Dmitrowicz: Grunwald nam spowszedniał, sprowadziliśmy go do roli obrazków i kalek językowych

Gościem „Popołudnia Wnet” był Piotr Dymitrowicz – historyk i dyrektor muzeum im. Jana Pawła II i Prymasa Stefana Wyszyńskiego, z którym rozmawialiśmy m.in. o 611 rocznicy bitwy pod Grunwaldem.

Głównym tematem rozmowy Tomasza Wybranowskiego i Piotra Dmitrowicza w „Popołudniu Wnet” była 611. rocznica bitwy pod Grunwaldem. Z naszym gościem poruszyliśmy także temat edukacji historycznej oraz pewnych różnic jej dotyczących.

Co ciekawe obecnie, podczas lekcji historii zaskakująco mało obszernie – w porównaniu choćby do czasów PRL – mówi się o dokonaniach tak pozytywnych dla polskiej historii postaci, jak Władysław Jagiełło. Piotr Dmitrowicz stara się nakreślić prawdopodobne przyczyny takiego stanu rzeczy.

Może zabrzmi to kolokwialnie, ale ten Grunwald nam spowszedniał, sprowadziliśmy go do roli obrazków i kalek językowych. Dwa nagie miecze, Jagiełło, Krzyżacy… Narracja historyczna jest drętwa i nie chwyta – nie ma tam nic, co mogłoby młodego człowieka porwać.

Piotr Dmitrowicz.

Piotr Dmitrowicz zaznacza również, że w ostatnich latach dopatrzył się pewnej tendencji w postrzeganiu narracji historycznych, która polega na doszukiwaniu się nowych i niekoniecznie autentycznych faktów w znanych nam wydarzeniach.

Obserwuję w ostatnich dziesięcioleciach taką tendencję do szukania, nie tylko w tym zwycięstwie, ale i w innych jakichś tanich sensacji. Pamiętam np. że kilka lat temu liberalne media bardzo mocno lansowały taką tezę, że ta bitwa pod Grunwaldem to była strasznie krwawa i krew lała się strumieniami, a ci Polacy dokonywali jakichś rzezi. Stoi za tym swego rodzaju trywializacja i brak zrozumienia historii.

Kontynuując wątek, nasz gość w rozmowie z Tomaszem Wybranowskim zaznacza, że w tamtym czasie w Europie dochodziło do walk dalece bardziej drastycznych, podając przykład dobrze nam wszystkim znanych wypraw krzyżowych, np. tej przeciwko Litwinom.

To była wyprawa przeciwko „dzikim”, pogańskim Litwinom, którzy przecież kilkanaście lat wcześniej przyjęli chrzest, lecz ówczesna „propaganda” robiła wszystko by udowodnić, że Litwini dalej tymi poganami są, tworząc taki ich obraz.

Piotr Dmitrowicz podzielił się również swoją oceną opisywanych wydarzeń, kładąc nacisk na fakt, iż w tamtym momencie był to sukces i szczytowy punkt rozwoju dla ówczesnej polskiej armii. Poszedł w ten sposób nieco na pohybel pojawiających się czasami głosów, iż jej potencjał mógł być lepiej wykorzystany.

Ja bym był ostrożny w ferowaniu takich oto wyroków, że można było lepiej i można było więcej. To był wielki sukces i wielki triumf.

Zapraszamy do odsłuchania całej rozmowy!

PK

Dr Jabłonka: Bitwa pod Grunwaldem to największa bitwa średniowiecznej Europy

W czwartkowym „Kurierze w Samo Południe” historyk mówi o 611. rocznicy Bitwy pod Grunwaldem – największej bitwy średniowiecznej Europy. Wielka armia polsko-litewska mogła liczyć nawet 40 tys. ludzi.

15 lipca wypada 611. rocznica Bitwy pod Grunwaldem, zdaniem dr Krzysztofa Jabłonki – największej bitwy średniowiecznej Europy. Dziś liczebność rycerstwa polskiego pod Grunwaldem szacowana jest na 20 tys., podczas gdy pod litewskimi 40. chorągwiami walczyło około 10 tys. ludzi. Mowa tu jedynie o wojownikach konnych, do których należałoby doliczyć również obsługę taborów oraz czeladź obozową. Wielką armię mogło współtworzyć nawet 40 tys. ludzi:

To największa bitwa średniowiecznej historii Europy z wielu powodów. (…) To było prawie 10 km wojska – podkreśla dr Jabłonka.

Nasz gość opisuje obie strony konfliktu, charakterystykę wojska oraz przygotowanie. Jak wskazuje dr Krzysztof Jabłonka, armia Zakonu Krzyżackiego była podzielona na dwa oddzielnie dowodzone korpusy:

Armia Krzyżacka składała się z dwóch oddzielnych korpusów, oddzielnie dowodzonych, które właściwie nie miały ze sobą wiele wspólnego poza jednym polem – mówi dr Krzysztof Jabłonka.

Historyk mówi także o przypadkowości pola bitwy. Jak zaznacza rozmówca Adriana Kowarzyka, początkowo bój miał rozegrać się gdzie indziej:

Bój był trochę przypadkowy. (…) Bitwa miała się rozegrać pod Kurzętnikiem, tam się spotkały wojska, ale Jagiełło szybko się zorientował, że cały brzeg Drwęcy jest jedną wielką pułapką. (…) Armia zrobiła w tył zwrot – tłumaczy historyk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

610 rocznica bitwy pod Grunwaldem. Krzysztof Jabłonka: To był symboliczny upadek Zakonu

Jak wyglądało pole bitwy pod Grunwaldem? Kto zabił wielkiego mistrza? Krzysztof Jabłonka o zwycięstwie sił Polski i Litwy nad Zakonem Krzyżackim.

 

Krzysztof Jabłonka zauważa, że jedną tajemnic Grunwaldu, którą odkryto 50 lat temu, jest to, że na środku pola bitwy rósł las, przez co siły polskie i litewskie nie widziały się nawzajem. Nielubiący Litwinów Długosz skorzystał z tej okazji, by po w opisie bitwy po swojemu uzupełnić to, czego o jej przebiegu nie wiedział. Historyk stwierdza, że Litwini uderzyli na krzyżaków w południe, kiedy Polacy dopiero zmierzali na pole walki. Chcieli w ten sposób związać siły wroga.

Po dwóch godzinach walki szyki litewskie pękają. […] Litwa barykaduje się w swoich obozach.

Siły polskie toczyła walkę razem z połową sił litewskich. Reszta tych ostatnich dołączyła wieczorem. Jabłonka zdradza, że Ulricha von Jungingena zabił rycerz Skarbek z Gór. Podkreśla, że choć nie udało się wtedy polskim siłom zdobyć Malborka to wiktoria grunwaldzka złamała potęgę Zakonu, który został pokonany później w wojnie trzynastoletniej, by ostatecznie ulec sekularyzacji w Prusach.

A.P.

Gawęda historyczna – 16.07.2019 r. – prowadzi Krzysztof Jabłonka

Krzysztof Jabłonka opowiada o wydarzeniu historycznym, jakim była bitwa pod Grunwaldem.

Innych audycji z cyklu „Gawęda historyczna” można posłuchać tutaj.

Lubaszewski: Od Daniela Romanowicza i Władysława Jagiełły do Józefa Piłsudskiego i PKWN – Chełm i jego historia

Jakie były początki Chełma i jakie ślady jego przeszłości możemy w nim zobaczyć? Odpowiada historyk Zbigniew Lubaszewski.

Zbigniew Lubaszewski zauważa, że choć początki Chełma datuje się nawet na X w., wiążąc go z dziejami grodów czerwieńskich, to nie posiadamy z tego okresu pewnych źródeł archeologicznych.

Pewne informacje to dopiero XIII w., czasy księcia Daniela Romanowicza, kiedy rzeczywiście Chełm zrobił karierę, bo stał się stolicą tego państwa i główną siedzibą Daniela Romanowicza.

Władca wybudował w Chełmie Cerkiew Przenajświętszej Bogurodzicy, w miejscu od XVIII w. stała katedra unicka. Chełm był do połowy XIX w. jednym z centrów Kościoła unickiego.

W 1392 r. Jagiełło nadał miastu prawo magdeburskie, a po bitwie pod Grunwaldem wzniósł kościół Rozesłania Świętych Apostołów, na cześć uroczystości, która przypada w dniu 15 lipca.

Przed II wojną światową, jak mówi Lubaszewski, Chełm liczył 35 tys. mieszkańców, z czego połowę stanowiła ludność żydowska. Ta niemal w całości została wymordowana w czasie Holocaustu, w obozie w Sobiborze. Samo miasto ucierpiało także w wyniku prowadzonych bombardowań. Kiedy 22 lipca 1944 r. ogłaszano manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, to Chełm podawano jako miejsce jego ogłoszenia. Tak naprawdę PKWN powstał w Moskwie, ale Chełm pozostaje kojarzony z tym wydarzeniem. Jak mówi regionalista, w Chełmie jednocześnie znajduje się pomnik żołnierzy poległych w 1920 r., w czasie intensywnych walk, jakie toczyły się w okolicy z bolszewikami.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

607. rocznica Bitwy pod Grunwaldem. Zwycięstwo znane Polakom dzięki artystom – Matejce i Sienkiewiczowi

Dzisiaj mija 607. rocznica bitwy pod Grunwaldem. Do symboli popkultury przeszły dwa nagie miecze i nie ma chyba Polaka, który nie wiedziałby nic o tym wspaniałym zwycięstwie, a  nie zawsze tak było.

Grunwald to jedna z największych bitew średniowiecza, wymieniana przez historyków tuż obok Poitiers i Hastings. Zakończona błyskotliwym i całkowitym zwycięstwem, wprowadziła państwo Jagiellonów do grona mocarstw.

Po klęsce krzyżackiej Europa oniemiała: oto armia, którą zasilił kwiat europejskiego rycerstwa, przegrała z państwem funkcjonującym dotychczas na obrzeżach Starego Kontynentu.

Zwycięstwo na polach Grunwaldu, mimo że nie zostało w pełni wykorzystane, to jednak złamało potęgę Zakonu Krzyżackiego. Ustalona kontrybucja wojenna wpędziła Zakon w nie lada tarapaty finansowe, z których Krzyżacy nie podnieśli się aż do momentu złożenia hołdu pruskiego w 1525 roku. Ponadto sukces ten utwierdził polskie rycerstwo i możnowładców w przekonaniu o konieczności utrzymywania aliansu z rozsądku, jakim była Unia z Litwą.

Bitwa ta miała również kolosalne znaczenie dla losów polskiego oręża. Gdy Władysław Jagiełło obejmował tron, dyplomatyczny grunt do walnej rozprawy z Krzyżakami był przygotowany. Zakon dysponował najlepszym wojskiem w ówczesnej Europie, natomiast polska armia nie miała doświadczenia i dopiero była formowana. Król Władysław stworzył z niej prawdziwą potęgę.

Bitwa pod Grunwaldem jest jednym z najlepiej znanych wydarzeń z dziejów Polski. Dziś mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że jeszcze 200 lat temu wiedziały o niej jedynie osoby, które zajmowały się historią. Najczęściej, mówiąc o starciach polskiego oręża z zakonem krzyżackim, wymieniano bitwę pod Płowcami, notabene tak naprawdę nierozstrzygniętą.

Polacy poznali historię bitwy dopiero za sprawą Jana Matejki w 1878 roku. Pierwszy właściciel obrazu Dawid Rosenblum zakochał się w tym dziele życia największego polskiego batalisty, gdy było ono jeszcze na sztalugach. Zapłacił za nie zawrotną sumę 45 tysięcy złotych reńskich. „Bitwa” zjeździła pół Europy i ukształtowała wyobrażenia o tym zwycięstwie całych pokoleń Polaków, dla których stała się swego rodzaju ikoną.

Arcydzieło to było przedmiotem rokowań i znalazło się jako jeden z zapisów traktatu ryskiego po wojnie polsko-bolszewickiej. Gdy Niemcy weszli do Warszawy w 1939 roku, szaleli w poszukiwaniu płótna. Nawet milion marek nagrody za informację nie pomogło.

 W 490. rocznicę Bitwy pod Grunwaldem Henryk Sienkiewicz przed wciąż jeszcze wiszącym w Sukiennicach obrazem Jana Matejki publicznie odczytał ostatni rozdział opublikowanych dopiero co „Krzyżaków”. Powieść sprawiła, że Bitwa pod Grunwaldem zapadła nie tylko w pamięć, ale i serca zgnębionego latami niewoli narodu, który 18 lat później zdołał się wybić na niepodległość.

Dziś dzieło to możemy podziwiać w całej krasie w Muzeum Narodowym w Warszawie, bowiem kilka lat temu przeszło gruntowną renowację. Na polach Grunwaldu, jak co roku już od 20 lat, odbyła się kolejna XX już inscenizacja Bitwy pod Grunwaldem. Jak za każdym razem i 21 raz wygrali Polacy.

Monika Rotulska