery Osama Bin Javaid uważa natomiast, że sukcesja po Al-Baghdadim nie będzie tak gładka, jak ten sobie to wyobrażał. Javaid sugeruje, że może dojść do walk wewnętrznych.

Ekspert Hisham Al-Hashemi stwierdził, że wiadomość o promocji Qardasha na następcę Al-Baghdadiego jest fałszywa. Co więcej, Al-Hashemi powołuje się na źródła z wywiadu irackiego, według których Qardasha nie żyje od 2017 roku.

– W rękach irackich służb znajduje się córka Qardasha. Ona jak i inni jego krewni potwierdzili, że zmarł w 2017 – powiedział Al-Hashemi, dodając, że Qardash nie mógłby zostać kalifem, czyli przywódcą ISIS, gdyż nie jest spokrewniony z plemieniem Kurajszytów (Quraysh), z którego wywodził się prorok Muhammad, a także rzekomo Abu Bakr Al-Baghdadi.

Al-Hashemi wskazuje dwóch innych potencjalnych następców Al-Baghdadiego, przewodniczącego Rady Legislacyjnej ISIS (tzw. Shury) Tunezyjczyka Abu Othmana At-Tunisiego oraz szefa egzekutywy ISIS Saudyjczyka Abu Saleha Al-Juzrawiego znanego również jako Hajj Abdullah.

 

3. Protesty w Iraku trwają mimo okresowej godziny policyjnej i rannych 

Liczba osób ranionych podczas rozpędzania demonstracji w irackich miastach rośnie, a źródła Al-Jazeery w mieście Karbala poinformowały o 4 rannych i zabitych podczas protestów odbywających się w poniedziałek w nocy. W Bagdadzie wojsko wprowadziło godzinę policyjną, która zakończyła się o 6 rano we wtorek. Pomimo godziny policyjnej protestujący nie opuścili Placu Wyzwolenia znajdującego się w sercu Bagdadu.

Tymczasem agencja Reuters podała, że wojsko otworzyło ogień do protestujących w Karbali, używając ostrej amunicji, w wyniku czego zabito 14 osób, 865 zostało rannych.

Protestujący nadal domagają się ustąpienia elity politycznej i walki z korupcją.

 

Reuters

1. Poplecznicy Hezbollahu i Amalu starli się z protestującymi przy barykadzie na głównej ulicy w Bejrucie 

Do zdarzenia doszło we wtorek. Bojówki Hezbollahu i Amal zniszczyły namioty protestujących na moście Ring w celu odblokowania drogi. Musiała ingerować policja. Napastnicy skandowali imię przywódcy Hezbollahu Sayyida Hassana Nasrallaha i Marszałka Parlamentu Nabiha Berriego będącego również przywódcą szyickiego Ruchu Amal.

 

Al-Arabiya

1. Chamenei krytykuje demonstracje w Libanie i Iraku nazywając je ,,rejwachem”

Ajatollah ‘Ali Chamenei opisał w środę demonstracje trwające w Iraku i Libanie jako ,,rejwach nakręcany przez USA i Izrael i kilka innych krajów z regionu” podała Al-Arabiya.

Chamenei powiedział również, według irańskiej agencji informacyjnej Fares, że żądania demonstrujących powinny być spełnione jedynie wewnątrz ram prawnych ich państw.

Irański przywódca wezwał Irakijczyków i Libańczyków do zachowania stabilności ich państw.

Od samego początku demonstracji w Iraku, Chamenei mówił, że stymulują je ,,wrogowie” i że ich celem jest poróżnienie Iraku i Iranu. Chamenei dał wyraz pozycji Iranu wobec trwających niepokojów po tym jak Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (Islamic Revolutionary Guard Corps) został oskarżony o udział w zabójstwach protestujących. Żołnierze Korpusu mieli pomagać irackim siłom bezpieczeństwa rozpędzić demonstrantów oddając w ich kierunku strzały snajperskie i nasyłając swoje bojówki w celu bezpośredniej konfrontacji.

Słyszano jako demonstranci w Iraku wykrzykiwali różne slogany sprzeciwiające się ingerencji Iranu, spośród których najdonośniejszy był ,,Iran barra barra… Bagdad tabqa hurra”, co znaczy “won, won z Iranem… wolnym Bagdad pozostanie”.

 

2. Przywódca tradycjonalistycznego Ruchu Sadrystów w Iraku zasugerował, że ustąpienie rządu ‘Adila Abd Al-Mahdiego da zastrzyk świeżej krwi

Przywódca tradycjonalistycznego i fundamentalistycznego Ruchu Sadrystów w Iraku Muqtada As-Sadr zasugerował, że nie ustąpienie rządu ‘Adila ‘Abd Al-Mahdiego sprawi, że Iraq podzieli los Syrii lub Jemenu.

W swoim tweecie napisał – Uwaga! Ten oto tekst to ostrzeżenie a nie próba zastraszania, albowiem Wy, o ludzie, jesteście ponad strachem. Zwracam się do tych, co się jeszcze nie rozejrzeli i próbuję ostrzeć ich lub przestrzec. Syria, Jemen, a teraz co, [czas na – red.] Irak?!

As-Sadr zapewnił również, że nie sprzymierzy się z Premierem Abd al-Mahdim.


Komentarz: Al-Mahdi jest dobrym przyjacielem i sojusznikiem najsilniejszej partii w Federalnym Regionie Autonomicznego Kurdystanu w Iraku, to jest Kurdyjskiej Partii Demokratycznej (KDP). Jeżeli zostanie usunięty lub sam ustąpi, spodziewać się można pogorszenia relacji między Erbil a Bagdadem.


Z kolei premier odrzucił sugestię As-Sadra i nie zrezygnował z urzędu. As-Sadr odpowiedział na to groźbą poddania pod głosowanie wotum nieufności wobec premiera i zaprosił przywódcę sojuszu Al-Fatah Hadiego Al-’Amriego do koalicji. Al-’Amri przyjął zaproszenie.

 

SANA

1. Syryjskie wojsko Asada ściera się z tureckimi siłami okupacyjnymi 

Syryjskie Siły Zbrojne wdały się w zaciekłe walki przeciwko tureckim siłom okupacyjnym w miejscowości Tell Al-Ward na południowym wschodzie prowincji R’as Al-’Ain. W międzyczasie siły wroga i jego najemnicy z organizacji terrorystycznych pokryły ogniem artyleryjskim cele cywilne. Zbombardowano cele niewojskowe w północnym dystrykcie Tell Tamr, co wywołało ucieczki wielkiej masy ludności.

Siły okupacyjne i najemnicy Turcji zajęły również wioski Al-Mahmoudiya i Ad-Darbou w dystrykcie Ra’s al-’Ayn.

W tym samym czasie Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) wylały znaczne ilości ropy naftowej do wyrobisk ziemnych w północnej części Tell Tamr i podpaliły je w celu unieszkodliwiania tureckiego lotnictwa i uniemożliwienia mu kontynuowania nalotów.

We wtorek wieczorem siły tureckie i jego oddziały najemnicze dokonały ostrzału artyleryjskiego na budynki mieszkalne w wioskach Dabsa i 'Abu Raasiin w dystrykcie Ra’s al-’Ayn w północno-zachodniej części prowincji Al-Haska.

 

Sahra Al-Maghribiya

1. Zgromadzenie Radców zorganizowało pierwszego posiedzenia grupy parlamentarnej ds. bezpieczeństwa żywieniowego Afryki i świata arabskiego 

Marszałek Zgromadzenia Radców Hakim Benchamach, czyli marokańskiej izby wyższej, wezwał członków grupy parlamentarnej, składającej się z przedstawicieli izb wyższych różnych krajów afrykańskich i arabskich, do współpracy mającej na celu walkę z głodem i niedożywieniem.

Podczas inauguracji pierwszego spotkania grupy parlamentarnej, marszałek przypomniał słowa Króla Maroka Muhammada VI jakie padły na szczycie afrykańskim w Addis Abebie w 2017, a brzmiały one następująco:

,,Wiemy, że ani gaz ani ropa nie są w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb odżywczych. Czy bezpieczeństwo odżywcze nie jest największym wyzwaniem jakiemu stawia czoło kontynent afrykański? W istocie bezpośrednie działanie w celu przystosowania rolnictwa afrykańskiego do zmian klimatycznych jest esencją tegoż bezpieczeństwa odżywczego.”

Grupa parlamentarna zgodziła się co do tego, że zła polityka spożywcza jest czynnikiem destabilizującym w Afryce. Spośród 7 miliardów ludzi na świecie 53 miliony cierpi głód.

 

Autor: Maciej Maria Jastrzębski