Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Spór o Puszczę Białowieską: bezinteresowni ekolodzy walczą ze złośliwymi gnomami, którym przewodzi minister Szyszko

Fot. Herr stahlhoeffer (domena publiczna, Wikipedia)

Co każe poważnym naukowcom mijać się z prawdą? Nie mają w tym interesu materialnego. Najpewniej jest to efekt fobii antypisowskiej, na którą od lat cierpi znaczna część budżetowej inteligencji.

Henryk Krzyżanowski

Spór o Puszczę Białowieską rzekomi jej obrońcy próbują przedstawić jako walkę nauki z inżynierską ignorancją oraz konflikt między wyższą racją moralną a nikczemną chciwością.

Po jednej stronie mają być ekolodzy, czyli dobrzy i mądrzy ludzie, którzy najchętniej zostawiliby przyrodę swojemu biegowi. A po drugiej prof. Jan Szyszko i jego źli leśnicy – złośliwe gnomy, których zasadą postępowania jest „czyńcie sobie ziemię poddaną”.

Groteskowość tego obrazu staje się szczególnie wyraźna, gdy zobaczyć, jak chętnie owi szlachetni ekolodzy sięgają po demagogię czy wręcz fałsz. Oto przykłady zaczerpnięte z wypowiedzi „zielonych” ekspertów z profesorskimi tytułami. Zamieszcza je internetowy portal „OKO”, którym kieruje red. Piotr Pacewicz, znany skądinąd pogromca polskiego Ciemnogrodu.

– Puszcza Białowieska jest prawdziwym skarbem, jest bowiem lasem, „który nie został posadzony przez człowieka”.

Cóż, dotyczy to bardzo niewielkich jej części, których nikt nie ma zamiaru niszczyć. Zaś świerkowe lasy, o które toczy się spór, to zwyczajne leśne nasadzenia – jak dziś widzimy, bardzo niefortunne, ale to inna kwestia.

– Dzięki biologicznemu bogactwu Puszczy mamy zachowanego żubra.

Wolne żarty, już w szkole podstawowej uczono mnie, że żubr, wytępiony w czasie I wojny światowej, został ponownie wprowadzony do Puszczy w okresie międzywojennym. Zresztą teraz ten żubr sprawia kłopoty, bo Puszcza zrobiła się dla niego za mała. (…)

Cały felieton Henryka Krzyżanowskiego pt. „Puszcza jako wspólne zadanie” znajduje się na s. 2 lipcowego „Wielkopolskiego Kuriera Wnet” nr 37/2017, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier Wnet”, „Śląski Kurier Wnet” i „Wielkopolski Kurier Wnet” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach Wnet w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera Wnet” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera Wnet” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Henryka Krzyżanowskiego pt. „Puszcza jako wspólne zadanie” na s. 2 lipcowego „Wielkopolskiego Kuriera Wnet” nr 37/2017, wnet.webbook.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook