Czy może jesteśmy trującymi muchomorami w europejskim grzybnym lesie? / Krzysztof Skowroński, "Kurier WNET" nr 88/2021 - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Czy może jesteśmy trującymi muchomorami w europejskim grzybnym lesie? / Krzysztof Skowroński, „Kurier WNET” nr 88/2021

Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, na s. 1 październikowego „Kuriera WNET” nr 88/2021

Polacy, cieszmy się i radujmy! Niech żyje i rządzi jak najdłużej Frank Timmermans, obrońca naszego zdrowia, i pani Jourova niech się w zdrowiu chowa, broniąc naszej wolności aż do nieskończoności!

Krzysztof Skowroński

Pewien grzybiarz, wchodząc do lasu, zobaczył muchomora. I tak się przestraszył, że może się pomylić i przynieść do domu trujący grzyb, że zrezygnował z grzybobrania. Po powrocie żona zdumiała się na widok pustego koszyka, ale gdy usłyszała wyjaśnienie, ze zrozumieniem pokiwała głową. Zadzwonił telefon. To była koleżanka, której opowiedziała historię męża. Koleżanka przy kawie powtórzyła historię męża koleżanki koledze, a kolega przyjaźnił się z dziennikarzem-korespondentem zagranicznych mediów.

Rozmawiali w języku obcym i korespondent zrozumiał, że opisywany fakt dotyczy wszystkich polskich lasów i masowych zatruć. A ponieważ nie miał lepszego tematu, postanowił opisać sprawę. Oczywiście dotarł do źródeł i zapytał pewnego leśnika, czy w lasach są muchomory. Rozmawiał też z lekarzem, który potwierdził, że zatrucie muchomorem może być śmiertelne. Znalazł również rodzinę, która straciła bliskich na skutek zatrucia grzybami.

I tak powstał artykuł o zmorze, która męczy Polskę, o koszmarze inwazji muchomorów, śmiertelnych zatruć, o niebezpieczeństwie czyhającym na Polki i Polaków na 33% powierzchni kraju. I oczywiście o tym, że rząd Polski nic z tym problemem nie robi. Przeczytali to inni dziennikarze. I rozdzwoniły się telefony w kieszeniach marynarek polityków. Polityk partii rządzącej potwierdził oczywiście jednemu z dziennikarzy, że zjedzenie muchomora jest niebezpieczne dla zdrowia i może zakończyć się śmiercią. A dopytywany przyznał, że politycy nic z tym faktem nie robią. Że to śmiertelne niebezpieczeństwo nie jest priorytetem w postępowaniu rządu.

Powstały artykuły o bierności władzy narażającej na śmiertelne niebezpieczeństwo swoich obywateli. Opowieść o zdehumanizowanej, a więc potencjalnie morderczej władzy, a to już nie przelewki. Gdzieś z opowieści wyparował muchomor, bo kto by się przejmował grzybem, kiedy chodzi o życie i zdrowie, i o bierność rządzących.

Zaalarmowani zostali politycy we wszystkich krajach. Dziennikarze wypytywali, czy polityk, który nie dba o życie obywateli i który przez bierność naraża ich na śmiertelne niebezpieczeństwo, może pozostać u władzy. Usłyszeli odpowiedź: nie i nie, i nie. I rozlały się rezolucje, napomnienia, groźby, rozkazy. To nie skutkowało. Nałożono sankcje. I nic, i nic, i nic. Nie było wyboru. Potrzebna była zbrojna interwencja. Wjechały czołgi, leciały drony. W końcu się udało. Rząd został obalony. Powołano specjalny międzynarodowy trybunał ds. zbadania zbrodni zaniechania. Dziennikarz odkrywca został obsypany nagrodami.

Na szczęście to tylko zły sen. Dziennikarze są rycerzami prawdy, obnażającymi niegodne postawy rządzących.

Przecież to fantastyczne, że czeski dziennikarz odkrył w Polsce regiony, w których nie wpuszcza się homoseksualistów do restauracji. Przecież to cudowne i ozdrowieńcze, że niemieccy dziennikarze opisują rządy bezprawia, a nawet dyktaturę w Polsce. Cieszmy się bezkompromisowością brytyjskich kolegów, którzy stworzyli dla BBC reportaż o złych polskich żołnierzach.

Czy nie sprawia nam wielkiej satysfakcji, że zagraniczna opinia publiczna myśli, że jesteśmy muchomorem przeszkadzającym w szczęśliwym grzybobraniu?

Ale kto mówi o zbieraniu grzybów, przecież za chwilę być może wejdzie europejski zakaz wchodzenia do lasu. I dobrze, przynajmniej nikt się nie zatruje!

Niech żyje i rządzi jak najdłużej Frank Timmermans, obrońca naszego zdrowia, i pani Jourova niech się w zdrowiu chowa, broniąc naszej wolności aż do nieskończoności.

Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, znajduje się na s. 1 październikowego „Kuriera WNET” nr 88/2021.

 


  • Wrześniowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, na s. 1 październikowego „Kuriera WNET” nr 88/2021

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook