Emmanuel Macron zapowiada, że położy kres gettoizacji we francuskich miastach / Zbigniew Stefanik z Francji dla WNET.fm

W relacji naszego korespondenta: rocznica krwawych zamachów w Paryżu, o tym, że zawody strażaka i lekarza stają się we Francji niebezpieczne, o rozłamie w partii prezydenta i o protestach związkowców.

W poniedziałek 13 listopada minęła tragiczna rocznica dla Francji i jej obywateli – upłynęły dwa lata od zamachów w Paryżu, największej od drugiej wojny światowej masakry cywilów na terytorium francuskim. W najważniejszych francuskich miastach odbyły się, z udziałem przedstawicieli władz państwowych, uroczystości żałobne i upamiętniające ofiary tej tragedii.

13 listopada 2015 roku (w piątek wieczorem) islamscy terroryści związani z Państwem Islamskim zamordowali w Paryżu 130 osób i ranili kolejnych 400. Większość ze sprawców, jak i pomysłodawca masakry Rachid Cassime, nie żyje. Trzech zaś spośród nich przebywa we francuskich więzieniach, gdzie czekają na swój proces.

Dla Francuzów zamachy z 13 listopada 2015 roku były wydarzeniem o takiej samej wadze i znaczeniu, jak dla obywateli USA zamach na WTC z 11 września 2001 roku. Zamachy paryskie zmieniły Francję na zawsze, odebrały Francuzom poczucie bezpieczeństwa i doprowadziły ich do stanu permanentnego poczucia zagrożenia – trwającego po dziś dzień.

***

Zawód strażaka staje się nad Sekwaną coraz bardziej niebezpieczną profesją. Statystyki policyjne pokazują, że drastycznie rośnie w ostatnich latach liczba napaści na strażaków podczas wykonywania przez nich czynności służbowych. W tym roku, według statystyk francuskiego MSW, napaści na strażaków w trudnych dzielnicach francuskich miast wzrosły o 17 procent. Są tam oni coraz częściej napadani przez zamaskowanych osobników i uzbrojone bandy.

Ten sam los spotyka też przybywających tam z pomocą lekarzy, pielęgniarzy i karetki pogotowia. Strażacy i służby ratunkowe nierzadko zabierają więc na interwencje eskortę policyjną. 14 listopada Emmanuel Macron zapowiedział, że w najbliższym czasie rząd Edouarda Philippe’a przyjmie plan działań na rzecz walki z bezprawiem, bezrobociem i ubóstwem w trudnych francuskich dzielnicach. Celem tych działań ma być położenie kresu tzw. gettoizacji i funkcjonowaniu enklaw wyjętych spod francuskiego prawa.

***

Pierwszy rozłam w ugrupowaniu Emmanuela Macrona. W oświadczeniu z 14 listopada, opublikowanym na portalu radia Franceinfo, stu działaczy La République en marche! poinformowało o swoim odejściu z partii. Ich zdaniem ugrupowaniu temu coraz bardziej brakuje demokracji i debaty wewnętrznej.

17 listopada partia Emmanuela Macrona ma wybrać swojego nowego przewodniczącego. Aktualnie jedynym kandydatem ubiegającym się o to stanowisko jest obecny rzecznik rządu Edouarda Philippe’a, Christophe Castaner. Stosunkowo niedawno prezydent oficjalnie poinformował swoich współpracowników, jak również głównych działaczy i polityków La République en marche!, że będzie popierał kandydaturę Christophe’a Castanera.

***

Kolejny dzień mobilizacji związkowej nad Sekwaną. Dzisiaj (16 listopada) odbędą się w największych miastach francuskich manifestacje i akcje protestacyjne przeciwko zapowiadanym, jak i już wprowadzonym społeczno-gospodarczym reformom. Największa manifestacja miała miejsce w Paryżu. Głównymi organizatorami dzisiejszych protestów są lewicowe związki zawodowe (CGT-FO i Solidaire), kilka organizacji społecznych oraz partia Jean-Luca Mélenchona, France insoumise. Sam Mélenchon protestuje dzisiaj w swoim okręgu wyborczym, czyli w Marsylii.

Ruch protestacyjny ma jedną główną słabość – brak jedności i pogłębiające się spory związkowych przywódców. Związki zawodowe biorące udział w dzisiejszych protestach zorganizowały odrębne wydarzenia protestacyjne –  każdy z nich manifestuje osobno.

Zbigniew Stefanik z Francji

Dzięki „Die Welt” teraz już wiem, co to znaczy być politykiem liberalnym

„Die Welt” pisze o faszystach, którzy paradowali w Warszawie. Wspomina też, że prezydent Warszawy opowiada się za ich delegalizacją. Gazeta ta podkreśla przy tym, że jest ona politykiem liberalnym.

Niemcy znowu zamierzają pozbyć się Polski z Unii Europejskiej. Kolejnym krokiem do tego jest szantaż ideologiczny wobec Warszawy, która nie jest dość „ortodoksyjna” – to znaczy, nie trzyma się zasad, które w Brukseli uznano za święte.

Na jednym z niemieckich portali został opublikowany tekst oparty na doniesieniach różnych agencji prasowych. Stwierdza się w nim, że – w obliczu trwałego konfliktu z Polską i Węgrami o dotrzymywanie zasad demokracji – Niemcy chcą ograniczyć środki finansowe z UE dla Polski i Węgier, uzależniając ich wypłatę od przestrzegania praworządności. Oczywiście o tym, czym jest ta praworządność, decyduje Bruksela.

Używa się słów powszechnie uznanych za piękne i wypełnia się je – nie chcę powiedzieć: proletariacką – liberalno-lewicową treścią. „Zasady demokracji”. Nie podaje się, że nie chodzi o zasady demokracji, ale o zasady liberalnej demokracji. Każdy normalnie myślący człowiek wie, ze demokracja poprzedzona przymiotnikiem przestaje być demokracją, a staje się jej przeciwieństwem.

Jeden z wiceministrów z SPD, jeszcze będącej w koalicji rządowej, stwierdził, że trzeba się zastanowić, czy Polsce nie należy ograniczyć środków w ramach polityki spójności.

[related id=44999]Również Marsz Niepodległości znalazł się na łamach niemieckich mediów. „Die Welt” pisze o faszystach, którzy paradowali w Warszawie. Wspomina też, że prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz, opowiada się za delegalizacją tych formacji, które psują obraz Polski w Brukseli. Gazeta ta podkreśla przy tym, że pani prezydent jest politykiem liberalnym. Teraz już wiem, co to znaczy być politykiem liberalnym. Jest to taki polityk, który domaga się delegalizacji innych stronnictw politycznych.

Byłem w Berlinie w Instytucie Polskim na spotkaniu na temat mediów polskich i niemieckich i ich współpracy. W Deutsche Welle ukazała się relacja polskiego dziennikarza. Wynika z niej, że polscy dziennikarze mieli przekonywać tam Europę do dobrej zmiany. Nie jest to jednak tak naprawdę relacja ze spotkania, ale wypracowanie par exellence polityczne. Nie każdy miał, według niej, chcieć przyjechać na to spotkanie. Na przykład Jerzy Haszczyński oświadczył, że nie ma zamiaru zajmować się obroną jakiegoś rządu lub partii. Według relacji w Deutsche Welle, niemieccy dziennikarze byli mocno zdziwieni, że nie zaproszono krytyków obecnego rządu. A może zaproszono, ale nie przyjechali?

Uważam to za dość duży sukces. Dziennikarze niemieccy mogli dowiedzieć się bez pośrednictwa „Gazety Wyborczej”, jaki jest pejzaż medialny w Polsce. Sam rozmawiałem z kilkorgiem z nich. Są zainteresowani dalszymi kontaktami. Są to dziennikarze lewicowo-liberalni, ale prawdziwi dziennikarze.

Jan Bogatko

Felieton Jana Bogatki i komentarz na temat rozmów sprawie koalicji w Niemczech dostępny jest w części drugiej dzisiejszego Poranka WNET.

 

Sytuacja po wyborach w Niemczech jest tak zagmatwana, że można jedynie opisywać możliwe rozwiązania i na tym poprzestać

W CDU nie ma polityka mogącego zastąpić Merkel. Tak skutecznie wykosiła wszystkich, którzy coś sobą reprezentowali. Pozostali tylko starzy klakierzy lub młodzi, nabierający dopiero doświadczenia.

Zbigniew Kopczyński

Powody do zadowolenie mieli jedynie szef liberałów (FDP), powracających po przerwie do Bundestagu, i oczywiście przedstawiciel Alternatywy dla Niemiec (AfD). Uśmiechał się ciągle Marcin Schulz, ale on już tak ma. Pozostali miny mieli nietęgie. Najbardziej kwaśną miała pani kanclerz, bo też miała po temu powody.(…)

Jak trudna jest teraz sytuacja kanclerki, świadczy fragment dyskusji w studio wyborczym po ogłoszeniu wstępnych wyborów. Na pytanie prowadzącego, czy może zapewnić widzów, że do Świąt Bożego Narodzenia (tak, to nie pomyłka!) zdoła utworzyć rząd koalicyjny, nie była w stanie udzielić twierdzącej odpowiedzi. (…)

Dlaczego jednak CDU wygrała te wybory? A na kogo mieli Niemcy głosować? Jaka była (i jest) alternatywa? Partia mająca alternatywę w nazwie stanowi dla większości wyborców alternatywę bardzo wątpliwą z powodu coraz silniej ujawniających się w niej narodowosocjalistycznych sentymentów. (…)

Wskutek zdecydowanego przejścia SPD do opozycji i odrzucenia przez CDU koalicji zarówno z AfD, jak i Lewicą, pozostaje tworzenie rządu z egzotycznie nazywanej koalicji jamajskiej, od kolorów tworzących je partii, układających się we flagę Jamajki. Egzotyka polega też na łączeniu partii od prawa (FDP) do lewa (Zieloni). Z tą egzotyką to tak nie do końca prawda, bo takie lub podobne koalicje rządziły lub rządzą w parlamentach landów i na niższych szczeblach samorządów.

Maraton negocjacyjny ruszył z miejsca w tempie raczej żółwim. Piszę te słowa miesiąc po wyborach i, jak na razie, efektem tych negocjacji jest uzgodnienie wspólnego wyjściowego stanowiska CDU i jej bawarskiej odpowiedniczki CSU. Najważniejszym z ustaleń jest określenie górnej granicy imigrantów na dwieście tysięcy rocznie. Choć nie było szczególnie trudne, bo CSU głośno domagała się takiego ograniczenia, a CDU dojrzewała do niego, zajęło to siostrzanym partiom ponad dwa tygodnie. Pod koniec powyborczego miesiąca przeprowadzono sondażowe rozmowy z FDP i Zielonymi. Prawdziwe schody zaczną się w czasie ustalania z nimi szczegółów. A jeśli FDP zrealizuje przedwyborcze zapowiedzi i wystąpi, tak jak AfD, z wnioskiem o powołanie komisji śledczej w sprawie „zaproszenia” imigrantów, będziemy obserwować ostrą jazdę bez trzymanki. (…)

Determinacji do sklejenia jamajskiej koalicji pani kanclerz nie zabraknie. I może jej się udać, bo w niemieckiej polityce nie ma nic świętszego od kompromisu. Dążenie do niego usprawiedliwia mniej lub – częściej – bardziej karkołomne odejście od wyznawanych przez partie zasad.

Zupełnie prawdopodobne jest, że w imię tegoż kompromisu uzgodnione zostanie wspólne stanowisko FDP i Zielonych i po negocjacyjnym maratonie Niemcy dowiedzą się, że przyszły rząd gwarantować będzie przyjęcie nieograniczonej liczby imigrantów w ilości niezbędnej dla gospodarki fachowców, a elektrownie jądrowe będą likwidowane drogą ich rozwoju lub rozwijane poprzez likwidację, w zależności od tego, z ust rzecznika której partii usłyszą ten komunikat.

Cały artykuł Zbigniewa Kopczyńskiego pt. „Niemcy – krajobraz po wyborach” znajduje się na s. 2 listopadowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 41/2017, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 36 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Zbigniewa Kopczyńskiego pt. „Niemcy – krajobraz po wyborach” na s. 2 listopadowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 41/2017, wnet.webbook.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Podziały są normalne, nienormalna jest nienawiść / ksiądz prałat Józef Maj w Radiu WNET [VIDEO]

– Byle jaka kwestia wywołuje bluzgi. Powinniśmy odbudowywać formy dialogu, kluby dyskusyjne, miejsca, gdzie ludzie nauczyliby się ze sobą rozmawiać – powiedział gość Poranka WNET.

To są zdrajcy. Jestem przekonana, że kiedyś historia ich oceni / Małgorzata Gosiewska z PiS w Radiu WNET [VIDEO]

W Poranku WNET posłanka PiS mówiła o polskich eurodeputowanych, którzy głosowali za rezolucją Parlamentu Europejskiego w sprawie Polski, oraz o polskiej polityce zagranicznej i relacjach z Ukrainą.

Małgorzata Gosiewska, Jacek Bartosiak i Michał Karnowski, ks. Józef Maj – Poranek WNET – 16 listopada 2017 r.

Dzisiaj w Poranku WNET o rezolucji PE w sprawie Polski, o wizycie Donalda Trumpa w Azji, historii Katalonii, polityce Polski wobec Ukrainy, Bliskim Wschodzie, Józefie Hallerze oraz monografii NZW.

Wśród gości Poranka WNET będą m.in:

Małgorzata Gosiewska – posłanka PiS;

Ryszard Czarnecki – wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego;

ks. prałat Józef Maj – kapelan i członek Rady Fundacji „Żołnierzy Wyklętych”;

dr Jan Stanisław Ciechanowski – historyk,  były szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, znawca dziejów Hiszpanii;

Michał Karnowski – redaktor Sieci i wpolityce.pl;

dr Jacek Bartosiak – analityk, autor opracowań z zakresu geopolityki i geostrategii;

Jarema Piekutowski – publicysta Nowej Konfederacji;

dr Wojciech Szewko – ekspert od zagadnień islamu i terroryzmu;

Jan Bogatko – publicysta, korespondent Radia WNET w Niemczech;

Dr Mariusz Bechta – historyk, pracownik naukowy IPN, współautor (razem z Wojciechem Muszyńskim) wydanej ostatnio monografii „Przeciwko Pax Sovietica. Narodowe Zjednoczenie Wojskowe i struktury polityczne ruchu narodowego wobec reżimu komunistycznego 1944–1956″.


Prowadzący: Antoni Opaliński

Wydawca: Łukasz Jankowski

Realizator: Konrad Abramowicz

Wydawca techniczny: Konrad Tomaszewski


 

Część pierwsza:

Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki o środowej debacie o Polsce w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, która zdaniem wiceprzewodniczącego tej instytucji była istną antypolską orgią oszczerstw. Wielu eurodeputowanych w sposób kłamliwy przedstawiało Marsz Niepodległości oraz opisywało rząd premier Beaty Szydło jako faszystowski lub neonazistowski.

Parlament Europejski wczoraj przyjął rezolucję zmierzającą do uruchomienia mechanizmu nałożenia przez UE sankcji polityczno-gospodarczych przeciwko Polsce, w związku z naruszeniem przez nią (według PE) norm demokracji i praworządności. Za rezolucją głosowała większość polityków wywodzących się i przynależących do Platformy Obywatelskiej.

Jarema Piekutowski oceniał dwa lata rządów Prawa i Sprawiedliwości. Stwierdził, że wicepremier Mateusz Morawiecki powinien przejąć stanowisko Beaty Szydło, a szef resortu spraw zagranicznych ustąpić ze swej pozycji. „Ewidentnie źle oceniam politykę Witolda Waszczykowskiego, ministra środowiska Jana Szyszki oraz wicepremiera Piotra Glińskiego”. Ten ostatni w przekonaniu publicysty tworzy niepotrzebny patos w polskiej kulturze a swymi działaniami przemyca niezbyt udaną propagandę.

 

Część druga:

Michał Karnowski

Jacek Bartosiak o nieudanej, jego zdaniem, azjatyckiej podróży Donalda Trumpa. Prezydent USA nie był w stanie zdeprecjonować drugiego światowego mocarstwa – Chin.

Michał Karnowski o debacie o Polsce, która odbyła się w Parlamencie Europejskim. Publicysta dziwi się, że po dwóch latach rządów PiS Platforma Obywatelska nadal próbuje walczyć z władzą za granicą. Zdaniem Karnowskiego taka metoda politycznej walki jest nieskuteczna, ponieważ większość Polaków nie chce głosować na partię, stosującą środki, dzięki którym angażowani są politycy i podmioty z innych państw. Dziennikarz „W Sieci” mówił również o: rekonstrukcji rządu, o ustąpieniu prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie kształtu projektu ustaw o reformie sądownictwa na rzecz pomysłów Prawa i Sprawiedliwości, a także o fenomenie partii Pawła Kukiza.

Fragment wystąpienia Jacka Saryusz Wolskiego z PE.

Jan Bogatko o najnowszych wydarzeniach politycznych w Niemczech oraz o środowej debacie w Parlamencie Europejskim.

 

Część trzecia:

Przegląd prasy o godzinie 8:00, przygotowany przez Łukasza Jankowskiego.

 

Część czwarta:

Małgorzata Gosiewska

Fragment wypowiedzi Janusza Lewandowskiego z PE.

Małgorzata Gosiewska o wystąpieniach eurodeputowanych Platformy Obywatelskiej w Parlamencie Europejskim. Określiła ich słowem „zdrajcy”, mając nadzieję, że  w przyszłości spotkają ich za to w Polsce konsekwencje. Wskazała również na obszary życia społeczno-politycznego, które należy w najbliższym czasie zreformować. Skrytykowała politykę ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego wobec Ukrainy. Zdaniem posłanki PiS w stosunkach polsko-ukraińskich winniśmy zastosować „miękką politykę” wobec naszego wschodniego sąsiada, który poprzez kultywowanie formacji UPA i postaci Stepana Bandery próbuje walczyć z Federacją Rosyjską. Środkiem, dzięki któremu moglibyśmy poprawić relację z Ukrainą, jest edukowanie jej obywateli w zakresie kwestii historycznych.

 

Część piąta:

Ks. Józef Maj o dobrej zmianie w polskiej przestrzeni społeczno-gospodarczej. Duchowny odniósł się także do konfliktu pomiędzy tzw. totalną opozycją a Prawem i Sprawiedliwością. W jego przekonaniu zachowanie PO, PSL oraz .Nowoczesnej to upadek dyskusji i podjudzanie Polaków do nienawiści. Opowiadał również o książce, którą obecnie pisze o wierze i osobowości generała Józefa Hallera.

 

Część szósta:

Przegląd prasy o godzinie 9:00, przygotowany przez Annę Kostrzewską.

 

Część siódma:

Ks. Józef Maj o losie chrześcijan na Bliskim Wschodzie.

Dr Jan Stanisław Ciechanowski mówił o referendum w Katalonii i konsekwencjach tegoż wydarzenia. Przedstawił również historię Katalonii, która nigdy nie była niepodległym państwem, ani nigdy też nie została przez Hiszpanię podbita. Gość opisał też procesy polityczne i społeczne, które doprowadziły do wzrostu nastrojów nacjonalistycznych w Katalonii. W ostatnich latach przyczyniła się do tego przyznana regionowi autonomia w zakresie edukacji. Gość jest jednak zdania, że obecnie większość Katalończyków jeszcze czuje się Hiszpanami i nie chce niepodległości Katalonii.

 

Część ósma:

Dr Wojciech Szewko o sytuacji na Bliskim Wschodzie, z której dochodzą do nas niepokojące wieści. Niektórzy bowiem przypuszczają, że Arabia Saudyjska zamierza wszcząć konflikt z Libanem. Mówił także o wpływach Rosji i Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. „My nadal żyjemy wizją świata bipolarnego. USA i Rosja nie mają aż takiej siły w tamtym regionie, jak nam się wydaje. Należy wziąć pod uwagę kilku ościennych i bliskowschodnich graczy, takich jak Arabia Saudyjska czy Turcja”.

Dr Mariusz Bechta i Antoni Opaliński

Dr Mariusz Bechta o wydanej ostatnio monografii „Przeciwko Pax Sovietica. Narodowe Zjednoczenie Wojskowe i struktury polityczne ruchu narodowego wobec reżimu komunistycznego 1944–1956”, którą napisał wraz z Wojciechem Muszyńskim. Monografia ukazuje dzieje Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, największej, obok Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, organizacji polskiego podziemia antykomunistycznego.

 


POSŁUCHAJ CAŁEGO PORANKA WNET! 


Słów kilka o rewolucji październikowej – Przygotowania do rewolucji, w tym nieudany przewrót z 4 lipca 1917 r. / odc. 2

Nieoczekiwany zwrot akcji, który przywrócił bolszewikom możliwość dalszego istnienia. Bunt Korniłowa i neutralność armii rosyjskiej, która zgubiła rząd Kiereńskiego. Zaprasza Krzysztof Jabłonka.

Na audycję Krzysztofa Jabłonki zapraszamy w każdą środę o godzinie 17.

Dlaczego tak naprawdę rosną wpływy z podatku VAT – wyjaśniał w Poranku WNET prof. Witold Modzelewski [VIDEO]

Udało się „z wymiernymi skutkami rozpocząć wychodzenie z zapaści finansów publicznych”. Czy jednakowo pozytywnie były wiceminister finansów ocenia inne działania rządu w tym zakresie?

 

 

Mam nadzieję, że nie będzie takiej sytuacji, że prezydent sięgnie znowu po weto / Paweł Mucha w Radiu WNET [VIDEO]

Prezydencki minister w Poranku WNET przedstawił część porozumienia na temat kształtu ustawy o KRS i SN. Wyjaśnił też dlaczego prezydent nie skierował listu do uczestników Marszu Niepodległości.

[related id=39909]Głównym gościem dzisiejszego Poranka WNET (15 listopada) był minister Paweł Mucha, zastępca szefa kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy. Głównym tematem rozmowy była treść porozumienia zawartego pomiędzy prezydentem a Prawem i Sprawiedliwością w sprawie kształtu ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawy o Sądzie Najwyższym.

Według ministra już w przyszłym tygodniu Sejm zajmie się projektami tych ustaw. Są to, jak powiedział, ważne zmiany, które stanowią element szerszego procesu reformy wymiaru sprawiedliwości. Doszło do porozumienia co do obu ustaw. Toczyła się dyskusja punkt po punkcie. Dla prezydenta w rozmowach najważniejsze było wskazanie warunków brzegowych, tak żeby zachowany został rdzeń jego wcześniejszych propozycji.

Paweł Mucha ma nadzieję, że nie będzie takiej sytuacji, że prezydent sięgnie znowu po weto. Temu właśnie służyły rozmowy, w tym rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim. Najważniejsze kwestie zostały w nich ustalone. Oczekuje, że ustawy zostaną uchwalone jeszcze w tym roku.

Jest pełna zgoda pomiędzy uczestnikami rozmów na to, że wybór sędziów do KRS nie może być dokonywany przez samych sędziów, ale przez Sejm na podstawie zasady suwerenności narodu.

Procedura wyboru ma zapewnić „multipartyjność”. W pierwszym kroku decydować ma większość trzech piątych głosów, przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Przy tym jeden klub poselski będzie mógł zgłosić maksymalnie dziewięciu kandydatów. Wybieranych do KRS jest 15 sędziów. Klub PiS będzie mógł więc wybrać jedynie 9 spośród nich. Pozostałych 6 kandydatów wskaże opozycja lub opozycja w porozumieniu z PiS. W drugim kroku, gdyby w pierwszym nie udało się osiągnąć wymaganej większości, decydować ma bezwzględna większość głosów (więcej głosów za niż łącznie przeciw i wstrzymujących się). Niestety minister nie wyjaśnił na czym dokładnie ma ta procedura ma polegać, aby zapewniona była multipartyjność.

Jeśli chodzi o ustawę o Sądzie Najwyższym to zachowany ma zostać postulat prezydenta, aby w izbie dyscyplinarnej orzekali też ławnicy. Kwestie szczegółowe mają zostać ustalone w toku prac legislacyjnych. Pozostawione ma być określenie wieku emerytalnego 65 lat, po osiągnięciu którego sędzia SN będzie mógł złożyć wniosek do prezydenta o dalsze sprawowanie funkcji sędziego.

Rozmowy nie dotyczyły personaliów, w tym sędzi Małgorzaty Gersdorf. Przy tym minister Mucha zaznaczył, że osobiście jest zdania, że w razie reformy można sędziego przenieść w stan spoczynku.

Decyzję KRS w sprawie sprzeciwu wobec powołania 265 asesorów sądowych, za samym Andrzejem Dudą, Paweł Mucha nazwał złą i skandaliczną. Ministra szczególnie razi jej uzasadnienie podane w komunikacie na stronie rady. Jest to bowiem wypowiedź polemiczna z polskim prawem, a nie na temat rzekomego niespełnienia przesłanek formalnych.

[related id=44951 side=left]Jeśli chodzi o zapowiadane przez prezydenta referendum w sprawie zmiany Konstytucji, to najbardziej prawdopodobnym terminem, w jakim miałoby być przeprowadzone, jest 10-11 listopada 2018 roku. Ten termin nie podoba się marszałkowi Senatu Stanisławowi Karczewskiemu. Paweł Mucha ufa, że prezydentowi uda się dojść w tej kwestii do porozumienia z Senatem.

Lista pytań referendalnych ma powstać w wyniku konsultacji społecznych. Paweł Mucha odmówił odpowiedzi na pytanie czy w referendum powinno zostać zadane pytanie o to, czy przyszła konstytucja ma opierać się na systemie prezydenckim czy tez parlamentarno-gabinetowym.

Gość spytany o tegoroczny Marsz Niepodległości powiedział, że trzeba się cieszyć, iż kilkadziesiąt tysięcy osób manifestowało pod biało-czerwonymi barwami swoje przywiązanie do polskości. Skrytykował pojawiające się na marszu hasła rasistowskie, ale zaznaczył, że niewłaściwe byłoby interweniowanie w trakcie marszu. Uważa za nieprawdzie pojawiające się twierdzenia, że 11 listopada manifestowało kilkadziesiąt tysięcy nazistów.

Minister wyjaśnił też, że prezydent nie skierował listu do uczestników Marszu Niepodległości, nie dlatego, że dystansuje się od prawicy i narodowców, ale po prostu dlatego, że żadne ze środowisk organizujących marsz nie się do niego o to nie zwróciło, tak jak to było w latach poprzednich.

JS

Rozmowa miała miejsce w części czwartej Poranka WNET.

 

Paweł Mucha, Magdalena Merta i prof. Witold Modzelewski – Poranek WNET – 15 listopada 2017 roku

Gośćmi Radia byli również prof. Józefa Hrynkiewicz, posłanka PiS, Tomasz Rzymkowski, poseł Kukiz’15 oraz Magdalena Merta, Ludwik Dorn, dr Michał Lubina i Piotr Witt. Zapraszamy na 87,8 FM.

Gośćmi Poranka Wnet byli:

Paweł Mucha – zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP;

prof. Józefa Hrynkiewicz – socjolog, poseł PiS;

prof. Witold Modzelewski – prawnik, Uniwersytet Warszawski;

Tomasz Rzymkowski – poseł Kukiz’15;

Ludwik Dorn – były marszałek Sejmu;

Magdalena Merta – pracownik IPN, wdowa po śp. Tomaszu Mercie;

dr Michał Lubina – politolog, Uniwersytet Jagielloński;

Agata Rzędowska – dziennikarka publikująca na portalu BiznesAlert;

Krzysztof Losz – dziennikarz „Naszego Dziennika”;

Piotr Witt – korespondent Radia Wnet.


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Wydawca: Antoni Opaliński

Realizator: Andrzej Gumbrycht

Wydawca techniczny: Konrad Tomaszewski


 

Część pierwsza:

Krzysztof Losz

Dr Michał Lubina o polepszaniu się stosunków pomiędzy Filipinami a Stanami Zjednoczonymi. Za prezydentury Baracka Obamy krytykowany przez niego za brutalne metody w walce z narkotykami prezydent Filipin Rodrigo Duterte zaczął nawiązywać bliższe relacje z Chinami i Rosją. Prezydent Donald Trump zmienił podejście USA. Dzięki temu podczas szczytu Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej, którego jednym z uczestników był Donald Trump, doszło do ponownego zbliżenie USA i Filipin.

Krzysztof Losz o wspólnym wtorkowym wystąpieniu premier Beaty Szydło oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z okazji drugiej rocznicy objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Dziennikarz odniósł się także do wciąż enigmatycznych zapowiedzi rekonstrukcji rządu. Jego zdaniem Prezes Rady Ministrów po wczorajszej konferencji może nie obawiać się utraty stanowiska. Krzysztof Losz podjął również temat wolnych niedziel dla pracowników handlu: „Należałoby powrócić do koncepcji zakazu handlu w prawie każdą, pominąwszy przedświąteczne, niedziele. Nie można w sprawie tej ustawy stosować półśrodków”.

 

Część druga:

[related id=44983 side=left]Prof. Witold Modzelewski stwierdził, że Polska za rządów Prawa i Sprawiedliwości może cieszyć się wielkim sukcesem gospodarczym. „Opieranie się na konsumpcji wewnętrznej jest dobrym pomysłem rządu”. Niektórzy zarzucają ekipie Beaty Szydło, że reformy gospodarcze są przeprowadzane za wolno. Profesor Modzelewski zaznaczył, że szybsze wprowadzanie zmian polepszających ekonomię państwa byłoby dla PiS trudne ze względu na to, iż Polska od 1989 roku prowadziła niezbyt dobrą politykę gospodarczą. Profesor ocenia, że udało się z wymiernymi skutkami rozpocząć wychodzenie z zapaści finansów publicznych. To, co odziedziczyliśmy po poprzednich rządach, to destrukcja systemu dochodów budżetowych. Efekty zatrzymania procesu tej destrukcji osiągnęliśmy dopiero w tym roku. A wszystkie najważniejsze projekty ustaw podatkowych były już gotowe przed wyborami.

Wbrew twierdzeniom Mateusza Morawieckiego wprowadzenie jednolitego pliku kontrolnego – według prof. Modzelewskiego – nie zapobiegnie oszustwom podatkowym. W zapisach w JPK nie da się bowiem odróżnić faktury prawdziwej od sfałszowanej. Poza tym zapisy te nie mogą używane jako dowód w postępowaniu podatkowym. Jego zdaniem na wdrażaniu jednolitego pliku kontrolnego zarabia biznes informatyczny. Wprowadzono swoistą religię – cyfryzację. „Wszystko jest nowoczesne, jeśli jest scyfryzowane. Przecież to jest nieprawda. Jest to obowiązująca poprawność”. Gość ocenia, że jest to lobbing firm informatycznych.

Profesor zapytał w związku z tym, czy osoba, która zajmowała się optymalizacją podatkową, ze względu na swoje powiązania, również prawne, może tworzyć regulacje prawne, które będą jej przeciwdziałać.

Piotr Witt o laicyzacji etykiet na produktach spożywczych (usuwanie z nich elementów związanych z religią katolicką) i dechrystianizacji pejzażu we Francji, czyli jednym słowem – o skutkach socjalizmu na Zachodzie.

 

Część trzecia:

Przegląd prasy o godzinie 8:00, przygotowany przez Antoniego Opalińskiego.

 

Część czwarta:

[related id=44978]Paweł Mucha o rozmowach prezydenta Andrzeja Dudy z PiS dotyczących kompromisu w sprawie reformy Krajowej Rady Sądowniczej i Sądu Najwyższego. Wyjaśnił, jakich zmian możemy się spodziewać po projekcie ustawy o sądownictwie. Stwierdził, że postulat multipartyjnego wyboru sędziów do KRS przez Sejm większością 3/5 głosów jest dobrym punktem prezydenckiego projektu wspomnianej ustawy. Zarzutem wobec tego postulatu jest możliwość blokowania wyboru sędziów przez tzw. opozycję totalną, ponieważ większość kwalifikowana jest możliwa do uzyskania wyłącznie przy porozumieniu się Prawa i Sprawiedliwości z partiami opozycyjnymi. Zdaniem ministra Muchy osiągnięcie konsensusu wrogich sobie partii jest możliwe. Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP mówił również o przyszłości obecnych członków KRS po wejściu w życie ustawy o reformie sądownictwa oraz zapowiadanym przez prezydenta referendum ws. zmiany konstytucji.

 

Józefa Hrynkiewicz / Fot. Radio WNET

Część piąta:

Prof. Józefa Hrynkiewicz mówiła o reformie emerytalnej przygotowywanej przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. W jej przekonaniu reforma ta jest przedwczesna. Należy ją poprzedzić zmianami w prawie pracy oraz uporządkowaniem kwestii zatrudnienia i wysokości płac pracowników w Polsce. „Pan wicepremier buduje reformę emerytalną na piasku” – powiedziała pani poseł.

 

Część szósta:

Ludwik Dorn przedstawił własną ocenę dwuletnich rządów PiS. Jego zdaniem rządzących należy pochwalić za program 500+ oraz uszczelnienie poboru podatków. Dawny „trzeci bliźniak” krytykuje rząd za politykę zagraniczną, której skutkiem jest, jego zdaniem, osłabienie Polski w UE, brak jedności w Grupie Wyszehradzkiej i brak poważania Polski przez Ukrainę, czego wynikiem jest m.in. ukraińska polityka historyczna. Byłemu marszałkowi nie podoba się też proponowana ustawa o jawności życia publicznego. Na jej podstawie znacząco zwiększy się liczba grup zawodowych zobowiązanych do składania oświadczeń majątkowych (np. strażnicy miejscy). Przyjmuje też niedobre rozwiązania dotyczące tzw. sygnalistów, którzy uzyskają ochronę przed zwolnieniem z pracy. Ludwik Dorn skomentował też kontrowersje dotyczące Marszu Niepodległości.

 

Część siódma:

[related id=44908]Magdalena Merta skomentowała ujawnione przez Telewizję Republika stenogram z obrad tzw. Komisji Millera. Wynika z niego, że komisja ta postanowiła przypisać gen. Błasikowi obecność w kokpicie TU-154M pomimo braku na to dowodów. „Należy przede wszystkim bardzo dokładnie pokazać wszelkie kłamstwa i przeinaczenia”. Oceniła również projekty pomników upamiętniających zmarłych w katastrofie pod Smoleńskiem.

Agata Rzędowska o realizacji przez Ministerstwo Energii i Ministerstwo Rozwoju programu E-Bus, mającego doprowadzić do rozwój polskiej gospodarki w segmencie produkcji autobusów elektrycznych. Przedstawiała również korzyści i zagrożenia próby zwiększenia liczby autobusów elektrycznych na drogach polskich miast.

 

Część ósma:

[related id=44863 side=left]Tomasz Rzymkowski o pracach Krajowej Rady Sądownictwa nad dokumentacją uzupełnioną przez asesorów, co do których powołania przez ministra sprawiedliwości KRS wcześniej zgłosiła sprzeciwy. Okazuje się, że Tomasz Rzymkowski był jedynym przedstawicielem parlamentu uczestniczącym w tych pracach. Nie stawił się też minister sprawiedliwości, aby bronić swoich decyzji o powołaniu asesorów. Zdaniem Tomasza Rzymkowskiego wiele wskazuje na to, że dokumenty asesorów przed ich nominacjami nie zostały w ministerstwie w ogóle przeczytane.


POSŁUCHAJ CAŁEGO PORANKA WNET!