Romaszewska-Guzy: Białorusini coraz mniej boją się władzy. W kraju trwa walka na przetrzymanie

Dyrektor telewizji Biełsat podkreśla, że białoruskie protesty mają charakter pokojowy, inaczej niż demonstracje zwolenników aborcji w Polsce.

Agnieszka Romaszewska-Guzy ubolewa nad sytuacją społeczną w Polsce po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej:

Zmiana tzw. kompromisu aborcyjnego, a tak naprawdę antyaborcyjnego, to dla mnie wielki cios. Każde inne stanowisko niż kompromisowe, jest stanowiskiem ekstremalnym. Ci, którzy naruszyli kompromis, nie wiedzieli co robią.

Zdaniem dyrektor telewizji Biełsat likwidacja tzw. przesłanki eugenicznej nie poprawi realnie ochrony życia w Polsce. Zdaniem Agnieszki Romaszewskiej-Guzy metody, jakie stosują protestujący są oburzające:

Wkraczanie do kościołów z hasłami antyaborcyjnymi jest absolutnie niedopuszczalne i idiotyczne. Oddala protestujących od mainstreamu. Gdy ludzie demonstrują w dobrej wierze, tak jak Białorusini, potrafią obejść się bez przemocy. Nie wiem co może zrobić PiS, żeby załagodzić sytuację.

Rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk relacjonuje, że na Białorusi protesty nie tylko nie ustają, ale wręcz zyskują na sile. W kraju rozpoczęły się przygotowania do strajku generalnego:

Ludzie przestali się  bać, a przynajmniej robią wszystko, by swój strach przezwyciężyć. Rozwój sytuacji jest głównie w ich rękach, z pewnym udziałem Rosji.

Jak dodaje gość „Poranka WNET”:

Przypadki przemocy na manifestacjach Białorusinów to przede wszystkim prowokacje.

W niedzielę w Mińsku demonstrowało ponad 100 tys. ludzi.

Pozamykało się wiele przedsiębiorstw prywatnych i restauracji. Wspólnie manifestują studenci i emeryci.

Agnieszka Romaszewska-Guzy mówi, że nie da się wykluczyć ostatecznego obalenia Aleksandra Łukaszenki.

Między reżimem a społeczeństwem trwa walka na przetrzymanie, niewykluczone, że Łukaszenka będzie musiał się poddać.

Rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk mówi, że sankcje Unii Europejskiej nie wpłynęły w żaden sposób na postawę białoruskiego dyktatora, były natomiast ważnym symbolicznym wsparciem dla walczącego o wolność narodu:

Rodzi się nowa Białoruś, urodzi się prędzej czy później. Rosyjskie nadzieje na wchłonięcie Białorusi jako guberni już się skończyły.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Zmicier Mickiewicz: Wzrasta legitymizacja międzynarodowa Cichanouskiej. Budżet Białorusi się wali

Dziennikarz Biełsatu mówi o działaniach władz w Mińsku mających osłabić pozycję Swietłany Cichanouskiej. Relacjonuje, że media białoruskie mają coraz bardziej ograniczone możliwości funkcjonowania.

Zmicier Mickiewicz komentuje wystawienie przez białoruskie władze listu gończego za Swietłaną Cichanouską:

To niezwykła bufonada. Władze robią wszystko, by zaszkodzić Cichanouskiej. Już nie wiedzą co zrobić, by wstrzymać jej międzynarodowe kontakty.

Dziennikarz zwraca uwagę, że z Aleksandrem Łukaszenką po ostatnich wyborach nie spotkał się żaden znaczący polityk, poza Władimirem Putinem. Tymczasem, opozycjonistka odbyła rozmowy m.in. z Angelą Merkel i Emmanuelem Macronem.

Międzynarodowa legitymizacja Cichanouskiej jest coraz większa. Łukaszenka za to wciąż nie chce w niej widzieć gracza, który coś mógłby zmienić w kraju.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk mówi o coraz trudniejszej sytuacji gospodarczej, w jakiej jest Białoruś:

Budżet państwa się wali. Kraj będzie potrzebował pieniędzy by przetrwać. Konieczny jest plan mówiący co robić po upadku Łukaszenki.

Gość „Popołudnia WNET” relacjonuje, że zaostrza się cenzura przeciwko mediom opozycyjnym.

Ludzie uczą się nowych metod przekazywania informacji. Większość dziennikarzy niedługo będzie miała taki status jak reporterzy Biełsatu, którzy nigdy nie dostali od władz żadnej akredytacji.

Zmicier Mickiewicz krytykuje wprowadzony wymóg nostryfikowania dyplomów polskich uczelni na Białorusi:

To po prostu śmieszne. Poziom nauczania w Polsce jest znacznie wyższy. Poza tym, żaden Białorusin studiujący nad Wisłą nie wróci do kraju by pracować w jakiejkolwiek instytucji państwowej. Za pieniądze, jakie tam płacą, nie można nawet nakarmić psa.

Gość „Popołudnia WNET” mówi również o sytuacji epidemicznej na Białorusi. Władze nie wprowadzają żadnych obostrzeń.

Ministerstwo zdrowia poinformowała, że jest druga fala epidemii koronawirusa, ale zlikwidowało dopłaty dla lekarzy za walkę z COVID-19.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Zmicier Mickiewicz: Białorusini nauczyli się walczyć z milicyjnymi bandytami

Dziennikarz TV Biełsat mówi o optymistycznych nastrojach w białoruskim społeczeństwie i demoralizacji tamtejszej milicji.

Zmicier Mickiewicz ocenia zaangażowanie państw zachodnich we wspierania przeciwników Aleksandra Łukaszenki. Wskazuje, że dyktator nie powinien być traktowany po partnersku:

Tylko Władimir Putin może zmusić Łukaszenkę do negocjacji, wmawiając mu zagrożenie ze strony Zachodu.

Dziennikarz zapewnia, że społeczeństwo białoruskie z nadzieją patrzy w przyszłość.

Ludzie nauczyli się bronić przed bandytami, którzy nazywają się milicją.

Gość „Poranka WNET” relacjonuje, że weszło do użytku narzędzie, umożliwiające rozpoznawanie milicjantów:

Milicję zdemoralizowały również informacje o premiach dla funkcjonariuszy OMON-u.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Romaszewska-Guzy: Stara opozycja białoruska patrzy z podejrzliwością na próby obalenia Łukaszenki

Dyrektor telewizji Biełsat prognozuje, że reżim Łukaszenki będzie coraz szybciej tracić sterowność. Wskazuje na to, że tradycyjna opozycja białoruska nienajlepiej odnajduje się w aktualnej sytuacji.

Agnieszka Romaszewska-Guzy mówi, że na Białorusi nastąpił klincz między Aleksandrem Łukaszenką a społeczeństwem:

Łukaszenka został w pałacu prezydenckim, a Białorusini na ulicach Mam wątpliwości co do tego, czy władza Łukaszenki jest sterowna. Nie wiem, jak on sobie poradzi.

Dziennikarka ocenia, że przedstawiciele reżimu nie mają jak się wycofać, ze względu na silne uzależnienie od dyktatora. Jak przypomina:

W Polsce również nie mieliśmy ministrów, którzy przeszliby na stronę opozycyjnej.

Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego  wytyka politycznej opozycji białoruskiej niezrozumienie nastrojów społecznych i wyraża obawę, że nie będzie ona w stanie pokierować buntem narodu.

Elita niezwiązana z Aleksandrem Łukaszenką ma poważny problem. Jest dość liczna, ale na próby obalenia Łukaszenki patrzy z podejrzliwością.

Dyrektor telewizji Biełsat bardzo pozytywnie wyraża się o Swietłanie Cichanouskiej. Mówi o jej wrodzonym instynkcie politycznym oraz o tym, że szybko adaptuje się do sytuacji, w której postawiły ją ostatnie wydarzenia. Przypomina, że małżeństwo Cichanouskich przez wiele lat nie angażowało się w politykę.

Białorusini wierzą Cichanuskiej. Ona świetnie potrafi przemawiać do rodaków, a przy tym jest taka sama jak oni.

Agnieszka Romaszewska podsumowuje:

Mamy do czynienia z ostateczną fazą formowania się nowoczesnego narodu białoruskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Aleksy Dzikawicki o „zaprzysiężeniu” Łukaszenki: Dzisiejsze wydarzenie nic dla Białorusinów nie znaczy

Zastępca redaktora naczelnego telewizji Biełsat pyta, czemu Aleksandr Łukaszenka przejął funkcję prezydenta po cichu. Mówi o tym, że Białorusini są gotowi na długą walkę o demokrację.


Aleksy Dzikawicki komentuje potajemne zaprzysiężenie Aleksandra Łukaszenki. Tak ocenia wydarzenia powyborcze na Białorusi:

Skoro obywatel Łukaszenka mówi, że zwyciężył w wyborach z 80% poparcia, to dlaczego nie widzieliśmy żadnych tłumów wiwatujących na jego cześć? Dlaczego zaprzysiężenie zorganizowano po cichu?

Jak dodaje rozmówca Łukasza Jankowskiego:

Dzisiejsza uroczystość nic dla Białorusinów nie znaczy. Zaprzysiężenie nie spowoduje nic, poza wściekłością społeczeństwa.

Aleksy Dzikawicki apeluje, by Unia Europejska jako całość uznała nielegalność władzy Łukaszenki:

Łukaszenka fałszuje wybory, bije ludzi, nie chce negocjować z przedstawicielami narodu. Czego jeszcze potrzeba, żeby podjąć stanowcze kroki.

Gość „Popołudnia WNET” relacjonuje, że w całym kraju odbywają się setki, mniejszych lub większych, akcji protestacyjnych przeciwko mińskiemu reżimowi.

Białorusini wybrali drogę sprzeciwu bez używania siły. Pamiętajmy, że rewolucja na Ukrainie trwała trzy miesiące.

Dziennikarz Biełsatu przewiduje, że już niedługo może dojść do całkowitego upadku systemu władzy Aleksandra Łukaszenki.

To co się dzieje, powoli wykrusza reżim. Jest wiele przypadków milicjantów rezygnujących ze służby.

Aleksy Dzikawicki nie wyklucza, że Aleksandr Łukaszenka będzie apelował o zbrojną pomoc rosyjską. Jednak jak dodaje dziennikarz:

Putinowi niekoniecznie opłaca się wspierać słabnącego dykatora.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

MSZ Polski: Nie uznajemy Łukaszenki za prezydenta Białorusi

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przedstawiło stanowisko Rzeczpospolitej Polskiej na Twitterze.

Deklaracja resortu dyplomacji o nieuznawaniu Aleksandra Łukaszenki jako prezydenta Białorusi ma związek z potajemnym zaprzysiężeniem go na tę funkcję, jakie miało miejsce dzisiaj w Pałacu Niepodległości w Mińsku.

Według oficjalnych wyników wyborów z 9 sierpnia Aleksandr Łukaszenka uzyskał 80,1% głosów. Społeczeństwo białoruskie jeszcze tego samego dnia rozpoczęło masowe protesty, prawdziwego zwycięzcę wyborów widząc w Swietłanie Cichanouskiej.

Romaszewska-Guzy: Putin chce utrzymać reżim Łukaszenki najniższym kosztem. Polska wyraziście wsparła Białoruś

Dyrektor telewizji Biełsat komentuje wizytę Swietłany Cichanouskiej w Warszawie oraz rozmowy Putin-Łukaszenka w Soczi. Ubolewa nad tym, że Swietłana Cichanouska nie planuje kariery politycznej.
.

 

Agnieszka Romaszewska-Guzy komentuje spotkanie Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki w Soczi. Ocenia, że wydźwięk rozmów jest taki,  że Łukaszence niekoniecznie zależy na niepodległości państwa.

Wyraźnie widać, że samodzielność Białorusi zależy od Putina.

Dyrektor telewizji Biełsat tłumaczy, że wynegocjowana wczoraj rosyjska pożyczka dla Mińska w wysokości 1,5 mld dolarów będzie przeznaczona na obsługę długu.

W dużej mierze mamy do czynienia z rolowaniem zadłużenia białoruskiego w Rosji.

Zdaniem rozmówczyni Adriana Kowarzyka, Kreml będzie się wystrzegał bezpośredniej interwencji na Białorusi. Sytuację Moskwy pogarsza coraz trudniejsza sytuacja gospodarcza u siebie w kraju.

Nie po to Putin ma wasali, żeby samemu rozwiązywać ich problemy. Chce utrzymać reżim Łukaszenki, ale wolałby, żeby odbyło się to jak najniższym kosztem.

Jak stwierdza gość „Kuriera w samo południe”, Swietłana Cichanouska okazała się osobą o „niebywałym instynkcie politycznym”:

Niektórzy sympatyzujący z opozycją komentatorzy są już rozczarowani zapowiedzią Cichanouskiej, że będzie prezydentem jedynie na czas przejściowy. Stała się ona liderką opozycji, mimo że nie ma żadnych ambicji politycznych.

Agnieszka Romaszewska-Guzy interpretuje godne przyjęcie Swietłany Cichanouskiej w Warszawie  jako oznakę szacunku dla całego narodu białoruskiego.

Rząd polski w sposób wyrazisty zademonstrował wolę wspierania Białorusi. Były nie tylko gesty symboliczne, ale i wyrazista pomoc, jak otwarcie Domu Białoruskiego.

Rozmówczyni Adriana Kowarzyka uwypukla rolę środków masowego przekazu:

Obecnie toczy się wojna medialna o dusze Białorusinów. Państwową telewizję wspiera Russia Today.

Dyrektor Biełsatu krytykuje łagodne sankcje przeciwko przedstawicielom mińskiego reżimu, jakie wprowadziła Unia Europejska. Agnieszka Romaszewska-Guzy zapewnia że obecne, niesłabnące wciąż protesty, są największymi demonstracjami w historii Białorusi. Gość „Kuriera w samo południe” odnosi się do zarzutów przeciwko telewizji Biełsat; niektórzy komentatorzy twierdzą, że Biełsatu nikt nie ogląda:

Codziennie odnotowujemy kilkaset tysięcy widzów.

Agnieszka Romaszewska-Guzy komentuje również plotki o hojnym finansowaniu Biełsatu m.in przez USA:

Gdybyśmy dostawali te pieniądze, o których donosi białoruska propaganda, moglibyśmy stworzyć drugą Russia Today.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Kulesza: Premier chciał stworzyć wrażenie konsensusu wokół Białorusi. Rząd związał sobie ręce stawiając na opozycję

Przewodniczący koła parlamentarnego Konfederacji mówi o dyskusji nt. strategii Polski wobec rozwoju wypadków na Białorusi. Krytykuje zapowiedzi likwidacji hodowli zwierząt na futra i uboju rytualnego.

 

Jakub Kulesza komentuje przebieg spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych, na którym został omówiony plan działań wobec rozwoju wypadków na Białorusi. Ocenia, że narracja o zgodzie między rządem a opozycją nie jest prawdziwa.

Pan premier chciał stworzyć wrażenie konsensusu wokół Białorusi. Dyskusja odbywała się na zasadzie faktów dokonanych.

Parlamentarzysta uwypukla brak połączenia między analizami ekspertów, a działaniami rządu. Wskazuje,

Jedyna odpowiedź, jaką otrzymaliśmy to to, że strategia jest elastyczna.

Polityk ocenia, że rozwój sytuacji na ulicach Mińska i innych białoruskich miast jest niekorzystny dla Polski. Zdaniem Jakuba Kuleszy polski rząd nie jest przygotowany na scenariusz utrzymania się Aleksandra Łukaszenki przy władzy:

Naszym narodowym interesem jest maksymalne uniezależnienie Białorusi od Rosji. Niestety, Mińsk nigdy nie był tak zależny od Moskwy jak teraz. Wszyscy opowiedzieli się przeciwko białoruskim władzom, dlatego Federacja Rosyjska rozdaje w tym kraju karty.

Poseł Konfederacji wyraża opinię, że jednoznaczne opowiedzenie się po stronie białoruskiej opozycji było błędem polskiego rządu.

Polski rząd zamknął sobie możliwość wpływu na białoruską nomenklaturę. Sami sobie związaliśmy ręce.

Rozmówca Adriana Kowarzyka krytykuje otwarcie w Warszawie Domu Białoruskiego, co zostało przez reżim miński zinterpretowane jako zalążek pod utworzenie białoruskiego rządu na uchodźstwie:

Można odnieść wrażenie, że Polska chce zerwać stosunki dyplomatyczne z Białorusią.

Gość „Kuriera w samo południe” pytany o komentarz do ostatniego sondażu poparcia dla partii politycznych wskazuje, że nie należy poddawać analizie wyników pojedynczego badania, tylko zwracać uwagę na trendy.

Pojedynczymi wynikami badań łatwo manipulować. Z trendami tak się nie da. Od wyborów parlamentarnych średnia sondażowa poparcia dla Konfederacji stale rośnie.

Jakub Kulesza zapowiada protest rolników przeciwko likwidacji hodowli zwierząt na futra:

Projekt PiS pokazał prawdziwe oblicze lewicowej ideologii w oderwaniu od merytoryki. Następnym krokiem może być likwidacja hodowli trzody chlewnej, zgodnie z postulatami europosłanki Spurek.

Parlamentarzysta wskazuje, że likwidacja uboju rytualnego zamknie Polskę na ogromne rynki zbytu w krajach muzułmańskich. Jak przestrzega, produkcja futer przeniesie się do innych państw:

Dania, Niemcy i Ukraina już zacierają ręce.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Morawiecki: Chcemy, aby Białorusini mogli znaleźć w swoim kraju bezpieczny dom. Polska udzieli im wszelkiego wsparcia

Premier Mateusz Morawiecki i liderka białoruskiej opozycji Swietłana Cichanouska uroczyście otworzyli Dom Białoruski w Warszawie.

Polska jest otwartym domem dla Białorusinów, którzy są represjonowani. Staramy się wspierać środowiska, które niosą tam pieśń wolności.

[related id=124451 side=right] Premier Mateusz Morawiecki w przemówieniu na otwarciu Domu Białoruskiego w Warszawie zapewnia, że naród białoruski może liczyć nam pomoc ze strony instytucji państwa polskiego. Podkreśla, że polska scena polityczna jest zjednoczona jeżeli chodzi o wsparcie dla narodu białoruskiego w walce o wolne wybory.

Również  Unia Europejska wspiera Białorusinów w prawie do wyrażenia swojej woli.

Szef rządu składa podziękowania dla telewizji Biełsat, kierowanej przez Agnieszkę Romaszewską-Guzy za walkę z propagandą reżimu Łukaszenki.

Życzymy, żeby Białorusini mogli znaleźć bezpieczny dom u siebie w kraju. Realistycznie wiemy,że ta walka musi się skądś toczyć. Będzie wspierana przez państwo polskie. Niech symbolem tego wsparcia będzie przekazanie kluczy do Domu Białoruskiego w Warszawie.

Swietłana Cichanouska dziękuje Polsce za życzliwe przyjęcie jej i wszystkich Białorusinów, którzy musieli opuścić ojczyznę.

Białorusini się obudzili, stali się jednym narodem. Czasy w naszym kraju są jednej strony trudne, a z drugiej radosne. Naród zaczął walczyć o swoje prawo do decydowania o przyszłości ojczyzny.

Jak stwierdza Cichanouska, Aleksandr Łukaszenka utracił legitymację do sprawowania władzy.

Nie jesteśmy gotowi powierzyć mu przyszłości kraju. Dlatego stoimy z przekonaniem, że naszemu społeczeństwu pomogą tylko nowe, sprawiedliwe wybory.

Opozycjonistka odnotowuje, że wolnościowe aspiracje Białorusinów są popierane przez wiele państw świata.

Zrozumieliśmy, że dookoła nas jest wielu przyjaciół. Z radością patrzymy na manifestacje poparcia i inicjatywy wspierające nas finansowo.

Swietłana Cichanouska podkreśla, że jedynie dzięki telewizji Biełsat mieszkańcy kraju mają dostęp do prawdziwych informacji.

Zmicier Mickiewicz apeluje o zaostrzenie antyłukaszenkowskich sankcji: Reżim musi zobaczyć, że nikt się z nim nie bawi

Białorusini nie walczą o zmiany polityczne, ale przede wszystkim o społeczne – stwierdza dziennikarz TV Biełsat.


Zmicier Mickiewicz mówi o wywiezieniu za granicę Marii Kolesnikowej. Wskazuje, że taktyką białoruskich władz jest wyrzucanie niewygodnych postaci z kraju.

Odmawianie wjazdu do kraju Białorusinom jest nielegalne, władze jednak w jakiś sposób to robią.

Dziennikarz zwraca uwagę, że Maria Kolesnikowa nie była liderką protestów, ich uczestnicy działają niezależnie i oddolnie. Gość „Poranka WNET” stwierdza, że przetrwanie reżimu zależy od wsparcia Rosji i od tego, czy Zachód wdroży ostre sankcje.

Białorusini nie walczą o zmiany polityczne, ale przede wszystkim o społeczne.

Zmicier Mickiewicz wyraża opinię, że sankcje zavhodnie w obecnym kształcie nie mogą przynieść pożądanego efektu/

Reżim musi zobaczyć, że nikt się z nim nie bawi. Póki co, nie bierze pod uwagę niczyich opinii.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.