Adam Borowski: bohaterowie Powstania Warszawskiego uczą nas, że za wolność trzeba umieć oddać życie

Adam Borowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Opozycjonista z okresu PRL mówi o lekcji, jaką współcześnie można wyciągnąć z Powstania Warszawskiego.

Adam Borowski  komentuje spór wokół Powstania Warszawskiego. Wyraża przekonanie, że musiało ono wybuchnąć. Jak wskazuje, z Powstania wynika bardzo konkretna nauka:

Wolność kosztuje, czasem trzeba za nią oddać życie.

Czytaj także:

Antoniuk: paralela między Mariupolem a Warszawą w roku 1944 jest absolutnie uzasadniona

Gość „Kuriera w samo południe” podkreśla, że powstańczy mit był ważną inspiracją dla środowisk sprzeciwiających się reżimowi komunistycznemu w okresie PRL.

Powstańcy byli wzorem postawy obywatelskiej.

Poruszony zostaje również temat wojny na Ukrainie. Jak mówi rozmówca Jaśminy Nowak:

Obrońcy Azowstalu pokazali, że Ukraina żyje i nie jest tworem sztucznym, jak głosi rosyjska propaganda. Ich postawa będzie źródłem siły dla następnych pokoleń.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Borowski: tylko od postawy wolnego świata zależy, ile potrwa wojna na Ukrainie. Rosja na pewno zostanie pokonana

Adam Borowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Gdyby Zachód powstrzymał Rosję podczas wojny w Czeczenii, koszty zwalczenia rosyjskiego imperializmu byłby dużo niższe – mówi opozycjonista z okresu PRL.

Adam Borowski wspomina wojnę wywołaną przez Rosję w Czeczenii. Jak podkreśla, przyniosła ona 25o tys. ofiar śmiertelnych z około milionowego narodu.

W każdym mieście i w każdej wsi czeczeńskiej są dowody rosyjskich zbrodni. Putin powinien być już dawno skazany, przynajmniej zaocznie. Od początku swojego urzędowania był na drodze zbrodni.

Zdaniem byłego opozycjonisty wielkim skandalem było uczestnictwo rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Ławrowa w szczycie G20; nie należało go tam w ogóle wpuszczać. Gość „Kuriera w samo południe” zapewnia, że gdyby wojna w Czeczenii spotkała się z adekwatną reakcją Zachodu, rosyjski imperializm nie odzyskałby takich rozmiarów, jakie widzimy obecnie.

Rosja była wtedy słaba i nieskonsolidowana. Koszty jej pokonania byłyby znacznie niższe. I tak zostanie pokonana, bo taka jest wola ponad 40-milionowego narodu ukraińskiego.

Czytaj też:

Andrzej Iwaszko: Mariupol znajduje się w sytuacji katastrofy humanitarnej. Ponad 300 tys. ludzi straciło dach nad głową

Rozmówca Jaśminy Nowak podkreśla, że obok dostaw broni, kluczowe dla Ukrainy są dostarczane przez USA informacje wywiadowcze.

Rosjanie nie są w stanie ukryć położenia swoich stanowisk dowódczych.

To, ile potrwa ta wojna, zależy tylko od wolnego świata, czyli od nas – podkreśla Adam Borowski.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Adam Borowski: Mamy wolną Polskę. To jest nasza nagroda

Działacz opozycji antykomunistycznej o stanie wojennym: strajkach, pacyfikacjach, ucieczkach i internowaniu.


Adam Borowski wspomina dzień wprowadzenia stanu wojennego. Stwierdza, że poprzedzające go dni były napięte. Z tego powodu

Ten 13 grudnia nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia.

Gdy usłyszał o wprowadzeniu stanu wojennego pojechał do siedziby Regionu Mazowsze Solidarności. Zaczęli wyrzucać nieprawomyślne książki.

Tylnym wyjściem ostatnie maszyny do pisania wynosiliśmy.

Działacze opozycji antykomunistycznej chcieli strajkować. Na Śląsku stanęły prawie wszystkie kopalnie. Na Mazowszu zastrajkował Ursus, Warszawa, ale nie cały region. Ludzie się przestraszyli.

Mój zakład, Miejskie Przedsiębiorstwo Usług Elektrycznych stanęło.

Przemawiając w zakładzie podkreślił, że mają obowiązek obrony związków. Nie mieli jednak możliwości strajku okupacyjnego ze względu na niezwartą strukturę zakładów. Poszedł więc do zakładu VIS, aby razem ze swoją załogą przyłączyć się do ich strajku okupacyjnego. Nie zdążyli jednak tego zrobić, gdyż VIS został w nocy spacyfikowany.

Huta była już spacyfikowana, Ursus był spacyfikowany.

Nasz gość został internowany w grudniu. Opisuje swoją ucieczkę. Ukrył się w bloku. Wszedł do losowego mieszkania. Zgodzili się go przenocować. Przed 12 Służba Bezpieczeństwa wdarła się do pokoju. Wyszedł w 1984 r.

Mówiono o karze śmierci albo o 25 latach. Od takich gróźb wychodzili.

Borowski opowiada o okupacji odbicia Jana Narożniaka z rąk służb. Chłopak został postrzelony na Placu Komuny Paryskiej (ob. Wilsona). Znalazł się w szpitalu na Banacha. „Solidarność” miała kontakty w szpitalu. Przenieśli go do prosektorium, a następnie wywieźli ze szpitala karetką pogotowia.

Mamy wolną Polskę. To jest nasza nagroda.

A.P.

Adam Borowski: musimy postawić na granicy twarde warunki. Wpuszczenie migrantów byłoby bardzo groźne

Były opozycjonista mówi o kryzysie migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej oraz o Marszu Niepodległości.

Adam Borowski wskazuje, że na wschodniej granicy mamy stan niewypowiedzianej wojny; bezpieczeństwo Polski po raz pierwszy od wielu lat jest bezpośrednio zagrożone. Jak zwraca uwagę, na Białoruś przyjeżdżają z Bliskiego Wschodu turyści, którzy na granicy z Polską stają się uchodźcami.  Jak przestrzega były opozycjonista:

Nie możemy wpuścić migrantów, bo przez przypadek znajdą się u nas terroryści i agentura. […] Służby białoruskie z pewnością wiedzą, kim są. My możemy się tego nie dowiedzieć, dlatego musimy być bardzo ostrożni.

Matkom z dziećmi należy udzielić pomocy, ale następnie odesłać na Białoruś, gdzie również mogą otrzymać azyl – podkreśla rozmówca Jaśminy Nowak. Wypowiada się ponadto na temat czwartkowego Marszu Niepodległości. Wyraża nadzieję, że wydarzenie będzie miało spokojny przebieg.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Adam Borowski: Wyliczenia pokazują, że doszło do wybuchu. Bardzo dobrze zlokalizowano jego epicentrum

Adam Borowski o filmie „Stan Zagrożenia”: ujawnionych dowodach na zamach, radosnych zdjęciach Ewy Kopach z prosektorium i ośmieszeniu państwa polskiego.

To dokument bardzo wstrząsający, bardzo emocjonalny.

Adam Borowski komentuje premierę telewizyjną filmu Ewy Stankiewicz „Stan zagrożenia”. Wyjaśnia co nowego wniósł ten dokument.

Ja jestem głęboko przekonany, że tam doszło do zamachu.

Wskazuje, że nie wystarczy być przekonanym, iż w Smoleńsku doszło do zamachu, ale trzeba mieć dowody. Te zaś pokazuje jego zdaniem „Stan zagrożenia”.

Przez fotografie żeśmy poznali, które miejsca zostały rozczłonkowane w sposób, który po prostu nie da się inaczej wytłumaczyć tylko przez wybuch.

Gość Kuriera w samo południe stwierdza, że najbardziej rozdrobnione są części samolotu, które znalazły się w epicentrum wybuchu. Zauważa, że odkrycie wykonawców zamachu, a tym bardziej postawienie ich przed sądem będzie trudne. Można natomiast pociągnąć do odpowiedzialności członków ówczesnego polskiego rządu, winnych zaniedbań. Borowski komentuje ujawnione zdjęcia ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz.

Kiedy nam się wszystkim głos łamał, ona tam sobie […] pije kawusię w prosektorium.

Potwierdzają one, jak zauważa, że późniejsze wypowiadane z emfazą słowa Ewy Kopacz o ekshumowaniu ciał ofiar „ramię w ramię” były kłamstwem i teatrem.

Były działacz opozycji antykomunistycznej przyznaje, że nie wiadomo, czy inny rząd sprowadziłby do kraju wrak i doprowadziłby do wspólnego śledztwa. Jednak inni przynajmniej by się tego domagali, zamiast po prostu oddać śledztwo Rosjanom.

Polskie państwo pozwoliło się ośmieszyć. […] Sami oddaliśmy śledztwo innej cywilizacji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Adam Borowski o wezwaniach do bojkotu wyborów prezydenckich: Głosy kapusiów i komunistów nie muszą nas obchodzić

 Cały wrzask, o tym, że PiS po wyborach będzie miał krew na rękach, to bajki z mchu i paproci – ocenia były opozycjonista Adam Borowski.

 

Adam Borowski komentuje list do posłów Porozumienia, wystosowany przez dawnych opozycjonistów. Zaapelowali oni o zachowanie spójności Zjednoczonej Prawicy. Borowski ocenia, że w momencie gwałtownego zachwiania gospodarki oraz kryzysu zdrowotnego, nie należy dopuścić do rozpadu koalicji rządowej. Jak wyraźnie zaznacza były opozycjonista:

Dotychczasowe dokonania Zjednoczonej Prawicy są nie do podważenia.

Gość „Popołudnia WNET” podkreśla, że wybory muszą się odbyć. Sprawą drugorzędną jest metoda głosowania, ponieważ, jak mówi Adam Borowski, wizyta w lokalu wyborczym jest bezpieczniejsza niż zakupy:

Adam Borowski komentuje list do posłów Porozumienia, wystosowany przez dawnych opozycjonistów. Zaapelowali oni o zachowanie spójności Zjednoczonej Prawicy. Borowski ocenia, że w momencie gwałtownego zachwiania gospodarki oraz kryzysu zdrowotnego, nie należy dopuścić do rozpadu koalicji rządowej. Gość „Popołudnia WNET” podkreśla, że wybory muszą się odbyć. Sprawą drugorzędną jest metoda głosowania, ponieważ, jak mówi Adam Borowski, wizyta w lokalu wyborczym jest bezpieczniejsza niż zakupy:

 Cały wrzask, o tym, że PiS będzie miał krew na rękach, to bajki z mchu i paproci.

Adam Borowski komentuje wyborczy bojkot byłych premierów i prezydentów. Ocenia, że nie należy się przejmować deklaracjami „pijaków, kapusiów i komunistów”.

Skoro chodzimy do sklepów, to możemy równie dobrze zagłosować w wyborach. Brak wyborów wywołałby poważny kryzys konstytucyjny.

Jak dalej mówi Adam Borowski:

W sklepach teraz jest mnóstwo ludzi. Jeśli ktoś nie chce brać udziału w wyborach, to jego sprawa. Decyzje podejmują ci, którzy są aktywni.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej porusza również temat wygaśnięcia kadencji I Prezes Sądu Najwyższego. Wyraża zadowolenie z faktu jej odejścia ze stanowiska, ponieważ, jak mówi, prof. Małgorzata Gersdorf była „funkcjonariuszką Platformy Obywatelskiej”. Jak dodaje Adam Borowski, od każdego sędziego z osobna zależy, czy będzie on niezależny:

W Polsce nie istnieje ryzyko odwołania sędziego w ramach nacisków politycznych.

zwraca uwagę Borowski.

Przewodniczący warszawskiego klubu „Gazety Polskiej” komentuje wyborczy bojkot byłych premierów i prezydentów. Ocenia, że nie należy się przejmować deklaracjami „pijaków, kapusiów i komunistów”.

Nieobecni nie mają racji. Co nas, Polaków, mają obchodzić ludzie, którzy mają ciemne karty w swoich życiorysach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Borowski: Katastrofa smoleńska jest częścią naszej historii. UE absolutnie wykracza poza uprawnienia jakie jej daliśmy

Adam Borowski o tym, czemu nie można postawić nikogo przed sądem za katastrofę smoleńską, braku kontroli nad sędziami i kampanii prezydenckiej.

To taki gest, który tak naprawdę nic nie znaczy.

Adam Borowski odnosi się do deklaracji rosyjskiego MSZ, który potwierdził gotowość pomocy w organizacji obchodów rocznicy zbrodni katyńskiej. Stwierdza, że Rosjanie, jeśli chcą naprawdę pomóc, to powinni oddać wrak. Przypomina karygodne zaniedbania popełnione 10 lat temu. Odnośnie obchodów 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej stwierdza, że do Rosji powinien lecieć albo premier albo prezydent, ale nie obaj razem. Przyznaje, że nie wiadomo dokładnie, co wydarzyło się przed dekadą, ale „na pewno w Smoleńsku nie wydarzyło się to, co nam wykazywały raporty Millera i Anodiny”. Odpowiadając na pytanie czy katastrofa smoleńska będzie będzie tematem kampanii prezydenckiej stwierdza, że „katastrofa smoleńska jest częścią naszej historii”. Dodaje, że „z pewnością wielu osobom można postawić zarzuty”. Uważa, że obecnie nie udałoby się nikogo skazać ze względu na niedostatek dowodów. O kampanii wyborczej mówi, że jest brutalna i taka musi być. Utrata prezydenta przez obóz Zjednoczonej Prawicy uniemożliwiłoby mu przeprowadzenie reform. Opozycja zdaje sobie zaś sprawę, że to ostatnie wybory w ciągu najbliższych 3 lat.

Unia Europejska absolutnie wykracza poza uprawnienia jakie jej daliśmy w traktacie lizbońskim.

Dawny opozycjonista odnosi się do działań UE wobec Polski w związku ze zmianami w sądownictwie. Przypomina jak sędziowie zablokowali powstanie sądu lustracyjnego przez zakazanie sędziom zasiadania w nim. Borowski mówi, że cześć jaką oddaje się żołnierzom wyklętym to spełnienie jego marzeń.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Adam Bielan, Krzysztof Iwanek, prof. Grzegorz Kucharczyk, Adam Borowski – Popołudnie WNET – 26.02.2020 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Magdalena Uchaniuk-Gadowska.

Goście Popołudnia WNET:

dr Krzysztof Iwanek – Akademia Sztuki Wojennej;

prof. Grzegorz Kucharczyk – Instytut Historii PAN;

Adam Borowski –  działacz opozycyjna, wydawca;

Paolo Moschini –  mieszkaniec Toskanii

Adam Bielan – wicemarszałek Senatu, Rzecznik sztabu prezydenta;


Prowadzący: Magdalena Uchaniuk-Gadowska

Wydawca: Jaśmina Nowak

Realizator: Jan Dudziński


Część pierwsza:

Narenda Modi i Donald Trump w Biarritz/ Foto. Donald Trump/ własność publiczna

Wizytę Donalda Trumpa w Indiach ocenia dr Krzysztof Iwanek, stwierdzając, że była ona z pewnością ważna z punktu widzenia amerykańsko-indyjskich relacji, ale zabrakło konkretów. [related id=98790 side=left]Dla Pekinu ruchy Amerykanów są niepokojące. Indie przy tym nie chcą, jak zauważa nasz gość, otwartego konfliktu z Chinami. Dr Iwanek mówi także o zamieszkach w Indiach, które pochłonęły ponad 20 ofiar. Są one skutkiem tego, że w grudniu zeszłego roku rząd zmienił prawo dotyczące obywatelstwa Indii. Zgodnie z nowelizacją uchodźcy z Afganistanu, Bangladeszu i Pakistanu przybyli do Indii po 2014 r. mają prawo otrzymać indyjskie obywatelstwo jeśli wyznają jakąkolwiek inną religię niż islam. „Sądzę, że rząd indyjski się z reform nie wycofa”- mówi specjalista, podkreślając, iż rządzący Indiami hinduscy nacjonaliści uważają islam za zagrożenie dla swego kraju.

prof. Grzegorz Kucharczyk/ Foto. Jacek Proszyk/ CC0 1.0

Prof. Grzegorz Kucharczyk opowiada o swojej najnowszej książce „Chrystofobia. 500 lat nienawiści do Jezusa i Kościoła”. Jej tematem jest z jednej strony nienawiść do Chrystusa i chrześcijan, a z drugiej miłość tych ostatnich do tego pierwszego. Narracja zaczyna się od reformacji, która, jak mówi nasz gość, była pierwszym ciosem w cywilizację chrześcijańską. Jej wartości uznawali męczennicy tacy jak śś.  Tomasz Morus i John Fisher, którzy nie godzili się by monarcha stał na czele Kościoła. Nasz gość mówi o niszczeniu przez reformację relikwiarzy świętych i powstaniach katolickich przeciw reformacji i rewolucji francuskiej. „Zasada – dla nietolerancji nie ma tolerancji – obowiązuje” – stwierdza. Omawia rolę masonerii w laicyzacji Europy. Wielki Wschód Francji otwarcie przyznawał, że ustawa z 1905 r. wprowadzająca rozdział Kościoła od państwa we Francji, jest ich dziełem. Masoni stali także za walką z Kościołem w Meksyku na początku XX w. Do lóż wolnomularskich, jak stwierdza, należeli nawet Młodzi Turcy za których rządów doszło do ludobójstwa Ormian w Imperium Osmańskim. Prof. Kucharczyk przypomina, że „nic nie jest dane na zawsze”. Przestrzega byśmy nie czuli się zbyt pewni, iż zagrożenia, które widzimy na Zachodzie nie dotkną też nas.

 

 Część druga:

Adam Borowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Adam Borowski odnosi się do deklaracji rosyjskiego MSZ, który potwierdził gotowość pomocy w organizacji obchodów rocznicy zbrodni katyńskiej. „To taki gest, który tak naprawdę nic nie znaczy”-komentuje dodając, że Rosjanie, jeśli chcą naprawdę pomóc, to powinni oddać wrak. Przypomina karygodne zaniedbania popełnione 10 lat temu. Mówi, że powinien lecieć albo premier albo prezydent, ale nie obaj razem. Stwierdza, że nie wiadomo dokładnie, co wydarzyło się przed dekadą, ale „na pewno w Smoleńsku nie wydarzyło się to, co nam wykazywały raporty Millera i Anodiny”. Odpowiadając na pytanie czy katastrofa smoleńska będzie będzie tematem kampanii prezydenckiej stwierdza, że „katastrofa smoleńska jest częścią naszej historii”. Dodaje, że „z pewnością wielu osobom można postawić zarzuty”. Uważa, że obecnie nie udałoby się nikogo skazać ze względu na niedostatek dowodów. O kampanii wyborczej mówi, że jest brutalna i taka musi być. Utrata prezydenta przez obóz Zjednoczonej Prawicy uniemożliwiłoby mu przeprowadzenie reform. Opozycja zdaje sobie sprawę, że to ostatnie wybory w ciągu najbliższych 3 lat.

Dawny opozycjonista odnosi się do działań UE wobec Polski w związku ze zmianami w sądownictwie. Podkreśla, że „Unia Europejska absolutnie wykracza poza uprawnienia jakie jej daliśmy w traktacie lizbońskim”. Przypomina jak sędziowie zablokowali powstanie sądu lustracyjnego przez zakazanie sędziom zasiadania w nim. Borowski mówi, że cześć jaką oddaje się żołnierzom wyklętym to spełnienie jego marzeń.

[related id=98605 side=right] Paolo Moschini zauważa, że włoskie władze spóźniły się z zawiadomieniem o epidemii koronawirusa i jest trochę walki politycznej w związku z tematem. Zauważa, że włoskie władze obawiały się oskarżeń o rasizm, dlatego nie chciały wprowadzać kwarantanny dla przybywających osób z Chin [za pośrednictwem państw trzecich- przyp. red.]. Przypomina, że we Włoszech jest największe skupisko Chińczyków w Europie: „Mamy w Prato 40 tys. Chińczyków”. Zauważa, że „Chińczycy jako pierwsi zaczęli się w domu zamykać, bo nie chcą się zarazić chorobami”, a Włosi zaczęli omijać chińskie restauracje, których w Italii jest dużo.

 

Część trzecia: 

Adam Bielan / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Absolutnie nie myślę o przegranej” mówi Adam Bielan. Przypomina, że pięć lat temu wszystkie sondaże dawały przewagę Bronisławowi Komorowskiemu. Podkreśla, że w wyborach prezydenckich jest najwyższa frekwencja i trzeba w nich uzyskać ponad połowę głosów by wygrać. Jest to wysoko postawiona poprzeczka. Uważa, że aktualne sondaże nie dają szansy kandydatowi PSL-u na wejście do II tury. Zauważa, iż „Senat robi wszystko by włożyć rządowi kij w szprychy”. Gdyby obóz Zjednoczonej Prawicy stracił prezydenta na rzecz opozycji, to „mielibyśmy kolejną odsłonę wojny na górze”. Komentuje medialne oskarżenia wobec Jolanty Turczynowicz-Kieryłło zarzucając hipokryzję lewicy. Odnosi się do wpadek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która ma największe szanse żeby przejść obok Andrzeja Dudy do II tury wyborów. O krytyce Krzysztofa Bosaka wobec Andrzeja Dudy, któremu zarzucił zbliżenie się do lewicy  mówi: „to są zarzuty absurdalne”. Podkreśla, że PiS jest atakowany przez europejską lewicę i nie ma „nie widzę żadnych przechyleń w stronę lewicy”.

Borowski: Zbuntowani sędziowie są jak szlacheckie warchoły [VIDEO]

– Ustrój sądów jest suwerenną sprawą każdego kraju. Jeżeli sędzia jest nieuczciwy, to żadna zmiana systemu nie pomoże – ocenia były opozycjonista z czasów PRL Adam Borowski.

 


 

Adam Borowski relacjonuje  sobotnią manifestację zwolenników reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. która odbyła się w Warszawie przed Trybunałem Konstytucyjnym pod hasłem „Kasta-Basta. Obrońmy naszą suwerenność”. Zgromadzenie przyciągnęło 20 tys. ludzi:

Pogoda dopisała, była dobra atmosfera i dobra energia. Mogliśmy się wypowiedzieć, że żądamy od rządzących  dokończenia, i to zdecydowanego, reformy wymiaru sprawiedliwości. […] Demonstracja została zauważona również za granicą. […] Do tej pory szedł na Zachód fałszywy przekaz, że Polacy tylko się sprzeciwiają reformie.

Były opozycjonista odpowiada na zewnętrzne zarzuty wysuwane wobec pomysłów Zjednoczonej Prawicy:

Ustrój sądów jest suwerenną sprawą każdego kraju. […] To czy w Polsce istnieje Izba Dyscyplinarna, i za co sędziowie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności, jest sprawą naszej suwerennej decyzji. Urzędnicy brukselscy próbują poszerzyć swoje kompetencje.

Adam Borowski ubolewa nad tym, że polski rząd wcześniej dopuścił do zbyt daleko idącej ingerencji instytucji międzynarodowych w nasze wewnętrzne sprawy. Negatywnie ocenia niekonstruktywną postawę opozycji:

Nie na darmo nazwali siebie totalną opozycją. Negują wszystko, co PiS przedstawia. Trudno było szukać jakiegokolwiek kompromisu.

Nasz gość tłumaczy, dlaczego uważa  reformę sądownictwa za konieczną. Zdaniem Borowskiego większość z sędziów została wybrana w specyficzny sposób – zostali wybrani „po linii partyjnej” przez sędziów z czasów PRL:

Do końca lat 80. było to jedno najbardziej upolitycznionych środowisk.

Ponadto sądzi, że w wymiarze sprawiedliwości panuje bardzo duży nepotyzm. Innym problemem jest długość rozpraw sądowych:

Ta część sędziów, która się buntuje to szlacheckie warchoły […] Myślą, że sądy to ich przestrzeń i nikt nie może w nie ingerować”.

Adam Borowski popiera postulat wyboru sędziów przez społeczeństwo, oraz wprowadzenia ich kadencyjności.

Gość „Poranka WNET” wskazuje na liczne przypadki przewlekania spraw dyscyplinarnych przeciwko sędziom, za pomocą m.in. nieodbierania sądowej korespondencji. Krytykuje fakt, że sędziowie ingerują w proces legislacji:

To władza ustawodawcza decyduje, jaki ustrój mają sądy, a nie sędziowie. […] Jeżeli zwykły człowiek nie będzie otrzymywał cywilnych orzeczeń, to jemu będzie wszystko jedno, kto ma rację w sporze rządu z sędziami:

Jeżeli sędzia jest nieuczciwy, to żadna zmiana systemu nie pomoże.

Adam Borowski zwraca uwagę, że w wielu przypadkach udowodniono silne powiązania zbuntowanych sędziów z „totalną opozycją”:

Władza sędziowska nie podlega żadnej kontroli. To zachwianie równowagi władz.

K.T./A.W.K.

Borowski: Konfederatów łączy chęć bycia w Sejmie i umieszczanie na listach ludzi, którzy wprost są agenturą Putina

Adam Borowski o filmie „Legiony” i swej pracy jako wydawca, reformach Dobrej Zmiany, które w sądownictwie są niepełne oraz o Konfederacji, jej pro-rosyjskości i o tym czemu nam nie grozi ustawa 447.

Adam Borowski podsumowuje rok 2019 z perspektywy swojej pracy zawodowej. Choć jego start w wyborach parlamentarnych z listy PiS, nie przyniósł mu mandatu, to jako wydawca jest zadowolony.

Pozostanę wydawcą, to bardzo szlachetny zawód.

Szczególnie dumny jest z filmu „Legiony”, który, jak przewiduje, stanie się klasykiem oglądanym przez kolejne dziesięciolecia, takim jak „Pan Wołodyjowski”.

Komentuje także najważniejsze wydarzenia ubiegającego roku. Jest zadowolony z działania Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ walczy z mafiami vatowskimi, a odebrane złodziejom pieniądze przekazuje ludziom w ramach programów socjalnych. Stwierdza, że utrata Senatu na rzecz opozycji to wina błędów w kampanii. Gdyby przyłożyć się bardziej np. w podwarszawskiej kampanii prof. Żaryna, to wynik wyborów mógłby być inny.

Działacz opozycji czasów PRL przyznaje, że PiS wycofał się z niektórych założeń reformy sądownictwa, takich jak instytucja „skargi nadzwyczajnej” czy z posłania na emeryturę wielu sędziów o komunistycznej przeszłości (np. Józefa Iwulskiego). Mówi też o hipokryzji lewicy, która solidaryzuje się z dziećmi z Zespołem Downa, a jednocześnie popiera aborcję eugeniczną, której głównymi ofiarami są właśnie ludzie z tym schorzeniem. Nasz gość ocenia również Konfederację. Podkreśla, że nie jest to jednolite środowisko.

Narodowcy z tzw. wolnościowcami mają ze sobą niewiele wspólnego, łączy ich chęć bycia w Sejmie, pewna pro-rosyjskość.

Zarzuca Konfederacji „umieszczanie na listach ludzi, którzy wprost są agenturą Putina”. Zwraca uwagę na hasła jakie podają na manifestacjach Konfederacji, gdzie mówi się, że „należy zrezygnować z niesłusznej krytyki Rosji”. Nie obawia się, że Polska jest zagrożona roszczeniami żydowskimi w związku z amerykańską ustawą 447, o czym mówią posłowie Konfederacji.

To dotyczy to wyłącznie majątku spadkowego.  […] Co nas obchodzi amerykańska ustawa, gdzie nie ma ani słowa o Polsce.

Podkreśla, że „to nas nie dotyczy”. Gość „Poranka WNET” jest niezadowolony, że Lewica weszła do parlamentu. Zarzuca ludziom z opozycji antykomunistycznej takim jak Antoni Mężydło, czy Grzegorz Schetyny, dawny członek Solidarności Walczącej, że:

W imię ślepej nienawiści do przeciwnika politycznego reaktywowali postkomunistyczną lewicę.

Partię Razem nazywa komunizującą. Zarzuca jej, że odżegnuje się od związków z polskością podkreślając jedynie swą europejskość. Wobec informacji, że dwudziestolatkowie chętniej niż trzydziestolatkowie lub starsze pokolenia wybierają Lewicę, pociesza Borowskiego fakt, że to młodzież wypromowała kult żołnierzy wyklętych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.