Bracia Witczakowie w służbie Śląska i Polski. Droga Górnoślązaków do wolnej ojczyzny i życie w dwóch totalitaryzmach - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Bracia Witczakowie w służbie Śląska i Polski. Droga Górnoślązaków do wolnej ojczyzny i życie w dwóch totalitaryzmach

Fot. ze zbiorów autora

Bohaterowie tej historii przetrwali najmroczniejszą epokę w dziejach ludzkości. Możemy tylko domyślać się, jak głębokie blizny skrywali w sobie, pomni tego wszystkiego, co musieli uczynić, aby ocaleć.

Zdzisław Janeczek

Dzieje braci Józefa Antoniego i Mikołaja Franciszka ukazują drogę Górnoślązaków do niepodległej Polski oraz życie ludzi poddanych straszliwym presjom totalitaryzmu brunatnego i czerwonego. Pokazują, jak w takich warunkach odwaga przeplatała się z idealizmem, strachem, poświęceniem i oportunizmem. Niezwykłym zrządzeniem losu obaj bohaterowie tej historii przetrwali najbardziej mroczną epokę w dziejach ludzkości.

Możemy tylko domyślać się, jak głębokie blizny skrywali w sobie, pomni tego wszystkiego, co musieli uczynić, aby ocaleć. Dotyczy to w szczególności młodszego z braci, którego Maciej Mielżyński „Nowina-Doliwa” uważał za „wybitnego współorganizatora powstańczych sił zbrojnych, za jednego z najczynniejszych działaczy w powstaniu”. (…)

Ojciec Józefa Antoniego ukończył w 1885 r. studia medyczne w Würtzburgu i w 1888 r. osiadł w Jastrzębiu-Zdroju. Był wówczas jedynym lekarzem Polakiem zatrudnionym w powiecie rybnickim. (…) W 1895 r. podjął decyzję o zakupie od bankiera Landaua Zakładu Zdrojowego wraz z 240 ha ziemi należącej do dóbr rycerskich w Jastrzębiu Dolnym (…)

Mikołaj Witczak razem z żoną Marią prowadził oszczędny tryb życia. Spłacał zaciągnięty kredyt i równocześnie inwestował w rozwój kurortu. Ponadto uruchomił pierwszą na tym terenie aptekę. Małżonkowie zyskali sympatię okolicznej ludności, angażując się w działania społeczne i pracę narodową. Na akceptację otoczenia wpływ miała także znajomość języka polskiego. Mikołaja przyrównywano do doktora Judyma, bohatera powieści Stefana Żeromskiego. W 1912 r. zbudował on Nowe Łazienki. Dzięki jego zabiegom uzdrowisko zostało podłączone do sieci wodociągowo-kanalizacyjnej. (…)

Matka Józefa i Mikołaja została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi za działalność charytatywną w okresie powstań, kiedy to ranni powstańcy potrzebowali opieki sanitarnej. Maria Witczakowa swoją służbę uważała za coś więcej niż obowiązek. Postrzegała to jako przeżycie duchowe, hołd złożony Chrystusowi, który obmywał stopy ubogim. (…)

Na przełomie lipca i sierpnia 1918 r. Józef Witczak był współorganizatorem Obrony Górnego Śląska. Od stycznia 1919 r. działał w szeregach POW G.Śl. na obszarze powiatu rybnickiego. (…) Ponadto uczestniczył w obradach Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu. W styczniu 1919 r. został aresztowany i osadzony w więzieniu w Raciborzu. W jego obronie, organizując strajk, wystąpili śląscy robotnicy. (…) Po zwolnieniu Witczak zbiegł na stronę polską do Piotrowic w powiecie cieszyńskim, gdzie wszedł w skład Dowództwa Głównego POW G.Śl. jako kierownik referatu organizacyjnego. Z Piotrowic razem z bratem Mikołajem, jako jego podkomendny, wyruszył do pierwszego powstania, by wziąć udział w walkach pod Godowem i Gołkowicami. Był jednym z ostatnich, którzy złożyli broń, walczył do 7 IX 1919 r. Później jako komendant IV okręgu rybnicko-raciborskiego prowadził pracę organizacyjną w POW G.Śl. (…)

W okresie kampanii plebiscytowej również w PK Pleb. Józef Witczak był pracownikiem referatu w Wydziale Wywiadowczym. Mimo braków i trudności, jego ludziom udało się zdekonspirować wiele niemieckich bojówek i magazynów broni. (…)

W okresie trzeciego powstania Józefowi Witczakowi powierzono kierownictwo Oddziału II (tj. wywiadu) Dowództwa Grupy „Południe”. Również na tym stanowisku kontynuował swoją działalność destrukcyjną w szeregach przeciwnika. Po wygaśnięciu walk i podziale Śląska wrócił do Jastrzębia-Zdroju, gdzie wraz z bratem Mikołajem organizował pomoc dla uchodźców z części Górnego Śląska, która została w granicach Niemiec. (…)

W latach 1926–1931 pracował w sądownictwie, potem poświęcił się adwokaturze. Od 1 VIII 1931 prowadził biuro adwokackie w Katowicach. Nie było to jego jedyne źródło utrzymania. W latach 1922–1939 był współwłaścicielem kurortu w Jastrzębiu.

W dalszym ciągu zachował aktywność polityczną. Był działaczem NPR, posłem na Sejm Śląski II i III kadencji z mandatem NChZP. Jako szef klubu tej partii uchodził za pupila wojewody Michała Grażyńskiego.

Cały artykuł Zdzisława Janeczka pt. „Powstania śląskie. Bracia Witczakowie w służbie Śląska i Polski”, cz. 1, można przeczytać na ss. 6–7 majowego „Śląskiego Kuriera Wnet” nr 35/2017, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier Wnet”, „Śląski Kurier Wnet” i „Wielkopolski Kurier Wnet” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach Wnet w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera Wnet” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera Wnet” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Zdzisława Janeczka „Powstania śląskie. Bracia Witczakowie w służbie Śląska i Polski” na ss. 6–7 majowego „Śląskiego Kuriera Wnet” nr 35/2017, wnet.webbook.pl

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook