Gen. Bogusław Samol, Dmytro Antoniuk, Andrzej Zawadzki, Piotr Witt, dr Zbigniew Kuźmiuk – Poranek Wnet – 07.07.2022 r.

„Poranka Wnet” można słuchać na 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie, 96.8 FM we Wrocławiu, 103.9 FM w Białymstoku, 98.9 FM w Szczecinie, 106.1 FM w Łodzi, 104.4 FM w Bydgoszczy.

Goście „Poranka Wnet”:

Dmytro Antoniuk – korespondent Radia Wnet na Ukrainie

Paweł Bobołowicz – korespondent Radia Wnet na Ukrainie;

Andrzej Zawadzki-Liang – prawnik z Szanghaju;
dr Zbigniew Kuźmiuk europoseł PiS;

gen. Bogusław Samol – dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego NATO;

Anna Łabuszewska – autorka bloga „17 mgnień Rosji”;

Piotr Witt – Kronika Paryska


Prowadząca: Magdalena Uchaniuk

Realizator: Mikołaj Poruszek


Bachmut. Zniszczenia spowodowanie rosyjskim ostrzałem. Fot. Paweł Bobołowicz

Dmytro Antoniuk wyjaśnia, że Rosjanie muszą uzupełnić straty, które ponieśli w walkach w Donbasie. Trwają walki na granicy obwodów ługańskiego i donieckiego. Siły ukraińskie odnoszę pewne sukcesy. Korespondent Radia Wnet na Ukrainie wskazuje na sukcesy Ukraińców w niszczeniu zaplecza najeźdźców przy użyciu artylerii.

Antoniuk przypomina, że na początku inwazji Białorusini tworzyli batalion im. Kastusia Kalinowskiego. Obecnie jest to już pułk. Podkreśla, że Białorusini walczący po stronie ukraińskiej są częścią regularnej armii Ukrainy.

Paweł Bobołowicz o Bachmucie, dawnym Artiomowsku. Miasto jest ostrzeliwane przez Rosjan. Nasz korespondent zauważa, że Rosjanie próbują przerwać linię frontu. Zwraca uwagę na pochwały płynące pod adresem polskich armatohaubic Krab. Cały czas w rękach Rosjan jest Zaporoska Elektrownia Atomowa. Bobołowicz wskazuje na nieprecyzyjność wystrzeliwanych przez Rosjan rakiet. Uderzają one czasem w puste place.


Szanghaj, dzielnica Xujiahui, 2010 r./ Ricky Qi/CC BY-SA 2.0

Andrzej Zawadzki-Liang o chińskich powrocie do normalności. Choć formalnie nie ma już lockdownu, to żeby się poruszać po Szanghaju, trzeba wszędzie okazywać aktualny test.


Piotr Witt / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Piotr Witt z Kroniką Paryską. Przypomina, jak paryski Place de la Concorde był świadkiem egzekucji w czasie rewolucji francuskiej. Na egzekucję Ludwika XVI sprzedawano bilety. Witt przypomina, że kiedy ustanowiono 14 lipca świętem narodowym odwoływano się nie do rocznicy zburzenia Bastylii w 1789 r., a do ślubowania na Polu Marsowym z udziałem rodziny królewskiej z 1790 r.


Dr Zbigniew Kuźmiuk podkreśla, że nie da się wywieźć drogą lądową, tyle ukraińskiego zboża, ile potrzeba. Podkreśla, że w sprawę odblokowania Morza Czarnego powinien się zaangażować ONZ. Sądzi, iż przez groźbę głodu w krajach globalnego Południa i związanej z nią potencjalną falą migracyjną, Putin chce wywrzeć nacisk na państwa zachodnie.

Europoseł komentuje słowa komisarz Věry Jourovej, która stwierdziła, że polska ustawa o Sądzie Najwyższym nie wypełnia wyznaczonych przez KE kamieni milowych. Zaznacza, że Ursula von der Leyen potwierdziła zgodność polskiej ustawy z wymaganiami Komisji.


Gen. Bogusław Samol / Fot. Konrad Tomaszewski

Gen. Bogusław Samol o korzyściach płynących z przyjęcia Finlandii i Szwecji do NATO. Wskazuje na potrzeby zmian w Sojuszu. Trzeba przywrócić odpowiedzialność regionalną w dowodzeniu. Wojskowy wskazuje na problem związany z funkcjonowaniem amerykańskiego korpusu w Polsce. Istnieje ryzyko, że polskie siły zbrojne będą musiały się dostosować do Amerykanów, a w przypadku konfliktu polski rząd nie będzie miał wpływu na to, co będą robić amerykańscy żołnierze w Polsce.


Anna Łabuszewska o „wyzwalaniu” przez Rosję terytoriów samozwańczych republik ludowych. Planowane jest referendum w okupowanym obwodzie chersońskim. Nie wiadomo, czy Rosjanie chcą przyłączyć Chersoń bezpośrednio do Federacji Rosyjskiej, czy powołać kolejną republikę ludową. Kreml rozpowszechnia narrację według której przeciwko Rosji jest świat zachodni, ale reszta świata jest neutralna lub przyjazna wobec niej.

Autorka bloga „17 mgnień Rosji” wskazuje, że sankcje na Rosję przynoszą efekty. Są one widoczne na rynkach motoryzacyjnym i farmaceutycznym. Rząd zwiększa w odpowiedzi swoją kontrolę nad gospodarką.

Andrzej Zawadzki – Liang o Covidzie w Chinach: nie widzę szansy, by zakończyć lockdowny i testowanie mieszkańców

Covid - 19/grafika ilustracyjna/fot. pixabay

Prawnik mieszkający na co dzień w Szanghaju opisuje strategię chińskich władz w walce z Covidem. Mówi, co muszą zrobić zagraniczni goście, aby móc odwiedzić ChRL.

Andrzej Zawadzki – Liang przypomina, że podczas gdy Europa skupia się głównie na wojnie na Ukrainie, Chińczycy wciąż borykają się z problemem Covidu. Obywatele są poddawani bardzo rygorystycznym kontrolom.

Po powrocie na osiedle mieszkaniowe należy zeskanować tzw. kod zdrowotny. Ma nam to powiedzieć, czy nie byliśmy w miejscu zagrożonym transmisją wirusa. Specjalnie wyznaczone osoby mierzą nam też temperaturę.


Czytaj także:

Studio Tajpej: w Szanghaju pobiera się wymazy kotom i owocom morza – WNET.fm


Strach przed rozprzestrzenianiem się wariantu Omikron sprawia, że bardzo ciężko dostać się na terytorium Chińskiej Republiki Ludowej. Ambasady praktycznie nie wydają wiz, chyba że jest się krewnym osoby mieszkającej w Chinach lub przyjechało się do pracy.

Po przylocie do Państwa Środka musimy wykonać dodatkowo test na obecność koronawirusa. Potem udajemy się na tygodniową kwarantannę. Jeżeli kolejne testy nie wykażą, że chorujemy na Covid, możemy zacząć w miarę normalne funkcjonowanie.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na temat chińskiej strategii walki z Covidem, koniecznie wysłuchaj całej rozmowy z naszym gościem!

Andrzej Zawadzki-Liang: Stany Zjednoczone nie mają innego narzędzia nacisku na Chiny niż kwestia Tajwanu

Ubóstwo w Chinach.

Prawnik z Szanghaju o lockdownie, przygotowaniach do zjazdu KPCh, oraz o polityce dalekowschodniej USA.

Po ośmiu tygodniach i dwóch dniach będę mógł wyjść z osiedla […] na spacer naokoło osiedla, tylko na dwie godziny.

Andrzej Zawadzki-Liang mówi, że szanghajskie osiedla się otwierają.

Mamy już tylko czterysta zakażeń dziennie.

Będzie można pospacerować po swojej okolicy. Poprawia się zaopatrzenie, jeśli chodzi o zamówienia on-line.

Zakres podstawowych artykułów jest rozszerzany.

Żeby wyjść z osiedla trzeba mieć test PCR, ważny do 48 godzin. Dochodzą do tego dwa kody QR- z informacjami o szczepieniu i lokalizacji. Inne miasta biorą przykład z Szanghaju, jeśli chodzi o restrykcje. Dzieje się tak, mimo że

W całych Chinach łącznie z Szanghajem codziennie w tej chwili jest około sześciuset czterdziestu przypadków.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk sądzi, że obecna sytuacja będzie miała wpływ na zbliżający się zjazd Komunistycznej Partii Chin. Odbywają się lokalne kongresy.

Czytaj także:

Radosław Pyffel: Chiny będą krajem coraz bardziej zamkniętym i odizolowanym od świata

Prawnik z Szanghaju porusza także temat Tajwanu. Joe Biden zadeklarował, że Stany Zjednoczone będą bezpośrednio bronić wyspy w przypadku ataku ChRL.

Po raz pierwszy w tak zdecydowany sposób prezydent Stanów Zjednoczonych stawia tę sprawę.

Strona chińska wyraziła swoje niezadowolenie wobec tych słów.

Biały Dom wydał oświadczenie, że Stany Zjednoczone wciąż stoją na stanowisku jednych Chin.

Pekin podkreśla, że chce pokojowego zjednoczenia z Tajwanem. Zaznacza przy tym, że jest gotów do użycia siły, gdyby Tajpej postanowiło formalnie oderwać się od Chin. Jak zauważa Zawadzki-Liang,

Stany Zjednoczone nie mają innego narzędzia nacisku na Chiny niż właśnie kwestia Tajwanu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Andrzej Zawadzki-Liang: zapowiedzi władz są optymistycznie, ale dla mieszkańców Szanghaju niewiele się zmienia

Otwarcie największych zakładów pracy, zgoda na wychodzenie na osiedla i problemy z systemem zamówień żywności. Andrzej Zawadzki-Liang o lockdownie w Szanghaju.

Andrzej Zawadzki-Liang mówi, że zapowiedzi władz odnośnie złagodzenia zamknięcia Szanghaju są optymistycznie.

Władze próbują w reżimie sanitarnym otwierać przedsiębiorstwa, przynajmniej te największe.

W praktyce jednak dla ludzi niewiele się na razie zmienia. Mogą oni teraz wychodzić na osiedle, ale nigdzie dalej.

Przed każdym blokiem stoi wolontariusz i kontrolują, żeby za dużo ludzi nie wyszło.

Mieszkańcy raczej karnie podchodzą do wychodzenia z domów. Szczególnie chętnie wychodzą ludzie starsi.

Prawnik mieszkający w Szanghaju skazuje, że za wszelkie przekroczenie nałożonych obostrzeń grozi areszt. Wyjaśnia, że na początku lockdownu nie można było wyjść z psem na spacer. Teraz już można, ale tylko dookoła bloku.

Zgodnie z zapowiedziami będzie można wyjść do sklepu zrobić zakupy, czy do apteki kupić lekarstwa.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego opowiada o problemach z kupowaniem żywności. Żywność zamawia się internetowo. Jednak strony się przeciążały, gdy wszyscy pojedynczo zamawiali.

Zlikwidowali indywidualne zamówienia. Wprowadzili natomiast taką rzecz, która miała usprawnić wszystko – grupowe zamówienia.

Jednak system dalej się blokuje. Zakupy da się zrobić tylko od 6 do 8 rano, bo później system nie wyrabia. Ludzie kupują nie to, co chcą, ale to, co mogą. Później mogą się wymienić z sąsiadami np. mlekiem za jajka.

A.P.

Andrzej Zawadzki-Liang: 96-97 proc. bezobjawowych zakażeń w Szanghaju wiąże się z powrotem pracowników do pracy

Szanghaj/Pixabay

Prawnik z Szanghaju o ponownym otwarciu największych zakładów pracy w mieście, polityce chińskich władz ws. Covid-19 i postawie Pekinu wobec wojny na Ukrainie.

Zaczyna powoli spadać ilość zakażeń. Po pięciu tygodniach w końcu jesteśmy na poziomie jakieś 17 tysięcy zakażeń dziennie.

Andrzej Zawadzki-Liang mówi jak obecnie wygląda zamknięcie Szanghaju. Ostatnie spadki zakażeń są za małe, żeby luzować obostrzenia.

Rośnie liczba zgonów osób starszych w wieku 80 lat+ i niezaszczepionych.

Rząd postanowił o otwarciu największych przedsiębiorstw w mieście. Jak wyjaśnia Zawadzki-Liang, w reżimie sanitarnym pracownicy zakładów pracy  nie wracają do swych domów, ale śpią na miejscu.

Głównie Szanghaj to przemysł motoryzacyjny oraz półprzewodników, jak i elektroniczny.

Produkcja jest na niskim poziomie w związku z lockdownem. Nie wszyscy pracownicy zdecydowali się na powrót do pracy.

Lockdown w Szanghaju. Pyffel: Zaczyna brakować jedzenia. Lokale gastronomiczne mają problemy z jego przyrządzeniem

Według chińskich władz nie ma innych metod walki z koronawirusem niż przez nich przyjęte.

Prawnik z Szanghaju mówi, że Pekin nie zmienia swojej postawy wobec wojny na Ukrainie. Dalej nie chcą nazwać rosyjskiej „operacji wojskowej” wojną, ani przyłączyć się do sankcji.

Chiny potwierdziły ten swój stary komunikat:  są przeciwni sankcjom, są przeciwni wszelkim zbrojeniowym, są za tym, żeby ten konflikt rozwiązać pokojowo.

A.P.

Cezary Kaźmierczak, Dmytro Antoniuk, Andrzej Zawadzki-Liang – Poranek Wnet – 26 kwietnia 2022 r.

„Poranka Wnet” można słuchać na 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie, 96.8 FM we Wrocławiu, 103.9 FM w Białymstoku, 98.9 FM w Szczecinie, 106.1 FM w Łodzi, 104.4 FM w Bydgoszczy.

Goście „Poranka Wnet”:

Adam Bielan – eurodeputowany;

Dmytro Antoniuk – korespondent Radia Wnet na Ukrainie;

Andrzej Zawadzki-Liang – prawnik z Szanghaju;

Cezary Kaźmierczak – prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców


Prowadząca: Magdalena Uchaniuk

Realizator: Mikołaj Poruszek


Dmytro Antoniuk z wieściami z frontu. Są zniszczenia w obwodzie połtawskim. Na Wołyniu zestrzelono rakiety. W obwodzie chersońskim Ukraińcy wyzwolili pięć miejscowości i zniszczyli rosyjskie składy amunicji.



Andrzej Zawadzki-Liang mówi o sytuacji w Chinach. Produkcja jest na niskim poziomie w związku z lockdownem.

Według chińskich władz nie ma innych metod walki z koronawirusem niż przez nich przyjęte.

Prawnik z Szanghaju mówi, że Pekin nie zmienia swojej postawy wobec wojny na Ukrainie.


Cezary Kaźmierczak sceptycznie podchodzi do decyzji rządu odnośnie kredytobiorców. Wskazuje, iż prowokują one pytania o stan budżetu państwa. Czy będzie nas stać na wszystkie wydatki?

Stwierdza, że potrzebna jest publiczna dyskusja nad kwestią WIBOR-u. Niesłuchanie głosów krytyki prowadzi do takich sytuacji jak w przypadku Polskiego Ładu.


Adam Bielan / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Adam Bielan stwierdza, że Unia Europejska proponuje, żeby wesprzeć uchodźców w Polsce środkami, które zostały niewydane kończącej się perspektywie budżetowej. Podkreśla, że mamy do czynienia z największym kryzysem uchodźczym od II wojny światowej. Wskazuje, że można było ten kryzys przewidzieć. Europoseł odnosi się do propozycji wstrzymania płacenia składki dla Brukseli. Stwierdza, że więcej dostajemy w ramach funduszy unijnych niż płacimy w składkach. Bylibyśmy więc stratni w przypadku „wymiany ciosów” z Brukselą.

Bielan popiera wstrzymanie importu rosyjskiego węgla do Polski. Komentuje postawę Niemiec wobec Rosji. Jak zauważa,

Odnosi się także do wyniku wyborów we Francji. Stwierdza, że w interesie Polski jest zbudować z Emmanuelem Macronem jak najlepsze relacje.


Jerzy Polaczek o problemie z kontrolerami ruchu lotniczego. Protestują oni przeciw warunkom pracy i płacy. Jest deklaracja Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej powrotu do wynagrodzeń sprzed pandemii.

Twardy lockdown w Szanghaju. Zawadzki-Liang: władze przyjęły strategię masowego testowania i „dynamicznego czyszczenia”

Każdy wykryty przypadek zakażenia koronawirusem powoduje, że 14-dniowe zamknięcie Szanghaju zaczyna się od nowa – wskazuje prawnik mieszkający w tym najludniejszym mieście Chin.

Andrzej Zawadzki-Liang: Nic nie wskazuje, żeby Chiny miały wesprzeć Rosję militarnie. Mają za dużo do stracenia

Rozmowa Xi Jinpinga i Joego Bidena, spotkanie ambasadora ChRL z wiceministrem obrony Rosji i szczyt UE-Chiny. Prawnik mieszkający w Szanghaju o stanowisku Pekinu wobec wojny na Ukrainie.

Andrzej Zawadzki-Liang mówi o piątkowej rozmowie głów państw Stanów Zjednoczonych i Chin. Stwierdza, że spotkanie nic nie wzniosło. Podczas niego strona chińska stwierdziła, że

Za konflikt odpowiadają Stany Zjednoczone. Poza tym Chiny nie są stroną w tym konflikcie, a to właśnie NATO i Stany Zjednoczone powinny wszystko uregulować i powinny podjąć rozmowy z Rosją.

Nie zaproponowano żadnych kroków dyplomatycznych. Przygotowywana jest trzecia transza pomocy humanitarnej dla Ukrainy. Tego samego dnia co spotkanie Bidena i Xi, odbyło się spotkanie chińskiego ambasadora w Moskwie z rosyjskim wiceministrem obrony. Rozmówca Magdaleny Uchaniuk ocenia, że Państwo Środka nie zaryzykuje pomocy militarnej.

Na razie nic nie wskazuje, aby Chiny zamierzały zmienić stanowisko.

Wskazuje, że niedługo odbędzie się gospodarczy szczyt Chiny-UE.

Tutaj będzie bardzo ważne stanowisko Unii Europejskiej jakie zabierze w stosunkach z Chinami

A.P.

Zawadzki-Liang: Chiny przyjęły zbyt ambitne cele klimatyczne. Władze lokalne zaczęły ograniczać dostawy prądu

Ubóstwo w Chinach.

Prawnik i mieszkaniec Szanghaju o chińskiej sytuacji energetycznej, zbyt ambitnych celach klimatycznych i ich skutkach oraz o wzroście cen warzyw i posiedzeniu Prezydium KC KPCh.


Andrzej Zawadzki-Liang przedstawia sytuację energetyczną w Chinach. Władzę zapragnęły zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Niemniej jest to uciążliwie, ponieważ tamtejsi mieszkańcy kosztem redukcji emisji cierpią na niedobór energii elektrycznej. Ograniczone są dostawy prądu, co odczuwają zakłady produkcyjne. Dotyczą ich ograniczenia.

Sytuacja ekonomiczna jest dość trudna. Prawnik i mieszkaniec Szanghaju wskazuje na duże uzależnienie chińskiej energetyki od węgla. W ostatnim czasie wydobycie tego surowca zostało ograniczone w Państwie Środka. Obecnie wydobycie węgla wróciło do normy, poza przemysłem.

Było 13 podwyżek paliw w tym miesiącu.

Jest 0,5 proc. do 0,6 proc. Wzrosty paliw wynikają ze wzrostów surowców na rynkach światowych. Podrożały przez to nawozy. W wyniku powodzi zostały zniszczone pola uprawne pod warzywa, przez co ceny tych ostatnich wzrosły. Warzywa są obecnie w Chinach droższe od mięsa.

Zawadzki-Liang mówi, że posiedzenia Prezydium KC Komunistycznej Partii Chin odbywają się zawsze w gmachu parlamentu. Stwierdza, że nie są one ciekawe.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zawadzki-Liang: W Chinach cały problem pandemii został przeniesiony ze szczebla centralnego na szczebel prowincji

Ważne jest, żeby mieć zielony kod, bo jest jeszcze czerwony i pomarańczowy. On jest oparty o aplikację QR. Tam trzeba podać wszystkie swoje dane osobiste, łącznie ze zdjęciem twarzy.


Andrzej Zawadzki-Liang opowiada o sytuacji pandemicznej w Chinach. Wedle rozmówcy Magdaleny Uchaniuk, bez maseczki i sprawdzenia wysokości temperatury Chińczyk nie wejdzie do większości miejsc. Polityka zero tolerancji dla covid-19 jest bardzo restrykcyjna. Wszakże życie toczy się w Szanghaju normalnie.

W zasadzie żyje się prawie normalnie. W sklepach, w galeriach handlowych i komunikacji obowiązkowo trzeba mieć maseczki i badanie temperatury – mówi nasz gość.

Mieszkaniec Szanghaju mówi również na czym polega instytucja tzw. zielonego kodu, który podlega obowiązkowej weryfikacji przy wstępie do większości obiektów publicznych. Wedle naszego gościa, stanowi on odpowiednik paszportu covidowego:

W przypadku galerii handlowych, atrakcji turystycznych trzeba jeszcze pokazać zielony kod, który ma się w komórce. On jest odpowiednikiem paszportu – tłumaczy Andrzej Zawadzki-Liang.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk tłumaczy jak skonstruowana jest aplikacja oraz jakie dane należy podać, by móc z niej korzystać. Jak podkreśla gość audycji, są trzy rodzaje kodów:

Ważne jest żeby mieć zielony kod, bo jest jeszcze czerwony i pomarańczowy. On jest oparty o aplikację QR. Tam trzeba podać wszystkie swoje dane osobiste, łącznie ze zdjęciem twarzy, rozpoznawaniem twarzy – dodaje.

Od 1 listopada w Szanghaju można przyjąć trzecią dawkę szczepionki. Szczepienia są dobrowolne. Nasz gość opisuje również problemy wynikające ze strategii chińskiej polityki radzenia sobie z pandemią:

Cały problem pandemii został przeniesiony ze szczebla centralnego na szczebel prowincji czy miasta – stwierdza Andrzej Zawadzki-Liang.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.