Czy prezydent miasta może zawiesić Marsz Niepodległości? Komentarz wojewody mazowieckiego

Tobiasz Bocheński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Tobiasz Bocheński wyraża nadzieję, że prezydent Warszawy nie zdecyduje się na zakazanie marszu, mimo że ma prawo to zrobić.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Zabezpieczenia zostały już zapewnione, a wszystkie działania mają na celu zapobieganie prowokacjom i starciom. Prezydent miasta, tak jak w przypadku każdy wójt burmistrz, gdyby się u niego odbywało takie wydarzenie, może przerwać to zgromadzenie, gdyby zaszły przesłanki zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. Nie może tego zrobić z powodu swojego powiedzmy kolokwialnie widzimi się” i mam nadzieję, że nie będzie żadnych tego rodzaju prób ingerowania w przebieg marszu, bo moglibyśmy je odczytywać jako po prostu próbę eskalacji pewnych emocji politycznych, a nie prawdziwą troskę o bezpieczeństwo ludzi – zaznacza wojewoda mazowiecki.

Zobacz także:

Jacek Saryusz-Wolski: Odebranie immunitetu 4 polskim europosłom to akcja polityczna w stylu bolszewickim

Segregacja sanitarna. Siarkowska: debata jest bardzo jednostronna i ograniczona, a właściwie jej nie ma

Gościem „Popołudnia Wnet” jest Anna Siarkowska – posłanka PiS, przedstawicielka ruchu Polska Jest Jedna, o którym opowiada, podkreślając, że nie jest to siła polityczna, a jedynie ruch społeczny.

Anna Siarkowska opowiada o ruchu „Polska jest jedna”. Jak podkreśla, nie jest to żadna siła polityczna, a jedynie ruch społeczny, który ma na celu walkę z segregacją sanitarną.

Naszym celem nie jest przejęcie władzy, tylko grupowanie ludzi, którzy sprzeciwiają się segregacji sanitarnej.

Posłanka informuje, że ruch składa się z ludzi reprezentujących różne środowiska.

Są tutaj przedsiębiorcy, ludzie kultury, dziennikarze i społecznicy.

Kwestią, na którą gość zwraca uwagę jest konieczność debaty publicznej, w której głos zabrałyby obie strony, posługując się argumentami – niestety póki co próżno dopatrywać się takiego rozwoju sytuacji.

Debata jest bardzo jednostronna i ograniczona, a właściwie jej nie ma – na pewno nie w mediach publicznych.

Media publiczne i społecznościowe konsekwentnie usuwają treści nie współgrające z odgórnie narzucaną narracją.

Facebook, Twitter, czy YouTube usuwa treści, które przeczą oficjalnej narracji – że szczepienia są jedyną możliwością walki z pandemią.

Dla Anny Siarkowskiej działania związane z pewnego rodzaju stygmatyzowaniem osób niezaszczepionych są niedopuszczalne oraz niezgodne z polskim prawem.

Mówimy tutaj o tym, że państwo pretenduje do tego żeby decydować o czyimś zdrowiu i dostępie do czyjegoś ciała – jak ją przekroczymy to nie będzie już żadnych barier.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK