Łukasz Mężyk: Politykom popierającym Strajk Kobiet wystarczy sprowadzenie PiS-u na dużo niższy poziom poparcia

Łukasz Mężyk o wyborach korespondencyjnych w Stanach Zjednoczonych i ocenzurowaniu wypowiedzi prezydenta USA oraz o poparciu Strajku Kobiet przez polityków i o konserwatywnej większości.


Łukasz Mężyk przypomina, że Donald Trump ostrzegał już wcześniej przed wyborami korespondencyjnymi dodając, że w Polsce byłoby podobnie, gdyby odbyły się wybory w pełni korespondencyjne. Przegrana strona zarzucałaby zwycięzcom błędy proceduralne. W Stanach Zjednoczonych trwają protesty, które jednak nie mogą podważyć legalności wygranej Joego Bidena.

Przerywanie wydaje mi się tylko potwierdzeniem tego, co mówią konserwatywne media.

Nasz gość mówi także o zachowaniu amerykańskich mediów, które ostatnio ocenzurowało wypowiedź prezydenta Donalda Trumpa po ogłoszeniu Bidena prezydentem. Zaznacza, że miały one prawo opatrzyć wystąpienie prezydenta własnym komentarzem, ale nie powinni przerywać jego nadawania.

Wybory są w Stanach Zjednoczonych bardzo często. Został wokół nich zbudowany cały przemysł.

Wobec względnie krótkiej kadencji prezydenta i odbywających się co dwa lata wyborów cząstkowych do parlamentu w USA rozwinęły się narzędzia związane z nimi. Wykorzystywane jest mikrotargetowanie. Następnie komentuje polityczne wydarzenia w Polsce. Nie sądzi, że powstanie partia kobiet po fali protestów po wydaniu wyroku przez Trybunał Konstytucyjny ws. aborcji. Politycy opozycji nie popierają w pełni Strajku Kobiet. Jak powiedział jeden z nich:

Nam wystarczy sprowadzenie PiS-u na dużo niższy poziom poparcia.

Hasła Strajku Kobiet, takiej jak aborcja na żądanie nie są popierane przez większość społeczeństwa. Protesty mogą jednak osłabić Zjednoczoną Prawicę na tyle, by w najbliższych wyborach parlamentarnych nie zdobyła samodzielnej większości.

Zastanawiam się, czy jest jeszcze w Polsce konserwatywna większość. Zwycięstwo Andrzeja Dudy wskazuje, że jest.

Prezydent Polski został wybrany na drugą kadencję przy silnej polaryzacji wyborców pod względem ideowym. dziennikarz portalu 300gospodarka.pl wskazuje, że część klubu PiS jest mocno przywiązana do konserwatywnych idei.

Szymon Hołownia i jego otoczenie to są ciekawi nowi ludzie w polityce.

Nie mówią oni językiem przekazów dnia. Nowe partie budzą ciekawość ludzi.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Adam Becker: Trump cały czas, jak wytrawny surfer, wykorzystuje falę wznoszącą

Totalnie wyluzowany, dwa dni temu w Indianie pozwolił sobie nawet na żart z tego, co często jest obiektem memów, czyli swoich włosów.

Witając zebrany w Des Moine tłum zwolenników, stwierdził, że: „To bardzo wietrzny dzień, ale spokojnie, moje włosy są 'strong & powerful!'”
Wczoraj był już w Greenville w Płn. Karolinie, niedługo po tym, jak ukazała się kolejna publikacja omawiająca dziwne interesy Huntera Bidena, tym razem z miliarderem chińskim, który przelał mu 10 mln $, za coś, co było bliżej nie sprecyzowanym, „wprowadzeniem na rynek USA”. Rudy Giuliani z kolei w krótkim wideo podał przykład, w jaki rodzina Bidenów prała pochodzące z dziwnych interesów pieniądze, a sam Joe Biden pobierał haracz od każdego członka swojej rodziny, któremu załatwił jakąś lukratywną posadę.

To wszystko sprawia, że coraz częściej używa się określeń „klan Bidenów” czy nawet „przestępcza rodzina Bidenów”.

Rozpoczął z wysokiego „C”: „Wybór jest prosty! Jeżeli wygra Biden, wygrają Chiny, jeżeli wygramy my, wygra Północna Karolina i Ameryka!”. Później powtórzył jeszcze, że w przypadku wygranej Bidena, USA staną się własnością Chin. Biden to strażnik interesów bogatych sponsorów i globalistów, którzy wypijają krew z Ameryki, przenosząc miejsca pracy zagranicę i zmuszając amerykańskie rodziny do ponoszenia konsekwencji ich działalności. Nie mają na względzie narodu amerykańskiego, nie chronią go, kierując się wyłącznie względami budowy własnej potęgi gospodarczej i politycznej. Zaapelował do demokratycznego gubernatora stanu, aby otworzył gospodarkę, otworzył szkoły, ponieważ nie można się bać choroby, gdyż potrafi się już z nią walczyć.

Gdyby wygrali lewicowi Demokraci, socjaliści i komuniści, to za 20 lat USA byłyby jak Wenezuela, która 20 lat temu miała ropę, miała pieniądze, miała wszystko! Dzisiaj po dwóch dekadach rządów komunistów nie ma wody, żywności i lekarstw a ludzie giną na ulicach.

Biden to skorumpowany od dekad polityk, o czym wiedzą wszyscy w Waszyngtonie i trochę wstyd, że Trump musi ubiegać się o reelekcję przeciwko najgorszemu kandydatowi w historii USA.

Wybraliście w 2016 roku takiego outsidera jak ja, żebym znów uczynił Amerykę nr 1 i zrobiłem to. Zrobiłem to, ponieważ nie jestem typowym politykiem – w ogóle nie jestem politykiem! Zostałem wybrany po to, by walczyć dla Was!

Podkreślił fakt ewidentnego wspierania przez mainstreamowe media (Fake Media) oraz gigantów Big Tech (FB i TT), Bidena i Demokratów, tłumienia przez nich wolności wypowiedzi, a więc działania sprzecznego z Konstytucją i zapowiedział walkę z nimi i ukrócenie takich możliwości.

Zdecydowanie ma rację Wojciech Cejrowski, który powiedział, że Amerykanie kochają Trumpa. Po jego stwierdzeniu, że politycy go nie lubią, jakieś dziecko, za nim inne krzyknęło: „My Cię kochamy!”. Po chwili skandował to cały tłum. Trump podsumował to w swoim stylu, mówiąc: „Tego nie słyszą inni politycy, o nich mówi się, nawet o Ronaldzie Reaganie, najwyżej, że się go lubi! Mnie kochacie i uważam to za wielki zaszczyt!”

Był to wyjątkowo pracowity dzień, ponieważ wieczorem odbyły się, w zamian odwołanej debaty prezydenckiej, dwie oddzielne niby debaty polityczne, w których Trump był gościem stacji NBC i był grillowany przez Savannah Guthrie, a Biden w ABC zaliczył spokojny spacerek wyborczy w prime time prowadzony za rączkę przez Georga Stephanopulosa.

Nie dość, że Trump nie ma, oględnie mówiąc, sympatyków w tych stacjach, to dodatkowo Guthrie jest żoną byłego członka komitetu wyborczego Ala Gore, czyli współpracownika Demokratów. Nieustępliwie atakowała prezydenta za to, że nigdy nie odciął się od wspierania „białej supremacji” i powtarzała to, pomimo jego zapewnień, że robił to wielokrotnie, co jest zresztą prawdą.

[Na marginesie, w internecie można znaleźć mem, w którym widać zestawienie: idący ze swoją aktualną ciemnoskórą partnerką Trump i Biden wygłaszający laudację na cześć sędziwego przywódcy Ku Klux Klanu!]

Ktoś podsumował bardzo słusznie te dwa wydarzenia medialne, porównując je do wydarzeń sportowych: Trump w NBC – wrestling pełną gębą, Biden w ABC – trening softball!

Adam Becker

Kontrakt na dostawy broni do Arabii Saudyjskiej media w USA uważają za sukces Donalda Trumpa w polityce międzynarodowej

Spotkanie z przywódcami krajów muzułmańskich uznano za sukces Donalda Trumpa, chociaż rozmowy na szczycie NATO i G7 nazwano trudnymi. Nie milkną komentarze po podróży zagranicznej prezydenta USA.

Profesor Paweł Kalczyński był gościem „Poranka Wnet”. Relacjonował komentarze amerykańskiej prasy na temat pierwszej zagranicznej podróży Donalda Trumpa jako głowy państwa.

– Komentarze po wizycie Donalda Trumpa na Bliskim Wschodzie i w Watykanie są dość pozytywne, ale zauważa się, że rozmowy na spotkaniach w Europie na szczycie NATO i G7 były trudne – powiedział profesor.

– Myślę, że media w Europie błędnie odbierają działania i postawę Donalda Trumpa, pisząc, że amerykański prezydent nie podziela europejskich wartości – powiedział gość Krzysztofa Skowrońskiego, odnosząc się do głosów podnoszonych w Europie o pozostawieniu jej obronności samej sobie.

Jego zdaniem, Trump już w okresie wyborczym podkreślał, że nie nie jest słuszne, żeby z 28 członków NATO tylko pięciu wywiązywało się z umowy, która mówi, że wpłacamy 2 procent PKB na obronność. Przypomniał, że Polska, oprócz Estonii, Grecji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, realizuje to zobowiązanie.

– Niekoniecznie też postanowił wypowiedzieć pakiet klimatyczny – kontynuował Kalczyński – ale odłożył odpowiedź na to pytanie o tydzień, bowiem trwają analizy rządowe i pozarządowe, które mają ocenić, czy to będzie służyło Ameryce, czy nie.

[related id=”20869″]

Dalej rozmówca redaktora Skowrońskiego przypomniał, że Arabia Saudyjska przez długi czas była uważana za sojusznika Stanów Zjednoczonych, więc kontrakt na dostawy broni został uznany za wielki sukces w polityce międzynarodowej Trumpa, jak również przyjęcie go przez króla Salmana Sauda, spotkanie z przywódcami krajów muzułmańskich, nie wspominając już o wizycie w Izraelu.

– Naturalnie spotkanie z papieżem Franciszkiem jest komentowane pozytywnie – dodał profesor. Kalczyński.

Komentując sprawę oskarżeń pod adresem Trumpa, gość Radia WNET przywołał stanowisko wybitnego prawnika, wyborcy Hillary Clinton, który twierdzi, że nie ma podstaw, by postawić amerykańskiego prezydenta w stan oskarżenia i dotychczasowe pomówienia raczej nie skończą się impeachmentem.

– Media nie sprzyjają prezydentowi USA. 96 procent pracowników medialnych przeznaczyło fundusze na kampanię Hillary Clinton, od 80 do 90 procent wiadomości o Trumpie w Stanach Zjednoczonych jest negatywnych – wyjaśnił ekspert, skąd biorą się wiadomości na temat problemów Trumpa.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

LK