Anna Siarkowska, Dmytro Antoniuk, Mariusz Staniszewski, Olga Siemaszko, Marek Budzisz  – Poranek Wnet – 13 maja 2022 r.

„Poranka Wnet” można słuchać na 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie, 96.8 FM we Wrocławiu, 103.9 FM w Białymstoku, 98.9 FM w Szczecinie, 106.1 FM w Łodzi, 104.4 FM w Bydgoszczy.

Goście „Poranka Wnet”:

Dmytro Antoniuk – korespondent Radia Wnet na Ukrainie;

Olga Siemaszko – redaktor naczelna redakcji wschodniej Radia Wnet;

Mariusz Staniszewski – ekspert WEI;

Anna Siarkowska – poseł PiS;

Marek Budzisz – ekspert ds. wschodnich, Strategy & Future


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Mikołaj Poruszek


Dmytro Antoniuk informacji, że według danych podawanych przez pułk Azow, w Azowstalu jest ok. 600 rannych. Turcja zaproponowała, że internuje rannych ukraińskich żołnierzy.

Nie ma żadnych zmian na Zaporożu. Pod Chersoniem Rosjanie ciągle ostrzeliwują Mikołajów.



Olga Siemaszko zauważa, że w propagandzie reżimu Łukaszenki za wszelkie problemy Białorusi odpowiada Polska. Aleksander Wolfowicz, sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Białorusi ostrzega przed prowokacjami na zachodniej granicy kraju.


Mariusz Staniszewski wskazuje, że Rosja opiera się na innym modelu stosunków państwo-człowiek niż Zachód. Rosjanie chcą silnego, imperialnego państwa.


Anna Siarkowska wyjaśnia czemu dołączyła do Solidarnej Polski.

Przypomina, że ws. piątki dla zwierząt i obostrzeń sanitarnych głosowała tak jak posłowie SP.  Podkreśla, że ci ostatni są bardzo pracowici i tworzą grupę działającą merytorycznie. Posłanka tłumaczy, czemu nie związała się z Konfederacją.

Siarkowska odnosi się do kwestii przyśpieszonych wyborów. Sądzi, że nie ma żadnych powodów, żeby je organizować. Stwierdza, że w czasie pandemii Rosja dążyła do zaostrzenia sporu o obostrzenia sanitarne.

Gość Poranka Wnet podkreśla, że inwestycje w obronność to podstawa. Cieszy się ze zwiększenia nakładów na wojsko.



Marek Budzisz zauważa, że Rosja wstrzymała eksport swojego zboża. Jednocześnie w innych krajach trwa susza. Skutkiem tego są rosnące skokowo ceny zboża.

Można mówić o podwójnym kryzysie- energetycznym i migracyjnym.

Wskazuje, że to Turcja kontroluje cieśniny. Od niej zależy, czy postanowi o zawieszeniu konwencji z Montre.

Siarkowska: może czas, aby minister Niedzielski znalazł sobie inną pracę

Anna Maria Siarkowska / Fot. Konrad Tomaszewski / Radio WNET

Mam nadzieję że prezes Kaczyński zrozumie, że nie wolno dzielić Polaków i zrezygnuje z segregacji sanitarnej – mówi posłanka PiS, komentując upadek projektu nowej „ustawy covidowej”.

Sejm, głosami m.in. 77 posłów PiS odrzucił tzw. ustawę 1981, zakładającą m.in. możliwość pozwania niezaszczepionego współpracownika za zakażenie wirusem SARS-Cov-2. Anna Siarkowska ocenia, że fiasko projektu  nie zagrozi spoistości klubu Zjednoczonej Prawicy. Wyraża nadzieję, że z obozu rządzącego znikną tendencje do wprowadzania segregacji sanitarnej.

Szkoda, że taka ustawa w ogóle trafiła do Sejmu. Mam nadzieję, że prezes Kaczyński dostrzegł, że dzielenie Polaków nie jest rozwiązaniem sytuacji epidemicznej i nie wolno tego robić.

Bolesław Piecha: nie widzę powodu, dla którego w Polsce nie miałyby obowiązywać paszporty covidowe

Zdaniem rozmówczyni Łukasza Jankowskiego żaden ze środków zwalczania COVID-19 nie przyniósł pożądanych efektów – przeciwnie – skutkował dodatkowymi szkodami. Posłanka ocenia, że nadmiarowe zgony w 2021 r. wynikły z tego, że szpitale nie leczyły osób cierpiących na inne niż COVID-19 choroby, pomimo iż ogólna liczba hospitalizacji znacząco spadła.

Zamykanie gospodarki i tarcze antykryzysowe doprowadziły do wzrostu inflacji, dokładając się do błędnych decyzji naszych przeciwników.

Gość „Popołudnia Wnet” stwierdza, że dymisja ministra  Adama Niedzielskiego pomogłaby usprawnić politykę antyepidemiczną państwa oraz stan systemu ochrony zdrowia.

Może czas, aby minister Niedzielski znalazł sobie inną pracę.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Siarkowska: Nie powinniśmy iść drogą państw Europy Zachodniej – szaleństwa i segregacji sanitarnej

Czy przedsiębiorcy popierają segregację sanitarną? Anna Siarkowska o swoim sprzeciwie wobec weryfikacji pracowników przez pracodawców pod kątem szczepień na Covid-19.

Anna Siarkowska podkreśla, że takie rozwiązanie jest przerzucaniem ciężaru decyzji na samego przedsiębiorcę. Zaznacza, że

Wskazuje, że wiceprezesem Konfederacji Przedsiębiorców Lewiatan jest członek zarządu jednej z firm produkujących szczepionki na Polskę. Zaznacza, że przedsiębiorcy z którymi rozmawiała nie chcą takich rozwiązań, tylko móc normalnie prowadzić biznes.

@AnnaSiarkowska#PoranekWnet o nowym projekcie PiS umożliwiającym pracodawcy dostęp do informacji, czy dany pracownik jest zaszczepiony: To jest tworzenie państwa o charakterze totalnym, państwa kontroli i nadzoru.#RadioWnet #sanitaryzm #Szczepienia #Covid_19

Gość Poranka Wnet przypomina, że ustawa ta byłaby kolejnym projektem po Piątce dla zwierząt dzielącym klub Prawa i Sprawiedliwości. Piątka dla zwierząt zaś nie doszła do skutku, a jedynie przyniosła straty wizerunkowe. Podkreśla, że projekt wprowadza segregację sanitarną, która w sprzeczny z Konstytucją RP sposób ogranicza naszą wolność.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości mówi również o kryzysie na granicy polsko-białoruskiej. Według deputowanej Putin i Łukaszenka zamierzają zdestabilizować Unię Europejską poprzez wywoływanie kryzysu.

Zauważa, że ludzie, którzy przyjechali na Białoruś nie byli świadomi, w jaki sposób zostaną wykorzystani przez Łukaszenkę.

Siarkowska o wolności słowa w dobie pandemii: Debata publiczna staje się bardzo jednowymiarowa

Jak komentuje posłanka PiS: „Ogranicza się bardzo mocno drugą stronę sporu przez co uniemożliwia się wspólne dochodzenie do prawdy, co jest warunkiem państwa demokratycznego”. 

W najnowszym „Kurierze w Samo Południe” gości posłanka PiS i przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu, Anna Siarkowska. Polityk mówi o utworzonej w ubiegłym miesiącu nowej parlamentarnej komórce, a także wyjaśnia termin sanitaryzm:

Sanitaryzmem nazywam doktrynę polityczną, która się ukształtowała. W ramach niej, najważniejszym zagrożeniem dla bezpieczeństwa człowieka jest epidemia i walce z nią należy podporządkować wszystko, życie polityczne, społeczne, gospodarcze, a nawet religijne i prywatne – komentuje posłanka.

Anna Siarkowska przybliża czego dotyczyło ostatnie posiedzenie nowego zespołu parlamentarnego. Wskazuje również na co zwracali uwagę goście specjalni zebrania:

Posiedzenie Zespołu Parlamentarnego ds. Sanitaryzmu dotyczyło właśnie wolności słowa i wolności debaty naukowej. Nasi goście, wśród których był m.in. redaktor Pospieszalski czy dr Paweł Basiukiewicz zwracali uwagę, że obecnie ta wolność słowa jest bardzo mocno ograniczana – wspomina Anna Siarkowska.

Ponadto, rozmówczyni Adriana Kowarzyka o sytuacji naruszeń zasady wolności słowa w dobie pandemii koronawirusa. Posłanka podaje przykłady blokad kont w mediach społecznościowych i znikających z publicznych telewizji programów publicystycznych:

Konta w serwisach społecznościowych są blokowane w sytuacji kiedy ich użytkownicy publikują treści, które nie są zgodne z ogólnie przyjętą strategia walki z pandemią. Takie programy publicystyczne jak „Warto rozmawiać” znikają z publicznej anteny – relacjonuje Anna Siarkowska.

Co więcej, zdaniem posłanki skutkuje to ograniczeniem debaty publicznej, co godzi w ideę państwa demokratycznego:

Debata publiczna staje się bardzo jednowymiarowa. Ogranicza się bardzo mocno drugą stronę sporu przez co uniemożliwia się wspólne dochodzenie do prawdy, co jest warunkiem państwa demokratycznego – mówi Anna Siarkowska.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Tomasz Kalinowski, prof. Włodzimierz Gut, Anna Siarkowska, dr Jarosław Sachajko – Popołudnie WNET – 10.11.2020 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Adrian Kowarzyk.

Goście „Popołudnia WNET”:

prof. Włodzimierz Gut – wirusolog, Państwowy Zakład Higieny;

Anna Maria Siarkowska – poseł PiS;

dr Jarosław Sachajko – poseł Kukiz’15-Koalicji Polskiej;

Jadwiga Wiśniewska – europoseł do Parlamentu Europejskiego;

Tomasz Kalinowski – wiceprezes stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”;

Ryszard Skotniczny – prezes stowarzyszenia „Europa-Tradycja”


Prowadzący: Adrian Kowarzyk

Wydawca: Jan Olendzki

Realizator: Marcin Głos


Rafał Trzaskowski byłby pierwszym kandydatem do otrzymania nagrody hipokryty roku, gdyby takowa była w Polsce rozdawana – ocenia Tomasz Kalinowski, odnosząc się do postawy prezydenta Warszawy wobec Strajku Kobiet, a wobec Marszu Niepodległości. „Formuła ogłoszona w poniedziałek wieczorem była przez nas długo dyskutowana”- stwierdza wiceprezes stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”. Nie chodziło o brak zgody na organizację Marszu ze strony władz. Decyzja o zmianie formuły wydarzenia wynikała z próśb samych uczestników i troski o kombatantów biorących w nim udział. Nasz gość zachęca do słuchania Radia Wnet w czasie przejazdu Marszu Niepodległości. Będą w nim podawane komunikaty od organizatorów i grane pieśni patriotyczne.

Trasa przejazdu będzie od Ronda Dmowskiego do Ronda Czterdziestolatka i do Ronda Waszyngtona. W tej pętli Marsz będzie jeździł dwie godziny. Informuje, że samochody będą tworzyły spontaniczne bloki tak jak piesi uczestnicy w ubiegłych latach.


Szczepionka / Fot: George Hodan / Public Domain

Około 11 firm znajduje się na podobnym jak ta, trzecim etapie badań- wyjaśnia prof. Włodzimierz Gut, odnosząc się do zapowiedzi amerykańskiej firmy Pfizer. Szczepionka testowana jest na młodych ochotnikach. Wadą szczepionki jest konieczność stałego utrzymywania jej w temperaturze -70°C. Nie będzie więc mogła być transportowana do aptek.

Wirusolog wskazuje, że w pierwszej fazie było 370 szczepionek. Do trzeciej fazy dotrwało jedenaście, w tym dwie rosyjskie i trzy chińskie. Rosyjska szczepionka jest wektorowa- tzn. polegająca na obudowaniu jednego wirusa w drugiego.

Prof. Gut wskazuje, iż szczepionka być ogłoszona jeszcze przed wyborami. Uznano jednak, że nie jest jeszcze gotowa. W pierwszej kolejności powinni być szczepieni członkowie personelu medycznego i ludzie starsi. Nasz gość stwierdza, że musiałby zapoznać się z wynikami badań trzeciej fazy nad szczepionką firmy Pfizer, by ocenić, czy warto ją wprowadzić do użytku. Przyznaje, że Główny Inspektorat Sanitarny stał się organem doradczym, a nie decyzyjnym, Decyzje były podejmowane na niższym szczeblu.


Wnętrze kościoła w Barwicach na Pomorzu Zachodnim, 15.08.2020 | Fot. M. Słoniowska

Ryszard Skotniczny krytykuje decyzje władz jako sprzeczne z konkordatem. Ograniczany jest kult publiczny, choć jest to sfera zarezerwowana przez konkordat dla Kościoła. Stwierdza, że ograniczenia pod względem sprawowania kultu są w gestii hierarchów, a nie ministrów. Właściciel Dworu Kombornia na Podkarpaciu wyjaśnia, jak wygląda obecnie sytuacja w branży hotelarskiej. Najgorsza jest niepewność co do przyszłości.


Anna Maria Siarkowska mówi o świętowaniu Marszu Niepodległości. Przyznaje, że decyzja warszawskiego Ratusza o niewydaniu zgody na tegoroczny MN jest do pewnego stopnia uzasadniona sytuacją epidemiczną. Przypomina przy tym, iż Rafał Trzaskowski uczestniczył w protestach Strajku Kobiet. Te ostatnie nie były rejestrowane, a jedynie ogłaszane w mediach. Uczestniczenie w nich było ze strony prezydenta narażaniem ludzi.

Anna Maria Siarkowska / Fot. Konrad Tomaszewski / Radio WNET

Publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego powinna odbywać się z automatu, a nie być obiektem politycznych manipulacji- ocenia posłanka PiS odnosząc się do nieopublikowania wyroku TK ws. aborcji w terminie. Nie wie, jakie są dalsze plany polityczne Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Podkreśla, że trzeba wypracować konsensus. „To nie jest czas dla Polski na podziały” – zaznacza. O byłym ministrze rolnictwa nasza rozmówczyni słyszała same dobre opinie. Anna Siarkowska odnosi się do wyprodukowania szczepionki na koronawirusa. Zauważa, że część szczepionek używa elementów namnażanych na liniach komórkowych uzyskanych od ludzi abortowanych. Ma nadzieje, że szczepionka na koronawirusa nie będzie do nich należeć, lecz będzie etyczna.


Jarosław Sachajko

Dr Jarosław Sachajko deklaruje, że nie interesuje go kwestia wykorzystania konopi jako używki. Wskazuje za to użycie tej rośliny w energetyce i w żywności. Z konopi można robić maseczki i bioplastik oraz pół miliona różnych innych produktów. „Gdybyśmy w Polsce uwolnili rynek konopi to mogłoby to być dwa procent PKB” – podkreśla. Jest to tyle, ile Polska dostaje ze środków unijnych. Dodaje, że w konopiach siewnych jest bardzo mało THC działającego narkotycznie, a dużo CBD, mającego działanie wręcz przeciwne. Korporacjom nie zależy na uwolnieniu tego rynku, gdyż mają w tym swój interes. Nasz gość obawia się, że polscy politycy się nie kształcą.

Poseł Koalicji Polskiej stwierdza, że odpowiednie projekty ws. dopuszczenia uprawy konopi siewnych ma już opracowane. Nie rozumie czemu wciąż blokuje się tę uprawę. Mówi, iż energia atomowa jest droga i niebezpieczna.


Jadwiga Wiśniewska / Fot. European Parliament, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)

Jadwiga Wiśniewska o unijnej komisji ds. praworządności. Kryterium praworządności miałoby być brane pod uwagę przy rozdziale środków unijnych. Wskazuje, że po jego przyjęciu Polska byłaby karana w sposób absolutnie uznaniowy. europoseł do Parlamentu Europejskiego stwierdza, iż kryterium przyznawania funduszy unijnych powinien być sposób ich wydatkowania. Odnosi się także do kwestii zakupu szczepionek w ramach Unii Europejskiej. Kwota na nią przeznaczona wystarczy na zaszczepienie najbardziej narażonych.

Jadwiga Wiśniewska obawia się, że po zwycięstwie Josepha Bidena w amerykańskich wyborach prezydenckich budowa Nord Stream II ruszy ze zdwojoną siłą. Wskazuje, iż Demokrata jest zwolennikiem zielonej gospodarki i porozumienia paryskiego.

Anna Siarkowska: Przekazanie Wojsk Obrony Terytorialnej pod zarząd Sztabu Generalnego, będzie oznaczać ich likwidację

Prezes Partii Republikańskiej i posłanka klubu Prawo i Sprawiedliwość jednoznacznie podkreśliła, że przekazania WOT pod niezreformowany Sztab Generalny pozbawi je terytorialnego charakteru.

Jak w połowie lutego informowały media, minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak, zastanawia się nad włączeniem Wojsk Obrony Terytorialnej pod bezpośrednie dowództwo Sztabu Generalnego. Do tej pory w okresie formowania WOT podlegały szefowi MON. Z planami ministerstwa całkowicie nie zgadza się poseł Anna Siarkowska, która od lat pracuje na rzecz powołania formacji wojsk terytorialnych: Podporządkowanie całości rodzajów sił zbrojnych dowództwu wojskowemu jest potrzebne, natomiast na tym etapie podporządkowanie Wojsk Obrony Terytorialnej pod niezreformowany Sztab Genialny będzie skutkowało, tym że te wojska stracą swój terytorialny charakter i będą budowane na wzór wojsk operacyjnych tylko, że trzeciej kategorii. Zamienią się w takie Narodowe Siły Rezerwy bis.

Niestety w Sztabie Generalnym obserwuję kompletne niezrozumienie idei Wojsk Obrony Terytorialnej. Dlatego jeszcze raz podkreślam, że do czasu pełnego uformowania i ukompletowania WOT powinny polegać pod ministra obrony narodowej – podkreśliła Anna Siarkowska.

Prezes Partii Republikańskiej wskazała, że czas, kiedy trwa formowanie WOT, minister Błaszczak powinien wykorzystać na reformowania systemu dowodzenia: Obecnie powinna zostać przeprowadzona dogłębna reforma Sztabu Generalnego. Wielu z tych ludzi, którzy dzisiaj pracują w sztabie, powinno odejść na emerytury. Czas na młodych ludzi, którzy będą rozumieć specyfikę nowoczesnej armii, nowoczesnych potrzeb państwa w zakresie obrony narodowej.

Tematem rozmowy z posłem Anną Siarkowskiej było również znaczenie święta Żołnierzy Wyklętych: Ustanowienie święta dnia pamięci Żołnierzy Wyklętych 1 marca, bardzo pomogło w propagowaniu wiedzy na temat żołnierzy niezłomnych. Jeszcze kilka lat temu uczniowie w szkołach nie dostawali żadnej wiedzy na ten temat. Dzisiaj to się zmienia i pamiętamy o naszych bohaterach.

Komuna niestety nie poszła w zapomnienie, dlatego że dzieci komunistów do dzisiaj funkcjonują w polskiej przestrzeni publicznej, na szczęście nie są już u władzy, ale w dalszym ciągu nie złożyli borni i hańbą pamięć o polskich bohaterach – podkreśliła poseł Siarkowska, odnosząc się do głosów podważających pamięć o „Żołnierzach Wyklętych”.

 

ŁAJ

Powstaje Partia Republikańska;  Anna Siarkowska i Małgorzata Janowska dołączą do klubu PiS

Na polskiej scenie politycznej powstaje nowe ugrupowanie – Partia Republikańska, która ma współtworzyć Zjednoczoną Prawicę. Dwie posłanki sejmowego koła Republikanie dołączyły do klubu PiS.

[related id=38675]O tworzeniu nowej formacji poinformowali na konferencji prasowej w Sejmie m.in.: posłanki Siarkowska i Janowska, prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel oraz wiceprezes Stowarzyszenia „Republikanie” Michał Połuboczek. Od inicjatywy odcięła się część członków zarządu stowarzyszenia, w tym jego prezes Karol Rabenda. Jak czytamy w środowym oświadczeniu zarządu „Republikanów”, oczekują oni rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniu posłanek Siarkowskiej i Janowskiej.

„Szanowni państwo, drodzy Republikanie, mamy dla was bardzo dobrą wiadomość – po wielu latach angażowania się w różne ruchy polityczne, środowisko republikańskie wreszcie będzie zjednoczone. Środowisko republikańskie tworzy własną partię polityczną” – powiedziała Anna Siarkowska.

Jak podkreśliła, tym, co będzie warunkowało sukces nowej formacji – Partii Republikańskiej – jest m.in. fakt, iż będzie ona współtworzyć Zjednoczoną Prawicę (obecnie to PiS, Solidarna Polska i Polska Razem). „Wejście do Zjednoczonej Prawicy to szansa na realizację naszych marzeń, na to, żeby środowisko republikańskie było nareszcie zjednoczone, żeby razem mogło pracować i działać na rzecz dobra Polski” – dodała posłanka.

Siarkowska powiedziała też, że republikanie mają „fantastyczne, merytoryczne zaplecze eksperckie”, setki działaczy w całym kraju oraz reprezentację parlamentarną. Przypomniała, że ruch ten opiera się na trzech zasadach ideowych. Są to: „prymat dobra wspólnego nad interesami grup”, „podmiotowość państwa polskiego i „ochrona życia”. „Serdecznie zapraszamy wszystkich republikanów do zaangażowania się w partię polityczną, Partię Republikańską” – zaznaczyła Siarkowska. Według niej działacze ruchu są jeszcze m.in. w klubie PiS i Kukiz’15.

Prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel podkreślił, że republikanie od samego początku popierają rząd Prawa i Sprawiedliwości, choć – jak zastrzegł – nie we wszystkim zgadzają się z „ekipą dobrej zmiany”. „Teraz będziemy przekierowywać swoje siły eksperckie, swoje projekty również na naszą reprezentację parlamentarną” – dodał Wróbel.

Na konferencji republikanów obecny był także szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki, który poinformował, że dwie posłanki koła Republikanów dołączą do jego klubu. „To są dobre wiadomości – po pierwsze Zjednoczona Prawica poszerza się o nowe środowisko, po drugie – co bardzo nas cieszy – klub parlamentarny PiS powiększa się o dwie panie posłanki. Bardzo serdecznie i z radością witamy panie w naszym klubie” – podkreślił Terlecki.

Do klubu PiS mają dołączyć: Siarkowska i Małgorzata Janowska. Trzecia z posłanek koła Republikanie, Magdalena Błeńska nie zamierza pójść w ich ślady. „Nie prowadziłam żadnych rozmów z PiS, posłanki zrobiły to za moimi plecami. Widocznie chciały przejść do klubu PiS” – powiedziała Błeńska PAP.

Siarkowska pytana na konferencji prasowej o decyzję koleżanki z koła, odparła że „każdy ma prawo wybrać własną drogę polityczną”.

Decyzja o tworzeniu nowej partii nie spodobała się części członków zarządu Stowarzyszenia „Republikanie”, którzy w wydanym w środę oświadczeniu odcięli się od tej inicjatywy, uznając ją za dzielenie środowiska republikanów.

„Deklaracja założenia Partii Republikańskiej przez Małgorzatę Janowską, Michała Połuboczka, Annę Marię Siarkowską, Marka Wróbla i Radosława Żydoka nie jest działaniem w żaden sposób powiązanym z działalnością Stowarzyszenia 'Republikanie’. Zarząd Stowarzyszenia stanowczo odcina się od działań mających na celu podział środowiska republikańskiego w Polsce” – głosi oświadczenie zamieszczone na stronie internetowej stowarzyszenia.

Członkowie zarządu, w tym m.in. prezes „Republikanów” Karol Rabenda, napisali ponadto, że przejście Siarkowskiej i Janowskiej do klubu PiS „to ich indywidualna decyzja, związana wyłącznie z osobistymi korzyściami wynikającymi z wejścia do Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość”. „Działanie takie jest niezgodne z zasadami wyznawanymi przez członków Stowarzyszenia, a także jego celami statutowymi” – dodali.

Podkreślili, że decyzja Siarkowskiej i Janowskiej oznacza likwidację Koła Poselskiego Republikanie, a co za tym idzie – „zorganizowanej reprezentacji republikańskiej w Sejmie”.

Pod oświadczeniem podpisali się, oprócz Rabendy, także: sekretarz zarządu Marcel Klinowski, członkowie zarządu: Wojciech Helmin i Agnieszka Grzegorzewska oraz Magdalena Błeńska.

Klub PiS liczył dotąd 234 posłów. Koło Poselskie Republikanie składa się z trzech posłanek: Anny Siarkowskiej, Małgorzaty Janowskiej oraz Magdaleny Błeńskiej, które do Sejmu dostały się z list ruchu Kukiz’15.

W lutym zeszłego roku posłanki opuściły klub Kukiz’15 i założyły własne koło. Siarkowska mówiła wówczas o utracie zaufania do klubu, któremu zarzuciła „obstrukcję” podczas głosowań w Sejmie 16 grudnia 2016 r. (sejmowa większość uchwaliła wówczas w Sali Kolumnowej Sejmu tegoroczną ustawę budżetową; zdecydowana większość posłów Kukiz’15 nie wzięła udziału w głosowaniach – inaczej zachowali się wtedy: Siarkowska i nieżyjący już poseł Rafał Wójcikowski).

Anna Siarkowska i Magdalena Błeńska należą do założonego przez b. polityka PiS Przemysława Wiplera Stowarzyszenia „Republikanie”. Siarkowska jest wiceprezesem tego Stowarzyszenia, a Błeńska koordynatorem Klubu Republikańskiego Sopot. Do „Republikanów” należał również Wójcikowski, który w styczniu 2017 r. zginął w wypadku samochodowym. W Sejmie zastąpiła go Małgorzata Janowska.

PAP/MoRo