Dr Musiuk: Od września do szpitala w Hajnówce trafiło około 90 osób, które przekroczyły wschodnią granicę

Lekarz z Hajnówki komentuje sytuację w lokalnym szpitalu: Z naszych obserwacji wynika, że najwięcej jest Syryjczyków i Irakijczyków. Sporo jest też obywateli krajów arabskich.


Z-ca dyrektora ds. lecznictwa w Hajnówce, dr Tomasz Musiuk, opowiada migrantach w szpitalu w Hajnówce. Od początku kryzysu uchodźczego przy wschodniej granicy do szpitalu w Hajnówce trafiło około 90 osób, które przekroczyły nielegalnie granicę między Białorusią a Polską.

Ten stan się bardzo dynamicznie zmienia. Wczoraj było to 22 osoby, które były hospitalizowane praktycznie na wszystkich oddziałach naszego szpitala – informuje lekarz.

Jak zaznacza nasz gość, lekarze w Hajnówce nie zawsze znają kraj pochodzenia swoich zagranicznych pacjentów. Nie wszyscy spośród nich posiadają dokumenty. Według dr Musiuka najwięcej pacjentów pochodzi z Syrii oraz Iraku. Najwięcej osób cierpi z przemarznięcia oraz niedoboru jedzenia i wody. Kiedy hospitalizacja się kończy, placówka dzwoni do Straży Granicznej, aby ją poinformować o końcu leczenia migranta.

Nie znamy wszystkich krajów pochodzenia naszych pacjentów. (…) Z naszych obserwacji wynika, że najwięcej jest Syryjczyków i Irakijczyków. Sporo jest też obywateli krajów arabskich – dodaje dr Tomasz Musiuk.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk opowiada o procedurze, wedle której zagraniczni pacjenci trafiają do hajnowskiego szpitala. Jak stwierdza nasz gość, są to różne osoby, wśród których przeważają jednak kobiety i dzieci:

Do nas przywożeni są pacjenci przez patrole Straży Granicznej i oni są raczej w dobrej kondycji. Natomiast w momencie kiedy ktoś znajdzie cudzoziemców, podejrzewając zagrożenie zdrowia czy życia, do tych osób wzywa się zespoły ratownictwa medycznego – podkreśla lekarz.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Żaryn: mamy świadomość, że skala wyzwań na granicy z Białorusią będzie rosnąć

Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych komentuje zaostrzającą się sytuację związaną z wywołanym przez Aleksandra Łukaszenkę kryzysem migracyjnym.

Dwóch polskich żołnierzy zostało zranionych na granicy z Białorusią, jeden z nich został uderzony w twarz.

Stanisław Żaryn informuje o aktach agresji wobec polskich żołnierzy na granicy z Białorusią.

Mieliśmy do czynienia z najbardziej agresywną próbą przedarcia się przez polską granicę. Do tych działań podżegają białoruscy prowokatorzy, żołnierze i funkcjonariusze służb specjalnych.

Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych zapewnia, że policja jest gotowa, w razie potrzeby, wesprzeć wojsko i Straż Graniczną w przeciwdziałaniu nielegalnej imigracji.

Mamy świadomość, że skala wyzwań w najbliższym czasie będzie rosła. […]. Nie mamy żadnych sygnałów o tym, że presja Łukaszenki słabnie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Sługocki: Platforma Obywatelska będzie kontynuować proeuropejski kurs. Pozycja Tuska w partii jest niepodważalna

Poseł PO komentuje wynik ostatnich wyborów w partii. Omawia stosunek ugrupowania do kluczowych zagadnień polskiej polityki.

Waldemar Sługocki zapewnia, że przywództwo Donalda Tuska w PO jest niepodważalne. Deklaruje gotowość do współpracy z różnymi środowiskami jako lider lubuskich struktur partii na kolejną kadencję.

Doceniono pracę, którą wykonałem w ostatnich latach, stąd brak kontrkandydata.

Jak podkreśla polityk, Polska musi podtrzymać proeuropejski kurs. Równie istotne są dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

Waldemar Sługocki ocenia, że Donald Tusk zawsze przejawiał szacunek do polskiej tradycji, i jego ostatni gest znaku krzyża nad chlebem nie może być postrzegany jako hipokryzja.

Gość „Popołudnia Wnet” wypowiada się ponadto na temat kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej. Wskazuje na konieczność ścisłej współpracy z Unią Europejską, pomocy ludziom na granicy, oraz przeciwdziałania naporowi na nią.

Działania Łukaszenki przeciwko Polsce się jeszcze nie skończyły.

Wysłuchaj calej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Kryzys na granicy. Dr Jakub Olchowski: błędem Polski było nieskorzystanie z doświadczeń Litwy i Łotwy

Politolog o imigrantach docierających do Niemiec, niewystarczalności płotu na granicy i o tym, jak Wilno i Ryga umiędzynarodowiły ochronę swych granic.

 Dr Jakub Olchowski wskazuje na dane służb niemieckich, które wyłapują na granicy polsko-niemieckiej imigrantów, którzy przeszli przez całe terytorium Polski. Skala jest nieporównywalna z tym, co było wcześniej.

Politolog zaznacza, że płot ma znaczenie bardziej psychologiczne niż faktyczne. Jest to rozwiązanie doraźne. Ocenia, że błędem było nieskorzystanie z doświadczeń państw, które odczuły problem inspirowanej przez Białoruś imigracji wcześniej. Dr Olchowski wskazuje, że Litwa i Łotwa zwróciły się o pomoc do Frontexu, czyli do Unii Europejskiej, całą sprawę umiędzynarodowiając.

Gość Kuriera w samo południe zauważa, że nie można wiecznie trzymać kilkunastu tysięcy funkcjonariuszy przy granicy, ani przedłużać stanu wyjątkowego.

Wskazuje, że Wilno zaprosiło przebywających na Białorusi imigrantów do składania wniosków o azyl w  litewskiej ambasadzie w Mińsku. Nikt z tej opcji nie skorzystał. Tymczasem Alaksandr Łukaszenka zaczyna mieć problem z ludźmi, których sprowadził z Południa.

Już na Białorusi jest bardzo dużo osób, które tam się pojawiły i rozpełzły po kraju.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Straż Graniczna: Cudzoziemcy używali kijów i rzucali kamieniami w funkcjonariuszy i żołnierzy

W niedzielę dwóch polskich żołnierzy trafiło do szpitali po tym, jak ok. 60- osobowa grupa imigrantów próbowała się przedrzeć się z Białorusi do Polski.

Rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalskiej poinformowała w poniedziałek, że podczas niedzielnej próby sforsowania przez grupę cudzoziemców polskiej granicy

 Jeden z żołnierzy został uderzony przez cudzoziemca gałęzią w twarz, a drugi kamieniem w twarz. Obaj musieli zostać przewiezieni do szpitala w Białymstoku. Ich życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Już opuścili szpital.

Drobnych obrażeń doznali także funkcjonariusze SG. Imigrantom nie udało się przedrzeć na polską stronę. Jak dodała ppor. Michalska:

Wśród osób forsujących granicę, funkcjonariusze rozpoznali białoruskich żołnierzy w cywilnych ubraniach, którzy m.in. nożycami cięli concertinę.

A.P.

Źródło: Onet Białystok

 

Repetowicz: warto, aby władze Iraku i Kurdystanu zainteresowały się swoimi obywatelami w Mińsku

Korespondent wojenny przestrzega przed możliwym pogłębieniem się kryzysu migracyjnego na wschodniej granicy UE. Relacjonuje ponadto bieżącą sytuację w Afganistanie.


Witold Repetowicz omawia sytuację związaną z kryzysem migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej. Przewiduje, że problem może się rozszerzyć na granicę z Ukrainą.

Sprowadzanie ludzi z Iraku nie zwalnia, a jest jeszcze ogromny potencjał – w przyszłym roku przybędzie migrantów z Afganistanu, a także Libanu i Syrii. Łukaszenka będzie ściągał tych ludzi.

Ekspert ubolewa nad tym, że nie władze Iraku nie podjęły żadnych działań na rzecz ukrócenia przemytu ludzi na granicę Unii Europejskiej.

Warto, aby władze Iraku i Kurdystanu zainteresowały się swoimi obywatelami w Mińsku.

Gość „Popołudnia Wnet” komentuje ponadto rozwój wypadków w Afganistanie. Podkreśla, że liczenie na ustabilizowanie kraju pod rządami talibów było naiwnością.

Aktywność Państwa Islamskiego w Afganistanie będzie rosła. Będzie głód, prześladownaia na tle etnicznym i exodus ludności.

Witold Repetowicz przestrzega przed konsekwencjami całkowitego wstrzymania dialogu z rządzącymi Afganistanem talibami:

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Łatuszka: radykalne kroki ze strony innych państw spowodują, że Białorusini wyjdą na ulicę

Gościem „Poranka Wnet” jest Paweł Łatuszka – jeden z liderów białoruskiej opozycji, który komentuje bieżącą sytuację na Białorusi, gdzie przybywa coraz więcej nielegalnych migrantów.


Paweł Łatuszka komentuje kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej – jest zdania, że będzie on narastał. Kolejnym etapem działań Łukaszenki będzie wykorzystanie migrantów z Afganistanu.

Afgańczycy są lepiej przygotowani do warunków pogodowych.

Gość „Poranka Wnet” relacjonuje, że na Białorusi przebywa obecnie ok. 15 tys. migrantów z Bliskiego Wschodu.

Będą to kolejne tysiące migrantów, którzy podejmą próbę przedostania się na terytorium Unii Europejskiej. Opozycjonista dodaje również, że kraje poszkodowane wskutek działań Łukaszenki mogą interweniować na drodze prawnej.

Ponadto, na 26 października zaplanowana jest manifestacja w Mińsku – zdaniem gościa „Poranka Wnet” radykalne kroki ze strony państw poszkodowanych przez reżim mogą tej inicjatywie sprzyjać.

Paweł Łatuszka donosi również, że jedną z baz dla cały czas rozwijającego się rynku przemytu migrantów są firmy turystyczne.

Około 20 firm turystycznych zajmuje się nielegalną migracją.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Studio Białoruskie Radia Wnet: służby Łukaszenki mogły planować zamach w Warszawie

Studio Białoruskie: Adwokat Tomasz Wiliński o uznaniu reżimu Łukaszenki za terrorystyczny, Irena Biernacka o więzionej Andżelice Borys, Tatiana Ślączka o diasporze białoruskiej w Szczecinie [Podcast]

W audycji Studio Białoruskie adwokat Tomasz Wiliński mówi o tym dlaczego społeczność międzynarodowa powinna uznać reżim Aleksandra Łukaszenki za terrorystyczny.

Gość Studia Białoruskiego nawiązuje do zbrodni Łukaszenki i o możliwości postawienia dyktatora Białorusi przed Trybunałem w Hadze. Taki scenariusz byłby możliwy także na wniosek prokuratora międzynarodowego trybunału karnego.

Adwokat porusza także kwestie uznania Swietłany Ciechanowskiej za prezydent Białorusi.

To pozwoliłoby Ciechanowskiej na samooskarżenie Białorusi przed trybunałem w Hadze i pojawienie się Łukaszenki na listach Interpolu. Taki scenariusz był dyskutowany przez Radę Koordynacyjną ds. Przekazania Władzy na Białorusi.

Gość Radia Wnet mówi także o wojnie hybrydowej prowadzonej przez reżim Łukaszenki i działalności służb białoruskich za granicą. Mogły one próbować organizować zamachy terrorystyczne chociażby w Warszawie.

W podcaście gości także Irena Biernacka, członkini zarządu Związku Polaków na Białorusi.

Mówi o warunkach białoruskiego więzienia, w którym przesiedziała wiele miesięcy, a także o wciąż więzionych Andżelice Borys i Andrzeju Poczobucie.

Działaczka nawołuje do informowania o zbrodniach Łukaszenki, których sama doświadczyła. Mówi także o chęci powrotu do domu. Na pytanie o Andżelikę Borys odpowiada:

„To niezwykle dobra, kochająca i pomocna osoba.”

Gościem programu jest także Tatiana Ślączka, Białorusinka mieszkająca w Szczecinie, która przybliża nam działania tamtejszej białoruskiej diaspory. Mówi o problemach które napotykają Białorusini.

Chodzi między innymi o ciężką do zrozumienia biurokrację a także dużą ilość oszustów na rynku mieszkaniowym.

 

J.S.

 

Prezydent Andrzej Duda w Wilnie. Klonowski: należy walczyć z fałszywymi narracjami dotyczącymi naszej wspólnej historii

Publicysta „Kuriera Wileńskiego” o obchodach 230-lecia zaręczenia Polski i Litwy, kryzysie migracyjnym i sytuacji epidemicznej na Litwie.

Rajmund Klonowski relacjonuje wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Wilnie z okazji 230 rocznicy zaręczenia Polski i Litwy. Jak ocenia:

Za sprawą pierwszych dam mamy najlepiej ubrane pary prezydenckie na świecie.

Małżonki prezydentów Polski i Litwy odwiedziły jedną z polskich szkół w Wilnie.

Dziennikarz odnotowuje fakt zacieśniania więzi polsko-litewskich w ostatnim okresie. Wyraża opinię, że większość nieporozumień między obu państwami inspirują służby Federacji Rosyjskiej.

Poruszony zostaje również temat napływu na Litwę nielegalnych imigrantów z terytorium Białorusi. Rozmówca Adriana Kowarzyka informuje, że do ochrony granic skierowano wojsko i Związek Strzelecki. Dzięki sprawnym działaniom państwa oraz jedności litewskiej klasy politycznej sytuacja jest bliska opanowania.

Rajmund Klonowski mówi ponadto o sytuacji epidemicznej na Litwie. Średnia dobowa liczba zakażeń oscyluje wokół 3 tys., a szczepienia nie idą zbyt dobrze.

Sytuacja nie jest tak poważna jak na Łotwie, ale też nie jest dobra.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Parys: Dzisiejsza debata w Parlamencie Europejskim ma kompromitujący tytuł. Jestem oburzony

Jan Parys komentuje wydarzenia przy wschodniej granicy oraz nadchodzącą w Parlamencie Europejskim debatę po wyroku Trybunału Konstytucyjnego „Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego”.


Gościem wtorkowego „Wywiadu WNET” jest polityk, socjolog i publicysta, a także były minister obrony narodowej oraz były szef gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych, Jan  Parys. W rozmowie z Magdaleną Uchaniuk nasz gość odnosi się do amerykańsko-rosyjskich rokowań ws. rozbrojenia:

Rosja domaga się, by Amerykanie ograniczyli swój parasol militarny nad Europą – przyznaje Jan Parys.

Były minister obrony narodowej mówi również o sytuacji w siedzibie NATO. Jan Parys twierdzi, że do niedana w Kwaterze Głównej NATO swoje biura mieli rosyjscy szpiedzy. Gość porannej audycji nawiązuje także do kryzysu migracyjnego przy polsko-białoruskiej granicy:

Musimy być przygotowani na to, że presja Łukaszenki będzie coraz silniejsza – zaznacza polityk.

Ponadto, Jan Parys komentuje zaplanowaną na wtorek na godzinę 9 zaplanowano w Strasburgu debatę Parlamentu Europejskiego „Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego”. W debacie weźmie udział premier Mateusz Morawiecki. Komisję Europejską będzie reprezentować jej przewodnicząca, Ursula von der Leyen. Głosowanie nad rezolucją już w najbliższy czwartek.

Dzisiejsza debata w Parlamencie Europejskim ma kompromitujący tytuł. Jestem oburzony na organizatorów – podsumowuje Jan Parys.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.