Iran: sankcje USA to złamanie postanowień porozumienia nuklearnego, a nasza reakcja jest właściwa i proporcjonalna

Według Teheranu kraj nie prowadzi żadnych prac nad pociskami z bronią jądrową. Jak podkreśla szef MSZ, Iran nie zamierza użyć ani jednego pocisku przeciwko jakiemukolwiek innemu krajowi na świecie.

„W naszej opinii porozumienie nuklearne zostało pogwałcone i pokażemy, że nasza reakcja jest właściwa i proporcjonalna” – powiedział Abbas Arakczi, wiceminister spraw zagranicznych, cytowany przez agencję ISNA. Iran został objęty nowymi sankcjami gospodarczymi zgodnie z ustawą, którą wcześniej w środę podpisał prezydent Donald Trump.

Ustawa nakłada nowe restrykcje na Teheran między innymi ze względu na jego program budowy pocisków balistycznych. Międzynarodowy układ z Iranem ma na celu ograniczenie jego programu nuklearnego i przewiduje, że zrezygnuje on z dążenia do uzyskania broni nuklearnej w zamian za stopniowe znoszenie nałożonych na niego sankcji międzynarodowych.

Teheran utrzymuje, że nie prowadzi żadnych prac nad pociskami mającymi przenosić broń jądrową, i zapewnia, że żaden pocisk produkowany w Iranie nie będzie użyty przeciw innemu krajowi.

PAP/MoRo

Prezydent Trump podpisał ustawę o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji i zaostrzeniu restrykcji wobec Korei Północnej i Iranu

Prezydent USA mimo zastrzeżeń podpisał ustawę o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji; została ona przyjęta w Kongresie miażdżącą przewagą głosów. Jest to reakcja na ingerencję Rosji w wybory prezydenckie.

[related id=”33248″]Ustawa dyskutowana w Kongresie od lutego i ciesząca się poparciem obu głównych partii reprezentowanych w Kongresie przewiduje nie tylko zaostrzenie sankcji wobec Rosji, ale także nałożenie nowych restrykcji w stosunku do Iranu i Korei Północnej.

Przewidziane jest wprowadzenie nowych sankcji wobec członków rządu Rosji w odpowiedzi na próby wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku i rozszerzenie sankcji ekonomicznych dotyczących amerykańsko-rosyjskiej wymiany inwestycyjno-handlowej.

Mimo przytłaczającej przewagi, z jaką ustawa została przyjęta przez obie izby amerykańskiego parlamentu, do końca utrzymywały się wątpliwości, czy dokument podpisze prezydent Donald Trump. Biały Dom nie ukrywał, że jest przeciwny nałożeniu nowych sankcji na Rosję, tłumacząc, że administracja chce zachować elastyczność w polityce wobec Kremla.

„Projekt ustawy ma poważne wady – przede wszystkim dlatego, że wkracza w kompetencje władzy wykonawczej dotyczące możliwości negocjacji” – głosi oświadczenie prezydenta, który napisał też, że zaaprobował ustawę przez wzgląd na „jedność narodową”.

[related id=”33264″]”Ograniczając elastyczność władzy wykonawczej, ustawa ta utrudnia Stanom Zjednoczonym zawieranie umów korzystnych dla amerykańskiego narodu i doprowadzi do znacznego zbliżenia Chin, Rosji i Korei Północnej” – napisał Trump.

Uznał jednak walor ustawy polegający na zaaprobowaniu środków, które „ukarzą i ograniczą złe zachowanie zbójeckich reżimów w Teheranie i Pjongjangu”.

Trump napisał też, że popiera przesłanie, iż „USA nie będą tolerować ingerencji w nasze procedury demokratyczne”, a on stanie po stronie sojuszników Ameryki „przeciw rosyjskiej działalności wywrotowej”.

Dodatkowo, zdaniem doradców ustawodawczych Białego Domu, proponowane w ustawie karanie sankcjami przedsiębiorstw z sektora energetycznego może rykoszetem uderzyć w amerykańskie firmy realizujące międzynarodowe projekty w tym obszarze gospodarki rosyjskiej. Z tych samych powodów ustawa spotkała się z krytyką Unii Europejskiej, a także władz niemieckich i austriackich.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w środę, że podpisanie przez prezydenta USA Donalda Trumpa ustawy o sankcjach wobec Rosji „niczego nie zmienia” i że Moskwa już podjęła kroki będące reakcją na te restrykcje.
„De facto to niczego nie zmienia. (…) Nic nowego nie ma, kroki w odpowiedzi już zostały podjęte” – powiedział Pieskow pytany przez dziennikarzy, czy Rosja odpowie na podpisanie przez Trumpa ustawy o sankcjach.

[related id=”33250″]Zdaniem przedstawiciela Kremla ten krok Trumpa nie stanowi niczego nowego, gdyż „był przyjęty projekt ustawy i z podpisem prezydenta czy bez niego stałby się automatycznie ustawą”.

Prezydent Rosji Władimir Putin jeszcze przed podpisaniem ustawy przez Trumpa w odwecie za nowe sankcje amerykańskie zarządził zrównanie – do 1 września – liczby pracowników przedstawicielstw dyplomatycznych USA w Rosji z liczbą personelu rosyjskiego w placówkach w USA, co oznacza ograniczenie personelu amerykańskiej ambasady i konsulatów do 455 osób. Ponadto od sierpnia ambasada USA straciła dostęp do magazynów w Moskwie i ośrodka wypoczynkowego na jej przedmieściach. Redukcja personelu amerykańskich misji dyplomatycznych najbardziej uderzy w Rosjan, którzy stracą pracę w tych placówkach.

PAP/MoRo

USA: Pomyślny test obrony przeciwrakietowej po prowokacyjnej próbie Korei Płn. międzykontynentalnej rakiety balistycznej

USA poinformowały o pomyślnym przeprowadzeniu na Alasce testu systemu obrony przeciwrakietowej THAAD, który ma bronić kraju przed zagrożeniem ze strony takich państw, jak Korea Płn. i Iran.

[related id=”32564″]Próbę przeprowadzono nad Pacyfikiem w sytuacji rosnącego napięcia. Korea Północna (KRLD) potwierdziła w sobotę, iż dzień wcześniej przeprowadziła drugą próbę międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM). Według północnokoreańskiej agencji prasowej KCNA, próba zakończyła się sukcesem. Przywódca KRLD Kim Dzong Un wyraził z tego powodu „wielką satysfakcję”, zaznaczając, że ma w zasięgu „całe terytorium Stanów Zjednoczonych”.

Najnowszy test THAAD (Terminalnej Wysokościowej Obrony Strefowej) zaplanowano na długo przed ostatnią północnokoreańską próbą rakietową, lecz dokonano go w warunkach narastającego napięcia po pierwszej udanej próbie ICBM, którą Korea Północna przeprowadziła 4 lipca, w dniu święta narodowego Stanów Zjednoczonych.

Amerykańska Agencja Obrony Przeciwrakietowej (MDA) powiadomiła w niedzielę, że do chwili obecnej USA przeprowadziły pomyślnie 15 prób przechwycenia rakiet, chociaż w ostatnim teście chodziło o pocisk balistyczny zasięgu pośredniego (czyli od 3 do 5,5 tys. kilometrów), a nie o testowaną przez Pjongjang międzykontynentalną rakietę balistyczną.

Próba ta pomoże USA uprzedzić rosnące zagrożenie – uważa szef MDA Sam Greaves.

System THAAD przeznaczony jest do niszczenia głowic pocisków balistycznych w ostatniej (terminalnej) fazie ich lotu. W związku z zagrożeniem rakietowym ze strony Korei Północnej elementy THAAD rozmieszczono na będącej nieinkorporowanym terytorium USA wyspie Guam na Oceanie Spokojnym oraz w Korei Południowej.

PAP/MoRo

IRNA: Lotniskowiec USA USS Nimitz oddał strzał ostrzegawczy w kierunku okrętów Iranu. To nie pierwsza taka konfrontacja

Amerykański lotniskowiec USS Nimitz w piątek oddał strzał ostrzegawczy podczas „nieprofesjonalnej” konfrontacji z należącymi do Iranu okrętami w Zatoce Perskiej – podała w sobotę agencja prasowa IRNA.

[related id=”31585″]Według relacji irańskiej agencji prasowej IRNA amerykański lotniskowiec i towarzyszące mu inne okręty zbliżyły się do irańskiej platformy wiertniczej w Zatoce Perskiej, a śmigłowiec z pokładu USS Nimitz przez pewien czas unosił się nad fregatami należącymi do irańskiej Armii Strażników Rewolucji Islamskiej. Następnie okręty marynarki wojennej USA oddaliły się z miejsca zdarzenia.

Strażnicy Rewolucji w wydanym komunikacie potępili „prowokacyjne i nieprofesjonalne podejście Amerykanów”, którzy „oddali strzały ostrzegawcze, w tym wystrzelili flary ostrzegawcze w kierunku irańskich fregat”.

Do incydentu doszło trzy dni po tym, jak amerykański patrolowiec pełniący służbę na wodach Zatoki Perskiej oddał strzały ostrzegawcze, gdy na niebezpiecznie bliską odległość 140 metrów zbliżyła się do niego jednostka Strażników Rewolucji. Po wystrzałach irański okręt zatrzymał się, a patrolowiec kontynuował kurs.

W ostatnich miesiącach podobne konfrontacje między irańskimi i amerykańskimi okrętami nie należały do rzadkości – pisze agencja AP.

W styczniu w podobnym zdarzeniu uczestniczył amerykański niszczyciel USS „Mahan” i jednostka Armii Strażników Rewolucji Islamskiej, która zbliżyła się na niebezpieczną odległość. Okręt USA wystrzelił wówczas flarę ostrzegawczą.

W piątek USA nałożyły sankcje finansowe na sześć irańskich przedsiębiorstw uczestniczących w irańskim programie rakiet balistycznych. Dzień wcześniej Iran wystrzelił w kosmos rakietę zdolną do przenoszenia satelitów, co USA uznały za naruszenie postanowień rezolucji ONZ oraz pogwałcenie zobowiązań podjętych przez Teheran w ramach porozumienia atomowego z 2015 roku.

PAP/MoRo

 Stany Zjednoczone: Senat poparł nałożenie sankcji na Rosję, Iran i Koreę Północną. Ustawy nie poparła tylko jedna osoba

Senat USA przyjął w czwartek ustawę wprowadzającą kolejne sankcje na Rosję, Iran i Koreę Północną. Nowym sankcjom wobec Moskwy sprzeciwia się Biały Dom, bo „chce zachować elestyczność” wobec Kremla.

[related id=”32444″]Ustawę poparła zdecydowana większość senatorów. 76 z nich opowiedziało się za nałożeniem sankcji; przeciwko była jedna osoba.

We wtorek Izba Reprezentantów przyjęła ustawę, która wprowadza nowe sankcje wobec członków rządu Rosji w odpowiedzi na próby wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2016 r. i rozszerza zakres sankcji ekonomicznych dotyczących amerykańsko-rosyjskiej wymiany inwestycyjno-handlowej.

Ustawa, która objęła także nowe sankcje wobec Iranu i Korei Północnej, przeszła miażdżącą większością głosów: 419 do 3.

Biały Dom nie ukrywał, że jest przeciwny nałożeniu nowych sankcji na Rosję, tłumacząc, że administracja chce zachować elastyczność w polityce wobec Kremla.

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w czwartek, że Rosja z czasem odpowie na amerykańskie sankcje gospodarcze, ale jej reakcja będzie zależała od ostatecznego brzmienia ustawy Kongresu USA wprowadzającej te retorsje.

PAP/MoRo

Czytaj także:

Stany Zjednoczone: Izba Reprezentantów zatwierdziła nowe sankcje wobec Rosji, Iranu i Korei Północnej

„Niezawisimaja Gazieta”: sankcje USA groźne dla biznesu krajów unijnych i rosyjskich projektów

Sankcje USA wobec Rosji i Iranu stwarzają realną groźbę dla biznesu europejskiego – pisze „NG”. Eksperci oceniają, że dla większości rosyjskich projektów energetycznych efekt będzie nieprzewidywalny.

[related id=”32018″]”NG” przywołuje ocenę brukselskiego portalu EurActiv, zdaniem którego przyjmowana w Kongresie USA ustawa o sankcjach może docelowo dotyczyć ośmiu rosyjskich projektów, w które zaangażowane są firmy europejskie.

Szef Amerykańskiej Izby Handlowej w Rosji Aleksiej Rodzianko powiedział dziennikowi, iż projekt ustawy może „postawić Europę przed wyborem – albo przestrzegać prawa amerykańskiego, albo włączać swoje interesy i wizje we własny pakiet sankcji”. Rodzianko ocenił przy tym, że istnieje obawa, iż uchwalane w USA sankcje zmuszą amerykańskie firmy energetyczne do odejścia z rynku rosyjskiego.

„Trudno jest dziś wnioskować, czy [sankcje – PAP] zdołają całkowicie sparaliżować budowę Nord Stream 2 czy prowadzoną wspólnie z europejskimi firmami eksploatację złóż gazu Szach Deniz czy Zohr” – powiedział „NG” analityk Kiriłł Jakowienko z firmy Alor Broker. Gazeta zauważa, że „skutki gospodarcze, jakie pociągnie za sobą wprowadzenie nowego pakietu sankcji, mogą być nieprzewidywalne dla większości funkcjonujących i zaplanowanych rosyjskich projektów w sferze energetyki”.

Inny ekspert, Emil Martirosjan z Akademii Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej przy prezydencie Rosji, ocenia, że wszelkie sankcje odbiją się na przebiegu projektów inwestycyjnych z udziałem partnerów europejskich, głównie na terminie ich realizacji. „Rosja jest w dużym stopniu zintegrowana z projektami ekonomicznymi Europy i USA”, w przypadku sfery energetycznej ograniczenia odczują „wszystkie strony wspólnych przedsięwzięć” – ocenia rozmówca gazety.

EurActiv podał we wtorek, że Komisja Europejska opracowała listę unijno-rosyjskich projektów energetycznych, które mogą zostać dotknięte sankcjami USA. KE ze swej strony nie skomentowała tej listy. Chodzi o projekt budowy zakładów gazu skroplonego (LNG) w rejonie portu Ust-Ługa, położonego 110 km na zachód od Petersburga, o uruchomiony w 2002 roku gazociąg Błękitny Potok (Blue Stream) z Rosji do Turcji oraz oba gazociągi Nord Stream po dnie Bałtyku. Wymieniony został także projekt rozbudowy Sachalin-2, zakładu produkcji LNG, którego nowa linia miała być uruchomiona w przyszłej dekadzie. EurActiv wskazał również rurociąg naftowy CPC (Kaspijskie Konsorcjum Rurociągowe), Gazociąg Południowokaukaski (Baku-Tbilisi-Erzurum), pola Zohr w Egipcie i import gazu do UE z azerskiego złoża Szach Deniz.

PAP/MoRo

Czytaj również:

Ekspert ds. energetycznych brukselskiego think tanku: sankcje USA mogą uderzyć w Nord Stream 2 i rosyjskie gazociągi

Szef OMV w „Frankfurter Allgemeine Zeitung”: Nord Stream 2 nieodzowny, Ameryka nie ma prawa weta

Irańska Gwardia Rewolucyjna: Zaplanowaliśmy już kolejne odwety na wypadek zamachów terrorystycznych planowanych w Iranie

Generał Irańskiej Gwardii Rewolucyjnej Ramezan Sharif zapowiedział, że Teheran będzie kontynuował politykę aktywnego zwalczania terrorystycznych organizacji salafickich szykujących zamachy w Iranie.

Czytaj więcej: Iran: 12 zabitych i 39 rannych w atakach na parlament i mauzoleum Chomeiniego, dokonanych przez Państwo Islamskie

[related id=”25341″]Rzecznik tzw. Sepah przyznał, że odwet za zamachy w Teheranie z 7 czerwca, w wyniku których zginęło co najmniej 18 osób, był skuteczny. Wedle irańskich źródeł w ostrzale rakietowym pozycji ISIS we wschodniej Syrii zginęło „wielu terrorystów, w tym sześciu wysokiej rangi libijskich bojowników, których zabiła irańska rakieta wymierzona w główną bazę ISIS w mieście Al-Mayadin.

Sharif dodał, że dalsze ostrzały rakietowe są uzależnione od „zachowania naszych wrogów”, i że odwet na przyszłe działania salafitów już jest zaplanowany i będzie przeprowadzony.

[related id=”26270″]Generał Irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, która od początku wojny w Syrii i w Iraku wojuje z „takfiri”, zapowiedział, żeby terroryści oraz ich sponsorzy i mocodawcy przemyśleli, czy na pewno chcą stanowić zagrożenie dla irańskiego bezpieczeństwa narodowego. Dotychczasowe ataki rakietowe z 18 czerwca były zaledwie zapowiedzią prawdziwego odwetu – dodał Sharif.

Irańskie media informują o kolejnych siatkach ISIS rozbijanych przez „Sepah” oraz o niepokojach wzdłuż granicy irańsko-pakistańskiej.

Żródło: presstv

Czytaj więcej: Irańska Gwardia Rewolucyjna ostrzelała rakietami pozycję Państwa Islamskiego. Ali Khamenei: Spoliczkujemy naszych wrogów

Izrael bombarduje syryjskie wojska walczące z salafickimi terrorystami. Szykuje się gorące lato na Bliskim Wschodzie

Armia syryjska, wspierana przez Irańską Gwardię Rewolucyjną i szyicki Hezbollah, na południu kraju, w rejonie Kuneitry na Wzgórzach Golan, walczy z formacjami salafickimi, powiązanymi z Al-Kaidą.

Czytaj więcej:Izrael uznaje rozpad Syrii za stan faktyczny i niezmienny. Domaga się od świata uznania Wzgórz Golan za swoje terytorium

[related id=”26021″]Według komunikatu z syryjskiej agencji informacyjnej, armia rządowa zdołała odeprzeć ataki Al-Nusry w okolicy miasteczka Al-Baatha. Po tym, jak okazało się, że terroryści zostaną wyparci, izraelskie lotnictwo miało zbombardować odziały Asada w okolicach Kuneitry. Zdaniem syryjskich władz, ten atak miał „pokrzepić upadłe morale terrorystów”. Dowództwo Generalne w Damaszku przestrzega Izrael przed takimi wrogimi działaniami i zapewnia, że zniszczy organizacje terrorystyczne na tym terenie, które są sojusznikami Izraela.

Zdaniem katarskiego portalu Al-Jazeera, na południe od Damaszku, toczy się „stała wojna” pomiędzy armią rządową a salafickimi terrorystami z Al-Nusry (odpowiedzialnymi m.in. za zniszczenie aramejskiego miasteczka Malula). Al-Baatha, wedle informacji portalu, pozostaje jednym z niewielu miasteczek kontrolowanym przez siły rządowe. Całe południe Syrii, graniczące z Izraelem i Jordanią, jest obszarem zażartych walk, których końca nie widać – twierdzi Al-Jazeera.

[related id=”19184″]Tymczasem izraelski szef MON, Avidgor Liberman, oświadczył, że tego lata nowej wojny nie będzie: – Mówią, że będzie wojna na południu (ze Strefą Gazy) oraz na północy (z szyickim Hezbollahem), ale zapewniam, że Izrael nie ma żadnych wojennych intencji. Po czym polityk dodał, że nie pozwoli, na to żeby Syria stała się irańską bazą i frontem przeciwko Izraelowi.

Od 2012 roku izraelskie lotnictwo przeprowadza sukcesywnie ataki lotnicze i artyleryjskie na siły rządowe, które prowadzą wojnę z zagrażającymi bezpieczeństwu świata organizacjami terrorystycznymi.

źródło: sana.sy, al-jazeera, jpost.com

Czytaj więcej: Hassan Nasrallah: Nie uznajemy żadnych rozjemców. Od tej pory za każdą śmierć naszego bojownika winien jest Izrael

Irańska Gwardia Rewolucyjna ostrzelała rakietami pozycję Państwa Islamskiego. Ali Khamenei: Spoliczkujemy naszych wrogów

Pozycje ISIS w Deir Az Zor we wschodniej Syrii zostały ostrzelane rakietowo przez Iran w ramach odwetu za zamachy na parlament i meczet w Teheranie 7 czerwca. W wyniku ataku ISIS zginęło 18 osób.

Czytaj więcej: Irańska Gwardia Rewolucyjna wydała komunikat, w którym twierdzi, że za zamachami stoi Arabia Saudyjska oraz USA

Wedle oświadczenia elitarnej Gwardii Rewolucyjnej, rakiety średniego zasięgu zostały wystrzelone z zachodnich prowincji Kermanasz i z irańskiego Kurdystanu. Wielu terrorystów zginęło, a ich broń została zniszczona.

[related id=”24908″]Powołana w 1979 jako „żelazna pięść” ajatollaha Chomeiniego Irańska Gwardia Rewolucyjna zapowiedziała na swojej stronie oficjalnej, że rozlew niewinnej krwi nie pozostanie bez odpowiedzi. Słowa te skierowane były do salafickich formacji, z którymi Iran wraz ze swoimi sojusznikami od 2012 walczy na śmierć i życie w Iraku oraz w Syrii. Wedle bardzo niepewnych danych ponad 2000 żołnierzy z formacji zginęło w walkach z ISIS i Al-Nusrą.

Naczelny przywódca Islamskiej Republiki Iranu, ajatollah Ali Khamenei zapowiedział, że Iran zamierza „spoliczkować” swoich wrogów. Kilka godzin po tych słowach pociski poleciały na Dier Az Zor, strategiczny obszar na pograniczu Syrii i Iraku, uznawany przez wielu ekspertów, za „matecznik” Państwa Islamskiego.

Portal Al-Jazeera zastanawia się nad tą niecodzienną reakcją Iranu. Teheran wspierał szyickich bojowników pieniędzmi, wyszkoleniem i sprzętem, lecz do tej pory nigdy bezpośrednio nie atakował żadnego kraju. Jak na realizację zapowiedzi odwetu zareagują Arabia Saudyjska, USA i Izrael? – pytają media z Kataru.

[related id=”25059″]Teheran obarczył Arabię Saudyjską bezpośrednią odpowiedzialnością za zamachy 7 czerwca.

Rzecznik „żelaznej pięści” z Teheranu, gen. Ramezan Sharif zapowiedział, że kolejne ataki na Iran spotkają się z jeszcze większymi i poważniejszymi odpowiedziami ze strony Teheranu. Przesłaniem naszego ostrzału Deir Az Zor jest to, żeby sponsorzy salafizmu nigdy nie próbowali podważyć naszego bezpieczeństwa – powiedział Sharif. – Wedle naszego wywiadu, nasze rakiety zniszczyły ważne bazy terrorystów w Syrii – dodał.

źródło: presstv, al jazeera

Czytaj więcej: Al Jazeera wspomina o żołnierzach Andersa i Polakach uratowanych w Iranie. Historia Heleny Stelmach, mieszkanki Iranu

Ajatollah Ali Khamenei: to Amerykanie stworzyli ISIS! Nigdy nie wolno wierzyć swoim wrogom. Iran nie podda się terrorowi

Najwyższy przywódca Islamskiej Republiki Iranu ajatollah Ali Khamenei zarzucił Amerykanom stworzenie potwora o nazwie „Państwo Islamskie” i jak stwierdził, Waszyngton tylko imituje walkę z ISIS.

Czytaj więcej: Iran: Liczba zabitych w dwóch środowych zamachach w Teheranie wzrosła do 13. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie

– Wy, Amerykanie, i wasi agenci jesteście źródłem niestabilności na Bliskim Wschodzie. Kto stworzył Państwo Islamskie? Ameryka! Twierdzenia Ameryki, że walczy przeciwko ISIS, są kłamstwem – mówił irański przywódca na zamkniętym posiedzeniu irańskich struktur bezpieczeństwa, o czym donosi Al-Jazeera, powołując się na oficjalny portal Khameneiego.

[related id=”16448″]Irański przywódca dodał również, że Iran nie rozważa normalizacji stosunków z Amerykanami, zerwanych po ataku na amerykańską ambasadę w Teheranie w 1979 roku:

– Rząd amerykański jest przeciwko niepodległemu Iranowi. Oni mają problem z istnieniem Islamskiej Republiki Iranu. Większość naszych sporów z nimi nie może być rozwiązanych – powiedział następca Chomeiniego, po czym dodał, że Ameryka jest państwem terrorystycznym, które wspiera terroryzm i przez to nie możemy unormować relacji z takim krajem.

Czytaj więcej: Jerzy Haszczyński: Może dojść do zmiany układu geopolitycznego na Bliskim Wschodzie. Katar coraz bliżej Iranu

[related id=”9097″]Zdaniem komentatorów Al-Jazeery jest to poważny cios w politykę prezydenta Hassana Rouhaniego, który bronił układu nuklearnego z Waszyngtonem, wynegocjowanego za prezydentury Baracka Obamy  i podpisanego w 2015 roku. Wielu w Iranie oczekiwało, że ocieplenie na linii Stany Zjednoczone – Iran zaowocuje normalizacją stosunków w przyszłości.

Natomiast irański portal presstv cytuje kolejną wypowiedz ajatollaha Alego Khamaneiego, który publicznie wyraził wątpliwości, czy Amerykanie rzeczywiście walczą z ISIS:

– Jest kłamstwem stwierdzanie, że powstała koalicja przeciwko ISIS. Amerykanie są tylko przeciwko niekontrolowanym przez nich frakcjom oraz zwalczają tych, którzy naprawdę walczą z Daesh – Iran, Syrię Asada i szyicki Hezbollah. Po czym ajatollah zaznaczył, że to jest niedorzeczne, aby USA stały u boku plemiennych oraz średniowiecznych Saudów i pouczały o prawach człowieka i demokracji, zarazem oskarżając Iran, który jest przykładem demokracji.

Najwyższy przywódca Islamskiej Republiki Iranu przestrzegał przed tym, aby wierzyć swoim wrogom, a więc Amerykanom. Zaznaczył, że dla Waszyngtonu problemem nie są prawa człowieka czy też sprawa irańskiego programu atomowego, ale istnienie Islamskiej Republiki, wspierającej sprawę palestyńską, której Iran nigdy nie opuści.

źródło:al-jazeera,presstv

Czytaj więcej:Al Jazeera wspomina o żołnierzach Andersa i Polakach uratowanych w Iranie. Historia Heleny Stelmach, mieszkanki Iranu