Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Na motocyklach po Gruzji. Relacje Gruzinów z Polakami są bardzo dobre i jest to także zasługa śp. Lecha Kaczyńskiego

Uczestnicy rajdu przy popiersiu Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi. Fot. R. Lusina

Gruzja była naszym marzeniem od kilku lat. Chcieliśmy tu przyjechać na motocyklach, by pojeździć po pięknych górach nad morzem, ale także spotkać ludzi, którzy są serdeczni i bardzo szanują Polaków.

Jolanta Hajdasz

Rafał Lusina, założyciel i prezes Motocyklowego Stowarzyszenie Pomocy Polakom za granicą Wschód-Zachód z Grodziska Wielkopolskiego, już od 10 lat organizuje rajdy motocyklowe śladami wielkich i ważnych dla Polski wydarzeń historycznych oraz poszukując współcześnie żyjących tam naszych rodaków, by im choć trochę pomóc. Właśnie z grupą kilkunastu wspaniałych i oddanych przyjaciół wraca z Rajdu im. Lecha Kaczyńskiego Kaukaz 2019.

Na motocyklach byli już w Katyniu, na Białorusi, w Turcji, Mołdawii, Rumunii, Fatimie i w Smoleńsku. Z okazji 150 rocznicy powstania styczniowego dojechali nawet nad Bajkał szlakiem polskich zesłańców.

Uczestnicy rajdu z przedstawicielami Polonii gruzińskiej. Fot. R. Lusina

– W tym roku w czasie naszej trzytygodniowej wyprawy motocyklowej do Gruzji wszystkie nasze plany udało się zrealizować i wszystko się potwierdziło – opowiada Rafał Lusina – i to, że relacje Gruzinów z Polakami są bardzo dobre, i że to ogromna zasługa śp. Lecha Kaczyńskiego i jego politycznego wsparcia dla Gruzji w wojnie z Rosją w 2008 r.

Uczestnicy rajdu przejechali blisko 5 tysięcy kilometrów, odwiedzili wiele niesamowitych miejsc nie tylko w Gruzji, ale także w Armenii i Azerbejdżanie.

– Wszędzie szukamy nowych kontaktów z Polakami, którzy tam mieszkają, bo zawsze staramy się fundować stypendia dla młodzieży, która potem przyjeżdża do Polski, by się uczyć – mówi Rafał Lusina. – Wszędzie, gdzie jesteśmy, nawiązujemy kontakty, które do tej pory trwają, bo wraca się w te same miejsca, np. jak my na Białoruś i wiemy, że teraz jedziemy do przyjaciół, do ludzi nam znanych i bliskich. To jest duża wartość.

Każdy nasz rajd ma jakieś przesłanie, odkrywa ten element historii naszego kraju, który łączy się z danym miejscem. To daje satysfakcję, jest dla nas czymś więcej niż zwykłym wakacyjnym wypoczynkiem.

(…) Uczestnicy rajdu mają różne zawody, ale łączy ich pasja – historia naszego kraju, poznawana nie tylko z książek, ale na miejscu, wszędzie tam, gdzie działo się coś ważnego, niepowtarzalnego, wielkiego. Jedną z niewielu kobiet uczestniczącą w rajdach od początku ich istnienia jest Iwona Michałek, nauczycielka, a teraz także poseł Zjednoczonej Prawicy (klub PiS) z Torunia, prywatnie – wielka fanka motocykla.

– Na motocyklu jeżdżę od ponad 10 lat, uczestniczyłam już w wielu rajdach i nadal chciałabym to robić. Piękno świata, piękno przyrody motocyklista ma dosłownie na wyciągnięcie ręki. Gruzińskie krajobrazy, wodospady i… zwierzęta swobodnie chodzące po drogach zapamiętam na pewno na zawsze; te pojawiające się znienacka obok pojazdów konie, krowy, a nawet świnie! – śmieje się Iwona, gdy rozmawiamy w Tbilisi, tuż przed powrotem rajdowców do Polski. Dla niej wszystko na tym rajdzie jest niesamowite, ale najważniejsi są przede wszystkim ludzie.

– Wszędzie, gdzie jesteśmy, szukamy Polaków. Mamy na naszych kurtkach i koszulkach polskie flagi i polskie napisy. Wszędzie budzimy pozytywne zainteresowanie Polską, ludzie chętnie z nami rozmawiają i są dla nas bardzo serdeczni – podkreśla. Wtórują jej Iza i Piotr Sokołowscy, motocykliści z blisko 10-letnim stażem uczestnictwa w rajdach, prywatnie lekarze z Grodziska Wielkopolskiego.

Cały artykuł Jolanty Hajdasz pt. „Na motocyklach po Gruzji” znajduje się na s. 8 lipcowego „Wielkopolskiego Kuriera WNET” nr 61/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Jolanty Hajdasz pt. „Na motocyklach po Gruzji” na s. 8 lipcowego „Wielkopolskiego Kuriera WNET” nr 61/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook