Dekomunizacja w Nowym Sączu. Józef Piłsudski stanie w miejscu pomnika wdzięczności Armii Czerwonej - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Dekomunizacja w Nowym Sączu. Józef Piłsudski stanie w miejscu pomnika wdzięczności Armii Czerwonej

Pomnik wdzięczności Armii Czerwonej w Nowym Sączu | Fot. J. Wieczorek

Budowa pomnika Józefa Piłsudskiego to bezspornie sukces lokalnych patriotów. Dali oni doskonały przykład skuteczności w oczyszczaniu przestrzeni publicznej ze stempli komunistycznego zniewolenia.

Józef Wieczorek

Przez 70 lat w centrum Nowego Sącza, w prestiżowym miejscu stał pomnik wdzięczności Armii Czerwonej zbudowany pod przymusem okupanta sowieckiego. Pierwszy pomnik, postawiony w grudniu 1945 r., już w styczniu 1946 r. został wysadzony w powietrze przez podziemie niepodległościowe, silne po wojnie w Beskidzie Sądeckim. Kolejny pomnik, mimo pewnych modyfikacji – już bez gwiazdy czerwonej, ale z sowieckimi napisami – przetrwał aż do roku 2015, bo władze Nowego Sącza nie zdołały przez lata, już w wolnej Polsce, wykonać uchwały rady miasta z 1992 roku (!) o usunięciu tej pozostałości sowietyzacji Polski. Po rozbiciu podziemia niepodległościowego w pierwszych latach po wojnie dążenia niepodległościowe w Nowym Sączu wyraźnie opadły. Nowy Sącz tak naprawdę w czasach III RP żył nadal w stanie zniewolenia z jego symbolem w reprezentacyjnym centrum miasta. (…)

Prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak (PiS) do końca stał twardo na straży pomnika chwały Armii Czerwonej, za co zbierał pochwały od konsula rosyjskiego.

Siły policyjne broniły nielegalnie stojącego pomnika, który dawno już winien być usunięty w ramach prawa o dekomunizacji przestrzeni publicznej, a sądy przez lata „grillowały”

Pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego w budowie | Fot. J. Wieczorek

uczestników manifestacji za ich patriotyczną, niezłomną postawę. Co prawda sprawy – także młodocianych uczestników manifestacji – umorzono, ale skarb państwa został uszczuplony z powodu tępienia antykomunistycznych demonstrantów i wykazano, że patriotyzm w III RP jest bardzo źle widziany. (…)

Ale jak to bywa przed kolejnymi wyborami, mamy jednak pomnikową „dobrą zmianę”. Po rozbiórce pomnika chwały Armii Czerwonej na jego miejscu ma być postawiony pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego na Kasztance. Powstał Społeczny Komitet Budowy Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego, który zbiera fundusze, i prace budowlane już ruszyły. Pomnik ma być odsłonięty 11 listopada na 100-lecie niepodległości Polski, którą i Nowy Sącz po latach okupacji powoli ponownie odzyskuje.

Prezydent Miasta Ryszard Nowak, tak zasłużony dla pomnika Armii Czerwonej, został członkiem honorowym tego komitetu, uznanym za osobę, która poprzez swój autorytet obrońcy „zasług” Armii Czerwonej może wnieść wybitny wkład w budowę pomnika pogromcy Armii Czerwonej [sic!]. (…)

Nikt z nas – działających na rzecz likwidacji pomnika chwały Armii Czerwonej – nie został zaproszony do komitetu budowy pomnika Marszałka.

Cały artykuł Józefa Wieczorka pt. „Pomnikowa dobra zmiana w Nowym Sączu” znajduje się na s. 12 październikowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 52/2018, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Józefa Wieczorka pt. „Pomnikowa dobra zmiana w Nowym Sączu” na s. 12 październikowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 52/2018, wnet.webbook.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują

  1. Właściwy tytuł artykułu powinien brzmieć: „Pomnikowa durna zmiana w Nowym Sączu”. Już tłumaczę dlaczego.
    Pod koniec maja 1920 roku pod Kijowem, hordy bolszewickie zaatakowały pokój niosące Wojsko Polskie pod dowództwem bandyty spod Bezdan. Jak Bolszewicy dotarli do Warszawy, to litewskie ścierwo po prostu zdezerterowało. Dezerteruje oczywiście prosty żołnierz z poboru, nie chcąc ginąć w obronie obcych, niecnych interesów. Generalicja prawie zawsze podaje się do dymisji a czasami sp…a w ciepłe i bezpieczne miejsce pod damską spódnicę. Jak decydującą bitwę wygrał mu Rozwadowski, ta litewska przybłęda w nagrodę postanowiła go ukatrupić i słowa dotrzymała. Jak jeszcze była szansa na jakiś w miarę normalny rozwój kraju, ten czerwony bandyta przerwał to brutalnie zamachem majowym. Wraz ze swoją kamarylą doprowadził do takiego „rozkwitu” kraju, że w 1939 r. pod względem dobrobytu zajmowaliśmy zaszczytne drugie miejsce w Europie. Szkoda, że tylko drugie i szkoda, że drugie od końca. Ponieważ historia kołem się toczy, dwadzieścia kilka lat później te same bolszewickie hordy, tym razem pod Stalingradem, zaatakowały inne pokój niosące wojsko, pod przywództwem, tym razem austriackiej przybłędy. Dla naszych zachodnich sąsiadów Pan Bóg był jednak bardziej łaskawy i do cudu nad Szprewą nie dopuścił. Jak już wszyscy nasi zachodni sojusznicy, za obronę ich krajów, wykopali nas równo i dokładnie w nagrodę postanowili utworzyć coś na kształt karłowatego Księstwa Warszawskiego. Całkowicie jednak pogrążył nas ówczesny przywódca Armii Czerwonej, skazując na zasiedlenie terenów odebranych naszemu zachodniemu sąsiadowi. Dodatkowo, ci czerwoni barbarzyńcy, przez ponad czterdzieści lat, nie dopuszczali do jakiegokolwiek rozwoju kraju. Byliśmy zacofanym zaściankiem Europy z nędznym i przestarzałym przemysłem z epoki „kamienia łupanego”. Jednak i dla nas los okazał się łaskawy. Tym razem, nie jakaś przybłęda a Mędrzec Europy z nagrodą Nobla i Danuśkom, wykopał w końcu tego naszego odwiecznego okupanta. Reszty dokonaliśmy już sami i to błyskawicznie, rozwalając równo i dokładnie tę nędzną i zacofaną gospodarkę. Teraz jesteśmy wreszcie kwitnącym krajem, z tysiącami montowni, które pod przywództwem, tym razem żoliborskiej przybłędy i ewangelii wg świętego Mateusza, żadnymi montowniami oczywiście nie są. Pomnik Ziuka jest więc skromnym początkiem , nie tylko pomnikowej ofensywy narodowej. W kolejce czekają tysiące chętnych. Chętnych, zarówno do pomników, jak i marszu na wschód. Pozostaje tylko do ustalenia w którym miejscu, za naszą wschodnią granicą, mamy coś tak cennego, co Rosjanie chcą nam odebrać.


Facebook