Drugi dzień 13. Festiwalu Biegowego w Piwnicznej-Zdroju

Sobota była drugim dniem 13. Festiwalu Biegowego. Od rana w Piwnicznej panowała świetna atmosfera, a biegi dostarczały wielu emocji.

Drugi dzień zmagań rozpoczął się już o godz. 2.30 w nocy biegiem na 100 km. W konkurencji tej zatriumfował Artur Jabłoński, który przybył na metę po 9 godzinach i 28 minutach. Wśród kobiet równych sobie nie miała Ewa Majer. Był to dopiero początek długich biegów tego dnia. Najszybciej na metę biegu na 36 km przybiegli Emil Drabik i Katarzyna Wilk, a biegu na 61 km – Andrzej Witek i Paulina Tracz.

Kolejnym punktem były Górskie Mistrzostwa Polski w Nordic Walking. Jeszcze przed ich startem zawodników do boju zagrzewał Robert Korzeniowski. Tutaj zwycięzcami zostali Zbigniew Jaworski i Erwina Wilusz.

Bardzo ciekawy przebieg miał Bieg Kobiet. Panie stoczyły w dwóch kategoriach wiekowych interesujący bój o wygraną. W grupie do 40. roku życia wygrała Paulina Surówka, a w grupie starszej Katarzyna Albrycht.

Czytaj także:

Za nami pierwszy dzień 13. Festiwalu Biegowego w Piwnicznej-Zdroju

Jak zawsze dużym zainteresowaniem cieszyła się Sądecka Dycha, która w samo południe wystartowała z Kosarzysk. Meta był oczywiście umieszczona w Miasteczku Biegowym, a jako pierwsi zameldowali się na niej Bogdan Semenovych i Sviatlana Sanko.

Nie mogło zabraknąć również rywalizacji dzieci. Najmłodsi biegali po Piwnicznej od godziny 14. Wyniki ich zmagań znajdziecie TUTAJ. Chwilę później na trasę wyruszyła także młodzież. Rezultaty uzyskane przez nią są TUTAJ.

Atrakcje dla dzieci przyciągają na festiwal rodziny. Marcin Socha i Weronika Klinger przyjechali na festiwal spontanicznie.

Zabraliśmy my ze sobą naszą czteroletnią córkę. My szykujemy się do startu, a Julkę zostawiany pod dobrą opieką. Zorganizowanie strefy dla dzieci to znakomity pomysł. Dzięki temu można przyjechać całą rodziną i zarażać dzieci pasją do biegania.

Rywalizację sportową kończyły wieczorne biegi na 3 km (tutaj triumfowali Paulina Surówka i Henryk Warzecha) oraz rodzinny na 5 km (najlepsi okazali się w nich Tomasz Janusz i Paulina Surówka). Barwnie i kolorowo zrobiło się o godzinie 15, gdy wyruszył bieg, a w zasadzie przemarsz przebierańców. Najpiękniejsze stroje według jury miały smerfy i pani Atlantyda.

Źródło: festiwalbiegowy.pl; sadeczanin.info

Marcin Rzeszótko: zawodnicy z Polski są w światowej czołówce biegaczy górskich

Góry/ Pixabay

Na czym poleganie bieganie górskie? Jak zacząć biegać? Biegacz górski o swojej pasji.

Marcin Rzeszótko opowiada o swojej sportowej fascynacji górami. Wyjaśnia jak biega się po górach. Zaznacza, że sport ten dynamicznie się rozwija. Polscy sportowcy odnoszą sukcesy.

Zawodnicy z Polski są w światowej czołówce biegaczy górskich.

Jednocześnie przybywa amatorów biegów górskich. Rozmówca Łukasza Jankowskiego wyjaśnia, co trzeba zrobić, żeby zacząć przygodę z biegami w górach.

Przede wszystkim powinniśmy zabrać o swoją sprawność fizyczną i to żebyśmy nie mieli żadnych przeciwwskazań zdrowotnych, żebyśmy byli w stanie pokonać płaskie 10 kilometrów.

Informuje, że prowadzi bezpłatne treningi- zarówno dla zaawansowanych, jak i dla początkujących.

Rzeszótko informuje, że w Polsce jest już kilku zawodowych biegaczy górskich. Sam zarabia na bieganiu. Podkreśla przy tym, że robi to dla pasji, a nie dla pieniędzy.

A.P.

Mateusz i Henryk Polaczykowie zawodowi kajakarze: Wszystkie przeciwności hartują ducha.

Mieszkający w Szczawnicy Bracia Polaczykowie zdradzają, jak „za kulisami” wygląda kajakarstwo i droga do osiągnięcia zawodowstwa w tej dziedzinie: Dużo krwi, łez, wyrzeczeń, ale warto.

Mateusz i Henryk Polaczykowie to bracia mieszkający w Szczawnicy, która słynie z kajakarstwa. Od pokoleń cała ich rodzina uprawia tę dyscyplinę sportową, a co więcej odnosi w niej wielkie sukcesy. Ojciec Polaczyków był również kajakarzem i zaszczepił tę pasję w swoich dzieciach.

Bracia wspominają Igrzyska Olimpijskie, w których uczestniczyli. Sami z przyczyn organizacyjnych nie mieli okazji brać udziału w pochodach sportowców otwierających Olimpiady, jednak ich brat Grzegorz, który był na Olimpiadzie w Atenach, przyznaje, że było to bardzo emocjonujące wydarzenie.

Polaczykowie przyznają, że kajakarstwo to bardzo wymagający sport, równie pod względem fizycznym, ale również finansowym.

Poza sercem i mięśniami trzeba mieć również zaplecze techniczne.

Obecnie coraz więcej ludzi interesuje się sportem, ruch stał się modny, przybywa również infrastruktury sportowej np. w Krakowie, został wybudowany tor kajakowy, a w Szczawnicy organizowane są zawody kajakarskie.

Mateusz i Henryk Polaczykowie podkreślają, że bardzo ważnym aspektem jest wsparcie Ministerstwa Sportu, a także samorządów terytorialnych.

Wsparcia potrzebują szczególnie kluby sportowe.

Kajakarstwo górskie, które uprawiają bracia Polaczykowie, wymaga od nich dobrego przygotowania fizycznego, dlatego podczas treningów dużo biegają i pływają, a także ćwiczą gimnastykę. Często istotną przeszkodą jest również pogoda, która nieraz utrudnia treningi. Osiągnięcie zawodowstwa jest bardzo czasochłonne.

Trzeba latami trenować. Małymi krokami do przodu.

Mateusz i Henryk Polaczykowie działają także jako popularyzatorzy sportu. W Krościenku nad Dunajcem organizowane są szkolenia kajakowe dla dzieci.

Najtrudniej jest zacząć, potem jest coraz łatwiej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P./M.K.

4. Bieg Niezłomnych – Pamięci Żołnierzy Wyklętych / Sobótka, 19 sierpnia 2017 roku. Tu można sprawdzić swój charakter

Zapisy na bieg jeszcze trwają. Cała impreza to nie tylko bieg, ale również wystawy, koncerty oraz pokazy grup rekonstrukcyjnych, jak również, co jest nowością, odbędzie się konkurs strzelecki.

19 sierpnia w Sobótce w województwie dolnośląskim zostanie zorganizowany, już po raz czwarty, Bieg Niezłomnych – Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Pomysłodawcą i głównym organizatorem przedsięwzięcia jest Wiesław Drozdowski, dyrektor Ślężańskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Sobótce. Bieg odbędzie się pod patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Warto dodać, że cała impreza to nie tylko bieg, ale również wystawy, koncerty oraz pokazy grup rekonstrukcyjnych, jak również, co jest nowością, odbędzie się konkurs strzelecki.

Jeżeli chodzi o bieg, to warto dodać, że trasa została podzielona na trakty bohaterów drugiej konspiracji: Adama Lazarowicza ps. „Klamra”, Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”, Danuty Siedzikówny ps. „Inka”, Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”, Władysława Łukasiuka ps. „Młot”, Anatola Radziwonika ps. „Olech”, Stanislawa Sojczyńskiego ps. „Warszyc”, Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”, Józefa Franczaka ps. „Lalek”.

– Tu można sprawdzić swój charakter – mówi Jacek Sobas, zawodnik z Kędzierzyna-Koźla, który po raz kolejny wybiera się na Bieg Niezłomnych – Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Zapowiada także, że jak już raz znalazł się „na pudle”, nie zamierza go opuścić. Trasa biegu nie jest łatwa, ale bardzo przyjemna.

– Jest to jedna z najtrudniejszych „dziesiątek”, w jakich brałem udział. Pierwsze 4 km są cały czas pod górkę. Potem bardzo szybkie, ale też technicznie trudne, zbiegi. Na dziewiątym kilometrze znowu mocny podbieg i wreszcie meta. U kresu trasy byłem naprawdę wykończony. Dawno tak nie szukałem wzrokiem mety, jak na tym biegu. Zwykłe asfaltowe „dyszki” są dużo łatwiejsze i nudne. A tutaj ciągle coś się działo – powiedział nam Jacek Sobas, który rok temu zajął drugie miejsce.

– Moim marzeniem było, aby impreza ta miała nie tylko wymiar sportowy, ale także edukacyjny. Bardzo zależy nam na jak największej liczbie uczestników w tzw. biegach młodzieżowych. Serdecznie zapraszam do Sobótki całe biegające rodziny. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie – mówi Wiesław Drozdowski.

Chętni do udziału w rywalizacji mają jeszcze szansę, by zapisać się na bieg. Zapisy są prowadzone przez stronę internetową biegu www.biegniezlomnych.pl oraz przez portal datasport.

Partnerem strategicznym jest TAURON Polska Energia.
Patronat medialny nad biegiem sprawują: „Gazeta Polska”, www.niezależna.pl, Radio WNET, www.ngopole.pl, Radio Rodzina, Radio Szafir i miesięcznik „Polska Zbrojna”.

Wiktor Sobierajski