Stefanik: Historyczny sukces Zielonych we Francji. Energia jądrowa nad Sekwaną będzie redukowana

Jakie znaczenia ma energia atomowa we Francji? Czy Republika umożliwi korzystanie z in vitro parom homoseksualnym? Zbigniew Stefanik o sukcesie Zielonych i tym, co z niego wynika.

Nad Sekwaną narastają głosy głoszące, że energia atomowa jest niebezpieczna.

Zbigniew Stefanik informuje, że francuscy Zieloni naciskają na likwidację elektrowni jądrowych w swoim kraju. Udało się to w odniesieniu do elektrowni Fessenheim, dotychczas najstarszej działającej we Francji. Protesty  za jej zamknięciem odbywały się od półwiecza. Korespondent zauważa, że

Energia atomowa jest głównym źródłem energii we Francji. Jest to cenny towar eksportowy. […] To koło napędowe francuskiej gospodarki.

Francuski minister gospodarki Bruno Le Maire zapowiedział, że Republika nie zrezygnuje z energii atomowej, ale ograniczy jej udział w miksie energetycznym. Tymczasem po wyborach samorządowych

16 największych francuskich miast zarządzanych przez polityków wywodzących się z partii Zielonych. […] We Francji Senat wybieramy w sposób pośredni, czyli to samorządowcy wybierają senatorów.

Oznacza to, że Zieloni będą mieć kilku senatorów. Rozmówca Jana Olendzkiego odnosi się także do zapowiedzi zmian w prawie bioetycznym:

Chodzi m.in. o to by umożliwić żeńskim parom jednopłciowym in vitro, by mogły mieć one własne dzieci.

Dyskusja nad tymi zmianami toczy się już od trzech lat. Stefanik ocenia, że jest to sposób macronistów na pozyskanie głosów lewicy. Nie sądzi by faktycznie teraz to zmieniono w sytuacji, gdy Francja stoi przed wyzwaniem, jakim jest kryzys gospodarczy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Witt: Nie ma już kapitalizmu. Jego miejsce zajęły nowe produkty bankowe

Piotr Witt o lęku Francuzów przed bezrobociem w zw. zapowiedzianymi masowymi zwolnieniami koncernów francuskich, działaniach rządu w tej sprawie, wyborach samorządowych i sprawie chlorokiny.

Piotr Witt zauważa, że wiele wielkich przedsiębiorstw (m.in. Renault, Airbus) zapowiada już masowe zwolnienia. Renualt zapowiedział zwolnienie 15 tys. pracowników na świecie, w tym 4 tys. we Francji. Airbus po kłopotach, jakie zanotował Boeing -jego główny i w zasadzie jedyny europejski konkurent, mógł widzieć dla siebie świetlaną przyszłość. Wtedy jednak nadszedł koronawirus. Wobec tego producent samolotów postanowił zwolnić trzecią część swych pracowników. Nasz korespondent mówi, że celem tych przedsiębiorstw jest obecnie przeniesienie fabryk w regiony, gdzie będzie to dla nich bardziej opłacalne.

 Celem jest oczywiście delokalizacja, trzeba przenieść produkcję tam, gdzie się to najbardziej opłaca.

Ofiarą tego procesu ma paść fabryka Renualt w  Maubeuge, na północnym wschodzie Francji. Jak informuje Witt, „2100 robotników wszczęło demonstracje”. Tymczasem francuski minister gospodarki Bruno Le Maire nie potrafił odpowiedzieć na pytanie dziennikarza o to, ile m² ma hektar. [Minister zatwierdził plan pomocowy dla koncernu samochodowego w wysokości 5 mld euro-przyp. red.] Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zauważa, że państwo francuskie jest największym udziałowcem Renault, posiadając 15% jego akcji. Dodaje, że obecnie

Nie ma już kapitalizmu. Jego miejsce zajęły nowe produkty bankowe.

Stwierdza, że firmy sobie poradzą, a jedynie „pozostają robotnicy na bruku, ale to ich problem, rząd ma inne”. Francja przygotowuje się do drugiej tury wyborów samorządowych. Anna Hidalgo „ustępująca, ale nieustępliwa mer Paryża” zainstalowała automatyczne dystrybutory żelu antybakteryjnego na ulicach, natomiast „prezydent zapowiedział kolosalne inwestycje w szpitalnictwo”. Szczegóły poznać mamy w połowie lipca, a więc już po podliczeniu głosów. Witt powraca także do sprawy chlorokiny. Jak mówi, nastąpił tutaj „wielki odwrót”, na którym „poślizgnie się” francuski rząd. Więcej o tym, jak zapowiada, powie jutro.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dzioba: Macron chce sprzedać Polsce energetykę jądrową. Najwięcej co możemy osiągnąć to poprawa stosunków z Francją

Tomasz Dzioba o celach wizyty prezydenta Macrona w Polsce, relacjach między Polską i Francją i o francuskim protekcjonizmie.

Cel jest zdecydowanie gospodarczy, świadczy o tym chociażby skład delegacji francuskiej . Przyjeżdża Bruno Le Maire , minister gospodarki, minister sił zbrojnych, minister transformacji energetycznej.

Tomasz Dzioba mówi o znaczeniu wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Wiąże się ona z budżetem unijnym na lata 2021-27. Jak mówi nasz gość:

Francja chce jak najwięcej na budżecie skorzystać, a Polska może jej w tym pomóc.

W obliczu brexitu prezydent Francji chce przywrócić znaczenie Trójkątowi Weimarskiemu.  Polska bowiem po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii  stała się w niej „piątym pod względem ludności krajem, pod względem PKB szóstym”.

Bez energetyki jądrowej energetyka francuska nie istnieje. Macron będzie próbował tego typu technologię do Polski sprzedawać.

Macron zrozumiał, zdaniem Tomasza Dzioby, że konfrontacyjna postawa wobec  Polski niekoniecznie się Francji opłaca. Francuzi liczą, że uda się sprzedać Polsce łodzie podwodne. Interesuje ich także możliwość sprzedania nam technologii jądrowej, na której, jak zauważa rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, zasadza się energetyka francuska. Tym co Polska może zyskać dzięki wizycie francuskiego prezydenta jest poprawa stosunków z jego krajem. Stosunki Polski z Francją są bowiem fatalne. Francuzi wylali na Polskę sporo żółci po tym, jak nie doszło do zakupu Caracali. Polski nie zachęcało do współpracy z Francją pełne wyższości wypowiedzi jej przedstawicieli.

Najwięcej co Polska może osiągnąć to poprawa stosunków z Francją i odnowienie Trójkąta Weimarskiego.

Prezes Stowarzyszenia Polonii Francuskiej zauważa, że firmy polonijne nie spotykają się z dyskryminacją we Francji, ale polskie już tak.  Jak mówi, nad Sekwaną „kapitał ma narodowość bardzo silnie francuską”.  Francuską żywność przedstawia się jako dobrą i ekologiczną, a polską wręcz przeciwnie. Dzioba stwierdza, że to „obraz tworzony na użytek francuskiej opinii publicznej”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.

Studio Davos – Korespondencja Jana Olendzkiego z 50. Światowego Forum Ekonomicznego [AKTUALIZACJA]

Światowe Forum Ekonomiczne dobiega końca. Ostatnim punktem programu w Domu Polskim była debata z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy o 13. O 16 prezydent spotkał się z dziennikarzami.

W Światowym Forum Ekonomicznym biorą udział najważniejsi światowi przywódcy, z prezydentem USA Donaldem Trumpem i kanclerz Niemiec Angelą Merkel na czele. Polskie władze reprezentują: prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jacek Sasin oraz minister finansów Tadeusz Kościński.  Łączna liczba uczestników przekroczyła 3 tysiące. Na Forum obecnych jest 119 bogaczy, których łączny majątek wynosi ponad 500 miliardów dolarów.

Dzień czwarty:

Briefing prasowy prezydenta Andrzeja Dudy na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos / Fot. Jan Olendzki, Radio WNET

Jan Olendzki omawia niedawno zakończone wystąpienie dla prasy prezydenta RP Andrzeja Dudy, który podsumował swoje spotkania podczas Forum Ekonomicznego w Davos. Ocenił, że Forum było dobrym czasem dla interesów gospodarczych Polski. Dziennikarze pytali prezydenta o uroczystości w Yad Vashem i ustawy sądowe. Jak wskazuje nasz korespondent, na Forum w Davos wiele uwagi poświęcono sprawom klimatu. W jutrzejszym „Poranku WNET” zaprezentujemy materiały dźwiękowe z tego wystąpienia.

 

premier Mateusz Morawiecki, sekretarz generalny OECD Jose Angel Gurria, minister finansów Francji Bruno Le Mair / Fot. Jan Olendzki, Radio WNET

Jan Olendzki mówi o spotkaniu premiera Morawieckiego z sekretarzem generalnym OECD José Ángelem Gurría i  ministrem finansów Francji Bruno Le Mairem. Dyskutanci omawiali problem tzw. rajów podatkowych. Z Unii Europejskiej wywozi się corocznie 1/3 kapitału Stanów Zjednoczonych.  Bruno Le Maire zwrócił uwagę na duże znaczenie stabilności finansów publicznych dla siły państwa. Pochwalił działania rządu Mateusza Morawieckiego na rzecz uszczelnienia podatków. Zaapelował o lepszą współpracę między państwami Unii Europejskiej w tym zakresie. Przewodnicząca Komisji Europejskiej przestrzegła Wielką Brytanię, że utrata dostępu do jednolitego Unii Europejskiej może przynieść Zjednoczonemu Królestwu poważne straty.

Rosyjscy biznesmeni liczą, że za premierostwa Michaiła Miszustina poprawią się stosunki Federacji Rosyjskiej z Zachodem, co pozytywnie wpłynie na ich interesy.

O godz. 16 będzie miało miejsce specjalne wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy dla mediów.

Andrzej Duda na 50. Światowym Forum Ekonomicznym w Davos / Fot. Jan Olendzki, Radio WNET

Światowe Forum Ekonomiczne powoli dobiega końca. Ostatnim punktem programu w Domu Polskim będzie o godz.13 debata nt. możliwości dla państw Trójmorza i inwestorów, z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy oraz m.in. ministra finansów Tadeusza Kościńskiego, prezesa Giełdy Papierów Wartościowych Marka Dietla i prezesa PZU Pawła Surówki.

Prezydent USA mówił wczoraj o wielkim sukcesie polityki gospodarczej. Stany Zjednoczone przeżywają boom gospodarczy, jakiego świat nie widział – stwierdził przywódca.  Chwalił się nową umową handlową z Chinami. Groził Unii Europejskiej, że jeżeli nie dojdzie do podpisania porozumienia handlowego UE-USA, nałoży na Wspólnotę wysokie cła importowe na samochody.  Jan Olendzki poprosił premiera Mateusza Morawieckiego w tej sprawie. Stwierdził on nieco żartobliwie, że Polska nie produkuje samochodów, więc takie cła nie będą stanowić dla nas problemu. Premier wskazał, że ekspansja na rynek amerykański jest znacznie łatwiejsza niż ma się to w przypadku rynku chińskiego.  Wyraził nadzieję, że rozmowy nt, taryf celnych w relacjach USA-Chiny zakończą się w ciągu 6-12 miesięcy i przyniosą rezultat pomyślny dla obu stron.

Na Forum nie mogło zabraknąć wątków związanych z ochroną klimatu. W spotkaniu uczestniczy nastoletnia aktywistka ze Szwecji, Greta Thunberg. Następca tronu brytyjskiego, książę Walii Karol, przyjechał do Davos z oddalonego o 130 km Sankt Gallen elektrycznym jaguarem. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że UE przeznaczy w ciągu 10 lat 1 bln euro na uniezależnienie europejskiej gospodarki od paliw kopalnych. Premier Mateusz Morawiecki zasygnalizował z kolei, że proces dążenia do neutralności klimatycznej nie może doprowadzić do przeniesienia europejskiego przemysłu do Chin.

 

Dzień trzeci:

Jan Olendzki z Forum Ekonomicznego w Davos o panelu poświęconym „jednorożcom”, czyli start-upy przekraczające 1 mld dolarów. W tej grupie nie ma przedstawicieli Polski. Nasz spółki nie tworzą przełomowych technologii. Brakuje nam odwagi żeby ruszyć w świat. Skąd biorą się ambitni ludzie tworzący start-upy i jak tworzyć warunku żeby było ich więcej? Na te pytania odpowiadali debatujący. Dziennikarz opowiada o wywiadzie jaki przeprowadził z jednym z inwestorów inwestującym w start-upy Paulem Bragielem. Pytał się go o możliwości polskich start-upów i co Polacy mogą poprawić, żeby ich start-upy odnosiły sukces. „Trzeba uwierzyć w siebie i to zrobić” mówił Amerykanin, odpowiadając na pytanie jak zostać przedsiębiorcą. Warunki do zakładania start-upów były, jak mówi, już 15 lat temu, ale Polakom brakowało odwagi, żeby to zrobić. Polacy muszą po prostu zacząć się pokazywać, twierdzi Bragiel.

Olendzki mówi o debatach jakie jeszcze odbędą się w Domu Polskim, w których będzie brał m.in. polski premier i francuski minister. Relacje z prowadzonych rozmów będą w jutrzejszym Poranku WNET. Dziennikarz przeprowadza krótki wywiad z przypadkową osobą, która okazuje się być Polką. Dyskutuje z japońskim DJ-em promującym swoją płytę na forum w Davos na temat Grety Thunberg [która ma już 17, nie 16 lat, jak mówił Japończyk- przyp. red.] i jej znaczenia.

 

Prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović / Fot. Jan Olendzki, Radio WNET

Relacja z debaty z udziałem prezydentów Polski, Chorwacji i Łotwy, oraz premiera Estonii.  Jan Olendzki rozmawia z ambasador Georgette Mosbacher.

 

Andrzej Duda w Domu Polskim w Davos / Fot. Jan Olendzki, Radio WNET

Fragment przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy. Relacja z panelu z udziałem ambasador USA w Polsce i prezesów Pekao SA i PZU SA.

 

Dzień drugi:

protesty przeciwlo Forum Ekonomicznemu / Fot. Jan Olendzki, Radio WNET

Relacja z protestu przeciwko Forum Ekonomicznemu:

 

Przegląd prasy szwajcarskiej pod kątem Światowego Forum Ekonomicznego. Do Davos przybył wicepremier Jacek Sasin.

 

Panel z udziałem ambasador USA, wiceprezesa Goldman Sachs, oraz prezesów Pekao SA i PZU SA / Fot. Jan Olendzki, Radio WNET

Zapowiedź oficjalnego otwarcia Domu Polskiego z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy oraz wtorkowych wystąpień na Forum. W korespondencji również fragment rozmowy z prezesem zarządu Pekao SA Markiem Lusztynem oraz prezesem zarządu PZU SA Pawłem Surówką.

 

Dzień pierwszy:

widok na Alpy, Davos / Fot. Jan Olendzki, Radio WNET

Nasz wysłannik dociera do Davos. Opowiada o przeżyciach z podroży i pierwszych obserwacjach Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Zwraca uwagę na wzmożone środki bezpieczeństwa.

 

 

Jan Olendzki po przylocie do Zurychu mówi o opóźnieniach na szwajcarskiej kolei. Rozmawia z napotkanymi na zurychskiej ulicy mieszkańcami Szwajcarii. Są oni zadowoleni z życia w  swoim kraju. Naszemu korespondentowi na lotnisku udało się napotkać przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.

Forum w Davos odbywa się pod hasłem: „Partnerzy na rzecz zrównoważonego i spójnego świata”.

 

Stefanik: Przyszłość francuskiego podatku GAFA nie jest pewna. Zawarte z USA porozumienie może z czasem go znieść

– Zawarte wczoraj porozumienie w sprawie podatku od gigantów internetowych zakłada, że Francja zrezygnuje z niego, jeśli udałoby się wypracować międzynarodowe rozwiązanie – mówi Zbigniew Stefanik.

 

 

Zbigniew Stefanik, korespondent Radia WNET we Francji, opowiada o zawartym wczoraj porozumieniu w sprawie tzw. podatku GAFA. Określenie to pochodzi od pierwszych liter nazw największych korporacji prowadzących swoją działalność w internecie – Google, Amazon, Facebook i Apple. Świadczenie to nałożone zostało nad Sekwaną w lipcu bieżącego roku. Objęło ono około 30 podmiotów świadczących usługi cyfrowe z globalnymi przychodami przekraczającymi 750 milionów euro rocznie i dochodami w samej Francji powyżej 25 milionów euro rocznie.

Wprowadzenie podatku wywołało duże kontrowersje w Stanach Zjednoczonych. Według prezydenta Donalda Trumpa i jego doradców opodatkowanie gigantów internetu to dyskryminacja przedsiębiorstw amerykańskich. Polityk w odpowiedzi zagroził podniesieniem ceł na francuskie wina, co wywołało ogromny niepokój wśród jego producentów.

Zdaje się jednak, że konflikt pomiędzy Francją a USA na tle nowego świadczenia przynajmniej na pewien czas ucichnie. Wszystko za sprawą porozumienia, które 26 sierpnia z francuskim ministrem finansów Bruno Le Maire’em zawarł minister skarbu Stanów Zjednoczonych Steven Mnuchin.

Porozumienie zawarte wczoraj [tj. 26 sierpnia – przyp. red.] zawiera właściwie dwie kwestie. Z jednej strony Francja zobowiązuje się zrezygnować ze swojego podatku, jeśli owe regulacje zostałyby przełożone na arenie międzynarodowej, czyli udałoby się na przykład na łamach WTO [Światowa Organizacja Handlu – przyp. red.] czy też OECD [Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju – przyp. red.] znaleźć jakieś rozwiązanie. Wówczas Francja zrezygnuje z tego podatku i przyjmie regulacje międzynarodowe. Druga kwestia – jeśli taki podatek międzynarodowy miałby powstać w przyszłości – to wówczas Francja zobowiązuje się do zwrócenia korporacjom, które uiściły podatek we Francji, finansową różnicę.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.