Polka na Bałkanach: serbskie władze nie pozwalają sportowcom z Kosowa na przekroczenie granicy

Polscy przemytnicy i kosowscy bokserzy. Liliana Wiadrowska o bałkańskich problemach z przekraczaniem granic.

Liliana Wiadrowska informuje, że wśród siedzących w słoweńskich więzieniach cudzoziemców z Unii Europejskiej najliczniejszą nacją są Polacy. Trudnią się oni głównie przemytem.

Zawsze mieliśmy łeb do interesów.

Polka na Bałkanach mówi także o zatrzymaniu na granicy serbskiej bokserów z Kosowa. To ostatnie nie jest uznawane za państwo przez Serbię, która nie wpuszcza kosowskiej delegacji na międzynarodowe zawody bokserskie w Belgradzie. Serbska policja upiera się, że bokserzy nie mogą przekroczyć granicy mając na sobie dresy z symbolami Kosowa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wiadrowska: Większość Serbów uważa prezydenta Aleksandra Vucića za „zdrajcę narodu o zapędach autorytarnych”

Liliana Wiadrowska mówi o protestach w Serbii, które spowodowane są przywróceniem przez władzę ostrych obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa.

Protesty w Belgradzie wybuchły we wtorek wieczorem, po tym jak serbski prezydent ponownie ogłosił godzinę policyjną i zakaz publicznych zgromadzeń powyżej 5-ciu osób. Podczas trwającej pandemii koronawirusa był to kraj o największych restrykcjach i obostrzeniach.

Po wczorajszych protestach w kanałach społecznościowych rozpowszechniany były filmy ze scanami przemocy ze strony funkcjonariuszy policji. W środę wieczorem, około godziny 21:00 kilkaset osób demonstrowało swoje niezadowolenie przed serbskim parlamentem.

Polka mieszkająca na Bałkanach twierdzi, że wprowadzenie obostrzeń jest jedynie pretekstem do coraz liczniejszych manifestacji. Albowiem Serbowie są niezadowoleni z rządu premier Any Brnabić, która dorównuje prezydentowi w kwestii autorytarnych zapędów. Stąd też wszystkie protesty nie są de facto protestami przeciwko samym obostrzeniom związanym z koronawirusem, ale przeciwko rządowi i prezydentowi Serbii. W ciągu niespełna godziny liczba protestujących wzrosła do kilku tysięcy.

Protestujący żądają rozwiązania obecnego rządu, utworzenia nowego sztabu kryzysowego, który byłby niezależny od polityki i polityków. – powiedziała gość Poranka WNET, Liliana Wiadrowska.

Słuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Polacy przebojem zdobywają podium! Polska sobota na lekkoatletycznych mistrzostwach Europy. Mamy najwięcej medali!

Aż pięć medali wywalczyli w sobotę polscy lekkoatleci na halowych mistrzostwach Europy w Belgradzie. Złoto zdobyli Marcin Lewandowski i Konrad Bukowiecki. Polacy prowadzą w tabeli medalowej!

Do stolicy Serbii nasza reprezentacja leciała z wielkimi nadziejami. Mówiło się, że szanse na medale ma nawet połowa 33-osobowej ekipy. Przed ostatnim dniem zmagań wiemy już, że było na co czekać. Jak dotąd, Polacy nie mają sobie równych.

Już w piątek dominację w skoku o tyczce potwierdził Piotr Lisek. Zdecydowany faworyt do złotego krążka nie zawiódł i był najlepszy w niezwykle emocjonującym konkursie, pokonując Greka Konstandinosa Filippidisa. Trzeci był Paweł Wojciechowski, który przebojem wdarł się na podium.

Wczoraj oczy polskich kibiców zwrócone były przede wszystkim w kierunku Adama Kszczota (bieg na 800 metrów) i Sylwestra Bednarka (skok wzwyż). Obaj bez problemów zakwalifikowali się do finałowych konkursów, do których dojdzie dziś po południu.

O złoto w biegu na 1500 metrów miał powalczyć Marcin Lewandowski i nie zawiódł oczekiwań, o 0,74 sekundy wyprzedzając Szweda Kalle Berglunda i zapewniając sobie złoto. Wcześniej w finale konkursu pchnięcia kulą nie miał sobie równych Konrad Bukowiecki, który  zakończył zawody, poprawiając rekord kraju należący dotąd do Tomasza Majewskiego i zdobywając najcenniejszy krążek.

Jakby tego było mało, na medal spisali się też nasi biegacze. Srebro w rywalizacji na 400 metrów wybiegał Rafał Omelko, na ostatniej prostej przesuwając się z czwartego miejsca na drugie. Brąz przypadł za to w udziale Justynie Święty (400 metrów) i Sofii Ennaoui (1500 metrów). Dla obu Polek były to największe sukcesy w karierze.

Mistrzostwa w Belgradzie już są dla biało-czerwonych rekordowe. Po dwóch dniach rywalizacji nasza ekipa prowadzi w klasyfikacji medalowej z siedmioma krążkami. To najwięcej spośród wszystkich ekip. Wyprzedzamy Wielką Brytanię (trzy złota) i Niemców (po dwa złote, srebrne i brązowe medale). A to jeszcze nie koniec. Dziś liczymy na Kszczota i Bednarka, a także m.in. na  sprinterkę Ewę Swobodę i nasze męskie i żeńskie sztafety na 400 metrów.