Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Największe media w Polsce traktują nas od lat jak bezmózgów / Jolanta Hajdasz, „Wielkopolski Kurier WNET” 58/2019

W Środę Popielcową „Wyborcza” polecała czytelnikom w zakładce przepis na danie dnia „klopsiki w sosie pomidorowym”. „Oni naprawdę są z innej cywilizacji”, napisał pod tym przepisem jakiś internauta.

Hej, drogi Czytelniku, w Poznaniu, gdzie mieszkam, jest już wiosna, a u Ciebie? Słońce u nas świeci coraz jaśniej, mimo przymrozków jest coraz cieplej, a dookoła, gdy tylko człowiek trochę się rozejrzy, to dostrzeże, jak coraz bardziej zdecydowanie zakwitają małe kwiatki, np. tak bardzo popularne u nas bratki i prymulki. No i te maleńkie zielone listki na gałązkach, i te ptaki rano śpiewające coraz głośniej. Póki co, świeże powietrze jest jeszcze za darmo, można wdychać, ile się chce. Trawa znów coraz bardziej przypomina trawę i praktycznie codziennie można już zobaczyć naprawdę niebieskie niebo…

Nie, nie zapomniałam, dla jakiej gazety piszę ten tekst i naprawdę nic mi się w głowie nie poprzestawiało, pomyślałam sobie tylko, że skoro, drogi Czytelniku, dotarłeś z ogromną płachtą naszego drogiego „Kuriera WNET” do tego miejsca, gdzie zaczynają się teksty z Wielkopolski, to należy Ci się chwila odpoczynku od podwyżek i strajku nauczycieli, twardego czy miękkiego Brexitu, podpisanej w Warszawie, a w Poznaniu wprowadzanej w życie bez żadnych podpisów karty LGBT+, od wyborów do Parlamentu Europejskiego i całego politycznego zgiełku, który potrafi nam wypełnić każdą wolną od pracy minutę życia.

Nie chcę przez to powiedzieć, że znudziły mnie sprawy tego świata, ale na chwilę zatrzymajmy się w samym środku zdyszanego dnia (jak śpiewał Zbigniew Wodecki) i popatrzmy na świat obok zupełnie inaczej.

Zapragnęłam tej ucieczki każdą komórką swojego organizmu, bo przeglądając płynące w sieci informacje, tym razem zatrzymałam się na tzw. mainstreamowych mediach. I jak zwykle po tej lekturze przestało mi się chcieć czymkolwiek interesować.

W niemieckim Onecie przeczytałam, że przedsiębiorcy w Polsce są przerażeni, bo „piątka Kaczyńskiego” to pewny wzrost podatków. Z niemieckiego portalu fakt24.pl („Fakt” to największy dziennik, jaki się ukazuje u nas) dowiedziałam się, że „nie wykąpiemy się już w Bałtyku”, bo na jego dnie spoczywają bomby chemiczne z II wojny światowej i lada moment toksyczne substancje zostaną uwolnione gdyż niszczycielska siła słonej wody każdego dnia drąży dziury w pordzewiałych pojemnikach ze śmiertelnym ładunkiem. Największa rozgłośnia radiowa w Polsce, RMF (też niemiecki właściciel) poinformowała mnie o pociągu, który uderzył w karetkę pogotowia, pożarze dużej fabryki i wypadku na „krajowej szóstce” (wszystko jednego kwietniowego wieczoru). Nie zapomniała dodać o lekkomyślności Beaty Szydło, która prowadzi negocjacje z nauczycielami, a podwyżki chce przerzucić na samorządy, które przecież nie mają pieniędzy. „Wyborcza” z kolei grzmi o tym, że szpitale powiatowe stoją nad przepaścią oraz, a jakże, że Komisja Europejska broni sędziów w Polsce przed polskimi politykami. Strach się bać.

Przy okazji przypomniało mi się, jak w Środę Popielcową „Wyborcza” polecała czytelnikom w zakładce przepis na danie dnia „klopsiki w sosie pomidorowym”. Oni naprawdę są z innej cywilizacji, napisał pod tym przepisem jakiś internauta i naprawdę trudno się z nim nie zgodzić. Mijają lata i miesiące, a ciągle największe media w Polsce traktują nas jak bezmózgów, którym niczego nie trzeba objaśniać i tłumaczyć, bo i tak nie zrozumieją i lepiej, żeby swoich pustych głów nie zaprzątali niczym poważnym, o czym pisze się rzeczowo i bez emocji. Tak, jak to pisał w Roku 1984 Orwell: Niewiedza pozwalała zachować im zdrowe zmysły. Przełykali wszystkie kłamstwa, i to bez najmniejszego dla siebie uszczerbku, bo przelatywały przez nich – nie strawione – niczym kamyki przez układ pokarmowy ptaka. Niewiedza pozwala zachować zdrowe zmysły. Komu i dlaczego tak na tym zależy, by Polacy niczego nie rozumieli i nic nie wiedzieli? Wiosna jest piękna zawsze, ale prawdy o otaczającym nas świecie nie szukajmy tylko wśród przebiśniegów.

Jolanta Hajdasz

Artykuł wstępny Jolanty Hajdasz, Redaktor Naczelnej „Wielkopolskiego Kuriera WNET”, znajduje się na s. 1 kwietniowego „Wielkopolskiego Kuriera WNET” nr 58/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł wstępny Jolanty Hajdasz, Redaktor Naczelnej „Wielkopolskiego Kuriera WNET”, na s. 1 kwietniowego „Wielkopolskiego Kuriera WNET” nr 58/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook