Adrianna Porowska: należy życzyć każdemu poczucia bezpieczeństwa, bo dom to nie są tylko mury

Gościem wigilijnego wydania „Poranka Wnet” jest Adrianna Porowska – dyrektor Kamiliańskiego Domu Pomocy Społecznej, która opowiada jak wyglądają święta z perspektywy podopiecznych tej placówki.

Adriana Porowska mówi, jak wyglądają święta z perspektywy Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej. Organizacja pomaga osobom bezdomnym, których w stolicy może być więcej, niż zakładają statystyki.

W Warszawie jest bardzo dużo osób doświadczających bezdomności. Osoby badające mówią o błędach metodologii – ich liczebność może być dwa razy większa.

Gość wigilijnego „Poranka Wnet” dodaje, że – mimo atmosfery ciepła i wsparcia – dla części jej podopiecznych jest to trudny czas, ze względu na ciężkie doświadczenia z przeszłości.

Bywają to bardzo smutne święta, bo podopieczni wspominają minione chwile, gdy spędzali je z bliskimi. (…) Bywa tak, że ktoś przy składaniu mi życzeń wspomina, że od lat nie dzielił się z nikim opłatkiem bo nie miał okazji.

Dyrektor Kamiliańskiego Domu Pomocy Społecznej podkreśla jak wielką rolę w ludzkim życiu odgrywa poczucie bezpieczeństwa.

Należy życzyć każdemu poczucia bezpieczeństwa, bo dom to nie są tylko mury.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Świąteczna paczka. Caritas Polska organizuje 13,5 tys. paczek dla potrzebujących w 75 miejscowościach

Maciej Dubicki o organizowanej przez Caritas akcji wsparcia dla osób bezdomnych, samotnych i dla seniorów.

Jest nam przykro i smutno że nie możemy organizować w tym roku wigilii Caritas, który od kilku lat już organizujemy a w której proszę sobie wyobrazić że brało udział około dziesięciu tysięcy osób na terenie całej Polski.

Maciej Dubicki mówi, że organizowana w ubiegłych latach wigilia Caritasu w Poznaniu gromadziła setki ludzi. W tym roku zamiast stowarzyszenie organizuje przekazywanie paczek świątecznych:

13,5 tys. takich paczek w siedemdziesięciu pięciu miejscowościach na terenie całej Polski Caritas rozprowadza ją do najbardziej potrzebujących.

Chodzi przede wszystkim o seniorów, osoby bezdomne i samotne. Co znajduje się w takiej paczce? Przedstawiciel Działu Komunikacji Caritas Polska wyjaśnia, że

W takich paczkach znajdują się m.in. sałatka nowa zupa grzybowa różne puszki, czy słoiki, które pomogą przygotować też potrawy na następne dni świąt, ale również znajduje się taki słodki akcent- czekoladowe słodycze, które pomogą też trochę może zapewnić uśmiechu na twarzach tych osób, które na co dzień nie mogą sobie na nie pozwolić.

W jaki sposób można wesprzeć akcje Caritasu? Maciej Dubicki wyjaśnia, że wysyłkę paczek można wspomóc finansowo poprzez SMS lub wejść na stronę caritas.pl i zrobić przelew.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

W Hiszpanii 1500 nowych zachorowań w ciągu doby. Kary za nieuzasadnione wyjście z domu

Anna Niemer o wzroście zachorowań na Covid-19 w Hiszpanii, tym, co robi w tej sprawie jej rząd, nierozwiązanych problemach, postawach Hiszpanów i żartach polityków.

Anna Niemer mówi, że połowa hiszpańskich przypadków zachorowań na koronawirusa to Madryt. Pozostałymi centrami choroby są Aragonia, Katalonia i Kraj Basków. Od niedzieli po południu w ciągu doby nastąpił wzrost potwierdzonych zarażeń o 1500 osiągając w poniedziałek 9200 przypadków.  Wydano dekret o niewychodzeniu z domu, zgodnie z którym na zewnątrz można wychodzić tylko do sklepu, apteki, na spacer ze psem itp.

Jeżeli policja kogoś przyłapie na ulicy dają kary grzywny.

Za złamanie ograniczeń jest kara finansowa, a jak podaje część hiszpańskich mediów, rozważana jest także kara pozbawienia wolności. Wśród zarażonych jest m.in. Quim Torra, przewodniczący Generalitat de Catalunya.

Prezydent Torra chciał całkowicie zamknąć granice Katalonii.

O zamknięcie granic prosił premiera Sancheza także premier Andaluzji Jak mówi  Polka mieszkająca w Hiszpanii, „nie można do Hiszpanii wejść granicą naziemną, chyba, że jesteś pochodzenia hiszpańskiego”. Schadenfreude przeżywają za to separatyści, którzy nie mogą wrócić do Hiszpanii. Mówią „od Madrytu prosto do nieba”. Zauważa, że nastroje Hiszpanów wachają się od paniki po lekceważenie zagrożenia. W tym ostatnim przodują hiszpańscy bezdomni, którzy i tak nie mają, gdzie się schronić. Magdalena Uchaniuk-Gadowska przypomina spór związany ze sportem. FC Barcelona chce żeby w  przypadku zakończenia rozgrywek wpisana uznana została za ich zwycięzcę, mając najwięcej punktów. Nie zgadza się z tym Real Madryt.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Bp Stephen Nyodho Ador Majwok: W Sudanie Płd. miliony głodują. Setki tys. to bezdomni. Rząd wydaje pieniądze na armię

Biskup diecezji Malakal o tragicznej sytuacji humanitarnej w Sudanie Płd., odczuwającym wciąż skutki wojny domowej, chrześcijaństwie w tym kraju i egoizmie przywódców Sudanu Płd.

Sudan Południowy jest najmłodszym państwem świata, powstaliśmy w 2011 r., po 50 latach wojny, wojny o sprawiedliwość. Sudan Południowy jest terenem chrześcijan, a Sudan bardziej muzułmanów.

Bp Stephen Nyodho Ador Majwok o trudnej sytuacji w Sudanie Południowym z powodu wojny domowej, która miała miejsce sześć lat temu. Jak krwawa była to wojna, uzmysławia to, że jak mówi, w 2013 r. doszło do sytuacji, w której w ciągu zaledwie kilku dni zginęło 2000 ludzi. Obecnie w tym afrykańskim kraju nie ma podstawowych produktów do życia. Sudańczyków Południowych jest 15 mln, z czego połowa żyje jako uchodźcy w krajach ościennych jak Etiopia, Uganda, Kenia, Sudan. Setki tysięcy ludzi nie ma dachu nad głową.

Trzeba powiedzieć bardzo głośno, że tylko w mojej diecezji w dwóch miastach: w jednym mieście jest 40 tys. żyjących pod chmurą, w następnej miejscowości 130 tys.

Bardzo wiele miejscowości, w tym ta, z której hierarcha pochodzi, zostało zniszczonych. Na dodatek jak mówi, „widzimy, że jeżeli ludzie pracują, to nie otrzymują wynagrodzeń”. Niektórzy od 3 do 5 miesięcy nie dostali ani grosza.

Połowa naszego kraju żyje jedynie od zewnętrznej pomocy z innych państw.

Biskup mówi, że „wiele osób żyje w swoich wioskach i jakoś sobie radzą”, ale inne miejsca kraju cierpią skutki wojny. Uważa, iż Polacy powinni to zrozumieć, gdyż sami w swej historii doświadczyli wojny.

My mamy ropę. Nasi rządzący  mają pieniądze z tego tytułu, których niestety używają, żeby się zbroić, a nie żeby pomóc ludziom.

Stwierdza, że przyjechał do Polski, aby upomnieć się o ludzi, którzy doświadczają wielkiej niesprawiedliwości ze strony własnego rządu. Mówi także, kiedy w Sudanie Płd. pojawili się chrześcijanie.

W 1870 r. przybyli tam misjonarze, by ewangelizować tamte kraje, Większość naszego kraju mieszkańcy to chrześcijanie, katolicy. Mamy już 7 diecezji, ale bardzo brakuje nam księży. Ze swojej diecezji mógłbym zrobić trzy, ale brakuje nam ludzi.

Biskup diecezji Malakal w metropolii Dżuba mówi, że historia chrześcijaństwa na terenach Sudanu Południowego zaczęła się „niedługo po Chrystusie”. Pierwsi chrześcijanie pojawili się w starożytnej Nubii w II w., jednak dziedzictwo chrześcijańskie zostało przerwane przez ekspansję islamu. Obecnie Kościół jest głosem cierpiących ludzi. Głos ten jest jednak słabo słyszalny przez rządzących mimo, że sam prezydent jest katolikiem.

Pamiętamy wszyscy gest papieża Franciszka, który obmył nogi naszych rządzących, po tym geście nic się nie zmieniło.

Nasz gość przypomina mocny gest papieża Franciszka z kwietnia br., który w trakcie spotkania z przywódcami Sudanu Płd. upadł im do nóg i ucałował ich stopy. Stwierdza, że niestety nie wzięli oni tego do serca, bo nic się od tego czasu nie zmieniło.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Radosław Pazura : Przez inicjatywę „Artyści bezdomnym” chcemy nagłośnić sprawę pomocy dla potrzebujących

Fundator Fundacji Kapucyńskiej opowiada o organizowanym w sobotę, 15 czerwca wydarzeniu „Artyści bezdomnym”.

Wydarzenie „rusza pełną parą” od godziny 11, ale można przychodzić od 10. Odbędzie się na dziedzińcu warszawskiego klasztoru kapucynów, na ulicy kapucyńskiej 4.

W najbliższą sobotę jest bardzo ciekawe wydarzenie, które brzmi „Artyści bezdomnym”. Chcemy nagłośnić sprawę związaną z pomocą dla bezdomnych, potrzebujących. Chcemy pokazać, że te działania nie idą na próżno.

Na wydarzeniu mają się pojawić tacy artyści jak Ania Jurksztowicz, Katarzyna Ankudowicz, czy Dariusz Kowalski. Tego dnia będą oni, podobnie jak sam Pazura z żoną „kelnerami” osób potrzebujących, które otrzymają ciepły dwudaniowy posiłek. Mają być także występy i śpiewy i jak mówi Pazura po prostu „bycie z bezdomnymi”. Tegoroczne wydarzenie będzie już piątą edycją.

To jest cały czas nieustanna nauka otwierania siebie na innych i tak naprawdę rozwijania swojej miłości.

Gość Radia WNET zauważa, że dzieło pomocy osobom potrzebującym jest oparte na miłości, którą pomagający chcą emanować i epatować. Takie projekty jak działający Dom bł. Aniceta Koplińskiego pokazują jak pomagać innym w sposób mądry.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jezusa można w Mozambiku spotkaĉ wszędzie. Również na wysypisku ŝmieci, między dzieĉmi i bezdomnymi

Minionego lata większość ludzi odpoczywała. Nie odpoczywały Asia i Ola ze wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, które pojechały na misję do Mozambiku. Co robiły?

Ola i Asia spotkały Jezusa w ubogich. Kiedy pojechały do Mozambiku zajęły się tym, od czego zwykle uciekają przyjzdni w tym afrykańskim kraju. Bawiły się z dziećmi, rozmawiały z ubogimi.  Rozmawiały z nimi również na wielkim wysypisku śmieci w stolicy kraju.

– Pamiętam moment, kiedy poszłyśmy na to wysypisko ŝmieci i bawiłyśmy się z dziećmi – wspominają. – To była właśnie ta okrutna, wymykająca się opisowi bieda. Ci ludzie naprawdę nie mieli nic. Oni tak żyli na co dzień, a mimo wszystko mieli w sobie tyle wolności i tyle w sobie takiej niesamowitej prawdy. Zobaczyłyŝmy, że można nie posiadać nic, a być naprawdę szczęśliwym. Szczęŝliwym na ile tylko może byĉ człowiek. Ci ludzie są bardzo relacyjni, są otwarci na drugą osobę. I to nas też tego nauczyło, że to nie jest tak, że musimy zrobić dużo rzeczy, bo ważniejsi są ludzie. Ci, których masz przed sobą tu i teraz.

Po powrocie ich patrzenie na życie się przewartościowało, patrzą na nie z innej perspektywy. Mówią, że lepiej jest dawać niż brać.