Hambura: Grecy przecierają drogę polskim roszczeniom wobec Niemiec [VIDEO]

Raport dotyczący polskich strat powinien być opublikowany jak najszybciej, a działania Greków i Włochów mogą być dla nas przykładem, komentuje Stefan Hambura z Ruchu Prawdziwa Europa.

Stefan Hambura, gość Poranka WNET, wypowiada się na temat roszczeń za straty w czasie II wś odnosząc się do amerykańskiej ustawy 447 i do przygotowywanego przez Parlamentarny Zespół ds. reparacji raportu na temat polskich strat wojennych.

Drzwi dotyczące reparacji zostały otwarte i politycy niemieccy o tym wiedzą.

Hambura zauważa, że obywatele Włoch mogą wnosić do swoich sądów sprawy przeciwko RFN o straty spowodowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej, a Grecja przygotowuje w tej sprawie oficjalną notę dyplomatyczną skierowaną do rządu niemieckiego. W Polsce podobną możliwość jaką cieszą się Włosi może dać pozytywne rozpatrzenie wniosku złożonego w tej sprawie przez stu polskich posłów do Trybunału Konstytucyjnego. Odnosząc się do propozycji ustawy „anty 447” popieranej przez Kukiza i Konfederację, Hambura przestrzega przed uchwalaniem jakichkolwiek aktów prawnych, które mogłyby zostać wykorzystane w batalii prawnej przeciw Polsce.

Nadszedł czas żeby wszyscy Polacy i nie tylko Polacy się z tym raportem zaznajomili.

Jak stwierdza gość WNET, z gotowym raportem na temat polskich strat wojennych podobno mogli już się zapoznać prezydent, premier i prezes PiS. Hambura podkreśla, że nie należy czekać z jego publikacją do września, tylko należy go przedstawić polskiej i światowej opinii publicznej jak najszybciej. Dodaje, że poza działaniami ze strony rządu, ważne dla dochodzenia sprawiedliwości za zbrodnie wojenne są inicjatywy oddolne takie jak „Genocide Wola 44” : Osądzić Rzeź Woli, w ramach której planowana jest konferencja poświęcona tej zbrodni i zbierane są podpisy pod petycją o osądzenie jej sprawców.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


A.P.

Czarnecki: Nowy europarlament nie będzie czynił z Polski tarczy strzelniczej

W nowym PE będzie liczyć się gospodarka, nie lewicowa ideologia, zaś roszczenia za II wś należy kierować wobec Niemców, komentuje europoseł PiS.

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS opowiada w Poranku Wnet o zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz komentuje wyrok TSUE, wedle którego polski rząd może wdrożyć podatek handlowy. Ryszard Czarnecki sądzi, że po wyborach do Parlamentu Europejskiego zwiększy się w nim reprezentacja eurorealistów i eurosceptyków.

Będzie to na pewno inny Parlament Europejski, znacznie mniej ideologiczny niż ten obecnie, pragmatyczny, zdroworozsądkowy

Po raz pierwszy od 40 lat, kiedy wprowadzono wybory do Parlamentu Europejskiego, nie wiadomo kto będzie w nim rządził. Czarnecki komentuje także wyrok TSUE, wedle którego polski rząd może wdrożyć podatek handlowy. Podkreśla, że przez zablokowanie jego nałożenia przez Komisję Europejską polski budżet stracił miliardy złotych. Omawiając politykę wobec UE Francji i Niemiec, stwierdził, że Niemcy stawiają bardziej na współpracę państw narodowych, zaś Francja jest bardziej eurofederalistyczna. Macron ma zdaniem Czarneckiego przykrywać francuskie problemy wewnętrzne polityką zagraniczną.

Rachunek Niemcom zostanie wystawiony bardzo precyzyjnie

Odpowiadając na pytanie o amerykańską ustawę 447, Czarnecki stwierdza, że to wobec Niemiec kraje takie jak Polska i Grecja powinny kierować roszczenia odszkodowawcze. Zaznacza, że  po stronie polskiej trwają prace nad ustaleniem wysokości należnego nam odszkodowania.

Czarnecki komentując poruszenie wywołane nowym filmem braci Sekielskich mówi, że zwalczając zdecydowanie pedofilię, trzeba pamiętać, iż nie jest to problem tylko księży, ale także artystów, dziennikarzy czy polityków. Przypomniał w tym kontekście o aferze pedofilskiej w Belgii i wskazał na hipokryzję ludzi broniących przed kilku laty Romana Polańskiego.

Posłuchaj całej wypowiedzi już teraz!

A.P.

Szewczak: Sankcje, które Trump może nałożyć na Niemcy mogą znacząco opóźnić budowę Nord Stream II

Janusz Szewczak, poseł PiS opowiada o powodach, dla których Polska nie powinna wchodzić do strefy euro, o relacjach na linii Niemcy-USA, oraz o ustalenia raportu dotyczącego reperacji wojennych.

Janusz Szewczak oznajmia, iż test przedsiębiorcy zapewne nie zostanie wprowadzony (miałby on umożliwić określenie, kto faktycznie prowadzi firmę, a kto tylko korzysta z preferencyjnego opodatkowania i powinien mieć umowę o pracę):

Nie będzie testu przedsiębiorcy, przynajmniej tak uważam- stwierdził gość Poranka Wnet.

Poseł PiS ocenia sytuację gospodarczą w Polsce:

„Dług publiczny spada, jest to obecnie poniżej 49%, spada również zadłużenie zagraniczne. Już dawno nie mieliśmy tak dobrej sytuacji, to czy deficyt będzie trochę wyższy, nie rodzi żadnych konsekwencji dla Polski. Wiele krajów UE zazdrości nam tak niskiego zadłużenia (…) Mimo tych różnych zawirowań politycznych polski złoty jest nadal stabilny (…) Niemcy mają wyższą relację długu publicznego PKB niż Polska” – dodaje Szewczak.

Poseł PiS w Poranku WNET stwierdza również, iż ekonomiczna hegemonia Niemiec w Europie może się niedługo skończyć. Powodem ich fiaska miałaby być polityka Stanów Zjednoczonych wobec nich

„Europę czekają wielkie zawirowania, szczególnie w kontekście relacji amerykańsko-niemieckich. Sankcje jakie USA mogą nałożyć na Niemcy w związku z budową Nord Stream II może znacząco opóźnić realizację tego projektu. Dodatkowo w powietrzu wisi kwestia ceł handlowych a to oznacza około 15-16 mld. euro strat dla niemieckiej motoryzacji. Mam nadzieję, że hegemonia niemiecka powoli się kończy w Europie- dodaje poseł.

Gość Poranka Wnet mówi również o raporcie dotyczącym strat wojennych, przygotowanego przez Parlamentarny Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w Trakcie II Wojny Światowej:

„Policzyliśmy nawet straty sektora bankowego, ponieważ Niemcy wywozili wszystkie depozyty, monety, kosztowności, a następnie założyli bank emisyjny w Polsce, który emitował obligacje do finansowania działań wojennych (…), czyli Polacy płacili dodatkowo za ekspansję Niemców na Związek Radziecki. Ta kwota może sięgać nawet 1 biliona dolarów”.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

JN

 

 

 

Europa korzysta ze sporu Ameryki z Chinami, a Polska staje się krajem imigranckim

„Musimy liczyć się z tym, że pracodawcy będą ściągać w perspektywie lat miliony imigrantów z różnych krajów”

Bartłomiej Radziejowski z Nowej Konfederacji komentuje w radiu WNET wyzwania polityczno-gospodarcze stojące przed Polską i przed światem w obliczu zmian demograficznych i chińsko-amerykańskiej rywalizacji handlowej. Wskazuje na brak przemyślanej polityki imigracyjnej polskiego rządu, który na bieżąco dostosowuje się do oczekiwań pracodawców, którzy sciągają i będą ściągać imigrantów z różnych krajów.

Zmierzamy w kierunku po pierwsze wielkich problemów wewnętrznych i powtórzenia błędów krajów zachodnioeuropejskich z utworzeniem wielu mniejszości narodowych, które są niespójne w obrębie polskiego społeczeństwa, a po drugie marginalizacji w świecie, który robi się coraz większy ludnościowo.

W Polsce mamy obecnie ponad milion Ukraińców i prawie 400 tys. Pracowników tymczasowych, głównie z Indii i innych krajów azjatyckich. Radziejowski podnosi też na problem wyludniania się się Polski, w której według statystyk zabraknąć ma 1,5 mln pracowników w ciągu , a do 2030 r. aż 3 mln.

Chiny stały się groźne dla Ameryki już teraz, a w perspektywie jeszcze bardziej i Stany muszą wykonać radykalne ruchy by je powstrzymać

Komentując spór handlowy między Stanami a Chinami gość radia WNET podkreśla wzajemne powiązanie obu stron. Prezydent Trump jednocześnie mówi o swoich bliskich relacjach z Xi Jinpingiem i podwyższa cła na chińskie towary. Chińczycy odpowiadają cłami na towary amerykańskie powyżej 60 mld dolarów i poluzowaniem juana., ryzykując odpowiedź Stanów w postaci próby osłabienia dolara.

W sporze tym Trump nie może liczyć zbytnio na państwa europejskie, rozwijające jak Niemcy swój własny eksport do Stanów i mówiące za Xi Jinpingiem i Władimirem Putinem o świecie wielobiegunowym. Polska jako uzależniona od amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa deklaruje się zdecydowanie po stronie Stanów Zjednoczonych, jednak wbrew prośbom amerykańskim nie podjęła działań przeciwko firmie Huawei. W praktyce więc stanowisko polskiego rządu nie jest tak jednoznaczne, choć ze względu na potencjalne zagrożenie ze strony Rosji, Polska:

Nie może pozwolić sobie na komfort swobodnej rozgrywki międzynarodowej.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

 

A.P.

Cejrowski: Dlaczego w USA miano by ograniczyć dostęp do broni? Czy należy zakazać ciężarówek, bo mogą rozjechać ludzi?

– Jedna osoba w USA nie mogła kupić broni, więc rozjechała ludzi ciężarówką. Rozsądni używają broni do obrony, a ci, którym na jej zdobyciu zależy, kupią ją na czarnym rynku – mówi Wojciech Cejrowski.

W poniedziałkowej audycji „Studio Dziki Zachód” Wojciech Cejrowski stwierdza, że Unię Europejską należałoby zniszczyć kontrolowanym upadkiem, do którego rządy i społeczeństwa państw członkowskich mogłyby się przygotować.

Podróżnik krytykuje także rozwiązania wprowadzone przez instytucje unijne. Powołując się na zebrane przez nie dane zaznacza, że na przyjęciu euro zyskały jedynie dwa kraje: Niemcy i Holandia. Podkreśla, że w innych państwach o mocnych gospodarkach wspólna waluta blokuje rozwój przez to, że jej wartość jest warunkowana również przez kraje słabe. W gospodarkach słabych natomiast euro znacznie winduje ceny inwestycji.

Cejrowski komentuje również planowane zmiany w fińskim systemie edukacji. W 2020 r. mają zostać usunięte wszystkie dotychczasowe przedmioty, a ich miejsce zająć ma nauczanie bazujące na omawianiu poszczególnych wydarzeń i zjawisk poprzez rozrywkę. Gospodarz „Studio Dziki Zachód” pozostaje sceptyczny wobec tego rozwiązania. Stwierdza, że w sytuacji, w której ze szkoły robi się zabawę, dziecko nie czuje satysfakcji z odpoczynku po nauce.

Podróżnik komentuje ponadto pojawiające się co jakiś czas głosy o ograniczeniu dostępu do broni w Stanach Zjednoczonych. Retorycznie pyta, czy takie same restrykcje dotyczyć mają ciężarówek z uwag na fakt, że wykorzystywane są one niekiedy do rozjeżdżania ludzi. Zwraca uwagę, że swego czasu pewien człowiek w USA nie mógł kupić broni, więc dokonał masakry za pomocą wspomnianego pojazdu. Zaznacza, że nawet w przypadku wprowadzenia ograniczeń co do zakupu broni, osoby, którym zależy na jej nabyciu, zdobędą ją na czarnym rynku.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Jakubiak: Niemcy i Francuzi stworzyli ustrój finansowy na kształt piramidy finansowej

Jakubiak omawia kwestie pozycji Polski w Unii Europejskiej, podkreśla konieczność dbania o nasze interesy i sprzeciwiania się działaniom Francji i Niemiec, które tłamszą ekonomicznie resztę krajów.

Marek Jakubiak krytykuje Unię Europejską za jej obecny kształt, gdzie Francja i Niemcy odgrywają w niej główną rolę i roszczą sobie prawo do władania tą organizacją:

To nie jest ta sama Unia co w 2004 roku. […] Solidarną organizacją europejską, która wzajemnie sobie pomaga, wzajemnie idzie do przodu. […] Z Unii zrobiło się korporacyjne jedno państwo. Trzeba zapytać: «czy mamy do czynienia z francusko-niemieckim cesarstwem?» Wydaje mi się, że to w tym kierunku zmierza – podkreśla.

Poseł Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy oznajmia, iż Polska powinna walczyć o wizję UE jako zrzeszenia suwerennych narodów i swoją pozycję w tymże związku europejskich państw:

Musimy dbać o swoja podmiotowość i dbać o swoje. Nie może być tak, że Niemcy i Francja będą budować na nas swoją potęgę. […] Jestem Polakiem i mam interesy Polskie. Jak słysze że chcemy do konstytucji wpisać naszą obecnośc w Unii Europejskiej […] mieliśmy już w historii obowiązkową przyjaźń polsko-radziecką wpisaną. Nie da się przyjaźni wpisać w konstytucji. Mamy do czynienia wyłącznie z interesami, nie ma czegoś takiego jak przyjaźń.

Gość poranka WNET wypowiedział się także na temat różnych zdań w kontekście przyszłego kształtu Unii Europejskiej w ramach Konfederacji:

Konfederacja jest zbiorem różnorakich poglądów na temat Unii Europejskiej, ale jednak eurosceptyków. To nie jest tak, że mówimy ciągle, że chcemy coś rozwalać. Chcemy zwrócić uwagę na to, że Unia w tym zakresie, w jakim działa nie przetrwa dłużej niż parę lat. Państw z aspiracjami do bycia państwami narodowymi jest więcej. Budzą się Włosi, Hiszpanie, mamy Węgrów, Rumunów, Bułgarów.

Jakubiak opowiedział także na temat agentury, przepływu środków unijnych oraz szantażu, który dziś robi się na polu ekonomicznym i finansowym:

Nie można straszyć pieniędzmi jak robią to Merkel i Macron. Dziś agenturę zastępuje kapitał. Krwiobiegiem państwa jest wartość która przebiega z konta na konto. Niemcy i Francuzi starają się poprzez banknoty wpływać na kształt państw. […] Stworzyli oni potężny ustrój finansowy, który ja wprost nazywam piramidą finansową i drukują ile wlezie [banknotów Euro – przyp. red.]. Z każdego miliarda euro, 800 milionów euro wraca do Niemiec!

Gość poranka WNET odniósł się także do faktu konieczności zmian kształtu Unii Europejskiej do tego, który miała w 2004 roku:

Jestem europejczykiem, Polskależy w sercu Europy i nie ma mowy że my gdzie pójdziemy, no bo gdzie pójdziemy? Za Kazachstan? Jesteśmy w Europie, koniec kropka! […] Myslę że musi się Europa zmienić, musi być taka jak w 2004 roku – zbiorem państw szczęśliwych z tego, że są razem.

Ponadto odnosi się do sprawy sensacyjnych doniesień angielskiego dziennika („The Sunday Times”) o przyjęciu przez Fundację Otwarty Dialog 1,5 mln funtów od rosyjskich oligarchów.

Posłuchaj już teraz!

 

K.T. / A. Kowarzyk

Karnowski: Ruch Kukiz’15 i Wiosna Biedronia mają szansę na poważne zakotwiczenie na scenie politycznej

Michał Karnowski ocenia dwie konwencje wyborcze (Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Europejskiej), które odbyły się w ostatni weekend.

Zdaniem dziennikarza obie partie wyraźnie przedstawiły swoje stanowiska. Pomimo iż KE przedstawiała obraz Polski pod panowaniem PiS jako kraj wychodzący z Unii Europejskiej, to, według Karnowskiego, Kaczyński dobitnie podkreślił, iż nasze państwo chce zmienić UE, a nie z niej wychodzić.

Gość Poranka WNET ocenił także wypowiedź Grzegorza Schetyny z konwencji Koalicji Obywatelskiej w kontekście programu opozycji:

Grzegorz Schetyna dość ładnie i sprawnie wyraził to, co jest istotą oferty Platformy Obywatelskiej w tych zdaniach, w których mówił, że byliśmy kiedyś prymusem europy, że wszyscy nas chwalili, płynęliśmy z tym głównym nurtem i żadnego zdania odmiennego nie mieliśmy. To jest ta oferta, podkreślać kiedy […] Polska przez wszystkich wielkich jak Francję i Niemcy była wychwalana […] a jak źle jest dzisiaj, kiedy [Polska – przyp. red.] o coś się bije, o coś walczy, o coś się szarpie.

Oprócz tego nasz gość nie ma wątpliwości, że gra narracja Polexitu przez Koalicję Obywatelską się nie udała. Po ocenie konwencji największych bloków politycznych w Polsce, Karnowski wyraził zdanie na temat trzeciego kongresu ubiegłego weekendu, którego organizatorami był ruch Kukiz’15. Wypowiedział się także na temat szans w wyborach Ruchu Kukiza i Partii Biedronia:

Ruch Kukiz’15 i Wiosna Biedronia mają szansę na poważne zakotwiczenie na scenie politycznej. […] na razie wydaje się że to właśnie Kukiz i Wiosna są tymi elementami, które mają najwięcej atutów i szans, aby na tej scenie funkcjonować. […] Ruch Kukiz’15 odgrywa co paradoksalne, coraz lepszą rolę na scenie politycznej. […] kilka elementów [przez ruch Kukiz’15 – przyp. red.] do naszej debaty jest wnoszone.

Posłuchaj całej wypowiedzi już teraz!

Przydacz: Zełeński w przeciwieństwie do Poroszenki nie jest oligarchą, dajmy mu szansę [VIDEO]

Marcin Przydacz, wiceszef MSZ o wyborach na Ukrainie, gdzie, jak stwierdza, obywatele zagłosowali przeciwko oligarchom oraz o priorytetach polskiej polityki wschodniej i relacjach polsko-rosyjskich.

Gość Poranka Wnet mówi, że kluczową kwestią w tegorocznych wyborach prezydenckich na Ukrainie był fakt, że przebiegły spokojnie:

Obserwatorzy zewnętrzni zgodnie powtarzają, że wybory przebiegły zgodnie ze standardami międzynarodowymi, co świadczy o dojrzałości społeczeństwa ukraińskiego. Nie odnotowaliśmy większej ilości fałszerstw, które na obszarze postsowieckim często się zdarzają. Z drugiej strony mamy zaskakujący wynik wyborczy, Zeleński otrzymał aż 73% głosów. Nie było jeszcze w historii Ukrainy prezydenta z tak wysokim poparciem.

Jak dodaje wiceminister MSZ, ważny jest fakt, że obaj kandydaci w wyborach prezydenckich charakteryzowali się prozachodnią orientacją:

Cieszy nas fakt, że obaj prezydenci w sensie deklaratywnym kierują się na zachód.

Mówi również o relacjach polsko-ukraińskich, które historycznie nie należały do najlepszych:

Zależy nam na pewnego rodzaju progresie w dialogu historycznym i mam nadzieję, że prezydent Zełeński będzie uwzględniać w swoich działaniach Polską wrażliwość.

Jak zauważa gość Poranka Wnet, ważny będzie wynik najbliższych wyborów parlamentarnych.

Pamiętajmy, że Ukraina wchodzi dopiero w proces wyborczy. Wygrał Zalenski, ale dopiero jesienią zostanie wyłoniony nowy rząd (…) wtedy będziemy wiedzieć, kto z kim będzie rozmawiał przez następne cztery lata.

Wiceminister MSZ komentuje również zarzuty dotyczące prezydenta Zełenskiego, jakoby był on popierany i korzystał z pomocy jednego z największych oligarchów Ukraińskich – Ihora Kołomojskiego.

Chciałbym, żebyśmy jednak spojrzeli na to troszkę w inny sposób, dali szansę Załenskiemu, który w przeciwieństwie do Poroszenki nie jest oligarchą (…) nie ma bezpośrednich interesów ekonomicznych.

Wiceszef MSZ mówi, że prezydent Andrzej Duda nawiązał już kontakt z nowym prezydentem Ukrainy:

Andrzej Duda jako pierwszy porozmawiał z nowym prezydentem Ukrainy, udało się również nawiązać już relacje na niższych szczeblach.

Gość Poranka Wnet mówi również o trudnych relacjach polsko-rosyjskich:

Mamy zasadnicze rozbieżności w postrzeganiu otaczającej nas rzeczywistości. Polska promuje współpracę z sąsiadami. Realizujemy naszą politykę zagraniczną poprzez dialog i kontakty gospodarcze, tak jak cały zachodni świat. Rosja realizuje swoją politykę zagraniczną przy pomocy twardej i militarnej siły, łamie prawo międzynarodowe, inkorporuje konkretne terytoria. Dla Polski i świata zachodniego jest to nie do zaakceptowania.

Marcin Przydacz mówi również, że w najbliższych latach nie spodziewa się poprawy w relacjach polsko-rosyjskich, ponieważ Moskwa podejmuje szereg decyzji, które te relacje obciążają, jako przykład wiceszef MSZ przywołuje sprawę katastrofy smoleńskiej:

Samolot prezydencki, który rozbił się w Smoleńsku 10 kwietnia, w sposób nieuprawniony i niezgodny z prawem jest przetrzymywany przez Rosję. Ambasadora Rosji w Warszawie powiedział, że dopóki nie zakończy się śledztwo rosyjskie, wrak samolotu Tu-154 nie zostanie nam zwrócony. Rosyjski ambasador dodał, że śledztwo nie zakończy się, dopóki w Polsce będą pojawiać się domniemane teorie dotyczące przyczyn katastrofy.

Na zakończenie rozmowy gość Poranka Wnet mówi o relacjach polsko-białoruskich. Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

JN

Bogatko: Według „Die Welt” Trzaskowski podpisał Deklarację LGBT+ po to, by chronić homoseksualistów przed nagonką PiS-u

– Niemiecki „Die Welt” zarzuca Kaczyńskiemu i PiS-owi wiele. Posądza je o strach przed homolobby oraz proeuropejskość, której w tym samym artykule od razu zaprzecza – mówi Jan Bogatko.

Jan Bogatko, korespondent Radia WNET w Niemczech, opowiada o krytyce prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego w niemieckim dzienniku Die Welt. Czasopismo zadaje na swoich łamach pytanie, dlaczego polityk ten stał się nagle proeuropejski. Odpowiada, że związane jest to z nerwowością ugrupowania w obliczu przypadających na koniec maja wyborów do Parlamentu Europejskiego, które są ważnym sprawdzianem przed jesiennymi wyborami krajowymi. Duże zdziwienie wspomnianego medium budzi stwierdzenie Kaczyńskiego, że Polska jest sercem Europy. Zdaje się nie licować ono bowiem z rzekomą antydemokratyczną polityką Prawa i Sprawiedliwości. Gość Poranka zaznacza, że tego rodzaju zarzuty związane są ze stałym poczuciem strachu w Niemczech.

W gazecie pisze się również o partiach opozycyjnych wobec rządzącej. Tytuł jednoznacznie stwierdza, że jeśli te pierwsze zdobędą wystarczająco dużo mandatów w Brukseli, a następnie w kraju, to ze swoich stanowisk odwołani zostaną wierni PiS-owi sędziowie oraz dyrektorowie programów radiowych czy telewizyjnych. Niektórzy politycy opozycji, ku radości „Die Welt” grożą nawet, że z powodu łamiących standardy demokracji reform rządzący staną przed sądem.

Niemieckie czasopismo zarzuca także Prawu i Sprawiedliwości szykanowanie osób homoseksualnych. Argumentuje, że to właśnie z tego powodu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał 18 lutego Deklarację LGBT+.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Doleśniak-Harczuk: Po wielkanocnym zamachu na Sri Lance Niemcy w końcu zainteresowali się dyskryminacją chrześcijan

– W Niemczech mówi się o dyskryminacji muzułmanów, natomiast temat chrześcijan nie jest zbyt popularny. Zmienił to wielkanocny zamach muzułmanów na Sri Lance – mówi Olga Doleśniak-Harczuk.


Olga Doleśniak-Harczuk, publicystka ,,Nowego Państwa”, komentuje najnowsze wydarzenia w polityce zagranicznej Niemiec. 1 kwietnia państwo to objęło przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Dzisiaj minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas wygłosi przed tym organem przemówienie dotyczące przemocy seksualnej jako narzędzia wojny. Co ciekawe, podpiera się w tej sprawie autorytetem aktorki Angeliny Jolie, z którą napisał nawet artykuł dla „Washington Post” poruszający ten temat.

Gość Poranka mówi również o trudnościach z integracją przybyłych podczas rozpoczętego w 2015 r. kryzysu migracyjnego do Niemiec muzułmanów.

„W przypadku tej fali migracyjnej od 2015 r. to są głównie ludzie, którzy – mam wrażenie – postanowili przeczekać. Oni nie do końca rozumieją chyba, w jakiej sytuacji się znaleźli. Przeczekać, ewentualnie wtopić się w kolejne getto i stać się częścią społeczeństwa równoległego, które w Niemczech istnieje za sprawą mniejszości tureckiej”.

W tym miejscu publicystka ,,Nowego Państwa” opowiada o projektach niemieckiego rządu federalnego mających na celu przekonać migrantów do powrotu do kraju pochodzenia. W ramach jednego z nich każdy chcący dobrowolnie opuścić Niemcy otrzymuje pomoc finansową w granicach 1200 euro na osobę. Rodzina może liczyć natomiast na 3 500 euro zapomogi. Biorący udział w tym programie korzystali z niego na różne sposoby – Syryjczycy nie wyjechali do Syrii, lecz w inne miejsca, natomiast do swojej ojczyzny powrócili obywatele Rosji.

Doleśniak-Harczuk ostrzega także przed partią Alternative für Deutschland, która nie żywi do Polski sympatii oraz mówi o reakcji niemieckich mediów na wielkanocny zamach na chrześcijan na Sri Lance.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.