Agnieszka Anioł: Nawet 30 procent polskiego społeczeństwa może mieć ograniczenia ruchu

Ekspert BGK wyjaśnia na czym polega projekt Funduszu Dostępności oraz kto będzie mógł skorzystać z preferencyjnych pożyczek.

W środowym „Kurierze Ekonomicznym” redaktor Sebastian StodolakAgnieszka Anioł, rozmawiają o Funduszu Dostępności. Ekspert Banku Gospodarstwa Krajowego wyjaśnia czym jest wspomniany fundusz oraz jakie jest jego źródło prawne:

Fundusz Dostępności jest to program, który finansuje inwestycje pogłębiające dostępność budynków. Został on utworzony na mocy ustawy o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami i jest częścią rządowego programu Dostępność Plus – wyjaśnia nasz gość.

Rozmówczyni Sebastiana Stodolaka opisuje też w jaki sposób działa fundusz. Jak podkreśla ekspert, jest on oparty na udzielaniu pożyczek na inwestycje architektoniczne, których celem jest ułatwianie funkcjonowania osobom z ograniczeniami ruchu:

We współpracy z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej BGK wraz z wybranymi partnerami finansowymi udziela preferencyjnych pożyczek właśnie na przedsięwzięcia likwidujące bariery architektoniczne w wielorodzinnych budynkach mieszkalnych, budynkach użyteczności publicznej – zaznacza Agnieszka Anioł.

Gość ekonomicznej audycji podkreśla, że projekt Funduszu Dostępności ma przysłużyć się nie tylko osobom niepełnosprawnym czy starszym, lecz również rodzinom z małymi dziećmi. Ponadto, Agnieszka Anioł pochyla się także nad bieżącą sytuacją osób z ograniczeniami ruchu w Polsce:

Szacuje się, że nawet 30 procent społeczeństwa może mieć trwałe lub czasowe ograniczenia mobilności – podkreśla ekspert.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Solidarnościowa Akcja Radiowa – Beata Daszyńska-Muzyczka – 03.09.2020 r.

Prezes banku BGK Beata Daszyńska-Muzyczka zapowiada, że do końca 2021 roku rozszerzona zostanie pomoc w ramach Funduszu Gwarancji Płynnościowych, dopłat do odsetek i gwarancji dla firm faktoringowych.

Prezes BGK Beata Daszyńska-Muzyczka wskazuje, że łącznie do polskich przedsiębiorców w ramach systemu pomocowego Tarczy Antykryzysowej przetransferowano już 133 mld zł. Bank BGK uruchomił 3 flagowe programy, w ramach których udzielał kredytów, poprzez banki komercyjne zabezpieczając je gwarancjami de minimis, a także uruchomił gwarancje płynnościowe dla dużych firm i dopłaty do odsetek. Wymieniona pomoc została wsparta siedmioma programami z środków europejskich, co stworzyło najszybszy i najbardziej kompleksowy program pomocowy dla firm w całej Europie.

Do końca 2021 roku bank BGK przygotuje rozszerzone pakiety pomocowe w postaci Fundusz Gwarancji Płynnościowych, dopłaty do odsetek i gwarancji dla firm faktoringowych.

CAŁA ROZMOWA:

Kopeć: Trzeba pomagać nie tylko firmom w kryzysowej sytuacji, ale też tym, które zaraz mogą się w niej znaleźć

Michał Kopeć o mechanizmach BGK dla utrzymania przez przedsiębiorców płynności- pożyczkach i kredytach płynnościowych, środkach unijnych, tym, jak je otrzymać, składaniu wniosków i celach programów.

 

To, na czym my się w tej chwili skupiamy. To jest oczywiście pomoc dla przedsiębiorców, którzy w związku z tą kadencją znaleźli się lub za chwilkę mogą się znaleźć w bardzo trudnej sytuacji.

Michał Kopeć podkreśla konieczność utrzymania działalności gospodarczej i miejsc pracy. Służyć temu mają kredyty i pożyczki płynnościowe, jak i inne mechanizmy, których Bank Gospodarstwa Krajowego oferuje przedsiębiorcom. Gwarancja BGK ma służyć temu „brak na przykład zabezpieczenia nie był przeszkodą w celu utrzymania utrzymanie płynności”.

Pierwszy podstawowy problem to zachowanie płynności.

Chodzi o to by przedsiębiorcy mogli się utrzymać, aż do odmrożenia gospodarki. Opowiada o środkach unijnych w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Został on wdrożony na zlecenie Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Polega on na nieoprocentowanych pożyczkach płynnościowych.

Dyrektor Departamentu Programów Europejskich BGK zauważa, że należy myśleć nie tylko o firmach, które już znajdują się w sytuacji kryzysowej sytuacji, ale także firmach, które obecnie sobie radzą, ale wkrótce mogą się w niej znaleźć.

Chcieliśmy do tego podejść w sposób maksymalnie elastyczny.  Nie określaliśmy wartości procentowych np. że spadek przychodów musi wynieść 15 proc. 20 proc. 50 proc. czy 5 proc.

Firma, by skorzystać z mechanizmu, musi wykazać, że jej obecne lub spodziewane problemy wiążą się z obecną sytuacją. Podkreśla, że wnioski będą mogły być składane w sposób elektroniczny.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Tarcza

Malczyk: Przez 6 miesięcy pracodawca musi utrzymać te 9 osób. 5000 zł jest niewystarczającą kwotą, aby zapłacić ZUS

Łukasz Malczyk o tarczy antykryzysowej, jej skomplikowaniu i tym, czego jej brakuje do skutecznej ochrony małych i mikroprzedsiębiorców.

Jesteśmy pełni niepokoju jeśli chodzi o tę tarczę antykryzysową. […] Prawie 70% PKB to małe i średnie firmy.

Łukasz Malczyk oznajmia, że Unia Polskich Przedsiębiorców jest zaniepokojona tym, jak wygląda rządowa tarcza antykryzysowa. Są zaniepokojeni tym, czy tarcza pomoże mikro i małym przedsiębiorcom. Unia postulowała, aby zwolnić pracodawców na sześć miesięcy z płacenia podatku ZUS.  Prezes Unii Polskich Przedsiębiorców podkreśla, że zaangażowanie Banku Gospodarstwa Krajowego w tarczę jest niewystarczające.

Należy wprowadzić takie zmiany, które pozwoliłyby przeżyć firmom […] Zapisy w tej ustawie jest niezrozumiałe […] Nie ma tam napisane: „Należy ci się to czy tamto”.

Zauważa, że to, co mówi „pan premier  i pani minister jest zrozumiałe”, ale mniej jasna jest faktyczna ustawa. Tymczasem, jak zaznacza, przepisy powinny być sformułowane w sposób jasny i prosty. Podkreśla, że oferowane przez rząd 5000 zł to za mała kwota.

Przez 6 miesięcy pracodawca musi utrzymać te 9 osób. To jest niewystarczająca kwota by ZUS zapłacić.

Przyznaje przy tym, że sam ZUS w przypadku mikrofirm płaci państwo. Przypomina, że przedsiębiorcy ponoszą koszty stałe w wysokości  „15-20 tys. przy zatrudnieniu trzech pracowników”. Stwierdza, że skoro „rząd zabrania prowadzenia działalności gospodarczych” to „powinien dać coś w zamian”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Rzecznik MSP: Koronawirus może ostatecznie uzdrowić polską gospodarkę. Pracujemy już nad uproszczeniem biurokracji

– Jutro ogłoszony będzie pakiet rządowy dla małych i średnich przedsiębiorców. Być może jego założenia doprowadzą do stałego przemodelowania ustroju gospodarczego Polski – mówi Adam Abramowicz.

 


[related id=100861 side=left] Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (RMŚP), opowiada o działaniach Rady Ministrów mających na celu pomoc małym i średnim przedsiębiorcom (MSP) podczas epidemii koronawirusa. Jutro ogłoszony będzie dla nich pakiet rządowy. Gość Radia WNET wnosił o zawarcie w nim dwóch rozwiązań – możliwości dobrowolnego opłacania za siebie składek ZUS oraz automatycznego przedłużenia kredytów obrotowych.

Przedsiębiorcy mają w tej chwili ogromny ból głowy i trzeba zastosować proste środki. W systemie dobrowolnym to po prostu jest zgłoszenie. Przez okres, załóżmy (…) sześciu miesięcy ja zawieszam swoje składki, bo widzę, że sobie nie dam rady. Proste, niebiurokratyczne zgłoszenie.

Abramowicz cieszy się przy tym, że banki pozostają otwarte w sprawie ewentualnych wakacji kredytowych dla MSP.

Ja tam proponowałem, żeby państwo wzięło na siebie odsetki za ten okres, lub Bank Gospodarstwa Krajowego też ma środki i fundusze, no i to właśnie w obydwu przypadkach byłoby bardzo proste. Zgłasza przedsiębiorstwo tylko chęć i wtedy bank stosuje te wakacje kredytowe lub zgłasza wniosek, że chce, by kredyt obrotowy był automatycznie przedłużony.

Rzecznik mniema, że być może powyższe zmiany wraz z innymi propozycjami partii rządzącej doprowadzą do stałego przemodelowania całego ustroju gospodarczego Polski.

RMŚP mówi również, że za pośrednictwem swojej strony internetowej mali i średni przedsiębiorcy mogą zgłaszać się o pomoc i wszelkie wyjaśnienia.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Prezes BGK: Żeby Trójmorze dorównało standardom Europy Zachodniej potrzebujemy 570 mld euro [VIDEO]

Czym jest Fundusz Trójmorza, jak ma on wspierać rozwój krajów Europy Środkowej mówi Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego.

Beata Daszyńska-Muzyczka przedstawia, czym jest Bank Gospodarstwa Krajowego i jaki jest jego charakter.

Bank Gospodarstwa krajowego jest jedynym polskim bankiem rozwoju, bankiem, który został utworzony zaraz po odzyskaniu niepodległości specjalną ustawą w 1924 r. po to, żeby wspierać rozwój społeczno-gospodarczy Polski.

BGK wspiera nie tylko krajowe inwestycje, ale także jest pomysłodawcą Funduszu Inwestycyjnego Inicjatywy Trójmorza. Jest on finansowym uzupełnieniem politycznego projektu Trójmorza, który zakłada, że kraje określanego tak regionu powinny mówić jednym głosem w Unii Europejskiej (i nie tylko) i działać na rzecz rozwoju Europy Środkowo-Wschodniej. Podczas szczytu Inicjatywy Trójmorza w Lublanie (29 maja 2019 r.), prezes BGK i prezes EximBanku z Rumunii oficjalnie ogłosili założenie Funduszu Inwestycyjnego Inicjatywy Trójmorza. Fundusz skoncentruje się na projektach tworzących infrastrukturę transportową, energetyczną i cyfrową w regionie Trójmorza.  Fundusz będzie działał na podstawie prawa Luksemburga na zasadach komercyjnych i rynkowych. Instytucje założycielskie złożyły zobowiązania do wpłat w łącznej kwocie przekraczającej 500 mln euro. Obecnie pracuje Łotwa, Słowenia, Czechy, Słowacja i Chorwacja nad swoim wkładem w FT.

Jesteśmy w procesie uzgodnień. Część krajów musi mieć to załatwione na poziomie rządu, część na poziomie parlamentu.

Austria zaś zrezygnowała z zaangażowania w ten projekt, choć nie wycofuje się z politycznego projektu Trójmorza. Beata Daszyńska-Muzyczka mówi, iż nasz region potrzebuje 570 mld euro, aby doścignąć standard krajów zachodnich. Pierwszy projekt FT prawdopodobnie zostanie rozpoczęty w 2019 r. W zamierzeniach nie ma on zastąpić istniejących już funduszy krajowych i unijnych, ale ma być do nich komplementarny. Beata Daszyńska-Muzyczka podkreśla, że będzie on działał na zasadach rynkowych, finansując te przedsięwzięcia, które oferują zwrot inwestorom.

Zazwyczaj negocjacje w sprawie strategii i ram prawnych funduszy tego rodzaju zajmują od 20 do 30 miesięcy. Zespół ds. Trójmorza przeprowadził je w kilka miesięcy, z czego, jako banki rozwoju, jesteśmy niezwykle dumni. Jest to niesamowite osiągnięcie zarówno na poziomie europejskim, jak i globalnym.

Tak na stronie BGK pisała jej prezes. W „Poranku WNET” podkreśla, że jest dumna, że negocjacje udało się przeprowadzić w ciągu zaledwie 8 miesięcy.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.