Jastrzębski: 60 nielegalnych uchodźców zginęło w nalocie na obóz w Trypolisie, uniknięto wojny turecko-egipskiej

Samozwańczy marszałek Chalifa Haftar pojmał 6 tureckich marynarzy, czym sprowokował groźby nalotów tureckich sił powietrznych, co z kolei nie spodobało się Egiptowi.

Al-Ahram

1. Wstrzymano ruch powietrzny na lotnisku Mitiga w Trypolisie

Do zdarzenia doszło w środę, po tym, jak jedyne funkcjonujące lotnisko w stolicy Libii Mitiga zostało zbombardowane przez nieznane siły powietrzne. Ani Al-Ahram, ani też informacja na profilu FB lotniska, na którą gazeta się powołała, nie udzielają żadnych dodatkowych informacji.

 

Dr Magdalena El-Ghamari – Collegium Civitas:

W ramach operacji „Koniec zdrady”, na zagrożenie ataku ze strony Turcji na Libię, Egipt wysłał 1 lipca eskadrę myśliwców do bazy Muhammad Najib na pograniczu egipsko-libijskim, zapowiadając użycie siły wobec jakichkolwiek naruszeń strony tureckiej.

Komentarz: Wysłanie eskadry nad granicę egipsko-libijską było związane z groźbą ataku wystosowaną przez Turcję wobec Marszałka Chalifa Haftara, którego siły wojskowe pojmały 6 tureckich marynarzy. Do eskalacji konfliktu nie doszło, ponieważ Haftar wypuścił marynarzy.

 

Al-Jazeera

1. Lotnictwo ZEA wycofuje się z Jemenu…

ale jemeńsko-emiracki konflikt o wyspę Sokotrę trwa.

 

2. Od zaprzeczenia do ofensywy — Iran przekracza czerwoną linię wzbogacania uranu 

Minister Spraw Zagranicznych Iranu Javad Zarif poinformował, że Iran wzbogacił ponad 300 kg uranu w stosunku 3,67 procent i że piłka jest teraz po stronie Europy, która ma wywiązać się ze swoich zobowiązań zgodnie z literą umowy nuklearnej.

Według Zarifa, Europa ma do spełnienia 11 postanowień umowy nuklearnej, z których jeszcze żadnego nie zrealizowała. Ponadto, irański minister podkreślił, że INSTEX, czyli instrument regulujący wymianę handlową między Iranem a Unią Europejską, w żaden sposób nie mieści się wśród tych zobowiązań.

Wiceminister Spraw Zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział, że państwa europejskie nic nie przedstawiły Iranowi, dodając, że najmniejszą rzeczą, jaką Europejczycy muszą uczynić to kupować irańską ropę naftową i umożliwić transakcje bankowe.

Według Al-Jazeery europejscy dyplomaci oczekiwali pozytywnej reakcji ze strony Iranu na wieść o tym, że trwają dyskusje na linii Europa-USA w sprawie sankcji nałożonych na Iran, zwłaszcza że Unia Europejska żyje mylnym przekonaniem, że Irańczycy najbardziej obawiają się przyłączenia się wszystkich do tej pory niezależnych państw do ekonomicznego oblężenia ich kraju.

Tymczasem, Al-Jazeera informuje, Teheranowi jest już obojętne czy Unia Europejska faktycznie przyłączy się do sankcji Waszyngtonu, czy też nie, po tym, jak poparła je w 2018 roku.

Sankcje doprowadziły do tego, że Irańczycy postrzegają Europę jako dobrego policjanta a

Stany jako złego glinę chcącego osłabić Iran i doprowadzić do powtórzenia scenariuszy z Libii i Iraku, napisała Al-Jazeera.

 

3. Tunezyjski prezydent wychodzi ze szpitala 

Prezydent Tunezji al-Beji Qaed as-Sibsi wyszedł ze szpitala wojskowego po tym, jak trafił do niego w zeszły czwartek z powodu, jak ujęła to Al-Jazeera, poważnej niedyspozycji.

Hospitalizacja prezydenta zbiegła się z samobójczym zamachem bombowym w Tunisie, w którym zmarło dwóch zamachowców, jeden oficer wojskowy, a ośmiu żołnierzy zostało rannych, co sprowokowało plotki i domysły.

Tuż po ogłoszeniu informacji o hospitalizacji prezydenta, pojawiły się plotki o jego śmierci, które jednak zostały zdementowane przez najbliższe otoczenie as-Sibsiego.

 

Al-Arabiya

1. 40 uchodźców zginęło podczas nalotu na Trypolis 

Przedstawiciel libijskiej służby zdrowia poinformował, że w środowym nalocie na obóz dla nielegalnych uchodźców w Tadżwaraa’, znajdujący się na obrzeżach Trypolisu, zginęło 40 osób, a 80 zostało rannych.

Al-Jazeera podała dzisiaj rano, że liczba martwych wynosi już 60 osób.

Atak zaowocował sprzecznymi informacjami na temat tego, kto za nim stał. Różne strony konfliktu libijskiego oskarżają siebie nawzajem. Pierwsze oskarżenia padły pod adresem wojsk Rządu Zgody Narodowej, któremu zarzucono, że chce się pozbyć uchodźców.

Oskarżana jest też druga strona konfliktu, czyli Wojsko Libijskie lojalne wobec Marszałka Chalify Haftara, które od 4 kwietnia prowadzi wzmożone walki z Rządem Zgody Narodowej toczące się w pobliżu Trypolisu.

Wspomniany Rząd wezwał ONZ do wysłania misji śledczej, która miałaby zbadać miejsce nalotu i udokumentować ,,tę zbrodniczą operację”.

Tymczasem Dowództwo Generalne Wojska Libijskiego podległego Marszałkowi Haftarowi poinformowało, że atak został wykonany przez siły Rządu Zgody Narodowej przy użyciu ognia moździerzowego. Celem ataku miało być przykrycie niedawnych porażek wojskowych Rządu, oczernienie Haftara i wykreowanie nieprzychylnej mu opinii publicznej.

 

2. Turcja na skraju politycznego i gospodarczego kryzysu

Turecki dziennikarz specjalizujący się w sprawach Bliskiego Wschodu i wykładowca w Instytucie Studiów Tureckich Uniwersytetu Sztokholmskiego Cengiz Çandar powiedział, że ponowne zwycięstwo Akrama Imam Oglu – kandydata opozycji na prezydenta dystryktu i miasta Istambuł – ma wielkie znaczenie, gdyż wybory na to stanowisko, których ponowne rozpisanie nastąpiło na wniosek prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, stały się de facto referendum powszechnym w sprawie jego rządów.

– W pierwszych wyborach na prezydenta Stambułu różnica między kandydatem opozycji i koalicji rządzącej wyniosła 13 tysięcy na korzyść tego pierwszego. Tymczasem, podczas powtórzonych wyborów różnica ta wzrosła do 800 tysięcy na korzyść kandydata opozycji. Oznacza to, że społeczeństwo odrzuca rządy Erdogana jak i rozporządzenia wydawane poprzez swój niedemokratyczny prezydencki system – powiedział dziennikarz.

Dziennikarz powiedział również, że sytuacja polityczno-gospodarcza jego kraju zapowiada poważny kryzys. Wyraził swoją opinię, że wolność słowa jest nieobecna za rządów Erdogana.

Pracujący niegdyś jako doradca licznych polityków i tureckich przywódców takich jak byli premierzy Turcji Turgut Ozal i Suleyman Demirel, dziennikarz powiedział Al-Arabiya Net, że partia Erdogana zmierza do wewnętrznego rozpadu.

Çandar stwierdził również, że „Erdogan zupełnie stracił kontakt z rzeczywistością i pomimo koalicji z Partią Narodowego Działania (MHP), perspektywa jego utrzymania się przy władzy do wyborów 2023 roku stoi pod znakiem zapytania.”

– Jeśli Erdogan będzie naciskać na zakup rosyjskich rakiet ziemia-powietrze modelu S-400, a wygląda na to, że będzie, to sankcje amerykańskie zostaną wprowadzone bardzo szybko i bardzo negatywnie wpłyną na gospodarkę, która już cierpi z powodu niepowstrzymanej inflacji, do której należy dodać wzrost długu zagranicznego i brak aktywności zagranicznych inwestorów – mówił Çandar, dodając, że – te wszystkie problemy mogą doprowadzić do przedterminowych wyborów w 2020 roku, w przeciwnym razie Turcja zdryfuje w odmęty chaosu.

 

3. W Syrii odkryto 200 ciał w zbiorowym grobie w ar-Raqqa 

Regionalna grupa wyspecjalizowana natknęła się na to znalezisko, a oględziny wykazały, że 200 zabitych to ofiary Państwa Islamskiego.

Według lokalnych źródeł w północnej Syrii grób zbiorowy składa się z dziesiątek jam grobowych, z których każda zawiera około 5 ciał. Niektórzy z zamordowanych byli ubrani w pomarańczowe uniformy nawiązujące do amerykańskiego więzienia w Zatoce Guantanamo.

 

4. Statki z ropą naftową rzekomo zmierzające do Syrii zatrzymane w Gibraltarze

Doszło do zatrzymania dokładnie 5 statków transportujących ropę naftową do Syrii pomimo nałożonego embarga.

— Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że jeden ze statków Grace 1 transportował na swoim pokładzie nierafinowaną ropę do syryjskiego portu Banias należącego do rządu Asada obłożonego sankcjami — powiedział Brytyjski Szef Ministrów Gibraltar Fabian Picardo.

 

Autor: Maciej Maria Jastrzębski

Amerykanie uważają, że Asad może dalej rządzić. Ma być osądzony przez naród w wyborach. Czy szykuje się koniec wojny?

W Popołudniu WNET dziennikarz „Kuriera WNET” Paweł Rakowski opowiadał o kulisach wojny domowej w Syrii. Wedle doniesień Al-Jazeery, celem Waszyngtonu nie jest już obalenie Baszszara al-Asada.


– Widzimy, że przyszłość Baszszara al-Asada zaczyna się krystalizować pomyślnie. Amerykanie, ustami ambasador przy ONZ Nikki Haley przyznali, że nie jest już ich celem obalenie syryjskiego prezydenta. Jest to duża zmiana, albowiem do tej pory Waszyngton upierał się, że Assad bezwzględnie ma być odsunięty od władzy, m.in. za jego zbrodnie przeciwko ludzkości. Pani Haley stwierdziła, że syryjski prezydent ma być osądzony przez własny naród.

A więc przez wybory – i nie da się już dłużej ukrywać przed światem tego, że Asad ma realne poparcie w swoim kraju.

Może liczyć na głosy zdziesiątkowanych, lecz jeszcze ostałych chrześcijan, szyitów, może Druzów, ale przede wszystkim Alawitów. Ale nie zapominajmy o tym, że tam jeszcze jest materiału na wojny na kolejne 15 czy 20 lat – relacjonował dziennikarz.

[related id=”5080″]Pawel Rakowski w audycji prowadzonej przez Andrzeja Abgarowicza wyliczał, za jakie grzechy Asad został skazany na śmierć polityczną i, być może, fizyczną:

Pamiętajmy o tym, że kiedy Baszszar al-Asad wstępował na tron po śmierci swojego wielkiego ojca Hafeza, był witany entuzjastycznie – zarówno przez naród, jak i społeczność międzynarodową. Był mieszkającym i wykształconym na Zachodzie, praktykującym w Anglii okulistą. Kiedy objął władzę, rzeczywiście chciał ruszyć skostniałą Syrię do przodu. Otworzył ten kraj na wiele. Internet, popkultura, towary luksusowe. Politycznie też zapowiadało się, że impas polityczny zostanie przełamany. Pamiętajmy, że Syria to była Białoruś Bliskiego Wschodu. Ale prezydent spotkał się ze znacznym oporem ze strony części establishmentu odziedziczonego po ojcu. Wielu jego pomysły się nie podobały i Asad musiał walczyć ze swoim własnym środowiskiem – mówił dziennikarz.

– Jednak wszystko się zmieniło w 2006 roku. Izrael poszedł na wojnę z Hezbollahem i dostał ciężkie lanie. Szyici wytrzymali izraelską ofensywę. Chociaż armia izraelska znajdowała się 30 km w głębi Libanu, pociski na Izrael leciały cały czas. I to nie był ostrzał przypadkowych obiektów i celów cywilnych, lecz z pełną logiką militarną, i w większości rakiety trafiały w cele wojskowe. Oczywiście bombardowane były też miasta, ale na wyraźny rozkaz Nasrallaha, że wy nam Bejrut – to my wam Hajfę ostrzelamy. Izrael był mocno zaskoczony skalą wiedzy wywiadowczej nieprzyjaciół. A cała wojna 2006, „kultowa” w świecie arabskim, nie odbyłaby się bez pomocy Syrii. Całe zbrojenie i rekruci szli do Hezbollahu przez Syrię.

Co więcej, sprzęt, który oficjalnie był kupowany przez Syrię od Moskwy, trafiał do południowego Libanu i niszczył izraelskie nowoczesne czołgi i wozy bojowe. Tak więc trójkąt: Iran-Syria-Hezbollah Izrael musiał zniszczyć

– oświadczył rozmówca Andrzeja Abgarowicza.

Dziennikarz odniósł się do tajemniczych wydarzeń, jakie następowały od roku 2007:

[related id=”9551″ side=”left”]- Pamiętajmy też o tajemniczym nalocie na Syrię w 2007 roku. Zresztą bardzo wiele tajemniczych rzeczy się działo właśnie od 2006 do 2010 roku. W 2007 roku Izrael zbombardował tajemnicze obiekty nuklearne w północnej Syrii. Oczywiście cała sprawa była wyciszana, albowiem Asad narażał się, rozpoczynając nielegalne eksperymenty nuklearne. Tak więc wtedy Izrael pokazał czerwoną kartkę Asadowi. Należy przypomnieć, że konflikt izraelsko-syryjski w latach 80. i 90. rozgrywał się w Libanie. Stary „Lew Damaszku” Hafez jeszcze przed śmiercią zdążył wykręcić Izraelowi niezły numer. Wiosną 2000 roku Żydzi wycofali się z Libanu, a Syria tam pozostała do 2005 roku.

Wedle różnych teorii spiskowych, pomiędzy 2009 a 2010 rokiem odbył się szereg tajemniczych spotkań w Turcji i wtedy zadecydowano, że Asad musi odejść. I związku ze specyfiką obszaru i realiami tego kraju, było mało prawdopodobne, żeby usunięcie Asada odbyło się bezkrwawo. A więc – kto podjął decyzję o likwidacji reżimu Alawity i z pełną świadomością – należy to podkreślić – skazał kraj na krwawą wojnę domową?

– pytał gość audycji Radia WNET.

Na temat relacji i przyszłości Iranu i Syrii powiedział:

Po latach wojny widzimy, że ona nie do końca przebiega w korzystny dla Amerykanów, a przede wszystkim Izraela sposób. Raz, że Asad się utrzyma. Chociaż będzie miał najprawdopodobniej kraj sfederalizowany, z Kurdami na północy jako amerykańskimi dywersantami.

Po drugie Iran. Izrael jest przerażony tym, że zaczyna graniczyć z Iranem. A Iran to nie są żarty. To jest kwestia czasu, kiedy w tym podzielonym i wyniszczonym kraju będą powstawały irańskie bazy. O ile już nie powstały, ponieważ słyszymy, że na obszarze Wzgórz Golan po stronie syryjskiej dochodzi do nalotów i ostrzałów. Tam też Jabat Al Nusra, posądzona o kontakty z Izraelem siłuje się z Hezbollahem.

Ta rzekomo „demokratyczna opozycja” w postaci Armii Wolnej Syrii pod kierownictwem Fajsala Asada – kuzyna Baszszara, który terminuje wygodnie w południowej Turcji, jest tak samo „poważnym” ośrodkiem, jak nasz Rząd Londyński

[related id=”9456″]– Co do Iranu, w Syrii to niezwykle ważne jest jeszcze coś innego. Asad walczy o życie całej społeczności, która zostanie albo wyrżnięta, albo zmuszona do „wędrówki ludów”, jeśli reżim upadnie.

– Nie wiadomo, w co wierzą Alawici, jest to religia tajna, ale wybitny szyicki uczony Mussa Al-Sadr w latach 70. uznał Alawitów za szyitów. A Iran odgrywa w świecie szyickim rolę podobną do tej, jaką carska Rosja pełniła w prawosławiu – zakończył dziennikarz.

Posłuchaj całej rozmowy!

Czytaj więcej:Syria: Wspierane przez USA Syryjskie Siły Demokratyczne wyparły dżihadystów ze strategicznie ważnego lotniska Al-Tabaka

Islamiści szturmują okolicę pałacu Baszara al-Asada w Damaszku, a Izrael naciska od strony Wzgórz Golan

Syryjska armia rządowa odpiera ataki frakcji Jabhat Al-Nusra na północno-wschodnich obrzeżach Damaszku. Wedle niepotwierdzonych informacji, boje toczyły się w pobliżu rezydencji Baszara al-Asada.

Napór bojowników ongiś powiązanej z Al-Kaidą bojówki trwa od niedzieli. Walki toczą się w pobliżu pałacu Abbasydów oddalonego zaledwie 2 km od damasceńskiego Starego Miasta i cennych, unikatowych zabytków.

Damaszek, uznawany za najstarsze miasto świata, chroniony jest od południa przez formacje szyickie i proirańskie, które niepokojone są przez izraelskie drony i pociski ziemia-powietrze. W zeszły piątek doszło do wymiany ognia i konfrontacji na linii Wzgórz Golan.

Czytaj więcej:Beniamin Netanjahu do Donalda Trumpa: niech Ameryka uzna Wzgórza Golan za część Izraela