REFORMA SŁUŻB SPECJALNYCH: Rząd przyjął projekt ustawy o powołaniu Służby Ochrony Państwa, która zajmie miejsce BOR

Rząd przyjął w poniedziałek projekt ustawy o powołaniu Służby Ochrony Państwa (SOP) – w miejsce Biura Ochrony Rządu. SOP zastąpi Biuro Ochrony Rządu (BOR)” – czytamy w komunikacie CIR

[related id=”25483″]Służba Ochrony Państwa „zajmie się ochroną najważniejszych osób w państwie i zagranicznych delegacji (w tym rozpoznawaniem i zapobieganiem skierowanym przeciw nim przestępstwom), a także kluczowych obiektów dla funkcjonowania państwa. Jak podkreślono, powołanie nowej formacji jest konieczne ze względu na charakter współczesnych zagrożeń w dziedzinie bezpieczeństwa (m.in. terroryzm międzynarodowy) oraz problemy związane z funkcjonowaniem BOR ujawnione w trakcie audytu przeprowadzonego w 2015 r.

W komunikacie CIR zwrócono uwagę, że zadania SOP nie będą ograniczały się do działań ochronnych. Służba ta będzie realizować nowe zadania, polegające na rozpoznawaniu i zapobieganiu przestępstwom: przeciwko Polsce, życiu lub zdrowiu, bezpieczeństwu powszechnemu, bezpieczeństwu w komunikacji, czci i nietykalności cielesnej, porządkowi publicznemu, zamachom i czynnej napaści skierowanym przeciwko ochranianym osobom oraz bezpieczeństwu ochranianych obiektów (z wyłączeniem, dotyczących tych obiektów, przestępstw przeciwko ochronie informacji), a także określonym typom przestępstw popełnianych przez funkcjonariuszy i pracowników.

Zgodnie z projektem ustawy, funkcjonariusze SOP będą mogli przeprowadzać czynności operacyjno-rozpoznawcze w celu pozyskiwania informacji o zagrożeniach dotyczących ochronionych osób i obiektów, a także rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw im zagrażających. „W ten sposób SOP nie będzie uzależniona od informacji uzyskiwanych od innych służb, co wpłynie korzystnie na szybkość i efektywność jej działania” – zaznaczono.

Jak przypomniano, BOR nie dysponuje narzędziami zapewniającymi skuteczne zapobieganie przestępstwom stanowiącym bezpośrednie zagrożenie dla ochranianych osób i obiektów (nie ma uprawnień do wykonywania czynności operacyjno-rozpoznawczych, czyli w praktyce możliwości samodzielnego pozyskiwania informacji o zagrożeniach oraz nie jest równorzędnym partnerem dla innych służb w zakresie wymiany informacji).

W komunikacie CIR podkreślono też, że pozycja nowej formacji i jej szefa zostanie znacznie wzmocniona. Komendant SOP otrzyma status centralnego organu administracji rządowej, co – według projektodawców – ma przyspieszyć i usprawnić proces decyzyjny.

„To on określi zakres ochrony, jakim należy objąć określoną osobę. (…) Komendant będzie także mógł wydawać pozwolenia na przywóz i posiadanie broni przez funkcjonariuszy ochraniających zagraniczne delegacje” – napisano z kolei w komunikacie MSWiA.

Projekt zakłada powołanie administratora bezpieczeństwa informacji przetwarzanych przez SOP. „Minister spraw wewnętrznych i administracji ma przedstawiać corocznie Sejmowi i Senatowi informację dotyczącą realizacji uprawnienia do prowadzenia kontroli operacyjnej”- podało CIR.

[related id=”6173″]Zgodnie z propozycją, kandydaci ubiegający się o przyjęcie do SOP zostaną poddani badaniom psychofizjologicznym wariografem (wykrywaczem kłamstw). Zmieni się także sposób ustalania uposażeń funkcjonariuszy SOP na bardziej motywacyjny (będą oni otrzymywać dodatek specjalny wynoszący co najmniej 1 proc. wysokości uposażenia zasadniczego, ale nie więcej niż 50 proc. tego uposażenia).

MSWiA zwróciło uwagę w komunikacie, że SOP będzie liczniejsza od BOR. Projekt przewiduje, że ochroną objętych zostanie więcej obiektów administracji rządowej. „Obecnie za ich bezpieczeństwo odpowiedzialne są niejednokrotnie firmy ochroniarskie, które nie zawsze są w stanie zapewnić odpowiednie standardy ochrony” – podkreślono. Wcześniej zapowiadano, że nowa służba ma liczyć 3 tys. funkcjonariuszy.

Wprowadzono również przepisy, które umożliwią przenoszenie do SOP funkcjonariuszy innych formacji mundurowych (np. tych bardziej doświadczonych).

Projekt ustawy przygotowało MSWiA.

PAP/MoRo

Wroński: Reforma służb specjalnych szykuje się. Jest konieczna, bo służby trzeba zacząć budować od fundamentów [VIDEO]

Obawiam się, że dziś w Polsce policja przejmuje służby – powiedział gość Poranka Wnet emerytowany pułkownik wywiadu Piotr Wroński, pytany o odejście szefa BOR pułkownika Tomasza Kędzierskiego.

– Dziś są to struktury, które są żywcem wzięte z roku 1944, 1945 rodem z ZSRR – powiedział gość Poranka Wnet. Jego zdaniem mimo, że wielokrotnie demetowano wiadomości na temat szykowanej reformy służb specjalnych w Polsce, to ona „się szykuje”. Jego zdaniem, rozważane są różne modele służb specjalnych. Z wiadomości, które do niego docierają wnioskuje, że prawdopodobnie dojdzie do rozdzielenia służby wywiadu i kontrwywiadu, chociaż jak zaznaczył różne są koncepcje.

-W większości państw wywiad i kontrwywiad są oddzielnymi służbami, bowiem sposób ich działania jest diametralnie różny – powiedział Wroński. Uważa, że podstawową służbą w Polsce powinien być kontrwywiad, który „patrzy na wszystkie strony”.[related id=”25521]

-Obawiam się, że dziś w Polsce policja przejmuje służby – powiedział Wroński, pytany o odejście szefa BOR Tomasza Kędzierskiego. Jego zdaniem tak się dzieje w przypadku BOR, a to wielki błąd, bowiem policjanci i BOR-owcy są inaczej szkoleni, zajmują się innymi sprawami.

-Policing to z angielskiego wymuszanie prawa, porządku, policja ściga przestępców – wyliczał gość Poranka Wnet, a funkcjonariusze BOR-u to osoby „widoczne, zajmujące się ochroną i prewencją”. Zaznaczył przy tym, że w związku z licznymi ostatnio wpadkami BOR, widoczna jest konieczność wprowadzenia zmian i w tej służbie. Zastrzegł jednak, że „trzeba budować od fundamentu”.

-Tak jest kiedy maluje się ruiny -ocenił reformy służb ,jakie do tej pory przeprowadzono w RP. Jego zdaniem cały czas pokutuje tu dziedzictwo PRL-u, a najważniejsze są „zmiany jakościowe”.

-Reformy u nas robione są od dachu, a ja uważam, że trzeba budować od fundamentu – podkreślił Wroński.

-Żadne służby nie są przygotowane do tego co się teraz dzieje – powiedział Wroński pytany o wczorajsze zamachy i to co się dzieje w krajach UE aktualnie w związku z licznymi atakami terrorystycznymi. Podkreślił, że jeśli wystarczy wziąć samochód i po prostu wjechać nim w ludzi, to trudno oczekiwać od służb skutecznego działania. Jego zdaniem, służby mogą się wykazać tam, gdzie w grę wchodzą przykładowo ładunki wybuchowe. [related id=”25437″]

-Prawdopodobieństwo tego, czy coś się stanie w tej chwili wynosi 50 procent do 50 procent – powiedział Wroński. Przy tej okazji skomentował to co się działo w Wielkiej Brytanii w związku z ostatnim atakiem sfrustrowanego Brytyjczyka, który wjechał w wychodzących z meczetu muzułmanów.

-Obawiam się słuchając Theresy May, że Brytyjczycy, aby cokolwiek pokazać „przejadą się” po środowiskach białych – przewiduje gość Poranka, który poddał tez krytyce formę przekazu, tego wydarzenia przez wszystkie czołowe media brytyjskie począwszy od BBC. Jego zdaniem dziś mamy, tak jak podczas II wojny światowej rzeczywistość zero jedynkową i trudno było wówczas oczekiwać od rosyjskiego żołnierza na froncie chociażby pod Stalingradem, że będzie się zastawiał, czy ten Niemiec, w którego celuje jest tym dobrym, czy złym. Po prostu, aby przeżyć pociąga za cyngiel.

Zapraszamy do wysłuchania audycji. Naszym gościem był

Piotr Wroński, ur. 1957 r. aktualnie pisarz, autor  powieści z kluczem: „Spisek założycielski. Historia jednego morderstwa”, „Weryfikacja”, oraz „Czas nielegałów. Krótki kurs kontrwywiadu dla amatorów” i wywiadu rzeki „Spowiedź życia”.  Absolwent Polonistyki UW i wieloletni funkcjonariusz aparatu represji państwa komunistycznego. Do SB wstąpił w okresie obowiązywania stanu wojennego. Początkowo służył w Biurze Techniki, po czym został zwerbowany do wywiadu komunistycznego i podjął służbę w osławionym Wydziale XI Departamentu I SB MSW zajmującym się zwalczaniem dywersji ideologicznej. Aktywnie uczestniczył w operacjach mających na celu przejęcie kontroli nad organizacjami podziemia solidarnościowego w kraju i za granicą. Po rozwiązaniu SB, został przyjęty do UOP, pracował m. in. na kierunku rosyjskim. Od 2002 r. w Agencji Wywiadu. Przez 6 lat przebywał na placówce w Londynie. Z agencji odszedł w 2013 r. w stopniu pułkownika. Jest emerytowanym funkcjonariuszem wywiadu.

MoRo

 

Obejrzyj również ten wywiad na YouTube Radia Wnet!

www.wspieram.to/latownet

Szef BOR Tomasz Kędzierski: BOR to przede wszystkim służba państwu polskiemu, z ryzykowaniem życiem i zdrowiem

– Mieliśmy do czynienia z dramatycznym niedofinansowaniem BOR przez kolejne lata, brakiem funkcjonariuszy, koncepcji i możliwości modernizacji istniejącej struktury – powiedział Jarosław Zieliński.

Z audytu przeprowadzonego przez rząd PiS wynika, że BOR był „dramatycznie niedofinansowany”, a jego kierownictwo w latach 2008-2015 r. nie podejmowało starań, aby zmienić tę sytuację – oświadczył w środę w Sejmie wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński.

Posłowie komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji obrony narodowej wysłuchali informacji szefów MSWiA i MON oraz szefów podległych im służb odpowiedzialnych za ochronę najważniejszych osób w państwie; chodzi o sytuację w Biurze Ochrony Rządu i oddziale specjalnym Żandarmerii Wojskowej. W ostatnich tygodniach doszło do dwóch incydentów drogowych z udziałem funkcjonariuszy tych formacji i ochranianych przez nich polityków.

Mieliśmy do czynienia z dramatycznym niedofinansowaniem BOR przez kolejne lata, brakiem i koncepcji i możliwości modernizacji istniejącej struktury BOR (…), a także modelu przebiegu służby – powiedział Zieliński, powołując się na wyniki audytu. Jak mówił, struktura biura była niewydolna, a BOR nie realizowało swoich zadań związanych z ochroną polskich przedstawicielstw dyplomatycznych i placówek konsularnych.

Wiceminister podkreślił, że od 2008 r. BOR nie dysponowało wystarczającymi środkami finansowymi, które pozwoliłyby w sposób „pełny, planowy” na realizację zadań. Jego zdaniem BOR nie miało także odpowiedniej liczby ludzi: – Z powodu niedostatecznej obsady etatowej oraz braku jednolitego systemu obliczania nadgodzin liczba nadgodzin wynikająca z braków kadrowych wypracowanych przez funkcjonariuszy przekraczała 360 tys. godzin na koniec grudnia 2015 r. W samym 2015 r. funkcjonariusze wypracowali 253 tys. nadgodzin.

Głos w sprawie zabrał p.o. szef BOR płk Tomasz Kędzierski:

W ostatnim czasie Biuro Ochrony Rządu stało się celem zmasowanego ataku. Muszę z przykrością stwierdzić, że większość tych ataków jest bezpodstawna. Chciałbym podkreślić, że BOR to przede wszystkim służba państwu polskiemu, z ryzykowaniem życiem i zdrowiem.

Jak podał, w 2007 r. na ponad 2,5 tys. etatów w BOR, było 2,1 tys. funkcjonariuszy. W grudniu 2015 r. było ponad 2,9 tys. etatów, a funkcjonariuszy było niespełna 1,9 tys. – Jak mieliśmy robić szczyt NATO, Światowe Dni Młodzieży, mieliśmy zamknąć firmę, zamknąć drzwi? BOR nie zamyka drzwi – podkreślił i dodał, że w BOR na 280 etatów było 100 kierowców.

Co my mieliśmy robić przed szczytem NATO, przed imprezą, jakiej w Polsce jeszcze nie było? (…) Działaliśmy bardzo szybko i w ramach braków kadrowych podjęliśmy działania, które miały na celu stworzenie tzw. nieetatowego odwodu kierowców wykorzystywanego podczas dużych ochronnych operacji. Robiliśmy to dla Polski. BOR to nie jest formacja, która nie ma kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy, tylko niecałe dwa tysiące – podkreślił.

PAP/lk

Zieliński: Chcemy umocnić BOR. Dzisiaj szef musi wnioskować do ministra o wiele decyzji, które są konieczne na co dzień

– Od kiedy objęliśmy władzę, BOR był zmieniany od wewnątrz. Jest nowe kierownictwo, zmieniono procedury, przyjęliśmy 137 nowych funkcjonariuszy – w Poranku Wnet mówił wiceminister Jarosław Zieliński.

W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych trwa praca nad ustawą restrukturyzującą BOR: – Przeradza się ona w konkretny projekt aktu ustawowego. Mam nadzieję, że przyniesie ona rozwiązania, które usprawnią działania Biura Ochrony Rządu – mówił wiceminister.

Jednym z założeń ustawy jest zmiana kompetencji szefa BOR, które obecnie ma minister spraw wewnętrznych i administracji: – Dzisiaj musi wnioskować o wiele decyzji, które są konieczne na co dzień. Oczywiście minister ma nadzorować tę służbę, tak jak inne służby mu podległe.

[related id=”2890″ side=”left”]Prawdopodobnie najbardziej zauważalną zmianą będzie nadanie jej nowej nazwy. Jak mówi minister wynika ona z zakresu działań Biura Ochrony Rządu, które chroni także osoby nie będące członkami rządu, np. prezydenta czy delegacje zagraniczne: – Robocza nazwa, do której się nie przywiązujemy, to Narodowa Służba Ochrony.

Wedle relacji gościa Krzysztofa Skowrońskiego, trwa obecnie dyskusja czy BOR ma zajmować się jedynie ochroną najważniejszych osób, czy ma także zajmować się ochroną obiektów na terenie Polski i poza jej granicami.

Zapytany o wypadek samochodu, w którym jechała premier Beata Szydło, stwierdził, że to zdarzenie powinno być przyczyną smutku, a nie ataku na osoby, które nie zawiniły: – Nawet najlepiej wykwalifikowana służba nie jest w stanie uniknąć takich zdarzeń.

Czy duża część obecnych funkcjonariuszy BOR zaczęła pracę w poprzednim ustroju?
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy

WJB