Olga Siemaszko: sytuacja w Mariupolu nadal jest krytyczna

Olga Siemaszko, szefowa wschodniej redakcji Radia Wnet, o sytuacji w Mariupolu, 8. rocznice zajęcia przez Rosję Krymu i upadku gospodarki białoruskiej bez wsparcia Rosji.

Olga Siemaszko mówi o sytuacji w Mariupolu. Niepokoi niekompletność informacji na temat ostatniego wydarzenia w teatrze: 130 osób wydostało się ze schronu w piwnicy, ponad tysiąc pozostaje. Są to głownie matki z dziećmi. Brak informacji o liczbie ofiar.

Codziennie na miasto zrzucano 50-100 bomb lotniczych. Białoruski batalion im. K. Kalinowskiego deklaruje, że będzie bronił Mariupolu.

Dzisiaj ma miejsce 8. rocznica zajęcia przez Rosję Krymu. Władimir Putin chciał do tego dnia wygrać z Ukrainą i odwiedzić Krym, jednak nie poszło po jego mysli. Tego dnia w Rosji zostaną przeprowadzone akcje na rzecz Putina i wojny pod hasłami „Za pokój! Za Rosję! Za prezydenta!”.

Szefowa wschodniej redakcji Radia Wnet stwierdza, że białoruscy opozycjoniści już czekają przy granicy białoruskiej na upadek reżimu Łukaszenki, ponieważ bez wsparcia finansowego Rosji PKB Białorusi spadnie o 20%.

Czytaj także:

Stanisław Szwed: Obywatele Ukrainy chcą pracować. Umożliwienie tego to jest najlepsza pomoc jaką możemy zaoferować

 

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji już teraz! 

K.P.

 

Za wasze i nasze bezpieczeństwo. Manifestacje w Warszawie i Kijowie jako wyraz solidarności Polski, Ukrainy i Białorusi

Manifestanci przypomnieli, że Krym to Ukraina, na Donbasie toczy się wojna i nagłośnili nazwiska więźniów politycznych. Pod ambasadą Białorusi w Kijowie wsparli Białorusinów walczących o wolność.

10 kwietnia w Polsce jest zwykle związany z katastrofą smoleńską, ale tego roku w Warszawie w tym dniu zdarzyło się coś jeszcze: obok budynku ambasady Rosji na ul. Belwederskiej obyła się spontaniczna pikieta, przypominająca o więźniach politycznych na okupowanym Krymie. Wzięli w niej udział przedstawiciele Fundacji Niepodległościowej, Ośrodka Myśli Politycznej im. Romana Rybarskiego i Światowego Komitetu Solidarności. Wśród osób uczestniczących byli między innymi: Adam Borowski – działacz opozycji antykomunistycznej, Mariusz Patey – publicysta, dyrektor Ośrodka Myśli im. Romana Rybarskiego, a także Michał Orzechowski – dziennikarz i obrońca praw człowieka. Polacy postanowili przypomnieć, że oprócz Aleksieja Nawalnego Kreml wciąż aresztuje obywateli Ukrainy na Krymie i rozkręca, jak za czasów Stalina, spiralę szpiegomanii.

Pikieta pod ambasadą FR w Warszawie | Fot. F. M.

Pod ambasadą Rosji Polacy przypomnieli, że Krym to Ukraina, a na Donbasie toczy się prawdziwa wojna i nagłośnili nazwiska więźniów politycznych:

Halyna Dovhopola. 29 marca 2021 r. nielegalny „Sąd Miejski Sewastopola” skazał 66-letnią emerytkę i obywatelkę Ukrainy na 12 lat więzienia.

Vladyslav Jesypenko. Ten ukraiński dziennikarz Radia Liberty został zatrzymany 10 marca 2021 r. na Krymie przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa. Po 6 dniach tortur przyznał się do winy.

Oleg Fedorow. Został aresztowany wraz z pięcioma innymi mieszkańcami Krymu 17 lutego 2021 r. Od kwietnia przebywa w Republikańskim Klinicznym Szpitalu Psychiatrycznym na Krymie, gdzie został skierowany decyzją sądu na przymusowe badania.

Wszyscy są podejrzani o udział w zakazanej w Rosji i na Krymie organizacji „Hizb ut-Tahrir” (legalnej na Ukrainie).

Złożenie kwiatów pod pomnikiem Anny Walentynowicz przed ambasadą RP w Kijowie | Fot. YaraSva

13 kwietnia przypada 81 rocznica zbrodni katyńskiej, ludobójstwa dokonanego przez funkcjonariuszy NKWD na blisko 22 tys. obywateli II Rzeczypospolitej, wśród których byli Ukraińcy i Białorusini. Przed ambasadą Polski w Kijowie złożono kwiaty pod pomnikiem Anny Walentynowicz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. W żałobnych uroczystościach pod ambasadą Polski w Kijowie wzięli udział przedstawiciele partii Korpus Narodowy oraz grupy sprzyjającej rozbudowie Międzymorza.

Olena Semeniaka w swoim przemówieniu przed ambasadą powiedziała, że Polska konsekwentnie wspiera Ukrainę w walce z neoimperialnym zagrożeniem całego regionu ze strony Moskwy. Semieniaka przypomniała o tym 10 kwietnia w Warszawie podczas pikiety przed ambasadą Rosji i podkreśliła, że obie akcje mają pokazać solidarność Polski i Ukrainy w tych trudnych czasach.

Manifestacja pod ambasadą Białorusi w Kijowie | Fot. YaraSva

Następnie manifestanci udali się pod ambasadę Białorusi w Kijowie. Tam Aleksander Alferov przekazał słowa wsparcia dla wszystkich Białorusinów, którzy walczą o wolność swego kraju. Kolejni mówcy przypominali, że reżim Łukaszenki uwięził obywateli Białorusi: Andżelikę Borys i Andrzeja Poczobuta, a władze Mińska celowo rozpalają podziały narodowościowe w białoruskim społeczeństwie.

Analityk polityki, dr Jewgienij Magda, w kontekście wizyty ministra spraw zagranicznych Polski Zbigniewa Raua w Kijowie oraz zwiększania obecności rosyjskich wojsk na granicy z Ukrainą słusznie zauważył, że o ile wcześniej w polsko-ukraińskich stosunkach obowiązywała formuła „za waszą i naszą wolność”, to obecnie warto mówić „za wasze i nasze bezpieczeństwo”.

E.B.

 

Rozejm w Górskim Karabachu. Kuczyński: Długoterminowo to porażka Rosji, która pokazała, że jest partnerem wiarołomnym

Ekspert ds. rosyjskich o sytuacji na Kazukazie Południowym, tym, co zyska, a co straci Rosja na porozumieniu ws. Górskiego Karabachu i o wspólnocie interesów Ankary i Kremla.

Grzegorz Kuczyński ocenia, że obecny rozejm między Armenią a Azerbejdżanem będzie trwały w przeciwieństwie do trzech poprzednich- dwóch zawieranych z inicjatywy Rosji, jednego z amerykańskiej.

Głównym przegranym poza Armenią jest Zachód.

Międzynarodowe organizacje jak ONZ i OBWE nie miały tutaj głosu. Oznacza to, że ich siła maleje na rzecz układów głównych graczy dyplomatyczno-militarnych. Jak mówi ekspert ds. rosyjskich będziemy mieli do czynienia teraz z kontrolowaną przez Ormian enklawą Górskiego Karabachu połączony pasem terytorium z Armenią. Stacjonować będą tam wojska rosyjska. Azerbejdżan odzyskał kontrolę nad kontrolowaną wcześniej przez Ormian strefą bezpieczeństwa Górskiego Karabachu i częścią tego ostatniego.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to duży sukces rosyjski

Kremlowi udało się bowiem wyeliminować z rozgrywki Zachód. Długofalowo jednak zdaniem Kuczyńskiego obecna sytuacja nie będzie tak korzystna dla Rosji, podobnie jak wcześniej zajęcie Krymu. Rosjanie zdradzili swojego sojusznika- Armenię z Rosją układy dwustronne i członkostwo w OBWE. Krótkoterminowo Rosja zyska na tym, że Armenia jest na nich skazana. Długoterminowo jednak jest to porażka Rosji – mówi.

Kraje, które tradycyjnie orientowały się na Moskwę widzą, że Rosja jest partnerem wiarołomnym.

Grzegorz Kuczyński zauważa, że Moskwa i Ankara mają wspólny interes w utrzymania korytarza energetycznego na Kaukazie Płd.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Świdziński: Psują się relacje Australii i Chin. Berlin będzie dążyć do zbliżenia z Canberrą

Ekspert Strategy & Future mówi prawdopodobnym końcu australijskiej polityki balansowania między USA a ChRL oraz wzroście aktywności Niemiec w regionie Indopacyfiku.

 

Albert Świdziński mówi o pogorszeniu relacji australijsko-chińskich na tle technologii 5G i wykluczenia przez Canberrę firmy Huawei z rynku krajowego. . Wcześniej Pekin zakazał importu australijskiego węgla i koksu. Zapowiadane są embarga na kolejne towary.  Do tej pory Australia starała się balansować między Państwem Środka a Stanami Zjednoczonymi.

Po przejściowej poprawie, radykalna zmiana w stosunkach Australii i Chin nastąpiła po apelu o poprowadzenie śledztwa nt. pochodzenia wirusa SARS-Cov-2.

Ekspert wskazuje, że Canberra do tej pory starała się opierać swoje bezpieczeństwo na sojuszu z USA i Wielką Brytanią, a gospodarkę na wymianie handlowej z ChRL.

Chińczycy uczą teraz Australię, że stanie w rozkroku jest niemożliwe.

Zakończyła się pierwsza część organizowanych przez Indię ćwiczeń na Zatoce Bengalskiej. Państwo z antypodów po raz pierwszy dołączyło do USA i Japonii jako ich uczestnik:

W Canberze uświadomiono sobie, że napięcia z Chinami są już na takim poziomie, że nie ma powodu, aby unikać udziału w tych ćwiczeniach.

Niemcy dążą do zacieśnienia współpracy z USA. Kolejnym  z podjętych kroków jest wykluczenie Huawei z rynku krajowego i zwiększenie obecności militarnej w regionie Indopacyfiku.

Annagret Kramp-Kannenbauer nieformalnie porównała działania Chin na Morzu Południowochińskim do polityki Federacji Rosyjskiej na Krymie.

Berlin planuje również dążyć do intensyfikacji relacji z Canberrą.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Bobołowicz: Nasz kraj jest bardzo zainteresowany uczestnictwem inwestycyjnym w drugiej fali ukraińskiej prywatyzacji

Korespondent Radia WNET na Ukrainie relacjonuje wizytę prezydenta Andrzeja Dudy. Komentuje podpisane przez PGNiG umowy. Wskazuje, że oba państwa dążą do kompromisu w spornych kwestiach historycznych.

 

Paweł Bobołowicz podsumowuje pierwszy dzień wizyty prezydenta Andrzeja Dudy na Ukrainie. Omawia wspólną, polsko-ukraińską deklarację podpisaną dzisiaj przez prezydentów obu państw. Dotyczy ona zarówno kwestii historycznych, jak i współczesnych, z dużym naciskiem na kwestie gospodarcze. Potępiono w niej rosyjską aneksję Krymu i agresję w Donbasie. Oba państwa zapewniły o gotowości poszukiwania kompromisu w spornych kwestiach dotyczących trudnej koegzystencji Polaków i Ukraińców na dawnych kresach Rzeczpospolitej.

W deklaracji zwrócono uwagę również na konieczność zapewnienia oświaty polskiej mniejszości.

Jednym z istotnych punktów wizyty prezydenta Andrzeja Dudy na Ukrainie było odsłonięcie przed polską ambasadą pomnika Anny Walentynowicz, urodzonej w Równem, gdzie nadal mieszka część jej rodziny:

Przez niektórych mieszkańców Równego Anna Walentynowicz jest traktowana jak Ukrainka. Przypomina się, że jeszcze dzień przed katastrofą smoleńską kontaktowała się z mieszkającą tutaj rodziną.

Planowane jest przeniesienie pomnika tak, by był lepiej widoczny w przestrzeni publicznej ukraińskiej stolicy.

Jutro prezydent Duda poleci do Odessy, gdzie weźmie udział w polsko-ukraińskim forum gospodarczym.

Poruszone będą głównie sprawy energetyczne i infrastrukturalne.

Jak dodaje nasz korespondent, w Odessie znajduje się upamiętnienie śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Andrzej Duda na pewno odwiedzi to miejsce.

Paweł Bobołowicz mówi również u umowie, zgodnie z którą Polska będzie brać udział w prywatyzacji ukraińskiej energetyki.

Pokazaliśmy, że nasz kraj jest bardzo zainteresowany uczestnictwem inwestycyjnym w drugiej fali ukraińskiej prywatyzacji.

Na mocy drugiej podpisanej dzisiaj umowy, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo rozpocznie, wspólnie z ukraińską spółką ERU prace wydobywcze przy granicy z Polską, gdzie z znajdują się złoża gazu:

Do tej pory współpraca PGNiG z ERU dotyczyła przesyłu gazu. Teraz PGNiG jeszcze bardziej zaznaczy swoją obecność na Ukrainie i będzie czerpać większe zyski.

Jak dodaje korespondent Radia WNET,  umowy są skonstruowane w ten sposób, by ograniczyć wpływ chwiejności ukraińskiej sceny politycznej na charakter współpracy obu sąsiadów.

Paweł Bobołowicz mówi również o problemie zniszczenia upamiętnienia na górze Monastyrz w Polsce, poświęconego żołnierzom Ukraińskiej Powstańczej Armii walczących z NKWD:

Wczoraj pojawiła się informacja, że na górze Monastyrz umieszczono odnowioną tablicę, jednak bez nazwisk i wieku żołnierzy, którzy zginęli. Część historyków ukraińskich twierdziło, że sposób odnowienia tablicy może zaszkodzić wizycie. Wszystko jednak wskazuje, że władze obu krajów znalazły kompromis.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Stanisław Żaryn: Putin przekonuje, że Polska była i jest krajem prowadzącym nieodpowiedzialną politykę

Polskie elita same były winne II wojny światowej, a NATO nie jest silnym sojuszem, lecz wewnętrznie rozpolitykowanym. Stanisław Żaryn o rosyjskiej propagandzie, jej tezach, celach i założeniach.

Stanisław Żaryn komentuje artykuł Władimira Putina na temat początku II wojny światowej. Stwierdza, że tekst prezydenta Rosji

To fałszowanie historii, próba wykazania, że Związek Sowiecki jako jedyny był realnym przeciwnikiem Adolfa Hitlera, a wszystkie inne kraje ponoszą mniejszą lub większą winę.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych wskazuje, że to w ten sposób „zostaliśmy oskarżeni jako kraj o przyczynienie się do II wś.”. W tej wizji dziejów to „polskie elity doprowadziły do katastrofy państwowej”, zaś

Polska sama jest sobie winna […]  była i jest krajem prowadzącym nieodpowiedzialną politykę.

W ten sposób Federacja Rosyjska pragnie obecnie podaważać wiarygodność naszego kraju promując narrację, według której to po stronie Zachodu leży inicjatywa normalizacji relacji z Rosją. W ten sposób ignoruje się wszystkie agresywne poczynania Kremla jak aneksja Krymu i trwająca wojna na wschodzie Ukrainy. Nasz gość wskazuje, że ataki informacyjne są związane ze wzmacnianiem wschodniej flanki NATO. Kreml chce pokazać, że Pakt Północnoatlantycki to sojusz obronny nie silny, lecz rozpolitykowany.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Bobołowicz: Nieuznawane władze okupowanego Krymu stwierdziły, że nie ma co liczyć na dostawy wody z Ukrainy

Paweł Bobołowicz o burzy medialnej wokół słów premiera Ukrainy, który stwierdził, że zacznie dostarczać wodę Krym, dotychczasowym stanowisku Ukrainy w tej sprawie i komentarzu samych władz Krymu.

Dopiero co powołany premier Szmyhal w politycznym talk-show wywołał burzę medialną, gdyż zapowiedział, że Ukraina będzie dostarczać wodę na okupowany Krym.

Paweł Bobołowicz komentuje kontrowersje jakie na Ukrainie wywołały słowa jej szefa rządu. Podważył on swoją wypowiedzią dotychczasowe stanowisko władz ukraińskich, twierdzących, że wody na Krym nie będą dostarczać, gdyż ludność cywilna ma jej wystarczająco dużo, a brakuje jej dla rosyjskich sił okupacyjnych. W obliczu krytyki Denys Szmyhal zaczął się wycofywać ze swoich słów, stwierdzając, iż trzeba robić wszystko by zapewnić wodę ludności cywilnej na Krymie, ale nie da się rozdzielić dostarczanej wody na tą dla cywilów i tą dla żołnierzy. Dostarczaniu wody na okupowany przez Rosjan Krym sprzeciwiają się środowiska Tatarów krymskich., które wskazują, że zgodnie z prawem międzynarodowym obowiązek ten spoczywa na okupancie. Co więcej by dostarczać wodę na Krym Ukraina musiałaby podpisać stosowną umowę ze stroną rosyjską de facto uznając aneksję Krymu. Co więcej, jak zauważa korespondent, w możliwość  dostarczania wody na Krym z Ukrainy nie wierzą obecne jego władze.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Bobołowicz: Krymskotatarska telewizja ATR może przestać funkcjonować. To rzetelne źródło informacji z okupowanego Krymu

Paweł Bobołowicz i Ajder Mużdabajew o mediach ukraińskich na Krymie, ukraińskim rynku medialnym, o komunikacji prezydenta Zełenskiego z dziennikarzami i sprawie jego wizyty w Omanie.

To jedyny kanał Tatarów krymskich na świecie. ATR nadawał na Krymie, ale po aneksji Krymu kanał został deportowany i musiał się przenieść do Kijowa.

Ajder Mużdabajew mówi o problemach telewizji ATR, której jest wicedyrektorem. Kanał ten może przestać funkcjonować. Jest on już teraz zadłużony, a grozi mu utrata finansowania ze strony Kijowa. Władze ukraińskie chcą bowiem przeprowadzania przetargów na materiały z będącego pod rosyjską władzą Krymu, co jak stwierdza Paweł Bobołowicz,  jest niemożliwe. Korespondent dodaje, że sam jest widzem telewizji ATR:

To rzetelne źródło informacji z okupowanego Krymu. […] Co najmniej 10 osób, które współpracowały z ATR-em znalazło się w więzieniu właśnie za to.

Mużdabajew przypomina, że w sprawie krymskotatarskiego medium wypowiedział się Parlament Europejski, który uznał, że Ukraina ma obowiązek wspierać tą dedykowaną rdzennej ludności półwyspu telewizję. Jednak nie tylko Tatarzy mają utrudniony dostęp do ukraińskich mediów. W związku z kwestiami technicznymi:

29 innych ukraińskich kanałów przestało działać na Krymie. Ci mieszkańcy, którzy chcieliby mieć ukraińskie kanały na Krymie mają z tym problemy.

Bobołowicz mówi o rynku medialnym u naszych południowo-wschodnich sąsiadów. Zauważa, że po Majdanie władzom ukraińskim nie udało się wzmocnić na tyle mediów publicznych, by osiągnęły dominację nad prywatnymi, posiadanymi przez oligarchów.

Ukraiński rynek medialny różni się od polskiego. Media są podzielone i skoncentrowane wokół grup oligarchicznych […] dość łatwo przypisać je do nazwisk oligarchów.

Jednym z tych mediów jest Media Holding, którego właścicielem jest Ihor Kołomojski. Należąca do oligarchy telewizja jest najchętniej wybieraną przez prezydenta Zełenskiego, kiedy już w telewizji występuje. Nie zdarza się to bardzo często, gdyż ukraiński prezydent preferuje komunikowanie się ze swymi rodakami za pośrednictwem zamieszczanych w mediach społecznościowych filmików. Jak zwraca uwagę nasz korespondent, utrzymane są one w konwencji wypracowanej jeszcze w kampanii wyborczej, która w Polsce zostałaby uznana za niepasującą do aktualnej głowy państwa.

Wicedyrektor ATR kontynuuje wątek poruszony przez dziennikarza, w „Poranku WNET”, czyli kontrowersje wokół wizyty prezydenta Zełenskiego w Omanie. Media ukraińskie spekulują, że mogło dojść tam do spotkania Zełenskiego z Nikołajem Patruszewem, sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Prezydenckie biuro zaprzeczyło temu.

Biuro Prezydenta kieruje sprawę do sądu przeciw Radiu Swoboda […] będzie próbować udowodnić, że do spotkania nie doszło.

Wiadomo, że samolot którym wrócił do swego kraju Zełenski przyleciał z Moskwy, ale czy był tam ważny rosyjski polityk już nie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

UE poszerza zakres restrykcji przeciwko Rosji

Sankcje wprowadzono po aneksji Krymu w marcu 2014 r. Do listy osób objętych zakazem wjazdu na terytorium Unii dopisano organizatorów niedawnych wyborów lokalnych na Krymie.

Ambasadorowie państw członkowskich akredytowani przy instytucjach europejskich zdecydowali o rozszerzeniu unijnych sankcji na Rosję w związku z aneksją Krymu. Dziś formalnie tę decyzję zatwierdzą ministrowie ds. europejskich.

Unijne sankcje za anektowanie w 2014 r. przez Rosję należącego do Ukrainy Krymu obejmują zarówno zaangażowane w to osoby, jak i spółki zarabiające dzięki tej aneksji.  Do tej pory,  na liście podmiotów objętych sankcjami były 44 firmy oraz 170 osób. Restrykcje dotyczą zakazu wjazdu na teren Unii Europejskiej oraz zamrożenie aktywów.  Obłożeni nimi są rosyjscy politycy i wojskowi, a także członkowie ugrupowań separatystycznych. Na liście jest kilka osób z najbliższego otoczenia prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina. Od momentu  uchwalenia w marcu 2014 r.,  sankcje były już kilkakrotnie rozszerzane. Nakładane są na 6 miesięcy i jak dotąd zawsze były przedłużane.  Obecne obowiązują do 15 marca, dlatego Unia musiała opracować nowy ich zakres. Rozszerzenie restrykcji ma związek z wrześniowymi wyborami lokalnymi na Krymie. Dopisane do listy osoby były zaangażowane w ich przeprowadzenie.

Wprowadzenie sankcji nie odbyło się bez tarć wewnątrz Unii. Nieoficjalnie było wiadomo, że blokował je Cypr, który chciał w ten sposób wymusić zaostrzenie unijnych sankcji wobec Turcji, która prowadzi wiercenia w poszukiwaniu podmorskich złóż ropy naftowej i gazu na tych wodach wschodniej części Morza Śródziemnego, które stanowią wyłączny cypryjski obszar ekonomiczny. UE te wiercenia potępia, wzywa Turcję do ich zaprzestania, ale dotąd nie wprowadziła w związku z nimi żadnych poważnych sankcji.

Gdyby nie zastrzeżenia Cypru, rozszerzenie sankcji na Rosję za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego wybory lokalne na Krymie nastąpiłoby jeszcze w ubiegłym roku. Wśród pozostałych unijnych państw członkowskich zgoda co do tego rozszerzenia była już bowiem w grudniu. Zwiększenie zakresu restrykcji było pomysłem Polski.

A.W.K.

Girzyński: Nie można łączyć pracy jako sędziego z aktywnością polityczną. SN traci resztki swojego autorytetu

Zbigniew Girzyński o atakach na rząd kosztem autorytetu sędziów, którzy nie mają prawa zajmować się polityką oraz o obchodach w Jad Waszem i tym,co mają na sumieniu narody ludzi tam przemawiających.

Sąd Najwyższy traci resztki swojego autorytetu.

Zbigniew Girzyński stwierdza, że w jego opinii uchwała Sądu Najwyższego o sędziach wybranych przez nową KRS jest nieprawomocna. Podkreśla, że sędziowie w Polsce są niezależni i podlegają jedynie konstytucji i ustawom. O decyzji SN mówi:

Ma to sprawiać działanie w majestacie prawa, a jest ciężkim naruszeniem prawa.

Poseł PiS stwierdza, że wielu sędziów Sądu Najwyższego postanowiła zostać politykami. Nie odbiera im tej możliwości, jednak przypomina, iż nie mogą jednocześnie być sędziami i politykami, ponieważ łamią w ten sposób prawo.

Nie można łączyć pracy jako sędziego z aktywnością polityczną.

Stwierdza, że opozycja wykorzystuje „element niezrozumiały często dla zwykłego człowieka” jakim jest problem zmian w sądownictwie, do zjednoczenia się w atakach na rząd. Odbywa się to jednak kosztem autorytetu sędziów. Następnie deputowany podejmuje temat 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, która odbyła się w czwartek w Jerozolimie.

Spory historyczne będziemy mieli zawsze, każdy naród ma swoje.

Zauważa, że każdy kraj ma swoją narrację historyczną. Nawet Niemcy przyznający się do swoich zbrodni usiłują w filmografii relatywizować  swoją odpowiedzialność za nie, „bo nikt nie chce być tylko tym złym”. Girzyński twierdzi, że prowadzona przez Władimira Putina wojna informacyjna z Polską wynika z braku sukcesów na arenie międzynarodowej.

Putin pokazuje, że przez 20 lat swoich rządów nie zapewnił swoim obywatelom ani mocarstwowości, ani lepszego bytu.

Stwierdza, że Rosja jest najmniejsza od 300 lat [choć jest większa niż była przed aneksją Krymu w 2014 r.-przyp. red.]. Dodaje, że w Jad Waszem Putin „wiedział, że bzdur jakie wypowiedział w Rosji nie może tam powtórzyć”. Nasz gość zauważa, że w Jerozolimie:

Wypowiadali się w większości wszyscy ci, którzy mają coś na sumieniu.

Sowiecka Rosja była do 1941 r. sojusznikiem III Rzeszy, Francuzi kolaborowali [wydając Niemcom mieszkających nad Sekwaną Żydów-bezpaństwowców- przyp. red.] a Amerykanie „utrudniali kwestię wyjazdu Żydów z Europy”. Jak podkreśla, „tylko Polska i Anglia ma w tej mierze czyste sumienie”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.