Bobołowicz o „Świcie wolności”: Udało się nam dokonać czegoś niezwykłego

O poranku Paweł Bobołowicz podsumował dwa miesiące nadawania audycji „Świt wolności”. Mówił także o sytuacji na Białorusi i Ukrainie oraz przypomniał niezwykły wywiad ze znanym białoruskim blogerem.

Paweł Bobołowicz podsumowuje dwa miesiące nadawania audycji „Świt wolności”, poświęconej sytuacji na Białorusi.

Nadajemy  także w nocnym paśmie, które po polsku nazywa się „Białoruskie noce”. W niedzielę informujemy o tym, co się wydarzyło na Białorusi. Po nowym roku czekają nas drobne zmiany – będziemy opowiadali o tym, co wydarzyło się w ciągu całego tygodnia, a w pierwszą niedzielę opowiemy co działo się w ciągu całego roku.

Jak zaznacza Bobołowicz w ciągu dwóch miesięcy udało się stworzyć profesjonalny zespół dziennikarski. Redakcję programu tworzą ludzie, którzy uciekli z kraju przed represjami reżimu Aleksandra Łukaszenki. Władze wystawiły za większością z nich listy gończe.

To kilkadziesiąt osób w Warszawie, Kijowie, Wilnie. (…) Nasze radio słychać teraz na Litwie ale także na tych terenach na Białorusi, gdzie dzięki współpracy z „Radiem znad Willi” docierają nadajniki litewskie (…) Udało się nam dokonać czegoś niezwykłego.

Walka o wolne słowo

W porannej audycji Radia Wnet przypomniano również wywiad, który przeprowadziła Helena Gruszewska z najpopularniejszym białoruskim blogerem, Nextą. Opowiadał w nim o początkach swojej działalności oraz o tym, jaki cel jej przyświeca.

Rząd białoruski zaczął mnie prześladować, zakładać sprawy karne. Kanał został uznany za terrorystyczny. Rząd chce wydać twórców kanału, bo uważa że jesteśmy głowy zagrożeniem dla kraju – mówił bloger.

Początkowo nowy projekt medialny wiązał się głównie z opozycyjną muzyką.

Na początku był to projekt muzyczny, który powstał na podwalinach zakazanego przez władze humanistycznego liceum imienia Jakuba Kołasa, gdzie wypuszczaliśmy piosenki związane  z tematyką opozycyjną. Mówiliśmy o tym, co się dzieje w kraju, o braku demokratycznych wyborów oraz o bojkocie ich  obecnej formy – wspominał Nexta.

Wraz z rosnącą popularnością kanału wzmagały się represje ze strony władz.

W 2017 roku zapoczątkowałem  na kanale stałą rubrykę z wiadomościami, gdzie opisywałem bez cenzury, co dzieje się w kraju. Z powodu braku konkurencji kanał zyskiwał na popularności. Potem władza próbowała nas stłamsić, wytoczono sprawę sądową za obrazę prezydenta, próbowano blokować kanał, usuwać go.

Z czasem głównym celem kanału było stworzenie wiarygodnego źródła informacji.

Obecnie kanał NEXTA zajmuje się publikacją informacji. Pierwszeństwo mają tematy bieżące, które dostajemy od czytelników z pierwszej ręki. (…) Na Białousi panuje dyktatura. Zbieramy dowody potrzebne do sprawy sądowej, aby przestępstwa, które mają miejsce, mogły być poddane osądowi. Mówimy także o trwających protestach i działaniach społeczeństwa – powiedział rozmówca Heleny Gruszewskiej.

Polityczny przełom na Ukrainie?

Paweł Bobołowicz, w dalszej części programu, podsumował także sytuację na Ukrainie.

Ukraina nadal znajduje się w spirali nieszczęść.  Poprzedni rok zaczął się zestrzeleniem ukraińskiego samolotu w okolicach Teheranu i pomimo, że rok się kończy do dziś nie ma raportu ani rozwiązania tej sprawy. To także rok wielkich zmian politycznych (…) i rok wyborów samorządowych, które zmieniają właściwie ustrój Ukrainy i dają  możliwości do działania wspólnot lokalnych. To także rok kryzysu konstytucyjnego i walki (…) związanej z Sądem Konstytucyjnym, (…) który tkwi w janukowyczowskiej przeszłości. Ten temat wciąż trwa i jest związany z ostatnimi dniami 2020 – podsumował.

Chcesz wiedzieć więcej? Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

A.N.

Media Wnet rosną w siłę i wspierają walkę Białorusinów o wolność/ Krzysztof Skowroński, „Kurier WNET” 78/2020–79//2021

Obyśmy w Betlejem odzyskali radość życia i w nowy, 2021 rok weszli z uśmiechem i nadzieją na to, że Białoruś odzyska wolność, my jej nie stracimy, a pandemiczna paranoja skończy się jak zły sen.

Krzysztof Skowroński

Na balkonie nowej siedziby Radia i „Kuriera WNET” powiewają dwie flagi: biało-czerwona i biało-czerwono-biała z herbem Wielkiego Księstwa Litewskiego. To nie przypadek. Od połowy listopada w naszej siedzibie trwa nocne życie. Kiedy kończy się „Podsumowanie dnia” w Radiu Wnet, do studia wchodzą dziennikarze białoruscy, by poprowadzić swój trzygodzinny program. „Białoruskie noce” kończą się o godzinie drugiej nad ranem. Gdy białoruska redakcja w Warszawie idzie spać, do pracy wstają ich koledzy w Kijowie, by punktualnie o piątej rozpocząć poranny program „Świt wolności”.

Działamy na rzecz wolnej Białorusi i do tego działania udało nam się zaprosić Czesława Okińczyca.

Audycje, które powstają przy Krakowskim Przedmieściu, transmituje Radio znad Wilii. Słychać głos wolnych Białorusinów w Wilnie, gdzie swój sztab ma pani Swietłana Ciechanowska, ale też, dzięki nadajnikom zainstalowanym na wieży litewskiej telewizji, program „Białoruskie noce” przekracza zamknięte przez Łukaszenkę granice i dociera nad Niemen.

Myślę, że nie jest to tylko symboliczne wsparcie walki Białorusinów o godność. Widzimy efekty naszych działań w mediach społecznościowych i prawdziwą determinację redakcji białoruskiej Radia Wnet w walce o możliwość powrotu do wolnej ojczyzny.

Nie tylko Radio Wnet uruchomiło swoje możliwości na rzecz walki z reżimem Łukaszenki. Zrobiło to również Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. We współpracy z ukraińskimi dziennikarzami powstała książka Jestem dziennikarzem. Dlaczego mnie bijecie?. To zbiór dwudziestu relacji dziennikarzy białoruskich, prześladowanych po sfałszowanych wyborach. Trzy z tych relacji publikujemy w tym wydaniu „Kuriera WNET”, a całość jest bezpłatnie dostępna na stronie sdp.pl. Udało nam się wydać tę książkę w pięciu językach, w tym po angielsku i rosyjsku, z nadzieją, że dotrze ona do opinii publicznej na Wschodzie i na Zachodzie. Bardzo dobra współpraca między SDP a związkiem dziennikarzy na Ukrainie była możliwa dzięki naszemu wsparciu udzielonemu ukraińskim dziennikarzom w okresie, gdy w Kijowie rządził prezydent Janukowicz, oraz podczas Majdanu.

Nie moglibyśmy podjąć tych wszystkich działań i skutecznie doprowadzić ich do końca, gdyby nie zaangażowanie Fundacji Solidarności Międzynarodowej.

Tak się złożyło, że podczas pisania tego wstępniaka otrzymaliśmy wiadomość, że Radio Wnet rozpoczęło nadawanie w Białymstoku. To czwarty nasz nadajnik i wspaniały prezent na święta. Media Wnet rosną w siłę, o czym przekonają się Państwo, czytając świąteczno-noworoczne wydanie „Kuriera WNET”.

Mam nadzieję, że zwiększona objętość tego numeru ucieszy naszych Czytelników i będą Państwo mogli spokojnie i z przyjemnością, korzystając z wolnych dni, przeczytać te 48 stron od deski do deski.

Ułatwi to narodowa kwarantanna i godzina policyjna od 19 do 6 rano. Kwarantanna skończy się wraz z feriami 17 stycznia, chyba że Wielki Brat postanowi inaczej.

Mimo wszystko Autorom i Czytelnikom naszej Gazety Niecodziennej składam najlepsze życzenia świąteczne, abyśmy w Betlejem odzyskali radość życia i w nowy, 2021 rok weszli z uśmiechem i nadzieją na to, że nie tylko Białoruś odzyska wolność, ale że my jej nie stracimy, a pandemiczna paranoja skończy się jak zły sen.

Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, znajduje się na s. 1 grudniowo-styczniowego „Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021.

 


  • Świąteczny, grudniowo-styczniowy numer „Kuriera WNET” (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, na s. 1 grudniowo-styczniowego „Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Walery Bujwał: Cichanouska i jej ekipa prowadzą imitację działalności politycznej

O co toczy się walka na Białorusi? Kto jest prawdziwym liderem białoruskiej opozycji? Walery Bujwał o obronie przed rusyfikacją, sytuacji na Krymie i rozpadzie Rosji według podziałów narodowościowych.

 Walery Bujwał sądzi, że na Białorusi następuje proces odrodzenia narodowego. Chodzi, jak mówi,  o obronę niepodległości, własnej kultury i dumy narodowej. Winą za represje białoruskich władz wobec swych obywateli obciąża Federację Rosyjską [która właśnie ogranicza wsparcie gospodarcze dla Białorusi- przyp. red.]:

Reżim wasalny, który panuje na Białorusi jest tylko wykonawcą rozkazów Moskwy.

Twierdzi, że Białorusini obecnie walczą z Rosją w imię nie tylko swojego kraju, ale w obronie całej cywilizacji zachodniej. Przypomina, że w latach 90. mała Czeczenia pokonała regularne wojska rosyjskie.

Mamy perspektywę, mamy tradycje militarne. Jest wielu ludzi gotowych do walki zbrojnej z okupantem

Białoruski uchodźca wzywa do pokojowych demonstracji wobec nierównych sił. Właśnie powstają, jak mówi, struktury, które mają odbudować państwo białoruskie. Nie chodzi mu jednak o komitet skupiony wokół byłej kontrkandydatki Alaksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich. Według naszego gościa Swiatłana Cichanouska nie jest prawdziwym liderem białoruskiej rewolucji i nie prowadzi polityki na rzecz demokratyzacji państwa:

Sprawę wizyt w Moskwie członków Rady Koordynacyjnej podnieśli jako pierwsi polscy dziennikarze. Opozycjonista stwierdza, że to Zianon Pazniak [stojący na czele Konserwatywno-Chrześcijańskiej Partii Białoruski Front Ludowy- przyp. red.] jest prawdziwym przywódcą białoruskiej opozycji.

Pod kierownictwem tego człowieka odnieśliśmy już wielkie zwycięstwo w sierpniu 1991 r.

Krytycznie spogląda na obecny stan Rosji. Podkreśla, że w Federacji Rosyjskiej trwa wielki kryzys, który doprowadzi imperium do upadku. Zdaniem Bujwała narody zamieszkujące państwo rosyjskie zbuntują się przeciwko władzy centralnej:

Dojdą do głosu narody ciemiężone przez Imperium Rosyjskie.

Wśród narodów, które mają się jego zdaniem upomnieć się o własne państwo są Tatarzy nadwołżańscy. Rozwijali oni w ostatnich latach swoją kulturę. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zwraca uwagę na sytuację na Półwyspie Krymskim, który mierzy się z problemami w zaopatrzeniu w wodę pitną.

Podkreśla, że Rosja jest obecnie na drodze donikąd. Ocenia, iż celem Moskwy jest całkowita rusyfikacja jego ojczyzny. Po przeprowadzeniu pełnej rusyfikacji nastąpi zaś wymiana ludności- wykwalifikowani pracownicy z Białorusi wyjadą na wschód.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wypowiedzi Putina wskazują na wojnę. Program Wschodni z 19 grudnia 2020 r.

W Programie Wschodnim: o corocznej konferencji Władimira Putina, premierze książki pt.„Jestem dziennikarzem. Dlaczego mnie bijecie?” oraz solidarności z Białorusią.

Goście Programu Wschodniego:

Dr Jakub Olchowski – Instytut Europy Środkowej, Wydział Politologii i Dziennikarstwa UMCS

Andrzej Poczobut – polski  i bialoruski dziennikarz, współpracownik Radia Wnet

Dr Bogdana Gonczarenko
wykładowczyni katedry polonistyki Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Mikołaj Poruszek, Wiktor Timochin


Andrzej Poczobut o sankcjach gospodarczych wobec Białorusi.

Jeśli protesty na Białorusi będą trwać nadal to Unia wprowadzi kolejne sankcje. Sankcje gospodarcze mogą być bardziej efektywne od sankcji personalnych – podkreśla.

Dr Jakub Olchowski komentuje konferencję Władimira Putina.

Na corocznej konferencji dziennikarze pytali prezydenta Rosji między innymi o pandemię koronawirusa czy politykę zagraniczną. Konferencja trwała 4,5h.

Gospodarka Białorusi jest w bardzo złym stanie, który wciąż się pogarsza. Są nadzieje, że polityka Stanów Zjednoczonych będzie bardziej przychylna Ukrainie i Białorusi. Joe Biden rozumie co dzieje się w Europie Wschodniej i rozumie mechanizmy, które tam funkcjonują. Nadzieje nie są bezpodstawne – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Jak dodaje: W polityce międzynarodowej nie istnieje szczyt hipokryzji. To, co powiedział Putin wskazuje ewidentnie na wojnę. Sama retoryka Putina świadczy o tym, że Rosja szuka wroga. Przyszły rok może być gorszy w kwestii temperatury międzynarodowej.

Rosja ustami prezydenta będzie zaprzeczać, że brała udział w jakichkolwiek zamachach na życie. Jest stratą czasu słuchanie przemówień Putina, ponieważ są one przewidywalne.

W tym tygodniu odbyła się premiera książki pt. „Jestem dziennikarzem. Dlaczego mnie bijecie?”. Książka opowiada o pracy białoruskich dziennikarzy i jest wyrazem solidarności dziennikarzy z Ukrainy i Polski z białoruskimi kolegami, którzy ucierpieli i wciąż cierpią z powodu represji reżimu Łukaszenki. Książka wydana jest w czterech językach: polskim, angielskim, rosyjskim oraz białoruskim. Książkę można pobrać na stronie: https://cmwp.sdp.pl/download/jestem-dziennikarzem-dlaczego-mnie-bijecie-ksiazka/

Jak powiedział Krzysztof Skowroński: Jestem solidarny z białoruskimi dziennikarzami, którzy walczą o wolność. SDP ma specjalny projekt, w którym pomaga dziennikarzom. Myślę, że razem dojedziemy do zwycięstwa.

Dr Bogdana Gonczarenko o inicjatywach dotyczących języka polskiego w Kijowie.

Na kursy językowe najchętniej przychodzą dzieci, biznesmeni oraz ci, którzy chcą wyrobić Kartę Polaka – twierdzi rozmówca.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

Andrzej Halicki: sprawa Białorusi łączy polskich europarlamentarzystów wszystkich opcji

Andrzej Halicki  o biurze białoruskiej opozycji demokratycznej w Europarlamencie, współpracy polskich eurodeputowanych oraz o tym, że unijny szczyt nie zmienia nic w kwestii warunkowości funduszy UE.

Andrzej Halicki informuje, że Swiatłana Cichanouska odebrała w Parlamencie Europejskim nagrodę Sacharowa. Będzie miała w PE biuro swoje biuro. Uhonorowanie demokratycznej opozycji połączyło europarlamentarzysów z Polski.  Parlament Europejski przegłosował Dzięki temu, jak mówi europoseł, sprawy białoruskie będą w kręgu zainteresowania Unii Europejskiej. Jak zauważa europoseł:

Mocno współpracowaliśmy także w kwestii transformacji energetycznej.

Chwali polski rząd za politykę wobec Białorusi. Zwraca uwagę na wspólnotą strategię rządu i opozycji w tej sprawie:

W parlamencie też mówiliśmy o Solidarności dla Białorusi.

Ponadto nasz gość komentuje politykę polskiego i węgierskiego rządu ws. kształtu budżetu unijnego na 2021-2027 r. Stwierdza, że opozycja zadeklarowała poparcie w Sejmie ratyfikacji unijnego budżetu. Stwierdza, że

Viktor Orbán nie tyle poparł premiera Morawieckiego, co sam próbował być bezkarnym i raczej użył rząd Polski do swojej gry, którą przegrał de facto, bo nic nie uzyskał.

Mechanizm warunkowości wypłat funduszy unijnych wchodzi w życie 1 stycznia 2021 r. w takiej formule, w jakiej został ustalony na jesieni w ramach trilogu.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Michał Potocki: Protestujący organizują się obecnie w sposób bardziej zdecentralizowany

Michał Potocki o licznych małych wiecach osiedlowych u naszych wschodnich sąsiadów, zakazie wyjazdu z Białorusi i działaniu mediów mimo represji.

Michał Potocki wyjaśnia, że obecnie protesty na Białorusi organizowane są w sposób bardziej zdecentralizowany. Siłom porządkowym ciężej jest bowiem rozbić wiele małych wieców niż jeden duży. Mińsk zakazał wyjazdów z kraju powołując się na względy epidemiczne. Tymczasem białoruskie media dalej działają pomimo represji wobec dziennikarzy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Białoruscy milicjanci przechodzą na stronę protestujących – Program Wschodni z Kijowa

W Programie m.in : białoruski milicjant, który przeszedł na stronę protestujących, Prokurator Trybunału w Hadze potwierdza, że Rosja mogła się dopuścić zbrodni wojennych, Tatarzy: Krym to Ukraina

Goście Programu Wschodniego:

Nedim Usejnow – członek Rady Koordynacyjnej Światowego Kongresu Tatarów Krymskich;

Ireneusz Derek – prezes Plastics-Ukraine;

Dr Tomasz Lachowski – redaktor naczelny portalu Obserwator Międzynarodowy, adiunkt w Katedrze Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych UŁ;

Eugeniusz Kozakiewicz – prowadzący audycji „Świt Wolności”;

Wołodymyr Cybulko – ekspert polityczny, pisarz, publicysta;


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Mikołaj Poruszek, Wiktor Timochin


Nedim Usejnow mówi o sytuacji, w której budowle i meczety krymskie zostały oznaczone jako położone na terenie Federacji Rosyjskiej

Ambasada Ukrainy w Polsce zwróciła się do polskiego MSZ o pomoc w wyjaśnieniu sytuacji wokół kalendarza wydanego przez Muzułmański Związek Religijny w RP, w którym krymskie meczety podpisano jako znajdujące się na rosyjskim terytorium.

Reakcja Związku Muzułmanów Ukrainy była dość wymijająca. „Zadeklarowano jedynie, że doszło do pomyłki. Kiedy zorientowano się, że sprawa nie ucichnie, kalendarz został zlikwidowany, a strona internetowa z kalendarzem została usunięta z oficjalnej witryny Związku” – podkreśla.

Jesteśmy zmęczeni, że wciąż docierają do nas sygnały o nieprawidłowościach. Wiemy, że w Polsce mamy dużo przyjaciół spraw ukraińskich oraz Tatarów Krymskich – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Ireneusz Derek komentuje sprawę korupcji na Ukrainie.

W perspektywie kilkudziesięciu lat, sprawa korupcji na Ukrainie znacznie się polepszyła. Chcielibyśmy, żeby nie było korupcji w polityce oraz w biznesie. „Jestem zmęczony czekaniem na zmiany, czekaniem na to, aby każdy na Ukrainie był równy” – zaznacza.

Wierzę w Ukrainę i biznes, który tu tworzę. W Polsce rząd pomaga, a na Ukrainie jesteśmy zdani sami na siebie – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Jak dodaje: Świat zachodni pokazał, że przez ostatnie lata przy dobrej i politycznej woli, można zmienić swoje kraje. Chciałbym, aby Ukraina była przykładem dla innych państw.

Dr Tomasz Lachowski komentuje oświadczenie Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.

Wczoraj Trybunał w Hadze wydał oświadczenie, że na terytorium Ukrainy mogło dojść do popełnienia zbrodni wojennej. Pozwoli to otworzyć postępowanie przeciw Federacji Rosyjskiej. Ukraina wskazała, że jest to krok do zwycięstwa. Twierdzi, że jest to dobra wiadomość dla całej społeczności narodowej i dla samego Trybunału w Hadze.

Eugeniusz Kozakiewicz z białoruskiej redakcji Radia Wnet opowiada o swojej rozmowie z milicjantem służącym na Białorusi.

Dotarliśmy do milicjanta, który służył podczas wyborów na Białorusi. Jak powiedział: Dostaliśmy rozkaz zabrać urny wyborcze. Zostaliśmy podzieleni, aby blokować lokale wyborcze. Wyniki zostały fałszowane. Milicjant opowiadał również o tym, że z 50 milicjantów na stronę społeczeństwa przeszło 30 proc. Milicjant porzucił służbę, przeszedł na stronę protestujących i ostatecznie wyjechał na Ukrainę

Wołodymyr Cybulko mówi o determinacji ukraińskiej polityki przez COVID-19.

Wśród wewnętrznych porażek wymienia się wybory samorządowe, w których frekwencja była dramatycznie niska. Ludzie nie poszli na wybory, ponieważ przestali wierzyć, że mogą one coś zmienić. Nieporęczne zachowanie wobec pandemii koronawirusa znacznie osłabiło pozycję partii rządzącej.

W ostatnim czasie Polska jest jednym z najważniejszych partnerów Ukrainy. Po wizycie prezydenta Andrzeja Dudy relacje polsko-ukraińskie znacznie wzrosły – podkreśla rozmówca.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

Wszechbiałoruskie Zgromadzenie Ludowe ma się stać organem konstytucyjnym. To propozycja Łukaszenki

WZL może stać się organem konstytucyjnym. W skład zgromadzenia wchodzą przedstawiciele wybrani przez administrację Łukaszenki, który przygotowuje mechanizm przekazania władzy.

Świt Wolności (5 A.M.) przekazał możliwe motywy działania Aleksandra Łukaszenki. Wszechbiałoruskie Zgromadzenie Ludowe ma się stać organem konstytucyjnym.

Łukaszenka przygotowuje mechanizm przekazania władzy

W tym tygodniu Aleksander Łukaszenka zaproponował, aby Wszechbiałoruskie Zgromadzenie Ludowe stało się organem konstytucyjnym. W skład zgromadzenia wchodzą przedstawiciele wybrani przez administrację Łukaszenki, a samo ciało pozbawione jest mocy prawnej i decyzyjności.

„Nie da się uniknąć konfliktu między  Łukaszenką, a jego następcą, bez względu na to, jak lojalny i  pokornym będzie następca” – mówi nam Arciom Šrajbman, białoruski politolog i publicysta.

Gość Świtu Wolności porównał sytuację na Białorusi do tej z Kazachstanu, gdzie jest „prezydent” i „superprezydent”.

 

 

„Na razie idziemy według scenariusza Kazachstanu, gdzie mamy „prezydenta” i „super prezydenta”, czyli człowieka, który nad nim „wisi”.” – Mówi gość Świtu Wolności.

Wszechbiałoruskie Zgromadzenie Ludowe

Aleksander Łukaszenka zaproponował, aby Wszechbiałoruskie Zgromadzenie Ludowe było organem konstytucyjnym. To walne zgromadzenie jest spotkaniem przedstawicieli władz białoruskich z kierownikami i pracownikami przedsiębiorstw, naukowcami czy przedstawicielami kultury. To, według reżimu, jedna z najważniejszych form demokracji na Białorusi. Na spotkanie nominowani są delegaci ze wszystkich regionów kraju. Uczestnicy dokonują oceny działań rządu na przestrzeni ostatnich pięciu lat oraz określają podstawowe kierunki i parametry rozwoju państwa. Opracowują także plan rozwoju gospodarczego i społecznego kraju na najbliższą pięcioletnią kadencję.

Władze i sam Aleksander Łukaszenko uważają Wszechbiałoruskie Zgromadzenie za „najwyższą formę demokracji”. Wydarzenie to niektórzy określają swego rodzaju „Kongresem KPZR”.

Jakie plany ma Łukaszenka? kto będzie jego następcą? Odpowiedzi na te pytania szuka białoruska redakcja Radia Wnet, która twierdzi, że najłatwiej będzie zweryfikować plany Łukaszenki w styczniu 2021 r. gdy odbędzie się następne Zgromadzenie Ludowe.


Białoruskie Noce i Świt Wolności

Codziennie na antenie Radia Wnet mogą państwo słuchać dwóch audycji poświęconych walczącej o wolność Białorusi. Białoruskie Noce (23h-02h) i Świt Wolności (5h-6h) są audycjami informacyjnymi, słuchanymi w Polsce i na Białorusi, Ukrainie i Litwie. Białoruska redakcja radia Wnet dociera do protestujących na Białorusi, do ekspertów, prześladowanych dziennikarzy czy nawet funkcjonariuszy milicji, o czym informowaliśmy TUTAJ.

Nasi dziennikarze codziennie podają także najświeższe informacje z Białorusi:

  • Zakaz wjazdu na Białoruś od 21 grudnia. To ostateczna data zapisana w uchwale Rady Ministrów.
  • Cudzoziemcy nie będą mogli wjechać na Białoruś bez potwierdzenia negatywnego testu na COVID-19.
  • Biało-czerwono-białe flagi na balkonach (barwy wolnej Białorusi) będą traktowane jako nielegalna manifestacja.

Więcej TUTAJ

Były milicjant: Dostaliśmy rozkaz zabrać urny wyborcze i wraz z komisją wyborczą dostarczyć do Administracji Rejonowej

Były białoruski milicjant mówi o początkach protestów powyborczych, działaniach białoruskiej milicji i swojej ucieczce z kraju. Radiu Wnet mówi też o ewidentnych fałszerstwach wyborczych.

 

9 sierpnia tysiące demonstrantów z całej Białorusi wyszło na ulice swoich miast, by wyrazić sprzeciw wobec wyników wyborów prezydenckich. Białoruskie służby użyły siły, a setki demonstrantów zostało dotkliwie pobitych, co najmniej jeden z nich zginął.

Radiu Wnet udało się dotrzeć do byłego milicjanta (ze względu na bezpieczeństwo nie możemy podać jego imienia i nazwiska), który zrezygnował z pracy z powodu brutalności innych funkcjonariuszy. W czasie wyborów, gość „Świtu Wolności” był świadkiem fałszowania głosów.

 

„Dostaliśmy rozkaz zabrać urny wyborcze i wraz z komisją wyborczą dostarczyć do Administracji Rejonowej”

 

 

Protesty na Białorusi po wyborach nasilały się. Pododdział naszego rozmówcy nie brał udziału w  tłumieniu protestów, a milicjanci starali się utrzymywać porządek. Był on jednak świadkiem jak inny oddział milicji dokonywał brutalnych zatrzymań przy pomniku zabitego demonstranta.

„Następnego dnia, przyszedłem do pracy, oddałem swoje dokumenty i powiedziałem, że więcej nie przyjdę do pracy, ponieważ nie mogę wykonywać podobnych rozkazów” – Mówił Radiu Wnet były białoruski funkcjonariusz.

 

 

Były milicjant podjął decyzję o emigracji. Doradzono mu, aby jak najszybciej wyjechał z kraju, dopóki nie zostanie przeciwko niemu wytoczony proces karny. Tak się bowiem dzieje w stosunku do każdego funkcjonariusza milicji na Białorusi, który odchodzi ze służby.


W radiu Wnet informacje z Białorusi podajemy na bieżąco. Mogą państwo słuchać audycji „Białoruskie Noce” (23h – 02h), oraz „Świt Wolności” (05h – 06h) – 87,8 Warszawa; 95,2 Kraków; 96,8 Wrocław oraz 103,8 Wilno (Radio Znad Willi).

 

 

 

Marek Budzisz: Łukaszenka gra na czas wobec nacisków Kremla na reformy. Możliwy jest przewrót pałacowy w Mińsku

Marek Budzisz o patowej sytuacji u naszych wschodnich sąsiadów, roli Swiatłany Cichanouskiej, postawie Rosji wobec Łukaszenki i grze dyktatora oraz o tym, czy system może się załamać.


Marek Budzisz komentuje słowa Alaksandra Łukaszenki, który zadeklarował chęć przeniesienia części uprawnień prezydenta na Ogólnobiałoruski Zjazd Ludowy:

Łukaszenka o podobnym ruchu mówił już przed wizytą ministra Ławrowa w Mińsku deklarując pełnomocnik prezydenta nawet wymieniając liczbę około siedemdziesięciu powinno zostać przeniesione do takiego zgromadzenia, które trochę przypomina chińskie zgromadzenie ludowe.

[Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych- jednoizbowy parlament ChRL- przyp. red.] Chodzi o liczne osobowo ciało o niesprecyzowanych kompetencjach, zbierające się raz na rok, lub raz na dwa lata. Prezydent Białorusi nie podał dokładnego terminu, kiedy miałyby nastąpić reformy. Jest to zdaniem naszego gościa zasłona dymna wysyłana w kierunku Kremla, który naciska na Łukaszenkę w tej sprawie. Ma to pozwolić białoruskiemu przywódcy dotrwanie do końca kadencji.

Moskwa mówi, że na Białorusi musi dojść do zmian, a Łukaszenka tego nie chce i gra na czas

Członek Strategy & Future odpowiada na pytanie o rolę niedoszłej głowy państwa Białorusi, Swiatłany Cichanouskiej. Ocenia, że jest ona wciąż istotna. Politycznie bowiem obecna sytuacja u naszych wschodnich sąsiadów jest patowa.

Łukaszenka ma siłę, żeby sterroryzować własne społeczeństwo […] ale nie ma możliwości, żeby na budowę jakiegoś pozytywnego ruchu zarówno na rzecz reform, jak i ewentualnych zmian gospodarczych.

Reżim nie chce ustąpić, choć jest coraz bardziej izolowany przez Zachód i naciskany  przez Moskwę. Ta ostatnia dochodzi do wniosku, że siłowa polityka Łukaszenki doprowadzi do załamania się systemu.

Ekspert ds. wschodnich zauważa, że kolejne zarzuty wobec Wiktara Babaryki to pstryczek w nos Rosji. Możliwy jest scenariusz przewrotu pałacowego w Mińsku. Niewiele jednak wskazuje, by system Łukaszenki załamał się lada moment.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.