Jastrzębski: Turecki rząd AK Parti wypuści 100,000 więźniów, ale za kratkami pozostawi prokurdyjskich opozycjonistów

Państwa OPEC, Rosja, Brazylia i Kanada podpisały bezprecedensowe porozumienie o obniżeniu produkcji ropy naftowej celem zatrzymania spadku ceny tegoż surowca.

Al-Arabiya

  1. Turecki parlament przegłosowuje ustawę o wypuszczeniu ponad 100,000 więźniów

Powodem podjęcia niniejszej decyzji jest przepełnienie tureckich więzień, a także wynikająca z tegoż przepełnienia obawa o zwiększenie ryzyka proliferacji koronawirusa.

Ustawę przegłosowano we wtorek po uprzednim wprowadzeniu zmian do kodeksu karnego zaproponowanych przez rządzącą Partię Prawa i Rozwoju (AK Parti) i jej koalicjanta Akcję Partii Nacjonalistycznej (MHP).

W tym czasie opozycja podkreśla, że Prezydent Recep Tayyip Erdogan i jego partia (AK Parti) nie pozwolili posłom opozycji na wzięcie udziału w dyskusji nad ustawą. Wynikało to z faktu, iż zostali umieszczeni w kwarantannie. W głosowaniu wzięło udział tylko 27 posłów Ludowej Partii Demokratycznej (HDP) i 51 posłów Republikańskiej Partii Ludowej (CHP). Wszyscy oni głosowali przeciwko ustawie, natomiast za było 279 posłów.


Komentarz: Wyłączeni spod ustawy będą dysydenci, pośród których znajdują się aktywiści i członkowie opozycji, zwłaszcza HDP, to jest partii mocno zaangażowanej w sprawy kurdyjskie. Powstała w 2012 roku, HDP w warstwie ideologicznej jest socjalistyczna, a poprzez realizację paradygmatów kurdyjskiego feminizmu stworzonego przez Abdullaha Ocalana, oskarżana o związki z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK). Zaznaczam tutaj, że rząd AK Parti uważa PKK za organizację terrorystyczną, a więc łatwo jest zaszufladkować działaczy opozycji jako terrorystycznych kolaborantów.

Zwróćmy przeto uwagę na fakt, że turecka opozycja nie oponuje wobec idei wypuszczania więźniów, a sprzeciwia się raczej temu, że decyzja ta nie uwzględnia ich ludzi.


– Będziemy kontynuować nasz sprzeciw wobec tej ustawy i będziemy bronić naszych towarzyszy… gdyż są zakładnikami bezprawnie trzymanymi w więzieniach – mówi członkini HDP Miral Danish Peshtash. – Erdogan oskarża każdego, kto się mu przeciwstawia, o terroryzm, a jeśli spojrzymy na liczby więzionych pod tym pretekstem w Turcji, to znalazłaby się ona na czele państw używających terroryzmu w celu zdyskredytowania krytyków – dodała.

Al-Jazeera

  1. Podpisanie umowy ,,OPEC Plus” o zmniejszeniu produkcji doprowadza do skoku cen ropy naftowej

O 05:19 w poniedziałek notowania ropy brent dla transakcji terminowych, tzw. futures, wyniosły 32,77 dolara za baryłkę.


Komentarz: Brent to denominator klasyfikacyjny tzw. słodkiej ropy naftowej będący zarazem odnośnikiem dla światowych cen nabywczych ropy naftowej. Używa się go do wyceny ⅔ światowych zasobów handlowej ropy naftowej. Ropę tę cechuje względnie niska gęstość. Mówi się o niej, że jest słodka, ponieważ zawiera niewiele siarki. Brent wydobywany jest na Morzu Północnym.

Nazwę temu gatunkowi ropy nadał operatora północnomorskich pól naftowych Shell UK Exploration and Production działający w imieniu Royal Dutch Shell. Polityka nazewnicza Shell narzucała obowiązek nadawania polom naftowym imion ptasich, Brent przeto pochodzi od brent goose, czyli bernikli obrożnej. Brent to także akronim pochodzący od nazw warstw formacyjnych tegoż pola naftowego, a konkretnie: Broom, Rannoch, Etive, Ness i Tarbert.


Notowania ropy US West Texas Intermediate wzrosły o 4.4% do 23,77 dolara za baryłkę. Tymczasem na rynkach azjatyckich notowania tej ropy wyniosły w poniedziałkowe popołudnie 23,94 dolara za baryłkę, notowania Brentu zaś 32,83.


Komentarz: US West Texas Intermediate, obok Brent, stosowany jest do wycen ropy naftowej.


To w niedzielę państwa OPEC, Rosja, Brazylia i Kanada podpisały bezprecedensowe porozumienie o obniżeniu produkcji ropy naftowej celem zatrzymania spadku ceny tegoż surowca. Po czterodniowych negocjacjach i pod wpływem nacisków prezydenta USA Donalda Trumpa, OPEC zdecydowało o zmniejszeniu produkcji w maju i czerwcu o 9,7 milionów baryłek ropy dziennie czyli o 10% światowych zasobów.

W rozmowie telefonicznej prezydencie Władimir Putin i Donald Trump zgodzili się co do wielkiej wagi i znaczenia tego porozumienia. W następstwie podpisania porozumienia, Trump zatweetował, że pozwoli ono na uratowanie tysięcy miejsc pracy w amerykańskim sektorze energetyki.”

Prezydent USA wyraził zadowolenie z podpisania umowy również w rozmowie z Księciem Koronnym Arabii Saudyjskiej Muhammadem bin Salmanem. Książe zapewnił ponadto Trumpa, że cięcia na rynku ropy naftowej są równowarte skali konsekwencji gospodarczych jakie pociąga za sobą kryzys związany z rozprzestrzenieniem koronawirusa.

Ze swej strony przewodniczący Japanese Petroleum Association Takashi Tsukioka powiedział, że porozumienie OPEC i jego sojuszników co do obniżenia produkcji nie przyniosło oczekiwanych skutków, a przejawia się to w inercji cen ropy.

Stephen Ennis reprezentujący firmę AxiCorp wskazał na wątpliwości co do podpisanego porozumienia, zwłaszcza w obliczu spadku popytu związanego z pandemią COVID-19. Wyraził on swoje obawy, że do podpisania porozumienia doszło zbyt późno, aby powstrzymać spadek cen. Złą sytuację pogłębia fakt, że braknie już miejsca na składowanie wydobytej ropy, powiedział ekspert.

 

Reuters

  1. Sektor turystyki Tunezji może stracić nawet 1,4 miliarda dolarów i 400 000 miejsc pracy

Do siedziby Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) wpłynął list od Centralnego Banku Tunezji i tunezyjskiego Ministra Finansów Mohameda Ridhy Chalghouma, w którym poinformowano, że gospodarka kraju skurczy się o nawet 4,3%.

Będzie to największy spadek od 1956 roku.


Komentarz: To jest od czasu zakończenia procesu uzyskiwania niepodległości zapoczątkowanego w 1952 roku, kiedy to Lamine Bey Muhammad VIII został zmuszony do rozpisania wyborów, których domagali się separatyści pod wodzą Habiba Burgiby. Innymi słowy będzie to największy upadek tunezyjskiej gospodarki od czasu uzyskania niepodległości przez Tunezję.


Już w zeszły piątek IMF przychylił się do pożyczki dla Tunezji wynoszącej 745 milionów dolarów. Pieniądze mają być przeznaczone na walkę z koronawirusem. Jednak to nie koniec pompowania pieniędzy, albowiem w środę IMF oznajmiło, że nowy program dofinansowania Tunezji może zacząć się w drugiej połowie 2020 roku. Wymiary tejże pomocy pozostają nieznane.

Do środy rano Tunezja potwierdziła 747 zachorowań i 34 zgony wywołane przez chorobę COVID-19. Granice kraju pozostają zamknięte do 19 kwietnia.

Pandemia najmocniej uderza w tunezyjski sektor turystyki stanowiący nie tylko blisko 10% produktu krajowego brutto Tunezji, ale i główne źródło zagranicznej waluty.

– Pracujemy obecnie z partnerskimi rządami nad potencjalną gwarancją dla suwerenności przyszłych emisji obligacji w kontekście trudnej sytuacji międzynarodowej – napisał tunezyjski minister finansów.

W ramach budżetu na 2020, Tunezja planuje emisję obligacji wartych do 877 milionów dolarów. Data emisji pozostaje nieznana. IMF dodał, że Tunezja ubiega się o pożyczkę od państw G7. Jeżeli pożyczka nie zostanie udzielona, Tunezja będzie zmuszona szukać innego źródła finansowania, które może obejmować pożyczkę konsorcjalną od banków międzynarodowych.

W liście od ministerstwa, Tunezja zobligowała się ograniczyć pensje dla sektora publicznego, zreformować firmy państwowe i zredukować subsydia na elektryczność i gaz.


Komentarz: Tunezja była szczerze znienawidzona przez IMF za swoją uległość wobec nacisków pracowników sektora publicznego, w wyniku których w lutym 2019 podniosła wynagrodzenie ponad 700,000 osób. IMF preferował w tym czasie utrzymanie dochodów z podatków i powstrzymanie się od rewolucyjnych kroków.

Premier Tunezji Elyes Fakhfakh powiedział w kwietniu, że rząd przeznaczył miliard dolarów na walkę z gospodarczymi i społecznymi rezultatami kryzysu koronawirusa.


2. Liczba zmarłych na chorobę COVID-19 w Iranie wynosi 4,777 osób

Takie dane podał w środę rzecznik irańskiego ministerstwa zdrowia Kianush Jahanpur.

Iran pozostaje najciężej dotkniętym przez koronawirus krajem Bliskiego Wschodu. Liczba zarażonych COVID-19 w tym kraju wynosi 76,389 osób.

 

Autor: Maciej Maria Jastrzębski

Jastrzębski: Czy lilia Dubaju uschnie? Konstruktor Creek Harbour zmniejsza wynagrodzenia i zawiesza prace budowlane

Potrzeba walki, również humanitarnej, z koronawirusem wzbudził refleksje na temat zniesienia sankcji międzynarodowych nałożonych nie tylko na Syrię, ale i na Wenezuelę, Iran czy Północną Koreę.

Al-Jazeera

  1. Dubajska firma budowlana Emaar obniża wynagrodzenia i wstrzymuje relazację projektów

Największa firma budowlana w Zjednoczonych Emiratach Arabskich o nazwie Emaar zdecydowała obniżyć wynagrodzenie wszystkim pracownikom w wyniku kryzysu gospodarczego trawiącego rynek budowlany i handlowy w Emiracie Dubaju.

W przemówieniu do swych pracowników, Prezes Zarządu firmy Emaar Muhammad Al-’Abbar oznajmił, że obniżenie stawki wynagrodzeń obowiązuje od 1 kwietnia do odwołania i dotyczy pracowników na wszystkich szczeblach hierarchii korporacyjnej, a także wszelkich podmiotów podległych Emaar czyli firm córek itp.

Redukcje wynagrodzenia dotyczą także jego samego, to jest Prezesa Zarządu, którego pensja została pomniejszona o 100 procent. Wynagrodzenie kadry kierowniczej zredukowano o 50 procent, zarządom średniego szczebla uszczuplono je o 40 a podstawowym pracownikom o 30 procent.

Muhammad Al-’Abbar, czyli Prezes Zarządu, potwierdził w swym przemówieniu, że istotnie pozbawił się wynagrodzenia. Al-’Abbar dodał, że firma zawiesiła projekty w Dubaju w sytuacji spowolnienia rynku budowlanego.

Pośród zawieszonych projektów znajduje się Creek Harbour mający pomieścić 200,000 mieszkańców. Wstrzymano także prace nad Dubai Creek Tower, to jest budynkiem mającym przewyższyć nawet Burdż Chalifa – obecnie najwyższy budynek świata.


Komentarz: Creek Harbour, położony nad naturalną zatoką kompleks biznesowo-mieszkalno-konsumpcyjny o powierzchni dwukrotnie przekraczającej płaszczyznę śródmieścia Dubaju, ma być najjaśniejszą z pereł władcy Dubaju Szejka Mohammada bin Rashida Al-Maktouma. Wieżowce mieszczące 1 500 biur, galerie, luksusowe restauracje i sklepy mają być otoczone zasiedloną przez 450 gatunków zwierząt zieloną przestrzenią o wielkości 100 boisk futbolowych. Spośród ponad 50 000 tysięcy apartamentów, okna niektórych będą wyglądać na majestatyczną panoramę centrum Dubaju z rozcinającą niebo Burdż Chalifa oddaloną zaledwie o 10 minut jazdy samochodem, bo wszak mało kto w Dubaju chodzi piechotą.

Projekt Emaar i Dubai Holding jest tak niebotyczny, że nawet strzelistość Burdż Chalifa zostanie przyćmiona przez splendor Dubai Creek Tower – wieży mającej kryć w sobie największy podniebny ogród. Zaprojektowana przez hiszpańskiego architekta Santiago Calatravę (Calatrava), zainspirowanego formą lilii, wieża ma stanąć na fundamencie wylanej z 151 000 ton betonu, a całość jej budowy kosztować będzie miliard dolarów. Jednak to kiedy, jeśli w ogóle, będzie dane spojrzeć z jej szczytu na mrowiący się u jej stóp świat bizensu, pozostaje niewygodnie otwartym pytaniem – tak samo jak pytanie o to czy ów świat biznesu sam w sobie się jeszcze ostanie.

<iframe width=”100%” height=”315″ src=”https://www.youtube.com/embed/VlAs-J3abZc” frameborder=”0″ allow=”accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture” allowfullscreen></iframe>

A to, że trwający kryzys gospodarczy zadał kolejny cios już nieco osłabionemu emirackiemu sektorowi budowlanemu zauważa właśnie Al-Jazeera. Naznaczony niepewnością krajobraz inwestycyjny skłonił władze Dubaju do rozpatrzenia możliwości przełożenia na rok 2021 od dawna wyczekiwanego Expo zaplanowanego na rok bieżący.

 

SANA

  1. Przewodniczący komisji czeskiego parlamentu ds. przyjaźni czesko-syryjskiej wzywa zachód do zniesienia sankcji gospodarczych nałożonych na Syrię

Stanislav Grospič, przewodniczący rzeczonej komisji, po raz kolejny wezwał do zniesienia sankcji nałożonych na Syrię. Zaznczaył, że ich zniesienie jest tym bardziej naglące w obliczu trwającej pandemii koronawirusa.

Grospič powiedział korespondentowi SANA w Pradzie, że surowe sankcje pokazują nieludzką naturę Zachodu. Przewodniczący powiedział, że pomimo iż Zachód sam spotyka się z trudnościami w zwalczaniu koronawirusa, utrzymuje sankcje nałożone tak na Syrię jak i na inne państwa.

Grospič twierdził, że niechęć Zachodu do zniesienia sankcji nie tylko niszczy obce państwa, ale i ich obywateli.

SANA pisze, że głosy wzywające do zniesienia sankcji gospodarczych pobrzmiewają w Europie. Jeden z tych głosów należy do wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josepa Borrella Fontellesa, który zauważył, że sankcje uniemożliwiają dostarczenie pomocy humanitarnej tak do Syrii jak i Iranu, Wenezueli i Korei Północnej, które tak jak i reszta świata borykają się z pandemią koronawirusa.


Komentarz: Stanislav Grospič jest ulubionym przykładem, na który SANA zwykła powoływać się ilekroć ma w intencji pokazać, że i na zachodzie obecni są sojusznicy i obrońcy rządu Prezydenta Baszara Al-Asada. Polityk ten, w skali światowej, pozostaje raczej niezauważony… Może z wyjątkiem Kubańskiego Instytutu Radia i Telewizji będącego de facto agencją informacyjną kubańskiego rządu, co też nie powinno dziwić, albowiem sam Grospič poza przewodniczeniem komisji ds. przyjaźni czesko-syryjskiej jest też wiceprzewodniczącym Komunistycznej Partii Czech i Moraw. Komunista Grospič na moment zabłysnął jak czerwona na forum międzynarodowym w lutym 2019 roku, kiedy krytykując politykę czeskiego Ministra Spraw Zagranicznych Tomáša Petříčka, stwierdził, że ,,polityka zagraniczna Czech uznaje faszystowski reżim na Ukrainie.” Słowa te w oczywisty sposób wywołały skandal dyplomatyczny i wzburzenie ukraińskiego ambasadora w Pradze.

Mogę się zatem też pokusić o stwierdzenie, że Grospič usiadłby do jednego stołu, aby wypić herbatę tak z Asadem jak i z Putinem, pytanie tylko czy podana byłaby w arabskich szklaneczkach czy w stakanach z podstakankami. Ale mniejsza z tym…

Co do syryjskich łancuchów zaopatrzeń, głównymi punktami przepływu handlowego pozostają porty morskie. Są to port w Latakii, port w Banias i przede wszystkim port w Tartous (Tortozie).

Szczególnie ostatni port przejawia wartość strategiczną. Jeszcze przed wybuchem Wiosny Arabskiej i Wojny Domowej w Syrii w porcie przebywały rosyjskie okręty wojskowe. W czasie pokoju, dokładnie w 2008 roku, port był w stanie rozładować od 4 000 do 5 000 megaton towaru luzem i 1 500 do 1 800 megaton towaru pakowanego na dzień. W porcie można rozładowywać produkty sypkie takie jak ziarno zbóż, mączka itp. Co istotne, port połączony jest z syryjskimi prowincjami 2 342 kilometrową siecią kolejową. Kolej ta prowadzi także do sąsiednich państw.


2. Turecki okupant wznosi nowy posterunek wojskowy w Al-Hasakah i wywozi wielkie ilości pszenicy do Tell Abyad w prowincji Raqqa

Tureckie siły okupacyjne kontunuują łamanie prawa międzynarodowego dokonujący wykroczeń na terytorium Syrii poprzez wznoszenie kolejnych przyczułków wojskowych i fortyfikowanie pozycji zdobytych w prowincji Al-Hasakah, napisała SANA.

Według lokalnych źródeł jeden z nowych posterunków został wzniesiony na południe od miejscowości Ras al-’Ayn w północnej prowincji Al-Hasakah. Ponadto siły tureckie wywiozły ostatnie zapasy zboża z silosów w miejscowości As-Sufah do miejscowości Tell Abyad znajdującej się tuż przy turecko-syryjskiej granicy.

Autor: Maciej Maria Jastrzębski

Rakowski: Władze izraelskie idą na konfrontację z ultraortodoksami. Iran nie stosuje kwarantanny

Paweł Rakowski o koronawirusie na Bliskim Wschodzie: izraelskich problemach z ortodoksyjnymi żydami, irańskich z amerykańskimi sankcjami, tureckich z uchodźcami oraz o sytuacji w Iraku.

Paweł Rakowski zauważa, że Izrael ma problem z ultraortodoksyjnymi żydami, bojkotującymi antyepidemiczne zarządzenia władz. Ograniczeniu zbiorowisk nie sprzyja fakt, że zgodnie z przepisami judaizmu „żeby była modlitwa musi być minimum 10 dorosłych żydów”. Zamknięci we własnych społecznościach rygoryści ufają ślepo swym religijnym liderom, którzy zapewniają ich, że koronawirus nie jest takim problemem, by zmieniać styl życia. Tymczasem wśród zarażonych w Izraelu są szef sztabu armii oraz szef Mosadu. Izraelskie służby sprowadziły do kraju „ok. 10 mln masek i innych sprzętów via państwa arabskie”. Z tymi ostatnimi, jak przypomina dziennikarz, Tel-Awiw nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych.

Kolejny miesiąc z rzędu modlitwy milkną w ośrodkach kultu.

Informuje, że premier Binjamin Netanjahu dogadał się ze swoim przeciwnikiem politycznym, Benim Gancem, który zostanie w jego rządzie wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych. Mówi o wprowadzonych przez rząd zasiłku socjalnym dla rodzin na świętowanie Paschy w domach. Jednocześnie zbliża się Ramadan [zaczyna się 23 kwietnia- przyp. red.]. Mekka i Medyna są zamknięte przed pielgrzymami. Tymczasem w Islamskiej Republice codziennie umiera ponad stu chorych na Covid-19.

Iran nie stosuje kwarantanny.

Jednak poza pewnymi dodatkowymi środkami bezpieczeństwa ludzie pracują tam normalnie. Ajatollahowie walczą o utrzymanie swego reżimu ze względu na embargo nałożone przez Donalda Trumpa. Twierdzą przy tym, że Iran jest samowystarczalny jeśli chodzi o produkcję takich rzeczy jak: „maski, kombinezony, cały asortyment zapobiegawczy”.

Amerykańskie przyciśnięcie śruby ma doprowadzić do kompromitacji reżimu, co w dalszej kolejności ma doprowadzić do jego upadku.

Epidemia przeniosła się z Iranu do Turcji wraz z Afgańskimi uchodźcami, których Iran przepuszczał przez swoje terytorium. Obecnie w kraju nad Bosforem jest ponad 18 tys. zakażeń i 356 zgonów. Zła jest też sytuacja wśród uchodźców przebywających na południu Turcji, wśród których też szerzy się choroba, choć nie wiadomo, w jakim dokładnie stopniu. W Libanie zaś „sytuacja nie jest tak dramatyczna, jak mogłaby się wydawać”.

Jeden z zakażonych koronawirusem uciekł ze szpitala w Byblos i razem ze swoimi kolegami ukrywa się w górach.

Współprowadzący Studia Bejrut przytacza anegdotę i wyjaśnia, że w Libanie  cała służba zdrowia jest w prywatnych rękach. Szef Hezbollahu Hasan Nasrallah rzucił  do walki z koronawirusem swoje służby medyczne. Dziennikarz przedstawia też działania Amerykanów w Iraku, których wojska zainstalowały tam w trzech różnych lokalizacjach rakiety Patriot. Chronić one mają amerykańskie bazy przed atakami proirańskich milicji, takich jak Kataib Hezbolllah. Dwie z amerykańskich baz zostało niedawno ewakuowanych.

Z jednej strony mamy ewakuację, z drugiej utwierdzanie się na zajętych pozycjach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Machaj: Wzięli mnie w Chinach na kwarantannę. Jest retoryka, że w Chinach się udało, a problem jest teraz zewnętrzny

Jak dostał się na kwarantannę w Chinach i jak ona wygląda? Czy musiał za nią płacić? Co mówią chińskie media? Odpowiada Adam Machaj


Adam Machaj tłumaczy, że mieszka obecnie w Kambodży, która w momencie, gdy przyleciał z niej do Chin, nie była na liście państw zagrożonych. Zmieniło się to w czasie jego pobytu. Kiedy jechał pociągiem z jednej prowincji chińskiej do drugiej, został poproszony o paszport w ramach kontroli. Po ustaleniu, że nie minęły dwa tygodnie od jego przybycia do Chin, został zatrzymany na kwarantannę.

Wczoraj miałem testy na koronawirusa. Dzisiaj przyszły wyniki- jestem czysty i wychodzę.

Autor kanału „Raport z Państwa Środk”a zdradza, jak wygląda kwarantanna, której został poddany. Został zakwaterowany w hotelu, gdzie zapewniono mu wyżywienie trzy razy dziennie i Internet. Nie musiał nic za to płacić. Ci, którzy chcieliby zamówić coś więcej z restauracji, poza tym, co otrzymują z hotelu, mają możliwość, by to zrobić. Jedzenie serwowane przebywającym na kwarantannie to chińszczyzna zwykła i wegetariańska, a także dania kuchni arabskiej, „bo jest bardzo dużo muzułmanów” wśród odseparowanych w ten sposób cudzoziemców.

Taka retoryka, że po pierwsze w Chinach się udało […] problem jest teraz zewnętrzny.

Nasz gość odpowiada na pytanie, jak lokalne media komentują obecną sytuację. Wskazuje się w nich, że obecnie to Stany Zjednoczone, Iran, czy Włochy mają problem z wirusem, dlatego ich obywatele są w Chinach poddawani kwarantannie. Dodaje, że w chińskiej telewizji „nie ma afer, nie wyciąga się pewnych spraw”, przez co wiadomości są „troszeczkę bezpłciowe”.

Będę się próbował przedostać do Kambodży, bo tam teraz mieszkam. Bilety podrożały dziesięciokrotnie.

Machaj informuje, że zgodnie z wprowadzonymi przez Chiny przepisami, samoloty nie mogą być bardziej obłożone niż w 75%. Dodatkowo przyjęto zasadę, że do i z danego kraju lata po jednym samolocie tygodniowo.

Posłuchaj całej rozmowy już tutaj!

A.P.

Wnętrze hotelowego pokoju możesz zobaczyć na poniższym filmie z kanału Adama Machaja.

Szef MZS Iranu: Ministrowie Donalda Trumpa robią wszystko, by sytuację Iranu z koronawirusem pogorszyć

Paweł Rakowski o koronawirusie w Iranie i Strefie Gazy, tym jak sobie z nim radzą, mentalności arabskiej, ataku w Iraku i następcy Sulejmaniego.

Pojawienie się wirusa w Strefie Gazy zakrawa na szatańską loterię.

Paweł Rakowski komentuje dotarcie epidemii do Palestyny. Zwraca uwagę, że obszar Strefy Gazy jest odizolowany od reszty świata. Stwierdza, że „ktoś, kto prawdopodobnie z Pakistanu przybył, przeniósł tego koronawirusa”. Podkreśla, że na obszarze 40 na 10 km żyją 2 mln ludzi. W takim ścisku nie sposób o wydzielenie osobnych stref dla osób na kwarantannie. W związku z tym na egipskiej pustyni w pobliżu graniczącego ze Strefą miasta Rafah powstać mają obozy dla chorych.

Służba zdrowia jest tam koordynowana przez organizacje międzynarodowe, które borykają się m.in. z izraelską blokadą.

Miejscowa opieka zdrowotna, jak mówi dziennikarz, jest „całkowicie nieprzygotowana na normalne funkcjonowanie, już nie mówiąc o epidemii”. Dochodzi do tego obecne w kulturze arabskiej przekonanie, iż wszystko jest dziełem Allaha”:

Jak mam wirusa to taka jest wola Allaha, jak nie mam, to taka jest wola Allaha.

Zauważa, że Bazylika Grobu Pańskiego jest zamknięta, co jest złą wiadomością dla odwiedzających ją Koptów i innych miejscowych chrześcijan. Rakowski opowiada jak z epidemią radzi sobie Iran, który jest „odcięty od wszelkiej pomocy międzynarodowej”. Opracowano w nim kombinezony i inną odzież ochronną przeciw koronawirusowi. Szef irańskiego MSZ skrytykował działania amerykańskiej administracji:

Mohammad Dżawad Zarif […] stwierdził, że ministrowie Donalda Trumpa robią wszystko, by sytuację Iranu z koronawirusem pogorszyć.

Dziennikarz przyznaje, że Amerykanie wywierają „pewien nacisk, aby reżim ajatollahów wykończyć”. Tymczasem w Iraku została zaatakowana tzw. zielona strefa, w której mieszczą się przedstawicielstwa dyplomatyczne innych państw. Za atak prawdopodobnie odpowiada Kataib Hezbollah lub któraś z jego przybudówek.

Irańska Gwardia Rewolucyjna przenosi swoją siedzibę z Damaszku do Aleppo.

Rakowski mówi o następcy zamordowanego gen. Kasema Sulejmaniego. Jest nim jego dawny zastępca Esma’il Gha’ani, który, jak zauważa, dotąd, „zajmował się  lewym skrzydłem imperium irańskiego: Pakistanem, Afganistanem”. Mówi się, że nie zna on nawet języka arabskiego, co nie ułatwi mu działań w Syrii.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jastrzębski: Chamenei unika publiki w obawie przed koronawirusem, który zbiera bogate żniwo wśród rządu Iranu

Sudan zamyka granice w obawie przed COVID-19, Qatar Airways zwalnia 200 filipińskich pracowników, a ISIS wydaje ugruntowane w Sharii sanitarne porady prewencyjne.

Al-Arabiya

  1. Koronawirus zbiera żniwo wśród irańskiej wierchuszki

Powołując się na magazyn Atlantic, Al-Arabiya napisała, że faktyczna liczba zachorowań na COVID-19 w Iranie może być większa niż liczby ujawniane przez irański rząd.

Oficjalne statystyki irańskiego ministerstwa zdrowia ze środy wskazują, że Iran odnotował 1 135 zgonów oraz 17 361 przypadków zachorowań wywołanych przez koronawirusa.

Z kolei dziennik Washington Post zasugerował, powołując się na zdjęcia satelitarne, że w mieście Qom, będącym jednym z największych ognisk zapalnych COVID-19, wykopano masowe groby, w których składano zmarłych z powodu choroby niesionej przez koronawirusa. Z innych rejonów Iranu również dochodzą wieści o rzekomym grzebaniu więcej niż jednej osoby w grobach przeznaczonych dla ofiar patogenu.

Wirus sieje spustoszenie także w strukturach rządowych. Ostatnio jego ofiarą padł członek Rady Eksperckiej Hashim Pathai Ghulbayghani.


Komentarz: Rada Ekspercka to 88-osobowe ciało złożone z irańskich duchownych, którego zadaniem jest wybór, kontrola i odwoływanie najwyższego przywódcy. To właśnie ta rada wybrała Alego Chameneia na ten urząd. Ciało to ma kompetencje odwołania go w przypadku niezdolności do sprawowania funkcji lub utraty niezbędnych ku temu kwalifikacji. Prawdopodobnie dlatego informacje na temat zdrowia Chameneia są tak szczątkowe i ściśle chronione.


W zeszłym tygodniu poinformowano o tym, że 74-letni były Minister Spraw Zagranicznych Ali Akbar Velayati został zarażony koronawirusem. Al-Arabiya zwraca uwagę, że człowiek ten miewa osobiste kontakty z Alim Chameneim. Jeżeli Velayati umrze, będzie to najwyższa pod względem hierarchii ofiara jaką poniósłby rząd Iranu ostatnimi czasy po zabiciu Dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Qassema Sulejmaniego.

Co do samego Chameneia, ostatnio publicznie pojawiał się wyjątkowo rzadko, głównie podczas uroczystości i wydarzeń, gdzie jego obecność była niezbędna, zaś absencja mogłaby podsycić plotki, tak u jego zwolenników jak i przeciwników, o zainfekowaniu COVID-19.

Już odwołanie obchodów Perskiego Nowego roku w Meszhedzie, podczas których tradycyjnie najwyższy przywódca daje mowę, wywołało duże zmieszanie.

Bez względu na to czy Chamenei przetrwa pandemię koronawirusa czy nie, Al-Arabiya uważa, że po jej zakończeniu dojdzie do przewrotu w Iranie, którego motorem będą sfrustrowani pracownicy obecnie trzymani w domowych kwarantannach.

 

2. Ujawniono szokujące szczegóły dotyczące drugiej ofiary koronawirusa w Egipcie

Hayam ‘Amer jest egipską posłanką i ciotką Ahmeda ‘Alego ‘Amera będącego drugą ofiarą koronawirusa w Egipcie. Hayam ujawniła, że w trakcie hospitalizacji poddano jej bratanka testowi na koronawirusa. Wynik był negatywny. Nowina ta zachęciła rodzinę, w tym żonę oraz jego 9-letnią i 2,5-letnią córkę, do odwiedzenia hospitalizowanego ojca.

Jednak po 3 godzinach od wizyty, administracja szpitala skontaktowała się z Hayam, aby poinformować, że doszło do tragicznej pomyłki, albowiem faktycznie wynik testu był pozytywny.

Po ujawnieniu kompromitującej informacji przeprowadzono testy na członkach rodziny, którzy widzieli się z Ahmedem ‘Alim ‘Amerem. U wszystkich z nich potwierdzono obecność koronawirusa, a 2,5-letnia córka stała się tym samym najmłodszą osobą zarażoną COVID-19 w Egipcie.


Komentarz: Ciekawostką jest, że 100 lat temu w Egipcie sprzedawano czekoladę produkcji egipskiej o nazwie Korona.


 

3. Katarskie linie lotnicze zwalniają 200 filipińskich pracowników

Filipiński Sekretarz Pracy i Zatrudnienia Silvestre Bello III poinformował, że Qatar Airways nagle zwolniły około 200 filipińskich pracowników w Katarze. Bliskowschodni przewoźnik oświadczył, że zwolnienie zostało wymuszone sytuacją rozprzestrzeniającego się koronawirusa.

Minister zwrócił się do linii lotniczych z prośbą o uzasadnienie takiej decyzji. Prośba pozostała bez odpowiedzi.

Wśród zwolnionych są inżynierowie oraz obsługa Qatar Airways. Katarskie linie lotnicze poinformowały również o odnotowaniu strat już po raz trzeci w bieżącym roku finansowym.

Co do samego Państwa Kataru, to objęło ono wszystkich obcokrajowców zakazem wstępu na swoje terytorium celem powstrzymania proliferacji koronawirusa, który w Katarze zaraził już 442 osoby.

 

4. Zjednoczone Emiraty Arabskie nakładają na swoich obywateli zakaz podróży zagranicznych

Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Współpracy Międzynarodowej Zjednoczonych Emiratów Arabskich zabroniło obywatelom Emiratów podróży zagranicznych począwszy od środy aż do odwołania.

 

5, Sudan nie zezwala na lądowanie tureckiego samolotu, co doprowadza do kryzysu między Ankarą a Chartumem

Samolotowi tureckich linii lotniczych podróżującemu pod numerem lotu TK680 nie zezwolono na lądowanie w Sudanie w trosce o możliwość rozprzestrzenienia się koronawirusa. Samolot został zawrócony do Stambułu, gdzie został poddany abordażowi przez turecką policję, którego celem było zmuszenie do opuszczenia pokładu 37 sudańskich obywateli domagających się zapewnienia im transportu do Sudanu.

Rada Suwerenności Sudanu, będąca tymczasowym ciałem rządzącym państwem, ogłosiła w poniedziałek stan zagrożenia epidemicznego w kraju. Rada postanowiła zamknąć wszystkie lotniska i lądowe przejścia graniczne z wyłączeniem przepraw transportowych, dostawczych, humanitarnych i handlowych.

Jak poinformowała Sudańska Agencja Informacyjna, zamknięto także uniwersytety, zaś wszystkie wydarzenia kulturalne, sportowe i akademickie zostały odwołane. Wszystkie wydarzenia sportowe mają odbywać się bez udziału widowni.

 

Reuters

  1. W poniedziałek Bahrajn odnotował pierwszy przypadek śmiertelny koronawirusa. Jest to nie tylko pierwsza ofiara COVID-19 w Bahrajnie, ale in na Półwyspie Arabskim. Zmarły miał 65 lat i równoległe dolegliwości zdrowotne.

 

An-Naba’


Komentarz: Koronawirus łączy, a łączy nie tylko lokalnie, lecz również globalnie, czasami z tymi, z którymi nie chcielibyśmy mieć nic do czynienia. Państwo Islamskie opublikowało na łamach swojej agencji informacyjnej An-Naba’ wskazówki co do tego jak prawowity muzułmanin winien postępować w obliczu zarazy koronawirusa. Wszystkie wskazówki znalazły, rzecz jasna, źródło w Sharii, to jest prawie muzułmańskim zawartym w Koranie i hadifach, czyli przypowieściach o proroku Mahomecie.


Nakazem wiary jest wierzyć, że choroby nie spadają na ludzi same z siebie, a jedynie z woli Boga.

Powołując się na autrytet Abu Hurairy (niech Bóg mu błogosławi), przytaczamy jego słowa, w których rzekł: ,,Posłaniec Boga (módl się za nim Boże i wysławiaj – MśzNBiW) powiedział: ‘Nie ma żadnej zaraza, żadnego złego omenu, żadnej zaklętej sowy, żadnego świętego miesiąca wojny Safar…”


Komentarz: Abu Huraira był jednym z towarzyszy Mahometa. Znał go osobiście, dlatego jest jednym z autorytetów w islamskim prawodawstwie. Zacytowany fragment może być interpretowany wielorako. Dla islamistów z ISIS istotnym było potwierdzenie tezy, że nic złego nie jest autonomiczne i niezależne od Boga, a jeżeli zdarzają się tragedie, to jest to z woli wszechwiedzącego, mądrego Boga.

Natomiast zacytowany hadif dotyczy przede wszystkim pogańskich wierzeń przedislamskich w złowrogie znaki, w dusze wiedźm zaklęte w sowy, w to, że co drugi rok wojuje się w miesiącu Safr, a więc wszystkiego tego, z czym Muhammad musiał skończyć, aby ukrócić praktyki zabobonne i niesprzyjające sprawnemu działaniu ummy, czyli społeczności muzułmańskich wiernych.


Należy pokładać wiarę w Bogu i w nim szukać ostoi.

Powołując się na Anasa (niech Bóg będzie z niego rad), który przekazał, że Prorok (MśzNBiW) mawiał: “Przebóg! W Tobie szukam schronienia przed trądem, szaleństwem i trudami choroby.”

 

Nakazem wiary jest ochrona przed chorobą i unikanie jej.

Powołując się na autoryet Abu Hurairy (niech Bóg będzie z niego rad), Prorok (MśzNBiW) powiedział: ,,umykaj przed trędowatym tak jak umykasz przed lwem.”

 

Zdrowy nie powinien wchodzi na ziemie objęte epidemią, zaś zarażeni nie powinni jej opuszczać.

Powołujemy się na autorytet A’iszy (niech Bóg będzie z niej rad), która powiedziała: ,,Zapytałam Proroka (MśzNBiW) o plagę, on zaś powiedział mi, że ‘jest ona cierpieniem zesłanym przez Boga na kogokolwiek On zechce ją zesłać. Bóg uczynił zarazę łaską dla wierzących. Ktokolwiek cierpliwie przebywa w Jego kraju, oczekując przyjścia zarazy, wiedząc, że uderzy ona tylko w tego w kogo Bóg zadecydował, że uderzy, takiej osobie jest ona niczym nagroda dla męczennika.”

Radzi się, aby zasłaniać usta podczas ziewania i kichania.

Powołując się na autorytet Abu Huraira (niech Bóg będzie z niego rad), relacjonujemy jego słowa, a rzekł on: ,,Prorok (MśzNBiW) miał w zwyczaju zasłaniać ręką lub ubraniem swe usta gdy kichał, w ten sposób przytłumiając wydawany przez siebie podówczas dźwięk.”

 

Radzi się, by przykrywać naczynia i zawiązywać bukłaki.

Powołujemy się na autorytet Jabra bin Abdullaha (niech Bóg będzie z niego rad), który powiedział: słyszałem jak Posłannik Boga (MśzNBiW) mówił: ,,Nakrywajcie naczynia i zawiązujcie bukłaki, bo w roku przychodzi taka noc, kiedy choroba spada na Was a takoż coś z tejże choroby wpadnie do nieprzykrytego naczynia albo bukłaka niezwaiązanego.”

 

Radzi się myć ręce przed zanurzeniem ich w naczyniach.

Posłannik Boga (MśzNBiW) powiedział: ,,Gdy któryś z Was przebudzi się ze snu, nie pozwólcie mu nurzać jego rąk w naczyniu dopóki ich trzykrotnie nie umyje, albowiem nie wie on, gdzie ręce jego noc spędziły.”

 

Autor: Maciej Maria Jastrzębski

Rakowski o zmianie polityki emigracyjnej UE: Przywódcy europejscy zrozumieli swoje błędy [VIDEO]

Bliskowschodni korespondent Radia WNET analizuje sytuację na Bliskim Wschodzie w kontekście kryzysu humanitarnego na granicy Grecji i Turcji. Mówi też o powyborczej sytuacji w Izraelu.


Paweł Rakowski komentuje zmianę nastawienia Unii Europejskiej do przybyszów z Bliskiego Wschodu:

Europa jest już innym kontynentem niż 5 lat temu. Zdaje się, że przywódcy coś zrozumieli. Założenie, że ludzie których przyjmiemy nam się za to odwdzięczą było bardzo naiwne.

Eksperci zauważają, że uchodźcy, w celu odreagowania, niszczą swoje ośrodki. Proces ich adaptacji jest bardzo trudny. Na dodatek, imigranci niechętnie podejmują pracę. Comiesięczne zasiłki dla bezrobotnych stanowią równowartość rocznej pensji na Bliskim Wschodzie.

To jest zapowiedź fali, która może być dużo większa. Turcja może zechcieć usunąć lwią część uchodźców ze swojego terytorium, żeby zmniejszyć obciążenia budżetowe. Przed Europą jest widmo marszu 6 milinów ludzi.

Jak dodaje nasz korespondent, aktualna sytuacja jest niezwykle korzystna dla prezydenta Turcji Erdogana, który otrzymuje nowe narzędzie nacisku na UE.

Tureckie więzienia są opróżniane z kryminalistów, którzy docierają na turecko-greckie pogranicze. Obawiam się, że nikt nie będzie weryfikować uchodźców.

Paweł Rakowski dodaje:

Turcy muszą trzymać rękę na pulsie Syrii, by kontrolować swoje materialne interesy.

Zdaniem Pawła Rakowskiego, niemożliwa jest bezpośrednia wojna Turcji i Rosji. Jednak polityka Ankary staje się coraz bardziej nieprzewidywalna:

Im bardziej Turcja będzie tracić wpływy, tym bardziej będzie stawać się agresywnym bandytą.

Gość „Kuriera w samo południe” analizuje również skomplikowaną sytuację polityczną w Izraelu. kolejne wybory nie przełamały parlamentarnego pata. Ekspert nie spodziewa się, żeby dalsze rządy Benjamina Netanjahu przyniosły pozytywne efekty:

Premier Netanjahu dużo mówi a mało robi. Nie będzie uregulowania kwestii Iranu. W relacjach izraelsko-palestyńskich będzie tak, jak było.

Sytuacja szefa rządu jest tym trudniejsza, że ciążą na nim zarzuty korupcyjne. Proces przeciwko niemu rozpocznie się 17 marca. Paweł Rakowski przypomina, że skazany w trakcie pełnienia urzędu został prezydent Mosze Kacaw.

Trzeba przyznać, że Izrael nie boi się wtrącać do więzień własnych polityków.

Poruszony zostaje również temat relacji polsko-izraelskich, które są skomplikowane ze względów historycznych oraz z powodu agresywnej i przebiegłej polityki Federacji Rosyjskiej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prof. Włodzimierz Gut: Na 99% jesteśmy na etapie, kiedy mamy pierwszego chorego na Covid-19 w Polsce i go kontrolujemy

Prof. Włodzimierz Gut o pierwszym polskim przypadku koronawirusa, tym skąd wnosimy, że nie było wcześniejszych, sytuacji w innych krajach i sposobie w jaki powstało ognisko choroby w Bawarii.

Prof. Włodzimierz Gut zauważa, że w przypadku wirusa SARS-CoV-2 okres, jaki mija od zakażenia do wystąpienia pierwszych objawów jest stosunkowo krótki, co ułatwia walkę z nim.

Gdyby wynosił miesiąc, marna byłaby nasza sytuacja.

W przypadku wystąpienia objawów wskazujących na zarażenie się koronawirusem weryfikowane są kontakty chorego, jakie utrzymywał w ciągu kilku wcześniejszych dni. Problem pojawia się, kiedy zarażony nie zostanie jako taki rozpoznany, jak miało to miejsce w Bawarii.

Lekarz potraktował ją jak osobę z przeziębieniem i wysłał z powrotem do pracy.

W rezultacie w kraju tym powstało wtórne ognisko choroby. Wirusolog zwraca uwagę, że Covid-19 nie jest już problemem ściśle chińskim:

Problem mają Korea Południowa, Iran, Włochy.

Przypadki chorych rozproszone są po kilku stanach amerykańskich. Prof. Gut zwraca uwagę, że władze amerykańskie zakazały podróży do Iranu, ale nie do Korei Południowej, która ma nawet więcej przypadków zarażonych. Komentuje zidentyfikowanie pierwszego polskiego przypadku chorego na nową chorobę.

Na 99% jesteśmy na etapie, kiedy mamy pierwszego i go kontrolujemy.

Zaznacza, że gdyby był jakiś wcześniejszy niezidentyfikowany przypadek w Polsce, to do tego czasu obserwowalibyśmy już zarażenia wtórne. Można zatem z tego wnosić, że pacjent z Zielonej Góry jest faktycznie pierwszym chorym na Covid-19 w Polsce. Nasz gość dodaje, że zaskoczeniem było źródło choroby, gdyż spodziewano się raczej przeniesienia go z Włoch, gdzie trwa obecnie sezon narciarski niż z Niemiec.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Prof. Szafrański: Na Partię Demokratyczną tradycyjnie głosuje dwie trzecie Amerykanów pochodzenia żydowskiego

Prof. Bogdan Szafrański o tym, kto jest doradcą socjalisty Berniego Sandersa, co ten kandydat ma wspólnego z Polską i co uważa o premierze Izraela oraz komentuje umowę USA z talibami.

Prof. Bogdan Szafrański recenzuje prawybory w Partii Demokratycznej w Stanach Zjednoczonych. Dziś jest tam „super wtorek”. W prawyborach zagłosuje 14 stanów. Nasz gość przedstawia sylwetki trzech kandydatów, którzy pozostali. Jednym z nich jest Bernie Sanders, który deklaruje się jako socjalista. Co ciekawe jego doradcą jest Jeffrey Sachs, który pomagał w Polsce wprowadzić kapitalizm. Kolejną rzeczą łączącego tego kandydata z naszym krajem jest jego pochodzenie. Jego rodzice byli Żydami z Nowosądecczyzny, którzy wyemigrowali w 1921 r. do USA. Sam kandydat, jak mówi Szafrański, wspomina o tym, „tak, jakby bycie potomkiem polskich Żydów było rodzajem nobilitacji”. Żydowskie pochodzenie nie przeszkadza Sandersowi w ostrej krytyce władz Izraela. Nazwał on premiera Binjamina Netanjahu „reakcyjnym rasistą”. Amerykanista zwraca uwagę, że:

Na Partię Demokratyczną tradycyjnie głosuje dwie trzecie obywateli amerykańskich pochodzenia żydowskiego. O ich głosy raczej walczy Donald Trump.

Temu służyć miało, jak twierdzi, uznanie przez USA Jerozolimy za stolicę Państwa Izrael. Kolejnym kandydatem, także pochodzącym z rodziny żydowskiej, ale nie polskiej, tylko amerykańskiej, jest miliarder Michael Bloomberg. Jego majątek szacuje się na 50-60 mld dolarów, podczas, gdy Donalda Trumpa na 3 do 5 miliardów. Prof. Szafrański stwierdza, że Bloomberg jest gotów wydać potężne pieniądze na swoją kampanię. Jednocześnie jednak jego poglądy są niezbyt jasne i jest on dość słaby, jeśli chodzi o wystąpienia publiczne.

Joe Biden jest przedstawicielem tradycyjnych elit Partii Demokratycznej.

Trzecim z kandydatów na prezydenta USA jest były wiceprezydent przy Baracku Obamie i wieloletni działacza Partii Demokratycznej Joe Biden. Jego program to w znacznej mierze kontynuacja polityki Obamy.

Ekspert w zakresie zarządzania strategicznego komentuje także podpisaną przez reprezentantów Stanów Zjednoczonych i Talibanu umowę zakładającą stopniowe wycofywanie wojsk amerykańskich z Afganistanu.

Trudno liczyć na pokój w Afganistanie. […] Amerykanie wycofują się falami. Mogą to odwrócić, jeśli sytuacja się znacznie pogorszy. Talibowie wiedzą, że nie mogą przesadzić.

[related id=99212 side=left]Podkreśla, że po serii konfliktów przetaczających się przez ten kraj od 40 lat, „trudno liczyć, że konflikty skończą się jak nożem uciął”. Trudno z kolei wyobrazić sobie, jak mówi, że Amerykanie wyjdą z Iraku. Przy tym „Amerykanie są zniecierpliwieni przedłużającym się konfliktem”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Porozumienie USA z Talibanem. Donald Trump zadowolony, prezydent Afganistanu krytykuje

Donald Trump zapowiada spotkanie z przywódcami talibów, które ma być początkiem końca zaangażowania USA w Afganistanie. Uzgodnioną wymianę jeńców krytykuje prezydent Aszraf Ghani.

[related id=97501 side=left] W sobotę w stolicy Kataru Ad-Dausze podpisane zostało porozumienie mające na celu zakończyć trwającą już ponad 18 lat interwencję amerykańską w Afganistanie. Zakłada ona zmniejszenie amerykańskich sił z 13 tys.  do 8600 w ciągu 135 dni od podpisania porozumienia. Proporcjonalnie swoje siły mają zmniejszyć także inni członkowie koalicji. Jeśli obie strony będą honorować warunki porozumienia, w ciągu 14 miesięcy nastąpi całkowite wycofanie wszystkich sił USA i sił koalicyjnych z Afganistanu. Talibowie zaś rozpocząć mają rozmowy z rządem w Kabulu i współdziałać w zwalczaniu terroryzmu. Wynegocjowano także wymianę 5 tys. uwięzionych talibów na tysiąc wziętych przez Taliban do niewoli jeńców. Ten ostatni punkt budzi sprzeciw prezydenta Afganistanu. Decyzja o wypuszczeniu więzionych talibów należy do władz Afganistanu, jak podkreśla cytowany przez Dziennik Gazetę Prawną Aszraf Ghani:

To nie władze Stanów Zjednoczonych będą o tym decydowały.  […] One są tylko pomocnikiem.

Obecnie, jak informuje wprost, władze afgańskie przetrzymują 10 tys. afgańskich bojowników. Donald Trump zapowiedział spotkanie się z przywódcami afgańskich talibów, co także nie spotkało się z przychylnym przyjęciem przez jego afgańskiego establishmentu. Współpracownicy prezydenta Ghaniego sądzą, że takie spotkanie w sytuacji bliskiego wycofania wojsk amerykańskich może stanowić wyzwanie dla rządu w Kabulu. Zawarte porozumienie skomentował we wpisie na Twitterze szef irańskiego MSZ  Mohammad Dżawad Zarif:

Amerykańscy okupanci nie powinni byli nigdy dokonywać inwazji na Afganistan. Jednak tak zrobili i zrzucili winę na wszystkich innych. Teraz po 19 latach upokorzeń, USA składa swoją kapitulację. Czy to w Afganistanie, Syrii, Iraku czy Jemenie, problemem jest USA. Odejdą, pozostawiając po sobie kompletny bałagan.

A.P.