PZPN nie przedłuży kontraktu z Michniewiczem. Lato: nowym selekcjonerem powinien zostać któryś z polskich trenerów

Grzegorz Lato / Fot. Sławek, Wikimedia Commons

Największe sukcesy osiągaliśmy z krajowymi selekcjonerami – przypomina były prezes PZPN, król strzelców mundialu w 1974 r.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Czesław Michniewicz: chyba wcześniej zostaniemy mistrzami świata w deprecjonowaniu wszystkiego, co się udało

Featured Video Play Icon

„Totalna bzdura” – mówi Czesław Michniewicz o rzekomym konflikcie z Cezarym Kuleszą. Gość Grzegorza Milko żartuje, że wspomnieniom z mundialu nadałby tytuł „Przeminęło z wiatrem”.

Wysłuchaj całej rozmowy:

 

Czesław Michniewicz na antenie Radia Wnet odniósł się do kontrowersji związanych z jego kadrą. Nazywa je „sztucznymi problemami”.

Dzisiaj świat jest tak skonstruowany, że jak oni jechali na wczasy w okolice Dubaju, to jaki był sens wracać tutaj 7 godzin, żeby następnego dnia znowu lecieć w to samo miejsce.

Piłkarze mają określone dni wolne z klubu. Część z nich od razu poleciała do klubu.

To też jest sztuczny problem, który ktoś gdzieś wywołał.

Czy Czesław Michniewicz miał napięte relacje z prezesem PZPN-u Cezarym Kuleszą?

Kolejny mit, który narósł, że ja miałem problem, że się kłóciliśmy – totalna bzdura.

Rozmówca Grzegorza Milko mówi o „naszej przypadłości”, która polega na deprecjonowaniu osiągnięć.

Chciałbym doczekać, jak kiedyś zostaniemy mistrzami świata. Mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi. Ale wcześniej chyba zostaniemy mistrzami świata w deprecjonowaniu wszystkiego, co się udało. Niestety taka nasza przypadłość.

Trener mówi o okolicznościach przylotu do kraju.

Jak wylądowaliśmy w Warszawie, to myśleliśmy, że zobaczymy tu trochę euforii. Inna sprawa, że było trochę błędów z naszej strony, mówię tu o organizacji – że nie wysiedliśmy na lotnisku cywilnym, tylko na wojskowym. Ale to już nie nasza wina. To wszystko szybko szło. Później spotkaliśmy się z jakąś grupką kibiców.

Jak trener zatytułowałby swoje wspomnienia z Kataru?

Przeminęło z wiatrem – żartuje Czesław Michniewicz.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Zobacz także:

https://wnet.fm/2022/12/08/mundial-w-katarze-2022-podcasty-wyniki-terminarz-sensacja-maroko-wyeliminowalo-hiszpanie/

 

 

Maciej Dobek („Miasto moje, a w nim”): Szymon Jadczak w swoim artykule nie wydobył niczego nowego

od lewej: Maciej Dobek, Kamil Kowalik, Andrzej Karaś; fot.: Daniel Chybowski

Gościem Radia Wnet był prowadzący blog poświęcony Legii Warszawa. Maciej Dobek ocenia ostatni sezon w wykonaniu Legii. Podejmuje także temat Czesława Michniewicza i polskiej reprezentacji.

Prowadzący blog „Miasto moje, a w nim”, skomentował ostatnie rezultaty Legii Warszawa. Maciej Dobek wskazywał na problemy istniejące wewnątrz stołecznego klubu.

Ja mam wrażenie, że tam nie ma drużyny, nie ma ludzi, którzy się lubią, a nawet takich którzy się znają. Po prostu przychodzą jak do pracy. Nie widać w ich grze pasji.

Ten projekt przez wiele lat był budowany przez wielu trenerów – z Portugalii, z Bałkanów, z Polski… Zrobiła się z tego drużyna, która nie funkcjonuje jako całość.

Czytaj także:

Adam Małysz prezesem PZN-u. Marek Rudziński: w ostatnich latach Polska w kombinacji norweskiej miała dwóch zawodników

W ostatnich dniach głośnym tematem są powiązania Czesława Michniewicza z Ryszardem F. (skazany za korupcję). Wszystko to za sprawą artykułu śledczego Szymona Jadczaka z „WP”. Dziennikarz napisał o rozmowach telefonicznych, które obecny selekcjonera reprezentacji Polski przeprowadzał z „Fryzjerem” w latach 2003-2005.

Nie mamy tutaj w studiu jakiś dowodów, którymi moglibyśmy się teraz posłużyć i wydać wyrok. 

Z tego co wiem, to panowie mieli ze sobą wtedy relacje zawodowe. Czesław Michniewicz był trenerem Lecha Poznań, a tzw. „Fryzjer” był działaczem Amiki Wronki. Jak wiadomo, oba zespoły bardzo ze sobą współpracowały.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

K.K.

Porozmawiajmy o sporcie – 26.06.2022 r.

Polski obrońca nie zagra w kadrze do odwołania! Czesław Michniewicz podjął decyzję

Oficjalna piłka Premier League / Fot. pikist.com

Selekcjoner kadry Czesław Michniewicz poinformował Macieja Rybusa, że nie zostanie powołany na wrześniowe mecze Ligi Narodów. Nie będzie też brany przy ustalaniu składu na Mundial w Katarze.

Problemy lewego obrońcy zaczęły się w momencie, kiedy postanowił kontynuować swoją karierę w Moskwie. Wraz z końcem czerwca wygasa jego umowa z Lokomotiwem Moskwa. Od 1 lipca Rybus stanie się piłkarzem stołecznego Spartaka.

Media, w związku z rosyjską napaścią na Ukrainę, od jakiegoś czasu domagały się wykluczenia piłkarza z kadry. Czesław Michniewicz długo nie chciał się w tej sprawie wypowiadać. W końcu postanowił jednak, że piłkarz na razie w kadrze grać nie będzie. Na jak długo? Z pewnością nie zostanie powołany na wrześniowe mecze Ligi Narodów i Mistrzostwa Świata w Katarze.

Na decyzję Macieja Rybusa o kontynuowaniu kariery w Moskwie mogły wpłynąć sprawy osobiste. Żona piłkarza z narodowości jest Rosjanką.

K.B.

Piłka nożna: Czesław Michniewicz nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Milko: w grudniu nikt go nie brał pod uwagę

O decyzji podjętej w poniedziałek poinformował na konferencji prasowej prezes PZPN Cezary Kulesza.

Były trener m.in. Lecha Poznań, Zagłębia Lubin, Legii Warszawa, Bruk-Bet Termaliki Nieciecza czy Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz reprezentacji Polski U-21 od dawna był wymieniany jako kandydat na selekcjonera. Po nagłej rezygnacji Paulo Sousy faworytami do objęcia tej funkcji długo byli Adam Nawałka i Andrij Szewczenko. W związku z tym, że obaj panowie nie doszli do porozumienia z polską federacją, misję poprowadzenia kadry w barażach do MŚ w Katarze powierzono szkoleniowcowi zwolnionego niedawno z Legii.

Czesław Michniewicz jest postacią, która budzi kontrowersje z powodu 711 wykonanych połączeń z Ryszrdem F. ps „Fryzjer”. Tak wynika z materiału dowodowego zebranego przez wrocławską prokuraturę.

Na antenie Radia Wnet swój komentarz ws. wyboru nowego selekcjonera zaprezentował szef naszej redakcji sportowej Grzegorz Milko:

A.W.K.