Janusz Szewczak: Totalna opozycja liczy na kryzys gospodarczy w Polsce

Były poseł PiS prognozuje dobrą sytuację gospodarczą Polski w okresie światowego spowolnienia. Przedstawia recepty na poradzenie sobie z kryzysem.

Janusz Szewczak polemizuje z zapowiedziami części ekonomistów o zbliżającym się do Polski wielkim kryzysie:

To wszystko są [..] bajki z mchu i paproci. Wzrost powyżej 4% PKB to jest czołówka europejska […]

Były parlamentarzysta dostrzega gorsze wskaźniki m.in. produkcji budowlanej, stwierdza jednak, że to normalny etap cyklu gospodarczego. Popiera plany wspierania innowacyjności przez rząd. Mówi o pozytywnym wpływie programów socjalnych Zjednoczonej Prawicy na polską gospodarkę.

Janusz Szewczak mówi o potrzebie zwiększenia poziomu inwestycji, wskazuje wyzwania w tym zakresie na nadchodzący rok; wymienia Centralny Port Komunikacyjny, przekop Mierzei Wiślanej i modernizację sieci kolejowej.

Gość „Poranka WNET” odnotowuje, że część beneficjentów programu 500+ zaczęli oszczędzać część środków wypłacanych im przez państwo. Twierdzi, że bardziej zagrożone zapaścią ekonomiczną są Niemcy, Włochy i Francja:

Jeśliby prezydent Trump zdecydował się na sankcje handlowe, cła na niemieckie samochody, to będzie to miało natychmiastowe znaczenie dla Niemiec.

Janusz Szewczak stwierdza, że kryzys w Polsce byłby na rękę politykom zwalczającym rząd Zjednoczonej Prawicy:

[…], niektórzy się modlą, z tej totalnej opozycji, żeby wywołać jakieś zjawiska kryzysowe.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego szansy dla Polski na ominięcie kryzysu upatruje w ponownym uprzemysłowieniu kraju. Postuluje budowę fabryki leków i utworzenie polskiego holdingu spożywczego. Mówi również o potrzebie zachęcenia Polaków żyjących na emigracji do powrotu do kraju. Wskazuje na potrzebę wyważenia ochrony interesu przedsiębiorców przy jednoczesnym, znacznym podwyższeniu płac.

Janusz Szewczak odnotowuje pojednawczy wobec opozycji ton obozu rządzącego, mimo skrajnie niekonstruktywnych działań tej drugiej. Podkreśla negatywną rolę części mediów w tej kwestii:

Najsilniejszą opozycją […] była opozycja z Wiertniczej i Czerskiej.

A.W.K

Bank Światowy zapowiada globalne spowolnienie w gospodarce i wylicza szereg zagrożeń dla gospodarek świata

W najnowszej edycji swojego raportu „Global Economic Prospects” Bank Światowy zapowiada spowolnienie wzrostu gospodarczego w skali całego świata do 2,9 proc. I kolejne w przyszłym roku.

Spowolnienie, jak informują analitycy, którzy przygotowali raport, czeka nas w związku z rosnącym zagrożeniem dla perspektyw makroekonomicznych. I może być poważniejsze, niż obecnie zakładane.

Wśród powodów zbliżającego się stygnięcia koniunktury wymienia się spowolnienie w światowym handlu, które jest echem eskalacji napięć handlowych między największymi graczami na międzynarodowej scenie gospodarczej – w szczególności między Chinami a USA.

„Jakkolwiek prawdopodobieństwo recesji w Stanach Zjednoczonych jest wciąż niskie, a spowolnienie w Chinach ma być stopniowe, znacznie słabsza niż oczekiwano aktywność w dwóch największych gospodarkach świata może mieć poważny wpływ na globalne perspektywy gospodarcze” – informuje raport.

Według analityków pracujących przy „Global Economic Prospects” wzrost w gospodarkach rozwiniętych spowolni do 2 proc. w 2019 r., a w 2020 r. do 1,6 proc. To dużo.

Trendu nie powstrzyma wzrost gospodarczy prognozowany w USA, szczególnie, że będzie on wspierany przez pakiet fiskalny – co w konsekwencji doprowadzi jednak, jak uważają analitycy, do większego i bardziej trwałego deficytu budżetowego USA przekładającego się na partnerów handlowych Ameryki.

Po stronie głównych czynników odpowiadających za prognozowane spowolnienie znajdują się także rosnące koszty finansowania zewnętrznego i utrzymująca się niepewność polityczna. Mogą one wpływać na pogorszenie prognoz dla rynków wschodzących oraz gospodarek rozwijających się. Przewidywany wzrost gospodarczy w tej grupie wyniesie 4,2 proc. w tym roku, czyli o 0,3 pkt. proc. mniej niż w poprzedniej prognozie BŚ.

Problemem – i to w skali globalnej – będzie również szara strefa, obecnie odpowiadająca za 30 proc. PKB rynków wschodzących i rozwijających się, oraz za 70 proc. zatrudnienia w tych krajach.