Wszystko ci volvo… Reklamowe hasło nieprzypadkowo budzi sympatyczne skojarzenia w umysłach zwłaszcza mniej refleksyjnych - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Wszystko ci volvo… Reklamowe hasło nieprzypadkowo budzi sympatyczne skojarzenia w umysłach zwłaszcza mniej refleksyjnych

Fot. pklos at pl.wikipedia, CC A-S 3.0

Dochodzimy właśnie do zdumiewającego momentu, w którym wyroczniami w sprawach wiary i moralności katolickiej stają się ludzie, którzy z katolicyzmem nie chcą mieć nic wspólnego i z nim walczą.

Herbert Kopiec

Media, w tym salon pedagogiczny – tzw. intelektualiści transformacyjni, zajmują się między innymi przemycaniem do Polski postępowej, acz szkodliwej, burzącej ład społeczny ideologii. Ostrzegał i wskazywał na te zagrożenia między innymi Jan Paweł II, przewidując, że my, Polacy, po 1989 roku będziemy mieli problemy z jej (wolności) sensownym pojmowaniem i zagospodarowaniem: Największe zagrożenie dla człowieka jest wtedy, gdy wmawia mu się, że czyni się go wolnym (wszystko ci volvo!- podkreślenie moje, H.K.), jednocześnie go zniewalając.

Ks. prof. Józef Tischner mówił nawet o nieszczęsnym darze wolności… W czym problem i o co tu w gruncie rzeczy chodzi? O postawienie dotychczasowego świata na głowie, zachęta do życia, tak jakby Absolutu – Boga nie było. Ano, o sprawę fundamentalną, której efektem finalnym ma być doprowadzenie ludzkich społeczeństw do postępowej, rewolucyjnej tzw. zmiany społecznej. Wszystko to głównie – jak dziś słyszymy – po to, aby życie upływało ludziom lekko, łatwo i przyjemnie, czyli wedle ogólnie obowiązującego dziś i jakże prostego schematu, w którym podkreśla się równość, wolność oraz maksimum zadowolenia dla każdego. (…)

Aktorka z pasją wyjaśnia, co jej w Polsce najbardziej doskwiera i dlaczego szykuje się do wewnętrznej emigracji. Okazuje się, że najwięcej cierpienia przynosi jej fakt, iż nasza wspólnota jest oparta na polsko-katolickim rozumieniu bycia razem, na jednoczeniu się wokół cierpienia, bólu i strachu. Najsztub w pełni podziela przytoczoną diagnozę, choć jest jakby mniej radykalny w próbie odpowiedzi na pytanie: jak sobie z tym strachem poradzić? Peszek odpowiada stanowczo i natychmiast: Odrzucić Boga przede wszystkim, na co Najsztub ripostuje: To dla wielu jeszcze większy strach.

Zdecydowanie nie podziela takich obaw nasza odważna piosenkarka, argumentując następująco: Moje skromne doświadczenie osobiste, które przeżyłam parę lat temu, a polegające na tym, że sama biorę odpowiedzialność za to, czy jestem, czy nie jestem szczęśliwa, dało mi niesamowitą siłę. Piosenkarka wyznaje wręcz wzorcowo wypowiedziane przekonanie, że w liberalnej demokracji własne zadowolenie, szczęście jest jedyną rzeczą, dla której opłaca się żyć. (…)

Można oczywiście ów postęp charakteryzować na różne sposoby. Na użytek niniejszych uwag zauważmy, że – przykładowo – kiedyś Holender marzył, aby jego syn ożenił się z Holenderką. Później marzył już, żeby jego syn ożenił się z białą kobietą. Teraz marzy, aby jego syn ożenił się z kobietą. To na tym polega pomyślnie realizująca się idea postępu (M.Todd, 2016).

Na gruncie zachowań politycznych niepokojący efekt postępowego hasła wszystko ci volvo odnaleźć można ostatnio w postawach głównych graczy wspólnoty europejskiej. Czyż w brawurowo szczerej wypowiedzi prezydenta Francji Françoisa Hollande’a, skierowanej do naszej premier Beaty Szydło, że wy macie zasady, my mamy fundusze strukturalne tak trudno rozpoznać spieniężonego ducha karykaturalnie pojętej wolności? Przemilczany problem nieuchronnie ujawni się w tym, że prędzej czy później można stracić owe fundusze strukturalne. A przyczyną tej straty będzie co? Ano brak zasad. (…)

Prowadzone niezależnie od siebie badania Instytutu Socjologii UW, Centrum Badań Regionalnych i sondaże CBOS wyraźnie pokazują, że Kościół w Polsce konsekwentnie buduje podwaliny demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Raport CBOS kończą słowa

 Od powstania III RP religijność Polaków sprzyja postawom obywatelskim, czynnemu udziałowi w przemianach demokratycznych zachodzących w kraju. Zakorzenienie Polaków w religii stwarza szansę na rozwój społeczeństwa obywatelskiego inspirowanego wiarą, wyrastającego z tradycji chrześcijańskich.

Dyrektorka Centrum Badań Regionalnych usiłowała tę tezę naukowo uzasadnić w artykule napisanym dla jednego z zachodnich czasopism. Nie zakwestionowano ani metodologii, ani wyników jej badań, ale publikacji odmówiono. Z jakiego powodu? Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że Kościół katolicki nie sprzyja budowaniu demokracji – napisał redaktor. Pewne poglądy po prostu – zgodnie z poprawnością polityczną – nie mają prawa do istnienia („Rzeczpospolita” 2007).(…)

Od samego początku chrześcijaństwa w historię ludzką wpisany jest sprzeciw wobec Chrystusa i jego nauki. Trzy były najbardziej katolickie kraje w Europie: Polska, Hiszpania i Irlandia. Hiszpania i Irlandia są już zlaicyzowane. Polskę także dotknęły wady świata zachodniego. Dochodzimy właśnie do zdumiewającego momentu, w którym wyroczniami w sprawach wiary i moralności katolickiej stają się ludzie, którzy z katolicyzmem nie chcą mieć nic wspólnego i z nim walczą. (…)

Cały artykuł Herberta Kopca pt. „Wszystko ci volvo” można przeczytać na s. 5 kwietniowego „Śląskiego Kuriera Wnet” nr 34/2017, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier Wnet”, „Śląski Kurier Wnet” i „Wielkopolski Kurier Wnet” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach Wnet w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera Wnet” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera Wnet” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Herberta Kopca pt. „Wszystko ci volvo” na s. 5 kwietniowego „Śląskiego Kuriera Wnet” nr 34/2017, wnet.webbook.pl

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook