Czekam, aż wreszcie posadzą Waltzową. Przyniosę jej dwie smaczne kanapki / Jerzy Robert Nowak w Radiu WNET [VIDEO]

Jacek Kurski to „wielkie nieporozumienie”. „Pała absolutna dla Waszczykowskiego”. Piotr Gliński „nie zna i nie lubi polskiej kultury”. Kto jeszcze powinien być zdymisjonowany według profesora?

Wszystko, co zrobił Stalin, było dobre

„Gdyby pani przeczytała jego książkę , to by pani wiedziała” – orzekł taksówkarz. Aleksandra Sołżenicyna nie czytał, „bo to jest straszny kłamca”.

 

W dzisiejszym Poranku WNET w rozmowie z Antonim Opalińskim Irena Lasota przedstawiła swoje refleksje z wizyty w Kirgistanie, mało znanej byłej republice sowieckiej. Jest to najdalej na wschód wysunięty, górzysty kraj Azji Centralnej, politycznie najżywszy i najbardziej liberalny w porównaniu z innymi krajami regionu. Najgorszy, jak powiedziała Irena Lasota, jest Turkmenistan, o którym tak naprawdę bardzo niewiele wiadomo, i Uzbekistan, który podobno zaczął się liberalizować – obecnie wypuszczani są tam więźniowie polityczni skazani na wieloletnie więzienia.

Sam Kirgistan ma jedynie od jednego do dwunastu więźniów politycznych, chyba że dodać do tego więźniów osadzonych pod pozorem, że należą do islamskich organizacji terrorystycznych, co sprawia, że nikt się za nimi nie wstawia.

Irena Lasota przebywała w Kirgistanie w czasie setnej rocznicy rewolucji październikowej. 7 listopada nazwano tam Dniem Pamięci Ofiar. Kraj ten odcina się od Związku Sowieckiego i bolszewizmu, chociaż większość ludności nie ma pojęcia czym był Związek Sowiecki i nie zna swojej historii. Jeszcze przed rewolucją, w 1916 roku, miał miejsce bunt Kirgizów, bardzo krwawo stłumiony przez władze carskie. Liczba ofiar jest trudna do ustalenia ze względu na to, że większość ludności Kirgistanu prowadzi koczowniczy tryb życia. Z kolei w latach 30. doszło do likwidacji inteligencji kirgiskiej. Sowieci starali się wytępić ludzi, którzy byli nauczycielami, znali języki, mieli jakiś autorytet, i zastąpić ich albo zbolszewizowanymi Kirgizami, albo Rosjanami. [related id=42110]

W Kirgistanie bardzo dużo ludzi mówi po rosyjsku. Niezmieniona pozostała większość nazw ulic, np. w Biszkeku nadal jest ulica Sowiecka czy Moskiewska. Taksówkarz, który przewoził Irenę Lasotę, zapytany przez nią, czy mu takie nazwy nie przeszkadzają, powiedział, że Związek Sowiecki, wbrew temu, co się mówi, był najwspanialszą strukturą na świecie. Według niego wszystko, co zrobił Stalin, było dobre. „Gdyby pani przeczytała jego książkę <Ekonomiczne problemy socjalizmu w ZSRR>, to by pani wiedziała” – orzekł. Na pytanie, czy czytał Aleksandra Sołżenicyna, odparł, że nie, bo to jest straszny kłamca i nie należy zwracać na niego uwagi.

ZSRR rozpadł się jakieś 30 lat temu, ale dekomunizacja w Kirgizji ma przed sobą długą drogę – uważa Irena Lasota. Kirgizi „nie złożyli do kupy” tego, co ich spotkało przez 70 lat komunizmu i tego, co się dzieje z resztą świata.

Korespondentka Radia WNET wypowiedziała się także na temat poglądu wyrażonego przez Donalda Tuska za pośrednictwemTwittera. Stwierdził on, że polskie władze prowadzą politykę na wzór Putina. Jej zdaniem podanie tak istotnej i całkowicie błędnej tezy przez szefa Rady Europejskiej jest skandaliczne. Jeśli tego rodzaju teza miałaby być przez niego ogłaszana, to nie w w kilkuzdaniowej  wypowiedzi, ale w długim, dobrze udokumentowanym memorandum.

JS

Rozmowa z Ireną Lasotą jest w czwartej części poniedziałkowego Poranka WNET.

Czy chrześcijańskie wspólnoty wrócą do Iraku? W Krakowie obradował III Europejski Kongres w Obronie Chrześcijan

„Prawo do powrotu” – pod takim hasłem odbył się tegoroczny Kongres. Bliskowschodnie Kościoły pochodzą z czasów apostolskich. Ich przetrwanie wymaga skoordynowanej międzynarodowej pomocy.

 

III Europejski Kongres w Obronie Chrześcijan odbył się 17 listopada w Krakowie. Głównym inicjatorem tego spotkania był profesor Ryszard Legutko, poseł do Parlamentu Europejskiego i polityk PiS. W organizacji Kongresu brało też udział stowarzyszenie „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. W Poranku WNET Aleksander Wierzejski rozmawiał z dyrektorem polskiej sekcji PKWP, księdzem profesorem Waldemarem Cisłą.[related id=45231]

Ksiądz Profesor mówił o sytuacji chrześcijan na Bliskim Wschodzie w kontekście ostatnich wydarzeń w tym regionie. Tematem rozmowy była też polska pomoc dla Kościołów na Bliskim Wschodzie. Gość Poranka podkreślił, że całościowe rozwiązanie tych problemów wymaga politycznej stabilizacji – a to nie zostanie osiągnięte bez współpracy mocarstw.

Hasłem tegorocznego Kongresu było „Prawo do powrotu”. Chrześcijanie chcą wracać do swoich siedzib, jednak wymaga to potężnej, skoordynowanej pomocy międzynarodowej. Takie inicjatywy jak spotkanie w Krakowie mają pomóc w informowaniu międzynarodowej opinii publicznej o potrzebie takiej pomocy. Nie uda się też poprawić losu chrześcijan bez powstania w Iraku normalnej struktury państwowej.

W rozmowie poruszony został również temat imigracji z krajów Azji i Afryki do Europy. Niewolnictwo, handel kobietami, porywanie dzieci na potrzeby pobierania organów – te wszystkie skutki kryzysu bliskowschodniego nasilają się także wskutek niekontrolowanego procesu imigracyjnego, na który zgodziły się kręgi rządzące Unii Europejskiej i Niemiec. Kolejnym problemem jest degeneracja i korupcja państw, z których pochodzą imigranci. Np. w Nigerii, kraju o ogromnych zasobach naturalnych, bogactwo jest w rękach niewielkiej elity, podczas gdy szerokie rzesze społeczeństwa żyją w nędzy. Pojawia się pytanie, czy świat jest zdolny do zwalczania przyczyn imigracji na miejscu?

AO

Całej rozmowy z ks. Waldemarem Cisłą można posłuchać w części piątej Poranka WNET.

Pakistańska ulica: niesłychana rozmaitość typów ludzkich, ryksz, rowerów, samochodów, autobusów, nadto osłów, krów, kóz

Starożytny epos Mahabharata i inne teksty opisują okropną wojnę, która wybuchła 10-12 tysięcy lat temu między imperium Ramy i Atlantydy. Użyto jakiejś straszliwej broni. Czy to opis wojny atomowej?

Władysław Grodecki

Mknąc bez wytchnienia na wschód, dotarliśmy do brzegu Indusu, gdzie przyszło nam spędzić kolejną noc. Tu zmrok zapada niezwykle szybko, więc pustynna „tarka” niepostrzeżenie zamieniła się w wąską groblę. Po obu jej stronach znajdowały się pola ryżowe zalane wodą. Byliśmy zbyt zmęczeni, by jechać dalej. Wysiadłem i po kilku krokach natknąłem się na stertę słomy. Rozłożyłem koc i śpiwór, po czym szybko zasnąłem.

Gdy zaczęło świtać, zbudziło mnie ujadanie psów. W pobliżu stało kilku mężczyzn z rękami złożonymi jak do modlitwy. Gdy zauważyli, że się zbudziłem, zaczęli mnie pozdrawiać: „salam, salam!”, nisko się kłaniając. Wkrótce przybyło wielu nowych ludzi, w tym dzieci. Najstarszy wiekiem mężczyzna zaprosił nas do swego domu-szałasu. Tu kilka dziewcząt w pośpiechu przygotowało dla nas „wielkie żarcie”.

Na trójnogu stała wielka, miedziana taca, a na niej pomarańcze, daktyle, rambutany, banany i inne owoce tropikalne. Poproszono nas, byśmy usiedli dookoła na poduszkach. Obok nas miejsce zajął gospodarz i jego brat. Po chwili córka gospodarza Mariam przyniosła naczynie z wodą. Umyliśmy dłonie, wytarli je, a Mariam postawiła przed nami w niewielkich filiżankach mocną herbatę i cukier. Po chwili na tacy znalazła się sterta ciapaty, masło, daktyle i leban (mleko wielbłądzie). Ach, co to była za uczta!

Gdy kończyliśmy jeść, gospodarz przyniósł mapę i kilka zdjęć. – To ruiny legendarnej stolicy potężnego królestwa sprzed 6 tys. lat – Mohenjo Daro, powiedział. Znajdują się zaledwie kilka kilometrów stąd. Odkryto je na początku 1900 r.[related id=42164]

Byłem zaszokowany: wieśniak wiedział takie rzeczy! Moje zdumienie potęgowało się, gdy zaczął opowiadać: – 6000 lat temu była tu osada, która tysiąc lat później przeżywała okres swej świetności. To największe miasto cywilizacji Harrapy nad Indusem miało ok. 4 km obwodu i ok. 40 tys. mieszkańców.

Zaproponował krótką wycieczkę. Oglądaliśmy wielką łaźnię, spichlerz, budynki mieszkalne i gospodarcze, ale nie znaleźliśmy pałacu i świątyni. Czyżby był to ośrodek o charakterze wojskowym i militarnym? Jednak najbardziej frapującą zagadką był upadek miasta: wylewy Indusu, wieloletnia susza, najazdy plemion barbarzyńskich, a może coś innego? Starożytny epos Mahabharata i inne teksty opisują wielką wojnę, która wybuchła 10-12 tysięcy lat temu między imperium Ramy i Atlantydy. Użyto jakiejś straszliwej broni: „Pojedynczy pocisk niósł całą potęgę Wszechświata. Rozpalona kula i płomień jasny jak tysiąc słońc wzniosły się w pełnej okazałości. Żelazny piorun, gigantyczny posłaniec śmierci, na popiół spalił całą rasę Wrisznich i Andhaków. Ciała były spalone nie do poznania”. Czy jest to opis wojny atomowej?

Za taką hipotezą przemawia odkrycie kilkudziesięciu szkieletów napromieniowanych podobnie jak w Hiroszimie i Nagasaki, czy znaczne pokłady gliny i zielonego szkliwa, efekt topnienia w wysokiej temperaturze oraz szybkiej krystalizacji (podobnie jest dziś na pustyni Nevada po każdej reakcji nuklearnej). Warto też wiedzieć, że gdy wojska Aleksandra Wielkiego znalazły się nad Indusem, zostały zaatakowane przez „latające ogniste tarcze”.

Po zwiedzeniu Mohenjo Daro Pakistańczyk zaprosił nas jeszcze na leban, a potem ruszyliśmy na północ. Powoli opuszczaliśmy szary „świat arabski” i wnikaliśmy w pełne egzotyki i niesłychanych kontrastów Indie. (…)

Znaleźliśmy też nieocenionego przewodnika – Javaida, który przez dwa dni naszego pobytu w tym mieście z nami podróżował, jadł i spał. Wszystko gratis! Te dwa dni zwiedzania były prawdziwą ucztą duchową. Przecież Lahore to niezwykłe miasto, jak Agra czy Delhi, jedna ze stolic dynastii Wielkich Mogołów! Jest tu dużo interesujących meczetów, świątyń hinduistycznych i pałaców, ale także wąziutkie uliczki z nieprzebranymi tłumami ludzi ubranych w różnokolorowe stroje.

Po zachodzie słońca światła neonów i lamp bazarowych wprowadziły nas w nastrój czaru i egzotyki Wschodu. Javaid był świetnym przewodnikiem, ale nie mógł zrozumieć, dlaczego interesują mnie dzielnice biedoty, slumsy – lepianki, szopy, szałasy i tysiące bawołów, koni, kóz, psów osiołków, kotów, szczurów i myszy nad rzeką Ravi? Wszędzie było błoto, łajno bydlęce, śmieci, krowi mocz i ludzkie ekskrementy! Wszędzie dziewczynki zbierały łajno do naczyń, formowały je na kształt placków i układały nad brzegiem rzeki do suszenia. Jest to podstawowy materiał do palenia w wielu krajach Azji, gdzie brakuje drzewa; w Pakistanie również! (…)

Po dwóch dniach zwiedzania Lahore wyjechaliśmy wcześnie rano do Islamabadu, dokąd dotarliśmy w samym środku nocy.

W świetle reflektorów samochodowych rozbiliśmy dwa namioty na placu, który przypominał nam parking samochodowy. Jakie było nasze zdziwienie, gdy po wschodzie słońca zbudził nas tłum gapiów zgromadzonych wokół namiotów. Okazało się, że jesteśmy na wielkim placu w samym środku miasta!

Wszyscy byli bardzo zaskoczeni, także policjanci, którzy poprosili nas, byśmy szybko złożyli namioty i odjechali. Tę noc spędziliśmy w samym centrum miasta, jak w Rynku Głównym w Krakowie, i nie wynikły z tego powodu żadne przykre konsekwencje!

Cały artykuł Władysława Grodeckiego pt. „Wyprawa dookoła świata cz. 2. Do Azji przez Pakistan” znajduje się na s. 11 listopadowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 41/2017, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 36 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Władysława Grodeckiego pt. „Wyprawa dookoła świata cz. 2. Do Azji przez Pakistan” na s. 11 listopadowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 41/2017, wnet.webbook.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Kapitał zagraniczny nie zawsze zły? / Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński w Radiu WNET [VIDEO]

Gość Poranka mówił o związkach gospodarki z obronnością, o roli kapitału zagranicznego oraz o tym, czy w przyjmowanych przez nas rozwiązaniach gospodarczych powinniśmy naśladować Koreę Południową.

Anne Applebaum prowadzi w Stanach Zjednoczonych krucjatę przeciw polskiej prawicy / Matthew Tyrmand w Radiu WNET [VIDEO]

O reakcjach w amerykańskich mediach na Marsz Niepodległości, o tym, jak etykietują one Polskę, mówił w Poranku WNET amerykański publicysta, syn słynnego pisarza Leopolda Tyrmanda.

Porfirio Díaz – bohater czy dyktator? / Porfirio Díaz: un héroe o un dictador? – poniedziałek, 21:00, na 87,8 FM

Dzisiaj w República Latina rozmowa o generale Porfirio Díazie – jednym z najciekawszych i z pewnością najbardziej kontrowersyjnych przywódców w historii Meksyku. Zapraszamy do Radia WNET!

Rządził krajem ponad 30 lat: uwielbiany, i znienawidzony. Przez jednych uważany za bohatera narodowego, który unowocześniał kraj, przez innych za skorumpowanego dyktatora o nazbyt wybujałym ego. Porfirio Díaz – długoletni władca Meksyku przełomu XIX i XX wieku i z pewnością jeden z najbardziej kontrowersyjnych polityków w całej historii Meksyku – będzie bohaterem naszej dzisiejszej audycji.

Porfirio Díaza nie można ocenić jednoznacznie. Wiele aspektów jego życiorysu plasuje go w czołówce najwybitniejszych Meksykanów XIX/XX wieku. Bohater walk z francuskimi wojskami okupacyjnymi w XIX wieku, liberał, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Benito Juareza. Człowiek, który „unowocześnił” Meksyk: zelektryfikował kraj, połączył go linią telefoniczną i wsadził na tory kolejowe. Meksyk czasów rządów Porfirio Díaza przeżywał zarazem okres ekonomicznej prosperity, zaś wielu jego mieszkańców mogło bogacić się na tym wzroście. Z drugiej jednak strony w skali całego kraju bogacili się nieliczni. Większości Meksykanów, czyli przeważnie bezrolnym chłopom czy miejskim robotnikom, pozostawało pracować na tych, którzy już się wzbogacili.

Ale i sama osoba Porfirio Díaza wzbudza wiele kontrowersji. Choć z pewnością ma on bardzo wiele niezwykle chlubnych momentów w swoim życiorysie, to trzydzieści lat jego rządów, odznaczających się niezwykłą pazernością na władzę, fałszowaniem wyborów, pustymi, populistycznymi obietnicami, sprzedaniem meksykańskiego przemysłu wydobywczego Jankesom i wreszcie krwawym rozliczaniem się z przeciwnikami politycznymi przez wielu Meksykanów zapamiętanych zostało jako krwawa dyktatura i jeden z najbardziej ponurych okresów w historii kraju. Czy tak rzeczywiście było? Historycy nie są co do tego zgodni. W zasadzie każda opinia o rządach Porfirio Díaza zależy od sympatii politycznych konkretnego biografa.

Nasi dzisiejsi goście: pochodzący z Meksyku Héctor Franco oraz Enrique „Kike” Morales przedstawia pozytywne, negatywne i neutralne argumenty przedstawiające bohatera naszej audycji w odpowiednim świetle. W rozmowie ze Zbyszkiem Dąbrowskim nasi goście opowiedzą, co pozytywnego zrobił dla swojego kraju Porfirio Díaz, a czym sobie zasłużył, że jego rządy zostały brutalnie zakończone Rewolucją Meksykańską 1910 roku.

Na audycję o Porfirio Díazie i jego rządach, czyli Porfiriacie, zapraszamy w najbliższy poniedziałek, 20 listopada, jak zwykle o 21H00! Będziemy mówić po polsku i hiszpańsku.

¡República Latina – bez dyktatury!

Resumen en castellano: hoy en República Latina vamos a hablar sobre más que 30 años del gobierno de uno de los políticos mexicanos más controvertido en la historia del país, o sea de Porfirio Díaz. Conocido por un lado como el héroe de la segunda guerra franco-mexicana y como la persona, que modernizó México con la tecnología nueva (electricidad, trenes, teléfonos etc.),por otro lado el político es considerado un dictador, egoísta y el político que dividió economicamente su país a los pocos muy ricos y los otros – muy pobres.

Nosotros en República Latina vamos a probar a mostrar la persona de Porfirio Díaz muy neutral. Con nuestros invitados: Héctor Franco y Enrique “Kike” Morales, vamos a hablar sobre la época del gobiero de Porfirio Díaz. Vamos a probar a tocar todos los aspectos tal positivos, como negativo de la persona del general Díaz. Vamos también a probar contestar la pregunta de la influencia del gobierno de Porfirio Díaz a la Revolución Mexicana del año 1910.

Les invitamos para escucharnos el lunes, 20 de noviembre, a las 21H00 UTC+1! Vamos a hablar polaco y castellano!

Jerzy Kwieciński, Matthew Tyrmand, Jarosław Sachajko – Poranek WNET na 87,8 FM w poniedziałek 20 listopada 2017 r.

Dziś o roli kapitału zagranicznego, planowanej delegalizacji hodowli zwierząt futerkowych, reakcjach w USA na Marsz Niepodległości, sytuacji chrześcijan na Bliskim Wschodzie oraz o Kirgistanie.

Wśród gości Poranka WNET byli m.in.:

Jerzy Kwieciński – wiceminister rozwoju;

Matthew Tyrmand – publicysta z USA;

ks. prof. Waldemar Cisło – dyrektor polskiej sekcji stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie;

Jarosław Sachajko – poseł Kukiz’15;

Wojciech Jakóbik – redaktor naczelny biznesalert.pl;

ks. Jacek Stryczek – prezes Stowarzyszenia WIOSNA, inicjator akcji Szlachetna Paczka;

Tomasz Reczko – redaktor portalu Aleteia.pl;

Jerzy Bielewicz – komentator ekonomiczny;

W Poranku WNET wystąpił również Krzysztof Skowroński, który opowiedział o zjeździe Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 


Prowadzący: Aleksander Wierzejski

Wydawca: Antoni Opaliński

Realizator: Karol Smyk

Wydawca techniczny: Konrad Tomaszewski


 

Część pierwsza:

Jerzy Bielewicz skomentował ostatnie wydarzenia polityczne, m.in. wypowiedź Guya Verhofstadta w Parlamencie Europejskim, w który eurodeputowany stwierdził, że w Marszu Niepodległości przeszło 60 tys. faszystów. Publicysta mówił również o piątkowej informacji, która została podana przez amerykańską agencję DSCA (Defence Security Assistance Agency) na temat sprzedaży rakiet Patriot dla Polskich Sił Zbrojnych. „W naszym interesie jest to, aby uzyskać pozwolenie na budowę tych rakiet w Polsce. Tak zostało zrobione w przypadku Indii, które przy okazji zakupu amerykańskich myśliwców przeniosły ze Stanów na swój teren fabryki produkujące te samoloty”.

 

Część druga:

Jarosław Sachajko skrytykował działania Prawa i Sprawiedliwości, które zdaniem deputowanego prowadzą do zagarnięcia wszelkiej władzy w Polsce. Odniósł się w tym przypadku do przygotowano przez PiS projektu ustawy o zmianach w ordynacji wyborczej, twierdząc, iż będzie on faworyzował obecną partię rządzącą. Drugim podjętym przezeń zagadnieniem był projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS. Projekt ten zakłada zakaz hodowli zwierząt futerkowych. „Jeśli zniszczymy w Polsce hodowlę zwierząt futerkowych, to ona i tak będzie prowadzona. Tylko, że ta hodowla będzie odbywała się w innych krajach, np. w Rosji. Tam, w przeciwieństwie do naszego państwa, zwierzęta będą traktowane w okropny sposób”.

Wojciech Jakóbik o rozwijającej się branży pojazdów elektrycznych w Polsce.

 

Część trzecia:

Przegląd prasy o godzinie 8:00, przygotowany przez Antoniego Opalińskiego.

 

Część czwarta:

[related id=45288]Irena Lasota o sytuacji społecznej, politycznej oraz gospodarczej w najbardziej liberalnym kraju w Azji Środkowej – Kirgistanie. ZSRR rozpadł się jakieś 30 lat temu, ale dekomunizacja w Kirgizji ma przed sobą długą drogę – uważa Irena Lasota. Kirgizi „nie złożyli do kupy” tego, co ich spotkało przez 70 lat komunizmu i tego, co się dzieje z resztą świata.

Korespondentka Radia WNET wypowiedziała się także na temat poglądu wyrażonego przez Donalda Tuska za pomocą Twittera. Stwierdził on, że polskie władze prowadzą politykę na wzór Putina. Jej zdaniem podanie tak istotnej i całkowicie błędnej tezy przez szefa Rady Europejskiej jest skandaliczne. Jeśli tego rodzaju teza miałaby być przez niego ogłaszana, to nie w w kilkuzdaniowej wypowiedzi, ale w długim dobrze udokumentowanym memorandum.

 

Część piąta:[related id=45274 side=left]

Tomasz Reczko przedstawił założenia i metody działania portalu Aleteia.pl, największego serwisu katolickiego na świecie.

Ks. prof. Waldemar Cisło o prześladowaniach chrześcijan Bliskim Wschodzie oraz w Afryce. Na Bliskim Wschodzie sytuacja nieco się uspokoiła. Jednak kolejnym miejscem zapalnym może okazać się Liban, w którym uchodźców jest tyle co mieszkańców. Ksiądz opowiedział także o przebiegu III Kongresu w Obronie Chrześcijan, który odbył się w ostatni weekend w Krakowie.

 

Część szósta:

[related id=45272]Matthew Tyrmand przedstawił amerykańskie opinie na temat Marszu Niepodległości oraz rolę w mediach w Stanach Zjednoczonych, jaką odgrywa Anne Applebaum, dziennikarka i żona Radosława Sikorskiego. Publicysta przyznał, że jej wiarygodność u amerykańskiej opinii publicznej coraz bardziej słabnie, po tym, jak bardzo emocjonalnie zaczęła krytykować prezydenta USA Donalda Trumpa, przy tym dość mocno mijając się z prawdą. Ponadto Tyrmand przedstawił metody działania liberalnych mediów w Stanach Zjednoczonych. Główną ich techniką jest „przylepianie łatek” osobom, organizacjom oraz państwom, których retoryka jest sprzeczna z ideami liberalnymi.

 

Część siódma:

[related id=45267]Jerzy Kwieciński o budowaniu sił obronnych w kraju przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w kontekście kupna od Stanów Zjednoczonych rakiet Patriot. Mówił również o polityce pozyskiwaniu zagranicznych inwestorów, która, jego zdaniem, przez wiele lat nie była przemyślana. Obecnie pozyskiwanie zagranicznych inwestorów jest częścią strategii ministerstwa rozwoju. Porównał model rozwoju południowokoreański, często stawiany za wzór Polsce, z polskim. Główną dźwignią polskiej ekonomii były małe i średnie polskie przedsiębiorstwa, podczas gdy w Korei Południowej – wielkie konsorcja wspierane przez państwo. „Zachowywaliśmy się jak małe dzieci, które potrzebują wsparcia od swoich rodziców (zagranicy). Powinniśmy wyjść z tego wieku młodzieńczego i wejść w wiek dorosłości, czyli rozpocząć budowę gospodarki opartej na polskich firmach. (…) Chcemy powrócić do struktury, w której kapitał zagraniczny będzie stanowił ok. 30 procent. naszej gospodarki. Ona musi stanowić u nas konkurencję, lecz nie możemy się opierać wyłącznie na ich działalności”.

 

Część ósma:

Ks. Jacek Stryczek opowiedział o corocznej akcji Szlachetna Paczka, organizowanej przez prowadzone przez niego stowarzyszenie WIOSNA.

Krzysztof Skowroński opowiadał o najbliższej działalności Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich po tym, jak po raz trzeci został wybrany na Prezesa Zarządu Głównego tej organizacji.

 


POSŁUCHAJ CAŁEGO PORANKA WNET!


 

Polska-Ukraina: mimo spotkania Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów kryzys trwa nadal. Korespondencja Pawła Bobołowicza

Polska nie wpuszcza ukraińskiego urzędnika, ambasador RP wezwany do ukraińskiego MSZ. Sytuację specjalnie dla WNET.fm komentują ambasador Jan Piekło i rzeczniczka MSZ Ukrainy Mariana Beca.

Ambasador RP na Ukrainie Jan Pieklo został wezwany do ukraińskiego MSZ w związku z niewpuszczeniem w sobotę 18.11.2017 r. na teren Polski Swiatosława Szeremety – sekretarza ukraińskiej międzyresortowej komisji ds. upamiętnień.

Swiatosław Szeremeta miał zostać objęty zakazem wjazdu na wniosek polskiego MSZ, zgodnie z wcześniejszymi publicznymi zapowiedziami ministra Witolda Waszczykowskiego, dotyczącymi zakazu wjazdu dla ukraińskich urzędników odpowiedzialnych za wprowadzenie zakazu dla polskich badaczy prac poszukiwawczych i ekshumacji na terenie Ukrainy. Szeremeta o zakazie wjazdu dowiedział się bezpośrednio na granicy RP, w czasie podróży służbowej na cmentarz ukraińskich żołnierzy, polskich sojuszników w walkach z Sowietami w 1920 roku.

Zakaz wjazdu spowodował natychmiastową reakcję ukraińskiej dyplomacji i pomimo soboty, wezwanie polskiego ambasadora na rozmowę do ukraińskiego MSZ.

Po spotkaniu w ministerstwie ambasador Jan Piekło w komentarzu dla Radia WNET stwierdził:

„Ukraina jest niezadowolona z powodu niewpuszczenia urzędnika państwowego S. Szeremety na terytorium Polski. Tym bardziej, że on jest odpowiedzialny za temat ekshumacji, które są dla polskiej strony bardzo ważne. Zgodziliśmy się co do tego, że spotkanie w Krakowie było zdecydowanie sukcesem i że należy trzymać się ustaleń i porozumienia w Krakowie w wyniku rozmów między dwoma komitetami prezydenckimi i że powinniśmy znaleźć takie wyjście, które umożliwi nam dalszą współpracę. Tutaj jest jedyna możliwość, nie zakładamy, żebyśmy mogli nasze stosunki poprowadzić w kierunku zwiększającego się naprężenia i nieporozumień”.

Poproszona przez nas o komentarz po spotkaniu Mariana Beca – rzeczniczka ukraińskiego MSZ – stwierdziła m.in.:

W czasie spotkania zwrócono uwagę, że zakaz wjazdu do Polski dla Szeremety przeczy logice konstruktywnych ustaleń współprzewodniczących Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Ukrainy i Polski, który miał posiedzenie 17 listopada w Krakowie – tzn. wczoraj. Wczoraj było dosyć konstruktywne posiedzenie Komitetu Konsultacyjnego i jeszcze raz stwierdzono, tak samo stwierdziła polska strona, że jesteśmy strategicznymi partnerami, że będziemy działać w duchu tego partnerstwa, w duchu przyjaźni i zrozumienia. Dzisiejszy zakaz faktycznie wywołał nasze zaniepokojenie, dlatego wezwano pana ambasadora. Podsumowując spotkanie, ustaliliśmy użycie natychmiastowych środków dla sprawnego rozwiązania tego problemu problemu”.

Mariana Beca stwierdziła również, że nie są upubliczniane wszystkie ustalenia dyplomatyczne, a ambasador Piekło stwierdził, że nie wie, czy i jakie środki w odpowiedzi może zastosować Ukraina.

Rzeczniczka ukraińskiego MSZ podkreśliła, że nie wie, kto jest objęty zakazem wjazdu, a Szeremeta, jadąc do Polski, wykonywał „oficjalne funkcje”:

„Mamy nadzieję, że usłyszano nasze argumenty i będziemy wzajemnie szukać dróg rozwiązania tego problemu dotyczącego Swiatosława Szeremety i innych obywateli Ukrainy”. Rzeczniczka ukraińskiego MSZ dodała, że nie jest rozpatrywana kwestia zakazu wjazdu dla polskich urzędników na teren Ukrainy. Zakaz wjazdu dla Szeremety był według niej „niespodziewany”:

„Chcę podkreślić, ze wczorajsze spotkanie w Krakowie było bardzo korzystne. Rozmawialiśmy i o wspólnych, i o spornych sprawach. Ale udało się ustalić cały szereg uzgodnień i dotyczących ekshumacji, i tych dotyczących wznowienia prac komisji ds. spraw dziedzictwa kulturowego, a także kwestii przygotowania do wizyty prezydenta Dudy na Ukrainie w grudniu tego roku, oraz w sprawie przygotowań do szczytu Partnerstwa Wschodniego. [..] Mamy nadzieję, że uda się nam te sprawy rozwiązać spokojnie, bez emocji, wyważenie i w duchu współpracy” – dodała Beca.

Paweł Bobołowicz

 

Wynik wyborów na przewodniczącego partii prezydenckiej we Francji bez niespodzianek / Zbigniew Stefanik dla WNET.fm

La République en Marche w poważnym kryzysie. Nowy przewodniczący będzie musiał znaleźć sposób na niedopuszczenie do rozłamu i odejść działaczy członków klubu parlamentarnego z partii prezydenckiej.

Zaskoczenia ani niespodzianek nie było. Wskazany i politycznie namaszczony przez Emmanuela Macrona Christophe Castaner został w wyniku wyborów wewnętrznych nowym przewodniczącym rządzącego obecnie nad Sekwaną ugrupowania La République en Marche. Należy jednak dodać, że Christophe Castaner był jedynym kandydatem na stanowisko przewodniczącego LReM, a jego kandydatura, metoda wyboru, jak i okoliczności, w wyniku których stał się on nowym przewodniczącym partii, doprowadziły w tym ugrupowaniu do wielu kontrowersji, konfliktów i podziałów wewnętrznych.

La République en Marche przechodzi obecnie przez czas największego w swojej kilkunastomiesięcznej historii wewnętrznego kryzysu. Priorytetem dla nowego przewodniczącego LReM będzie więc zapewne znalezienie politycznej metody na zahamowanie fali odejść członków i działaczy z tego ugrupowania, jak również znalezienie formuły na polityczny kompromis wewnątrzpartyjny, tak aby nie doszło w La République en Marche i w klubie parlamentarnym tego ruchu do większych podziałów i w końcu do rozłamu, na który obecnie rządzący nad Sekwaną pozwolić sobie nie mogą.

Zbigniew Stefanik