“Czeka mnie tu kara śmierci”: Roman Protasiewicz z kanału NEXTA porwany przez białoruskie służby

Białoruskie służby porwały samolot linii Ryanair wymuszając awaryjne lądowanie w Mińsku. Na pokładzie znajdował się Roman Protasiewicz z kanału NEXTA. Dziennikarzowi grozi kara śmierci.

Samolot linii lotniczych Ryanair, lecący z Aten do Wilna został sprowadzony na lotnisko w Mińsku. Służby wyprowadziły z niego dziennikarza Romana Protasiewicza, współtwórcę kanałów NEXTA na YouTube i w Telegramie. Na lotnisku w Mińsku samolot opuściło także dwóch białoruskich obywateli oraz czterech obywateli Federacji Rosyjskiej.

„Jest absolutnie oczywiste, że jest to operacja służb bezpieczeństwa mająca na celu porwanie samolotu – w celu zatrzymania aktywisty i blogera Romana Protasiewicza” – mówi Swietłana Ciechanowska, liderka opozycyjna na Białorusi.

Oprócz dziennikarza, porwano również jego dziewczynę.

Zatrzymanie Protasiewicza

Piloci, lecąc nad Białorusią, nadali sygnał alarmowy. Samolot linii Ryanair został sprowadzony na ziemię w asyście białoruskich myśliwców, a w kierunku lotniska pojechało kilka wozów strażackich z flarami, furgonetki centralnego oddziału ratunkowego i karetka pogotowia. Manewr okazał się być pułapką, a na pokład weszli funkcjonariusze białoruskiego reżimu, którzy aresztowali Romana Protasiewicza, dziennikarza m. in. Kanału NEXTA, bardzo nieprzychylnego Łukaszence.

Według niezależnych mediów Protasiewicz informował, że na lotnisku w Atenach śledził go łysiejący, opalony, rosyjskojęzyczny mężczyzna w koszulce, tkaninowych spodniach, ze skórzaną walizką. Prawdopodobnie współpracownik służb specjalnych miał nagrać na kamerę wideo stronę z danymi z jego paszportu, po czym wyszedł z kolejki.

Wiadomo również, po informacjach Pawła Latuszki, że na lotnisku w Mińsku, na którym wiele godzin spędził samolot lecący z Aten do Wilna, opuściło go sześciu mężczyzn – dwóch Białorusinów i czterech Rosjan.

Polski samolot któremu groziło zestrzelenie

Samolot linii Ryanair lecący z Grecji na Litwę został w niedzielę na kilka godzin skierowany na Białoruś, a zrobiono to, by aresztować znajdującego się na pokładzie dziennikarza Romana Protasiewicza.

Białoruskie media podały, że samolot eskortował do Mińska MiG-29 z powodu obawy o wybuch bomby. Zagrożenie wybuchu było powodem zmiany kursu samolotu, ale żadnych materiałów wybuchowych nie znaleziono na pokładzie.

Samolot ostatecznie wylądował w Wilnie, o 21:25 czasu lokalnego ponad siedem godzin po planowanym przylocie.

Lot FR4978 leciał z Aten do Wilna, gdy na krótko przed dotarciem do granicy litewskiej skręcił na wschód, do Mińska. Grecja i Litwa podały, że na pokładzie było 171 pasażerów.

W oświadczeniu Ryanair powiedział, że załoga została „powiadomiona przez białoruską kontrolę ruchu lotniczego o potencjalnym zagrożeniu bezpieczeństwa na pokładzie i otrzymała polecenie skierowania się na najbliższe lotnisko w Mińsku”.

Jak informuje Radio Svaboda, kontrolerzy lotów na lotnisku w Mińsku grozili zestrzeleniem samolotu linii Ryanair relacji Ateny-Wilno jeśli nie przeprowadzi on awaryjnego lądowania w Mińsku. Co ważne

Trasa lotu, widoczna na stronie internetowej Flightradar24, sugeruje, że samolot był w rzeczywistości bliżej Wilna niż Mińska, kiedy wykonał nieplanowany manewr.

W niedzielę białoruskie służby zmusiły samolot linii Ryanair do awaryjnego lądowania na lotnisku w Mińsku. Akcję przeprowadzono po to, by aresztować obecnego na pokładzie białoruskiego opozycjonistę. Samolot o którym mowa należy do firmy zarejestrowanej w Polsce.

Jak informował portal Wirtualna Polska, samolot, który był przetrzymywany na mińskim lotnisku, należy do zarejestrowanej w Polsce spółki Ryanair Sun. Ryanair Sun to spółka-córka tanich irlandzkich linii lotniczych Ryanair.

Same linie Ryanair w oświadczeniu….przeprosiły za opóźnienie.

Jak widać powyżej, linie nie nawiązały w oficjalnym komunikacie do porwania Protasiewicza i jego dziewczyny.

Dziennikarz „ekstremista”

Roman Protasiewicz to współtwórca NEXTA, kanału ujawniającego zbrodnie i nadużycia reżimu, jednego z głównych źródeł informacji podczas protestów na Białorusi. W marcu NEXTA opublikował film dokumentalny o nielegalnie pozyskanej fortunie Aleksandra Łukaszenki.  Kanał jest uznany za ekstremistyczny, więc jego twórcom na Białorusi grozi kara śmierci.

Pod koniec września Roman Protasiewicz zapowiedział wycofanie się z projektu.

W listopadzie 2020 roku Roman Protasiewicz został oskarżony o organizowanie masowych zamieszek (art. 293 kk) oraz organizowanie działań zbiorowych rażąco naruszających porządek publiczny (art. 342 kk). Ponadto Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi zażądało od Polski ekstradycji Romana Protasiewicza. Według KGB znalazł się on na międzypaństwowej liście poszukiwanych, a także na liście osób zaangażowanych w działalność terrorystyczną. Na podstawie postawionych zarzutów Protasiewiczowi grozi kara śmierci na Białorusi.

Dziennikarz urodził się w 1995 roku.

Reakcja międzynarodowa

Gdy tylko pojawiła się informacja o porwaniu białoruskiego dziennikarza, słownie i pisemnie zareagowali liderzy państw demokratycznych. Prezydent Litwy i premier Polski wydali oświadczenia. W ogólnym przekazie mowa jest o terroryzmie państwowym.

„Porwanie cywilnego samolotu to bezprecedensowy akt państwowego terroryzmu, który nie może pozostać bezkarny.” – napisał premier Mateusz Morawiecki.

„Żądamy od władz Białorusi natychmiastowego zwolnienia Ramana Pratasiewicza, a także przetrzymywanych bezprawnie Andżeliki Borys, Andrzeja Poczobuta oraz innych polskich i białoruskich działaczy. Żądamy też zaprzestania represji wobec niezależnych mediów i społeczeństw” – dodał PMM w komentarzu dla PAP.

Polskie MSZ, a konkretnie wiceszef resortu Marcin Przydacz w trybie natychmiastowym wezwał do MSZ Chargé d’Affaires Ambasady Republiki Białorusi Alaksandra Czasnouskiego.

„Nie można pozostawić tych działań bez zdecydowanej odpowiedzi.” Polskie władze reagują na zatrzymanie Pratasiewicza

Ze strony Litwy, prezydent Gitanas Nauseda, wezwał społeczność międzynarodową do podjęcia środków, które zapobiegną podobnym incydentom oraz nakazał Białorusi uwolnienie zatrzymanego:

Domagam się, by białoruski reżim niezwłocznie uwolnił zatrzymanego i pozwolił mu kontynuować lot do Wilna. Wzywam sojuszników z NATO i UE do natychmiastowej reakcji na zagrożenie, jakie białoruski reżim stwarza dla lotnictwa cywilnego – oświadczył prezydent Litwy Gitanas Nauseda.

Oburzenia nie kryje też premier Litwy

Stworzono zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów i załogi samolotu. Żądam natychmiastowego zezwolenia na lot do Wilna – czytamy w oświadczeniu wydanym przez panią Ingride Šimonyte.

Tematem przechwycenia samolotu linii Ryanair zajmie się Rada Europejska na posiedzeniu w poniedziałek 24 maja. „Przewodniczący RE poruszy jutro kwestię przymusowego lądowania samolotu Ryanair w Mińsku. Przy tej okazji omówione zostaną konsekwencje i możliwe sankcje” – poinformował rzecznik przewodniczącego RE Charlesa Michela, Barend Leyts.

Politycy i dyplomaci zareagowali na porwanie białoruskiego dziennikarza

„Łukaszenka i jego reżim pokazali dziś ponownie swoją pogardę dla społeczności międzynarodowej i swoich obywateli. Fałszywy alarm bombowy i wysłanie samolotów MiG-29, aby wymusić lądowanie w Mińsku w celu aresztowania dziennikarza NEXTA […] jest niebezpieczne i odrażające.” – napisał Julie Fisher ambasador USA na Białorusi.

DO sprawy odniosła się także przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. „Oburzające i bezprawne zachowanie reżimu na Białorusi będzie miało swoje konsekwencje.” – napisała przewodnicząca

Porwaniem i aresztowaniem 26 letniego Protasiewicza przejęło się także środowisko dziennikarskie.

„Zdecydowanej reakcji organizacji dziennikarskich, rządów, instytucji międzynarodowych oraz Unii Europejskiej na akt terroryzmu państwowego, w wyniku którego został zatrzymany dziennikarz, współtwórca popularnego kanału informacyjnego NEXTA, Raman Pratasiewicz.” – domaga się Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich

Zatrzymanie kolegi skomentował także Sciapan Puciła, założyciel kanału NEXTA: „Do ostatniej chwili mieliśmy nadzieję, że to jakaś pomyłka i samolot poleci dalej, że nic się nie stanie. Ale niestety, takie pomyłki się nie zdarzają” – powiedział Biełsatowi bloger.

Cała sytuacja rozwija się dynamicznie. Wiadomo już, że Prokuratura Generalna Litwy wszczęła postępowanie ws. porwania samolotu linii Ryanair, lecącego z Aten do Wilna, który został zmuszony do lądowania w Mińsku oraz w sprawie niezgodnego z prawem międzynarodowym traktowania ludzi.

 

J.S.

Źródła: Radio Wnet, Twitter, Biełsat, Radio Svaboda, BBC, PAP, WP

Program Wschodni: Na Białorusi trwa terror. Codziennie mają miejsce zatrzymania, najazdy na redakcje niezależnych mediów

W „Programie Wschodnim” Aleksy Dziekawicki z Biełsat TV mówi o śmierci białoruskiego opozycjonisty Witolda Aszuraka. Działacz zmarł w białoruskiej kolonii karnej w wieku 50 lat po pół roku uwięzienia.

Prowadzący: Wojciech Jankowski

Realizacja: Andrzej Borysewicz


Goście:

Aleksy Dzikawicki – wicedyrektor telewizji Biełsat

Paweł Bobołowicz – korespondent Radia WNET na Ukrainie

Dymitr Antoniuk – pisarz

dr Konrad Zasztowt – pracownik naukowy Wydziału Orientalistycznego UW


Tym razem nadawany ze Lwowa „Program Wschodni” skupia się na wydarzeniach na Białorusi. Jak podały wczoraj media w białoruskiej kolonii karnej zmarł więzień polityczny, Witold Aszurak. O tym, co dzieje się teraz na Białorusi mówi Aleksy Dzikawicki:

Trzeba od razu powiedzieć, że to z czym mamy do czynienia teraz na Białorusi to nic innego jak terror. Codziennie mamy zatrzymania, najazdy na redakcje niezależnych mediów – komentuje wicedyrektor Biełsat TV.

Aleksy Dzikawicki relacjonuje również reakcje związane ze śmiercią Witolda Aszuraka. Białoruski opozycjonista skazany był na 5 lat kolonii karnej, a zmarł po niespełna pół roku uwięzienia w wieku 50 lat. Białoruskie władze za oficjalną przyczynę śmierci uznały zatrzymanie pracy serca. Jak mówi Aleksy Dzikawicki:

Ta śmierć to ogromna tragedia. Przy takiej ilości więźniów politycznych – a mamy ich teraz 400 i to jedynie tych, którzy zostali oficjalnie uznani za więźniów politycznych – wiadomo było, że coś takiego w końcu się zdarzy. Wiemy od adwokatów i rodzin więźniów politycznych, że trzymają ich tam w bardzo złych warunkach.

Drugim rozmówcą Wojciecha Jankowskiego jest Paweł Bobołowicz, który wraz z Dymitrem Antoniukiem mówią o sobotnich obchodach 700. rocznica odbudowa kijowskiej diecezji. Jak relacjonuje korespondent WNET na Ukrainie:

Dziś w Fastowie trwają uroczystości 700-lecia odbudowy diecezji kijowskiej. Jednym z elementów rozpoczynających obchody jest msza święta. Później nastąpi otwarcie Muzeum im. bp Józefa Wereszczyńskiego – przekazuje dziennikarz WNET.

Paweł Bobołowicz przybliża również słuchaczom na czym polega wyjątkowość kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego. Jak podkreśla dziennikarz o niezwykłości obiektu sakralnego świadczy nietypowy jak na region styl w jakim został wykonany:

Piękny kościół Podwyższenia Krzyża Świętego w architekturze, która jest bardzo nietypowa jak na Ukrainę. Po pierwsze jest to neogotyk, i to bardzo wyjątkowy – zaznacza Paweł Bobołowicz.

Następnie Dymitr Antoniuk opowiada o swojej najnowszej książce, również związanej z architekturą sakralną na Ukrainie. Książka dotyczy zachowanych do dziś ukraińskich rzymskokatolickich klasztorów:

To jest moja kolejna książka, która nosi tytuł „Rzymskokatolickie klasztory na Ukrainie”. Ma ona 472 strony, których połowę stanowią moje autorskie zdjęcia, jest ich ponad 800. Opisałem w tej książce ponad 200 rzymsko katolickich kościołów, które można zobaczyć dziś na Ukrainie – mówi Dymirt Antoniuk.

Ostatnim gościem audycji jest dr Konrad Zasztowt, który mówi m.in. o konflikcie ormiańsko-azerskim:

Konflikt między Armenią a Azerbejdżanem dotyczy obszaru pasma górskiego Karabachu, który de iure należy do Azerbejdżanu, a de facto przez 30 lat był w rękach Ormian – komentuje dr Konrad Zasztowt.

Zapraszamy do wysłuchania całej Audycji w formie podcastu!

N.N.

Nie żyje Vitald Ashurak. Białoruski aktywista zmarł w więzieniu w wieku 50 lat

Białoruski aktywista, Vitald Ashurak zmarł w więzieniu, w białoruskim Szkłowie. Miał 50 lat.

Przypomnijmy, że 8 stycznia br. Sąd Okręgowy w Lidzie skazał go na pięć lat więzienia i grzywnę w wysokości 1000 rubli.  Oskarżono go na podstawie art. 342 ust. 1  Kodeksu Karnego (udział w akcjach zbiorowych rażąco naruszających porządek publiczny) i art, 364 (przemoc wobec policjanta).

Przez ostatnie dwa tygodnie nie  było z nim kontaktu. Bliscy nie otrzymywali listów.

A.N.

Źródło: Facebbok/media/ Bielast.eu

Aresztowani członkowie ZPB dostali propozycję od władz? Przeniesienie Andrzeja Poczobuta może mieć z tym związek

Andrzeja Poczobuta przeniesiono ze stołecznego aresztu przy ul. Waładarskiego do więzienia śledczego w Żodzinie k. Mińska. Niewykluczone, że to reakcja na odrzucenie propozycji od władz białoruskich.

O zmianie miejsca pobytu Andrzeja Poczobuta –  dziennikarza i działacza polskiej mniejszości poinformowało Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ).

Nie wiadomo, czy przeniesienie do innego więzienia zastosowano wobec reszty oskarżonych w „sprawie Polaków”: prezes ZPB Andżeliki Borys, prezes Oddziału ZPB w Lidzie Ireny Biernackiej, prezes Oddziału ZPB w Wołkowysku Marii Tiszkowskiej oraz prezes Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych w Brześciu Anny Paniszewej – wskazuje portal znadniemna.pl, portal informacyjny ZPB.

„To, przez co teraz przechodzę, jest także dla was”

Członkowie rodzin aresztowanych działaczy ZPB alarmują, że w ostatnich tygodniach nie dociera do nich korespondencja od bliskich. Za pośrednictwem Facebooka informowała o ty mi.n Aksana, żona Andrzeja Poczobuta.

– Ostatni list, który dotarł, jest jeszcze z kwietnia – napisała.

„To, przez co teraz przechodzę, jest także dla was. Wierz w to, co robię i jak się zachowuję. Inaczej się nie da. Rozumiem, że nie jest łatwo. Ale jeśli jest trudno, to jeszcze nie powód, by jęczeć, kombinować, targować się” – napisał w nim.

Propozycja od władz?

Agnieszka Romaszewska-Guzy, przekazała, że wg nieoficjalnych Andżelika Borys miała otrzymać  propozycję wyjścia na wolność w zamian za zgodę na deportację z Białorusi. Szefowa ZPB odmówiła.

Wygląda na to, że podobną propozycję składano też Andrzejowi Poczobutowi i że odpowiedź była taka sama. Podobno (ale tu mogę tylko napisać „podobno”) Irena Biernacka nie powiedziała ani tak ani nie, a Maria Tiszkowska była gotowa się zgodzić.

Według tych samych informacji Anna Paniszewa znajduje się „w nienajlepszym stanie fizycznym i psychicznym”.

Niestety dowiedzieć się czegokolwiek pewnego trudno, bo od adwokatów władze odbierają surowe przyrzeczenia milczenia (pod groźbą wydalenia z zawodu), rodziny nie dostają widzeń, a korespondencja często nie przechodzi – mówi Romaszewska-Guzy.

Źródło: Bielsat.eu/Facebook/media

A.N.

Niemcy: Deutsche Welle wzywa do uwolnienia białoruskiego dziennikarza: oskarżenie zostało celowo sfabrykowane

Niemiecki nadawca Deutsche Welle potępił wyrok wobec współpracującego z nadawcą dziennikarza Alaksandra Burakowa, apelując o „niezwłoczne anulowanie wyroku”

Dyrektor generalny Deutsche Welle, Peter Limbourg, wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym zaznaczył, że oskarżenie zostało „celowo sfabrykowane”.

Wzywamy władze białoruskie, by niezwłocznie anulowały wyrok i wyrażamy zdecydowany protest wobec łamania praw mediów, gwarantowanych przez konstytucję Białorusi – wskazywał Limbourg.

Burakou oraz inny reporter, Uładzimir Łapcewicz z portalu Mahiliouski Rehion, zostali zatrzymani w Mohylewie 12 maja.

Obaj  mężczyźni zostali skazani na 20 dni aresztu za rzekomy udział w nielegalnym zgromadzeniu w pobliżu budynku sądu, w którym rozpoczynał się proces siódemki białoruskich aktywistów opozycyjnych. Podstawą oskarżenia miały być zeznania milicjanta.

Nieludzkie traktowanie

Podczas procesu Burakow oświadczył, że w areszcie był torturowany i nieludzko traktowany. Stosowano wobec niego presję psychiczną, zabraniano snu. Dochodziło d regularnych kontroli podczas których musiał rozbierać się do naga, utrudniano kontakt z bliskimi. Łapcewicz również oświadczył w sądzie, że stosowano wobec niego tortury.

Obaj mężczyźni potwierdzili, że prowadzą głodówkę na znak protestu, chociaż wcześniej władze zaprzeczały informacjom, które ukazały się na ten temat w mediach niezależnych.

Oprócz dziennikarzy na karę aresztu skazano również dwóch opozycyjnych polityków z Mohylewa.

A.N.

Źródło: Biełsat/media

Agnieszka Romaszewska-Guzy: nie mogę pojąć, dlaczego Zachód nie wdraża sankcji na białoruski aparat represji

Dyrektor telewizji Biełsat mówi o położeniu Polaków aresztowanych przez miński reżim. Ubolewa nad tym, że sytuacją na Białorusi interesują się głównie jej sąsiedzi.

Tam rzeczywiście panuje terror.

Agnieszka Romaszewska-Guzy powraca do tematu prześladowań Polaków na Białorusi. Ocenia, że służby więzienne utrudniają aresztowanym życie na każdy możliwy sposób

Warunki są naprawdę bardzo nieprzyjemne.

Nic nie zapowiada, aby procesy osadzonych Polaków miały się wkrótce rozpocząć.

Zdaniem rozmówczyni Adriana Kowarzyka, Zachód podejmuje wobec reżimu mińskiego stanowczo zbyt łagodne kroki:

Nie mogę pojąć,  dlaczego wciąż nie ma ogłoszonych sankcji w stosunku do członków aparatu represji.

Rozwiązaniem problemu zdają się być zainteresowani jedynie unijni sąsiedzi Białorusi; Polska i Litwa.

Dyrektor telewizji Biełsat ocenia, że Łukaszenka przygotowuje pod naciskiem swego rosyjskiego odpowiednika scenariusz przekazania władzy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P / A.W.K.

Warszawa: Powstał azyl dla uchodźców politycznych z Białorusi

W stolicy powstał tzw. „Mirny Dom”. Tu Białorusini zagrożeni politycznym prześladowaniem, którym udało się uciec z Białorusi, będą mogli odpocząć przed rozpoczęciem nowego życia w Polsce.

W Warszawie otwarty został „Mirny Dom”, czyli dosłownie „Dom Pokoju”. Inicjatywa organizacji charytatywnej Humanosh stanowi azyl dla politycznych uciekinierów z Białorusi. Na chwilę obecną w warszawskim azylu schronienie znalazło 19 Białorusinów.

W „Mirnym Domu”, do którego mogą trafić Białorusini, którym udało wydostać się z kraju znalazło się wszystko co niezbędne do wygodnego i spokojnego życia.

Dla gości oczekują tam przytulne pokoje, a także wspólna kuchnia i pomieszczenia gdzie mieszkańcy będą mogli razem spędzić czas, a także uczestniczyć w kursach języka polskiego. Na terenie ośrodka jest również dostępny dla gości warsztat, w którym mogą popracować.

Zgodnie z zasadami azylu białoruscy goście mogą mieszkać w „Mirnym Domu” przez trzy miesiące. Przez ten okres fundacja Humanosh wspiera ich w znalezieniu mieszkania, pracy jak również w umieszczeniu dzieci w placówce oświatowej.

Otwarcie ośrodka miało miejsce w sobotę 8 maja. Uroczystość uświetniła swoją obecnością online Swiatłana Cichanouskaja:

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy brali udział w zorganizowaniu tego miejsca, za wspieranie Białorusinów. Robicie dobrą robotę. Zawsze mówię: każdy choć trochę, każdy co może, to się nazywa solidarność i dzięki niej się nie zatrzymujemy i nikt tego nam nigdy nie odbierze – mówiła podczas otwarcia azylu Cichanouskaja.

Podczas ceremonii przemawiał także Paweł Łatuszka, jeden z liderów białoruskiej opozycji:

Mam wielką nadzieję, że ten Mirny Dom będzie przydatny, ale jeszcze tylko na krótki czas: naprawdę chcemy jak najszybciej wrócić do naszej Białorusi, do naszej ojczyzny! – zaznaczał działacz.

N.N.

Źródło: Belsat/media

Tomasz Grzywaczewski: Prezydent Łukaszenka przyjął kurs na całkowite podporządkowanie Rosji

Tomasz Grzywaczewski o wykrytym ponoć przez służby białoruskie i rosyjskie planie zamachu na Aleksandra Łukaszenkę, propagandzie Mińska i polityce Kremla.


Aleksandr Łukaszenka podpisał nowy dekret. Pismo przewiduje, że w przypadku śmierci głowy państwa z powodu „zamachu, aktu terrorystycznego, agresji zewnętrznych czy innych działań siłowych wszystkie instytucje państwowe i ich przedstawiciele działają zgodnie z decyzjami Rady Bezpieczeństwa, której zebraniom przewodniczy premier”. Zdaniem naszego gościa dekret w takiej formie ukazuje odrealnienie prezydenta Białorusi. Stwierdza, iż jest to pokłosie ujawnienia przez służby rosyjskie i białoruskie domniemanego spisku na życie białoruskiej głowy państwa.

To był sygnał dla białoruskiej opozycji, że w Rosji nie jest w żaden sposób bezpieczna.

Jak mówi dziennikarz „Gazety Polskiej”, według narracji Mińska na życie prezydenta Białorusi czychają państwa zachodnie, w tym Polska.

Białoruska telewizja wyemitowała materiał, w którym rozmówca […] opowiadał, że plan zamachu zakładał, że z Wilna wyruszy kolumna samochodów terenowych pick-upów. To miało być kilkadziesiąt pojazdów, które przełamią posterunki graniczne, wpadną na Białoruś, wjadą do Mińska i rozstrzelają Łukaszenkę.

Tomasz Grzywaczewski stwierdza, że takie historie świadczą o poziomie absurdu, w jaki popada łukaszenkowska propaganda. Dodaje, że Łukaszenka oddaje Białorusinów w ręce Moskwy, czego wielu z nich nie chce.

Prezydent Łukaszenka, będąc już w tym momencie […] całkowicie zdanym na łaskę Kremla przyjął kurs, który ma się finalnie skończyć tym, że w ten czy inny sposób Białoruś zostanie całkowicie podporządkowana Rosji.

Możliwe, że istniejący Związek Białorusi i Rosji nabierze realnej treści. Ponadto Grzywaczewski komentuje obecne ruchy Rosji. Nie sądzi, aby Władimir Putin był w stanie wywołać wielki konflikt. Ocenia, że Kreml jest silny dyplomatycznie, podczas, gdy tak naprawdę

Rosja jest kolosem na glinianych nogach.

Polityka appeasementu stosowana przez kraje zachodnie jest błędna.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Program Wschodni: państwo ukraińskie nie funkcjonuje jako system instytucji zdolny do współdziałania z Zachodem

W najnowszym „Programie Wschodnim” ukraiński dziennikarz, Jurij Butusow, przybliża słuchaczom kwestie związane z niedawną wizytą sekretarza stanu USA na Ukrainie.

Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizacja: Miłosz Duda, Wiktor Timochin


Goście:

Karolina Jermak – współpracowniczka redakcji WNET, działaczka polonijna w Kijowie

Jurij Butusow – redaktor naczelny portalu censor.net

Nikołaj Połozow – rosyjski adwokat, obrońca Praw Człowieka


Dziennikarz Jurij Butusow przybliża słuchaczom Radia WNET m.in. kwestie związane z niedawną wizytą sekretarza stanu USA, Anthonego Blinkena, na Ukrainie:

W ramach relacji Stanów Zjednoczonych z Ukrainą zawsze były prowadzone dwie linie. Jedna ze społeczeństwem obywatelskim, a druga z władzami. (…) O ile się orientuję, Anthony Blinken nie poruszał tematu relacji pomiędzy służbami specjalnymi Ukrainy i USA, choć jest to jeden z aspektów na którym opiera się współpraca tych dwóch państw.

Butusow opisuje także jak jego zdaniem wygląda stosunek polityków państw zachodnich do kwestii Ukrainy. Gość Pawła Bobołowicza podkreśla, że jego państwo napotyka liczne problemy we współpracy ze swoimi sojusznikami:

Myślę, że ze strony polityków Zachodu nie ma obecnie wspólnego stanowiska wobec ukraińskich władz i ukraińskiego społeczeństwa. (…) Jako Ukraina, mamy wiele problemów z naszymi sojusznikami – zaznacza dziennikarz.

Rozmówca Pawła Bobołowicza opisuje również problemy, które utrudniają współpracę Ukrainy i państw Unii Europejskiej:

Problem w relacjach Ukrainy z Zachodem polega na tym, że ukraińskie państwo nie funkcjonuje jako system instytucji zdolny do współdziałania z zachodnim światem. Przez to napotykamy problemy z realizacją strategicznych reform.


Nikołaj Połozow, dotyka  natomiast m.in. tematu trudnej sytuacji społeczności Tatarów krymskich:

Przez ostatnie siedem lat od rozpoczęcia okupacji na Krymie widzimy, że są stosowane systemowe represje wobec wszystkich, którzy nie zgadzają się z oficjalną rosyjską narracją. Tatarzy krymscy są najliczniejszą grupą, która jawnie sprzeciwia się rosyjskiej okupacji – dlatego wobec nich stosuje się największy przymus.

Nikołaj Połozow tłumaczy także bieżące działania Rosji na Krymie. Jak wspomina rozmówca Pawła Bobołowicza skupiają się one na dwóch głównych obszarach:

Rosyjskie władze prowadzą konsekwentną politykę kolonizacji Krymu, jednocześnie tworząc tam naprawdę silną bazę wojskową – relacjonuje Nikołaj Połozow.


Karolina Jermak, opowiada m.in. o zorganizowanym przez Polaków na Ukrainie rajdocrossie samochodowym. Wydarzenie miało upamiętniać 230. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja:

Rajdocross samochodowy to już trzecia taka akcja organizowana przez kijowską polonię. My, jako Polacy z Kijowa zebraliśmy się by wspólnie uczcić majowe święta, które są dla nas szczególnie ważne – komentuje przedstawicielka ukraińskiej Polonii.

Karolina Jermak relacjonuje jak wyglądał tegoroczny, trzeci kijowski rajdocross połączony z patriotycznym spacerem po Kijowie.


 

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

„Bestialskie postępowanie.” Niemieccy prawnicy oskarżają Łukaszenkę o zbrodnie przeciwko ludzkości

Niemieccy prawnicy, reprezentujący ofiary tortur w białoruskich więzieniach, oskarżają Aleksandra Łukaszenkę o zbrodnie przeciwko ludzkości.

Czterech prawników, którzy reprezentują  ofiary tortur w białoruskich więzieniach złożyli do federalnego prokuratora generalnego (GBA) w Karlsruhe doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenkę. Dotyczy ono zbrodni przeciwko ludzkości.

Nasi klienci oczekują, że Niemcy staną w obronie uniwersalnych praw człowieka również w przypadku Białorusi – zaznacza jeden z prawników zajmujący się sprawą.

Wezwanie do wszczęcia niezależnego śledztwa jest związane z wieloma doniesieniami o torturach, porwaniach i tajemniczych zaginięciach ludzi związanych z białoruską opozycją.

Ogólnie rzecz biorąc, traktowanie przez państwo białoruskie swoich obywateli można określić jedynie jako bestialskie – stwierdzili prawnicy.

A.N.

Źródło: media/tvp.info/biełsat