Na Ukrainie większość przypadków Covid-19 jest raczej niewykryta. Ludzie się nie zgłaszają do placówek medycznych

Paweł Bobołowicz o problemie w ustaleniu prawdziwej liczby zarażonych koronawirusem na Ukrainie i ograniczeniach w komunikacji publicznej.

 

Paweł Bobołowicz przedstawia sytuację ma Ukrainie w związku z tamtejszą epidemią. 26 osób zostało zarażonych koronawirusem. Trzech spośród nich zmarło. Wskazywałoby to na bardzo wysoki współczynnik śmiertelności u naszych południowo-wschodnich sąsiadów, jednak bardziej prawdopodobne jest to, że większość przypadków nie została wykryta. Przypuszcza się, że wielu chorych nie zgłasza się do placówek medycznych. Tak było w przypadku ostatniej zmarłej, u której chorobę wykryto dopiero pośmiertnie. Wczesniej leczyła się ona w domu. Jak stwierdza nasz korespondent, to raczej taka postawa ludzi, a nie np. wadliwość testów (na którą nic nie wskazuje) decyduje o niskiej liczbie potwierdzonych na Ukrainie przypadków.

W Charkowie, Dnieprze, Kijowie nie działa metro.

Dziennikarz przybliża problemy komunikacyjne mieszkańców ponad trzymilionowej metropolii nad Dnieprem. Decyzja władz o zamknięciu metra spotyka się z krytyką obywateli. Ograniczenia dotyczą także innych środków komunikacji publicznej:

Autobusy mogą przewozić po 10 osób, ludzie stali na przystankach po dwie godziny.

Bobołowicz zauważa, że „transport ograniczony jest na terenie całej Ukrainy”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Sitarski: Stoimy na progu rewolucji wodorowej

Krzysztof Sitarski o tym, czemu energia wodorowa to przełom na miarę wynalezienia telefonów komórkowych i jak chciałby wdrożyć tę technologię w Polsce.

Samochody napędzane wodorem- w tym kierunku idzie cały świat.

Krzysztof Sitarski o panelach poświęconych gospodarce wodorowej, które odbywają się na Kongresie 590.

Polska jest piątym producentem wodoru na świecie.

Sitarski wskazuje na program Grupy LOTOS- Pure H2 oraz wspomina o planach zagospodarowania źródeł górniczych wodoru przez Jastrzębską Spółkę Węglową. Jak stwierdza, wodór dzieli się, jeśli chodzi o sposób pozyskiwania, na przemysłowy- górniczny chemiczny, rafineryjny; i na zielony pozyskiwany z OZE.

Posła Prawa i Sprawiedliwości szczególnie interesuje kwestia wodoru jako paliwa alternatywnego.

Pojazdy wodorowe są pojazdami elektrycznymi. Różnica polega na tym, że nie jest zainstalowana wielka bateria, tylko ogniwo paliwowe, które zasila silnik elektryczny.

Nasz gość podkreśla, że pojazd wodorowy w 3/4 jest zbieżny z pojazdem elektrycznym. Jednakże dzieli je znacząca różnica. Ten pierwszy bowiem jest bezemisyjny, czyli nie produkuje CO2. Za półtora roku ma pojawić się siedem stacji tankowania wodoru; za cztery zaś 20.

W dużych aglomeracjach będzie można śmiało takie stacje wykorzystać. Mamy już ogarnięte bardziej zanieczyszczone autobusy.

Wprowadzenie pojazdów autobusowych na wodór jest według posła metodą na ograniczenie dalszego zanieczyszczania środowiska wielkomiejskiego. Rozwiązanie takie można zastosować również do „4 tys. pojazdów Poczty Polskiej”.

Robię przerwy w polityce na rzecz pracy dla pracy nad zero emisyjnym transportem. Stoimy na progu rewolucji wodorowej.

Prezes zarządu Stowarzyszenia Polski Wodór tłumaczy, że ze względu na swoje zaangażowanie na rzecz energetyki wodorowej, w którym wspiera go NFOŚiGW, postanowił zrobić sobie przerwę od polityki. Podkreśla, że energia wodorowa to kolejny wielki technologiczny przełom na miarę telefonii komórkowej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.