Poczobut: Po udzieleniu Łukaszence kredytu, prorosyjskie społeczeństwo białoruskie przeżywa zderzenie z rzeczywistością

Andrzej Poczobut podkreśla, że po udzieleniu przez Putina pożyczki białoruskiemu dyktatorowi, w białoruskim społeczeństwie zaczynają się pojawiać dyskusje, co może zmienić ich prorosyjskie nastawienie


Polsko-białoruski dziennikarz, Andrzej Poczobut ocenia, że 36-letni Białorusin, który dokonał samospalenia przed komisariatem policji ma niewielkie szanse na przeżycie. Na Białorusi nadal trwają rozproszone protesty, a największe demonstracje odbywają się w weekendy. W sobotę planowany jest następny marsz kobiet, a w niedziele „ogólnokrajowa mocna akcja”. Wtedy będzie można ocenić, na ile motywacja społeczeństwa do wyrażania sprzeciwu wciąż jest silna.

Poprzednia niedziela pokazała, że spadek aktywności, który się zarysował-zatrzymał się […] OMON dostał rozkaz, że należy dać wycisk i on ten wycisk dał. Spodziewali się, że to spowoduje, że w niedziele przed spotkaniem Łukaszenki z Putinem będzie mniej ludzi, ale tak się nie stało. Było setki tysięcy w Mińsku i dziesiątki tysięcy w całym kraju.

Odnosząc się do sprawy kredytu Rosji dla Łukaszenki, redaktor Poczobut wskazuje, że był to kredyt na spłacenie innych kredytów, a białoruskie społeczeństwo powoli dostrzega, że Putin wspiera Łukaszenkę, co jest dla nich pewnego rodzaju zderzeniem z rzeczywistością i być może doprowadzi do zmiany nastrojów prorosyjskich u naszych wschodnich sąsiadów.

To pokazuje, że ten kredyt nie będzie zastrzykiem gotówki, który potrzebowałby Łukaszenka i gospodarka. Gest Putina nie podoba się białoruskiemu społeczeństwu, które jest w większości z sympatią nastawione do Rosji. Teraz obserwujemy zderzenie się ich z rzeczywistością. Dla prozachodnich zachowanie Putina jest oczywiste, że będzie on wspierał Łukaszenkę, ale dla ludzi o prorosyjskich poglądach […] następuje zderzenie, które powoduje, że pojawiają się dyskusje.

Gość Radia Wnet wyraża nadzieje, że polsko-litewski sojusz w sprawie Białorusi poszerzy się o Łotwę i Ukrainę, by te państwa wspólnie zaczęły prowadzić wspólną politykę wobec Mińska. Dzięki temu Łukaszenka nie mógłby używać swojej niespójnej retoryki do rozgrywania sąsiednich państw.

Jeżeli była zła Polska, to dobra stawała się Litwa. Jeżeli zła była Litwa, to dobra była Polska. W ten sposób próbowano narzucić swoją narracje i wciągnąć w dyskusję, by wpłynąć na politykę państw sąsiednich.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Romaszewska-Guzy: Putin chce utrzymać reżim Łukaszenki najniższym kosztem. Polska wyraziście wsparła Białoruś

Dyrektor telewizji Biełsat komentuje wizytę Swietłany Cichanouskiej w Warszawie oraz rozmowy Putin-Łukaszenka w Soczi. Ubolewa nad tym, że Swietłana Cichanouska nie planuje kariery politycznej.
.

 

Agnieszka Romaszewska-Guzy komentuje spotkanie Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki w Soczi. Ocenia, że wydźwięk rozmów jest taki,  że Łukaszence niekoniecznie zależy na niepodległości państwa.

Wyraźnie widać, że samodzielność Białorusi zależy od Putina.

Dyrektor telewizji Biełsat tłumaczy, że wynegocjowana wczoraj rosyjska pożyczka dla Mińska w wysokości 1,5 mld dolarów będzie przeznaczona na obsługę długu.

W dużej mierze mamy do czynienia z rolowaniem zadłużenia białoruskiego w Rosji.

Zdaniem rozmówczyni Adriana Kowarzyka, Kreml będzie się wystrzegał bezpośredniej interwencji na Białorusi. Sytuację Moskwy pogarsza coraz trudniejsza sytuacja gospodarcza u siebie w kraju.

Nie po to Putin ma wasali, żeby samemu rozwiązywać ich problemy. Chce utrzymać reżim Łukaszenki, ale wolałby, żeby odbyło się to jak najniższym kosztem.

Jak stwierdza gość „Kuriera w samo południe”, Swietłana Cichanouska okazała się osobą o „niebywałym instynkcie politycznym”:

Niektórzy sympatyzujący z opozycją komentatorzy są już rozczarowani zapowiedzią Cichanouskiej, że będzie prezydentem jedynie na czas przejściowy. Stała się ona liderką opozycji, mimo że nie ma żadnych ambicji politycznych.

Agnieszka Romaszewska-Guzy interpretuje godne przyjęcie Swietłany Cichanouskiej w Warszawie  jako oznakę szacunku dla całego narodu białoruskiego.

Rząd polski w sposób wyrazisty zademonstrował wolę wspierania Białorusi. Były nie tylko gesty symboliczne, ale i wyrazista pomoc, jak otwarcie Domu Białoruskiego.

Rozmówczyni Adriana Kowarzyka uwypukla rolę środków masowego przekazu:

Obecnie toczy się wojna medialna o dusze Białorusinów. Państwową telewizję wspiera Russia Today.

Dyrektor Biełsatu krytykuje łagodne sankcje przeciwko przedstawicielom mińskiego reżimu, jakie wprowadziła Unia Europejska. Agnieszka Romaszewska-Guzy zapewnia że obecne, niesłabnące wciąż protesty, są największymi demonstracjami w historii Białorusi. Gość „Kuriera w samo południe” odnosi się do zarzutów przeciwko telewizji Biełsat; niektórzy komentatorzy twierdzą, że Biełsatu nikt nie ogląda:

Codziennie odnotowujemy kilkaset tysięcy widzów.

Agnieszka Romaszewska-Guzy komentuje również plotki o hojnym finansowaniu Biełsatu m.in przez USA:

Gdybyśmy dostawali te pieniądze, o których donosi białoruska propaganda, moglibyśmy stworzyć drugą Russia Today.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Dr Patey: Pamięć o protestach pozostanie. W sprzyjającym momencie Białorusini upomną się o swoją wolność

Dr Mariusz Patey mówi, że brutalna siła może złamać białoruskie protesty, ale nie wymaże ich z pamięci. Z kolei Michał Orzechowski uważa, że doprowadzą one do wielopartyjnego systemu wolnościowego.


Publicysta, współpracownik Kuriera Galicyjskiego, dyrektor Instytutu im. prof. Romana Rybarskiego, dr Mariusz Patey i działacz na rzecz praw człowieka Michał Orzechowski komentują obecne wydarzenia na Białorusi.

Dr Mariusz Patey mówi, że w czasie spotkania prezydentów Putina i Łukaszenki, na którym przekazano Białorusi 1,5 mld dolarów i potwierdzono udział jednostek wojskowych w planowanych wcześniej manewrach, niewiele mówiono o planach integracyjnych, aby nie podgrzewać emocji w białoruskim społeczeństwie.

Ludzie się łączą, poznają i to wieje optymizmem, że nawet jeżeli ta brutalna siła czasowo złamie te protesty, to jednak pamięć o nich pozostanie i w sprzyjającym momencie Białorusini upomną się o swoją wolność.

Michał Orzechowski uważa, że Aleksander Łukaszenka stał się lennikiem Władimira Putina, który może go dowolnie rozgrywać. Protesty na Białorusi są całkowicie pokojowe i przypominają ruch Solidarności lub wydarzenia z 1968 roku na Czechosłowacji.

Wszelkie dezinformacje produkowane przez Rosję i ich popleczników, że Ukraińcy ich inspirują (są nieuprawnione-przyp. red). Ukraińcy to mogą nauczyć Białorusinów, jak się stawia barykady i lać się z milicją […] W ramach tego procesu wolności i ruchu przemian, jeśli będzie on wielomilionowy, to będzie trwał i wprowadzał wielopartyjny system wolnościowy.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Kuczyński: Putin będzie wspierał ekonomicznie Łukaszenkę do momentu, gdy uda się bezpiecznie zmienić władzę w Mińsku

Grzegorz Kuczyński uważa, że Rosja nie będzie wiecznie dotowała Białorusi i z czasem może przeprowadzić alternatywny scenariusz zmiany władzy. Szczyt w Soczi nie był aktem wasalizacji Łukaszenki.


Analityk i dziennikarz zajmujący się polityką wschodnią, Grzegorz Kuczyński ocenia, że wczorajsze czterogodzinne spotkanie Aleksandra Łukaszenki z Władimirem Putinem nie było przełomowe, dlatego też przedwczesne są twierdzenia o wasalizacji prezydenta Białorusi względem Kremla.

Pamiętajmy, że jest to sprytny gracz, który jest prezydentem Białorusi od ćwierćwiecza, cały czas musi grać między wschodem a zachodem i dotychczas mu się to udawało […] To nie jest tak, że w jest 100% zdany na łaskę Rosji, bo może w jakiś sposób grozić Kremlowi, że jeśli upadnie, to Rosjanie nie mają gwarancji, że jego następcy będą prowadzić tak samo prorosyjską politykę. Moim zdaniem jest to główny argument w rozmowach Łukaszenki z Kremlem.

Dodaje, że gdyby Rosja miała pewność co do tego, jak rozwinie się sytuacja na Białorusi, to nie wspierałaby Łukaszenki udzielając mu kredytów. Twierdzi, że nie będzie to trwało w nieskończoność i Kreml będzie przygotować „alternatywny scenariusz zmiany władzy” w Mińsku.

Tak naprawdę w tym momencie to Łukaszenka zyskał taką korzyść, że ta pomoc ekonomiczna płynąca z Rosji przez lata dla Białorusi, która została wstrzymana w ciągu ostatniego roku czy dwóch, to teraz ta rewolucja spowodowała, że została ona wznowiona, bo dla Moskwy jest najważniejsze, aby ten reżim wciąż trwał.

Odnosząc się do sprawy otrucia Aleksieja Nawalnego, redaktor Kuczyński uważa, że podana mu trucizna była dawkowana tak, by go unieszkodliwić na pokładzie samolotu, a nie w celu postraszenia opozycjonisty.

Gdyby Nawalny zmarł na pokładzie samolotu czy w szpitalu, to jestem pewien, że do tej pory byśmy się nie dowiedzieli, jaka była tego przyczyna. Postraszyć Nawalnego można było innymi środkami, a nie środkiem takim, który wywołał poważny kryzys Rosji z Zachodem. Użycie takiego środka byłoby niewspółmierne do zamierzonego efektu, czyli jedynie postraszenia i czasowego wyeliminowania Nawalnego. Celem była fizyczna eliminacja tego opozycjonisty.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Kulesza: Premier chciał stworzyć wrażenie konsensusu wokół Białorusi. Rząd związał sobie ręce stawiając na opozycję

Przewodniczący koła parlamentarnego Konfederacji mówi o dyskusji nt. strategii Polski wobec rozwoju wypadków na Białorusi. Krytykuje zapowiedzi likwidacji hodowli zwierząt na futra i uboju rytualnego.

 

Jakub Kulesza komentuje przebieg spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych, na którym został omówiony plan działań wobec rozwoju wypadków na Białorusi. Ocenia, że narracja o zgodzie między rządem a opozycją nie jest prawdziwa.

Pan premier chciał stworzyć wrażenie konsensusu wokół Białorusi. Dyskusja odbywała się na zasadzie faktów dokonanych.

Parlamentarzysta uwypukla brak połączenia między analizami ekspertów, a działaniami rządu. Wskazuje,

Jedyna odpowiedź, jaką otrzymaliśmy to to, że strategia jest elastyczna.

Polityk ocenia, że rozwój sytuacji na ulicach Mińska i innych białoruskich miast jest niekorzystny dla Polski. Zdaniem Jakuba Kuleszy polski rząd nie jest przygotowany na scenariusz utrzymania się Aleksandra Łukaszenki przy władzy:

Naszym narodowym interesem jest maksymalne uniezależnienie Białorusi od Rosji. Niestety, Mińsk nigdy nie był tak zależny od Moskwy jak teraz. Wszyscy opowiedzieli się przeciwko białoruskim władzom, dlatego Federacja Rosyjska rozdaje w tym kraju karty.

Poseł Konfederacji wyraża opinię, że jednoznaczne opowiedzenie się po stronie białoruskiej opozycji było błędem polskiego rządu.

Polski rząd zamknął sobie możliwość wpływu na białoruską nomenklaturę. Sami sobie związaliśmy ręce.

Rozmówca Adriana Kowarzyka krytykuje otwarcie w Warszawie Domu Białoruskiego, co zostało przez reżim miński zinterpretowane jako zalążek pod utworzenie białoruskiego rządu na uchodźstwie:

Można odnieść wrażenie, że Polska chce zerwać stosunki dyplomatyczne z Białorusią.

Gość „Kuriera w samo południe” pytany o komentarz do ostatniego sondażu poparcia dla partii politycznych wskazuje, że nie należy poddawać analizie wyników pojedynczego badania, tylko zwracać uwagę na trendy.

Pojedynczymi wynikami badań łatwo manipulować. Z trendami tak się nie da. Od wyborów parlamentarnych średnia sondażowa poparcia dla Konfederacji stale rośnie.

Jakub Kulesza zapowiada protest rolników przeciwko likwidacji hodowli zwierząt na futra:

Projekt PiS pokazał prawdziwe oblicze lewicowej ideologii w oderwaniu od merytoryki. Następnym krokiem może być likwidacja hodowli trzody chlewnej, zgodnie z postulatami europosłanki Spurek.

Parlamentarzysta wskazuje, że likwidacja uboju rytualnego zamknie Polskę na ogromne rynki zbytu w krajach muzułmańskich. Jak przestrzega, produkcja futer przeniesie się do innych państw:

Dania, Niemcy i Ukraina już zacierają ręce.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Michał Dworczyk o Białorusi: Wcześniej ludzie bali się represji, dzisiaj ten strach prysnął

Michał Dworczyk o sytuacji na Białorusi w kontekście debaty polskich klubów poselskich ws. stosunku naszego kraju do wydarzeń w sąsiednim kraju.

Zdaniem Michała Dworczyka liderzy polskich partii powinni wypracować jedno stanowisko ws. sytuacji na Białorusi. Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów  wskazuje na oddolny i niezorganizowany charakter protestów u naszych wschodnich sąsiadów. Widać „morze biało-czerwono-białych flag”. Podkreśla, że

Wcześniej ludzie bali się represji, dzisiaj ten strach prysnął.

Nasz gość wskazuje, że „procesy społeczne na Białorusi mają swoją dynamikę”. Obawia się przy tym, że demonstracje na Białorusi będą brutalnie pacyfikowane:

Boję się tego, czy nie będzie próby siłowego stłumienia zrywu. To byłoby zagrożenie, że mogłoby poskutkować niekontrolowanym przebiegiem wydarzeń.

Zauważa, że w polskich szpitalach leczyło się 30 osób z Białorusi, które ucierpiały w wyniku pacyfikacji protestów.Podkreśla, że trudno w chwili obecnej pomóc Białorusinom, ponieważ wszelkie kanały komunikacyjne są szczelnie zamknięte. Dodaje, że

Musimy podnosić tę sprawę na forum europejskim.

Rozmówca Katarzyny Adamiak-Sroczyńskiej przypomina, że w czasach PRL to Polacy byli wspierani przez Zachód. Obecnie więc to my powinniśmy wspierać Białorusinów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Poczobut: Rosja prowadzi swoją grę. Będą domagać się od Łukaszenki reform i tworzyć nowe ośrodki wpływu

Andrzej Poczobut mówi, że Swiatłana Cichanouska godnie reprezentuje Białoruś i łączy elektorat prozachodni z prorosyjskim, a Rosjanie będą dążyć do utworzenia nowych ośrodków władzy na Białorusi.


Polsko-białoruski dziennikarz, publicysta i bloger związany z Grodnem, działacz mniejszości polskiej na Białorusi, Andrzej Poczobut uważa, że główne przesłanie, z jakim występuje Swiatłana Cichanouska to chęć zawarcia kompromisu i podjęcia dialogu z władzami Białorusi, by przeprowadzić wolne wybory.

Jej przekaz trafia do społeczeństwa. Ją popierali zwolennicy współpracy z Rosja i integracji z Unią Europejską […] Ona jest przekonująca i kiedy mówi, że z Rosją będą dobre relacje i wtedy, gdy mówi, że Białoruś nie musi tylko patrzeć na wschód.

Gość Popołudnia Wnet wskazuje, że obecnie na Białorusi trwają protesty porównywalne do tych sprzed okresu wyborczego, a gdy pojawia się grupa demonstrantów, to natychmiast są zatrzymywani, a protest rozbijany.

Łukaszenka mówi o gigantycznym spisu i że te protesty mają swoich koordynatorów (za granicą-przyp. red.).

Andrzej Poczobut ocenia, że niewymienialność elity w Rosji jest dla Władimira Putina wartością, która wydłuża jego władzę, co jest wzorem dla Łukaszenki, który jest dla Moskwy „najlepszym wariantem”.

Rosja prowadzi też swoją grę i będzie domagać się od Łukaszenki reform, by przy zachowaniu jego władzy pojawiły się dodatkowe ośrodki, które mogą być oparciem dla rosyjskiej polityki w Białorusi. 26 lat Moskwa opierała się wyłącznie na Łukaszence zdając sobie sprawę, że jest on popularny. Teraz widzi, że nie reprezentuje już społeczeństwa i może nie wygrać już żadnych wyborów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Jerzy M. Nowakowski: Cichanouska podkreśliła, że ingerencja zewnętrzna może tylko Białorusi zaszkodzić

Jerzy Marek Nowakowski o wystąpieniu Swiatłany Cichanouskiej na Forum Ekonomicznym 2020 w Karpaczu oraz o jej pozycji w kontekście wydarzeń na Białorusi.

Swiatłana Cichanouska nieustannie podkreślając, że jest w polityce przez przypadek z dnia nadzień wyrasta na realnego lidera politycznego.

Żona białoruskiego blogera i niedoszłego kandydata na prezydenta świetnie sobie radzi, zdaniem Jerzego Marka Nowakowskiego,  z przemawianiem do większych audytoriów. Prezydent Łukaszenka według Cichanouskiej „delegitymizuje swą władzę kolejnymi działaniami”:

Nie może być prezydentem ktoś, kto wyrzuca swoich obywateli z kraju siłą […]. Nie może być prezydentem ktoś, kto siłą rozpędza pokojowe manifestacje.

Przemawiając w Polsce białoruska opozycjonistka podkreśliła, jak wskazuje nasz gość, że „ingerencja zewnętrzna może tylko Białorusi zaszkodzić”. Nasz gość ocenia, czy była kontrkandydatka Alaksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich ogłosi się prezydentem-elektem Białorusi. Sądzi, że mogłoby dojść do tego jedynie w przypadku radykalnej delegitymizacji władzy Łukaszenki. Wskazuje, że uznanie międzynarodowe, a realna władza to dwie różne rzeczy:

To jest przykład Wenezueli, gdzie praktycznie cały demokratyczny świat uznaje za prezydenta Juana Guaidó, a realnie rządzi Maduro, podkręcając represję w związku z tym uznaniem.

[Nicolasa Maduro za wenezuelską głowę państwa uznają takie państwa jak: Białoruś, Boliwia, Iran, Kuba, Nikaragua, Rosja, Salwador, Syria i Turcja- przyp. red.]

Nowakowski odpowiada na pytanie jak pomóc Białorusi nie ingerując w jej sprawy wewnętrzne. Podkreśla, że potrzebna jest pomoc materialna:

Jedną ze strategii reżimu jest zagłodzenie wroga.

Wielu ludzi straciło pracę ze względu na swoje poparcie dla protestów. Białoruskie środowiska opozycyjne powinny być wspierane działalnością think-tanków- wyjaśnia. Odnosi się do ściągania do Polski białoruskich specjalistów z branży IT. Należy ich wesprzeć do czasu demokratycznych przemian u naszych wschodnich sąsiadów:

Nie traktujmy białoruskiego nieszczęścia jako okazji do drenażu mózgów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Czarnecki: Polacy obsadzili unijną polityką wschodnią. Dla Rosji westernizacja Białorusi to pożegnanie z imperium

Ryszard Czarnecki o raporcie ws. praworządności w Polsce, tym kto za nim stoi i kto go poprze oraz o polityce unijnej wobec Białorusi.

Ryszard Czarnecki mówi o kolejnym odcinku politycznego serialu w Parlamencie Europejskim w którym „Polska praworządność [występuje] w roli Izaury”. Mówi się o tym, żeby ukarać Polskę zamrożeniem środków unijnych. Raport w tej sprawie przygotował hiszpański europarlamentarzysta. Jak stwierdza nasz gość, zrozumiałe jest, że Hiszpan woli by PE zajmował się rzekomymi represjami policji wobec aktywistów LGBT zamiast postawą hiszpańskiej policji w Katalonii. Przeciwko przyjęciu raportu głosować będzie grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Z kolei Europejska Partia Ludowej do której należą PO i PSL:

Zapewne większość grupy zagłosuje za tym raportem […] Francuzi w ostatnim czasie nie popierali stanowiska, które atakowało polski rząd.

Ponadto Czarnecki mówi o polityce międzynarodowej w kontekście wydarzeń na Białorusi i w Rosji. Zawraca uwagę na rolę Polaków w kształtowani polityki unijnej w tym zakresie:

Polacy obsadzili polityką wschodnią, którą PE reprezentuje. Polska dominuje w tym obszarze polityki zewnętrznej, nadaje ton narracji Unii.

Polityk przypomina, że ostatni szczyt unijny ws. Białorusi został zwołany z inicjatywy polskiej. Wskazuje, że

Dla Rosji westernizacja Białorusi stałaby się pożegnanie z marzeniami o imperium.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Korwin-Mikke o otruciu Nawalnego: Absolutnie nie wierzę, że zrobili to Rosjanie. Twórca nowiczoka jest w USA

W jaki sposób rząd Mateusza Morawieckiego szkodzi interesom Polski? Czym skończyłoby się wprowadzenie demokracji na Białorusi? Janusz Korwin-Mikke o Swiatłanie Cichanouskiej i Aleksieju Nawalnym.


Poseł odpowiada na pytanie o otrucie Aleksieja Nawalnego. Rosyjskim zamachem było zabójstwa Aleksandra Litwinienki, jednak w przypadku rosyjskiego opozycjonisty, a wcześniej Siergieja Skripala, sądzi, że mamy do czynienia z operacją fałszywej flagi. Mówi, że obecnie 20 krajów na świecie, w tym Stany Zjednoczone i inne państwa NATO, potrafią robić nowiczok.

Jaka jest różnica między otruciem Litwinienki,  a otruciem Juszczenki, Srkipala i w tej chwili Nawalnego? […] Taka, że Litwinienko nie żyje, a tamci żyją. Czy pan wierzy, że agenci pana Putina mają obecnie najsilniejszą truciznę świata, a nie potrafili otruć trzech facetów?

Nie sądzi by Nawalnego mogli zabić Chińczycy, gdyż oni nie chcą teraz ingerować w sytuację na Białorusi. Przypomina zabicie Bin Ladena przez amerykańskie służby, które jego zdaniem było mistifikacją. Przywódca Al-Kaidy miał bowiem, jak twierdzi, nie żyć już od 10 lat.

Proszę sobie wyobrazić, iż po oświadczeniu pana Jacka Kurskiego, że to dzięki telewizji TVP JE Andrzej Duda wygrał wybory. Po tym oświadczeniu Republika Federalna Niemiec i cała Unia Europejska uznaje że wybory są nieważne i zaprasza przedstawiciela Konfederacji pana Bosaka do Berlina gdzie […] wręcza mu klucze do domu polskiego i uznaje pana Bosaka za prezydenta Polski.

Prezes partii KORWiN komentuje wręczenie przez premiera Mateusza Morawieckiego kluczy do Domu Białoruskiego Swiatłanie Cichanouskiej. Ocenia gest szefa polskiego rządu jako wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Białorusi. Podkreśla, że działania takie jedynie umacniają poparcie dla białoruskiej głowy państwa:

Mit dobrego Baćki się skończył. Im bardziej Unia Europejska atakuje Łukaszenkę, tym bardziej rośnie mu poparcie.

Wskazuje, że nieuznawanie prezydenta Białorusi zmusza go do godzenia się na warunki, jakie dyktuje mu rosyjska głowa państwa. Z tego powodu rząd Mateusza Morawieckiego działa w jego ocenie wbrew interesowi Polski. Odnosząc się do opuszczenia przez byłą kandydatkę na prezydenta Białorusi swojego kraju były działacz opozycji antykomunistycznej stwierdza, że

Ja sobie przypominam, że jak był rok 82 i stan wojenny, proponowano ludziom internowanym żeby wyjechali i oni odmawiali i dalej siedzieli siedzieli internowani. […] Moi koledzy internowani odmawiali. Propozycję nie do odrzucenia.

Janusz Korwin-Mikke ocenia, że sto tys. protestujących w Mińsku nie jest aż tak dużą liczbą biorąc pod uwagę, że mieście tym mieszkają dwa miliony ludzi. Podkreśla, że nie jest miłośnikiem Łukaszenki, który jest „byłym dyrektorem PGR-u i ma poglądy socjalistyczne”. Zaznacza przy tym, że

Jego Ekscelencja Aleksander Łukaszenka zdał egzamin. Przez dwadzieścia parę lat udało mu się oprzeć zakusom Rosji przyłączenia Białorusi do Rosji i to dość sprawnie, mimo, że robiliśmy wszystko by wepchnąć Łukaszenkę do Moskwy.

Jeden z liderów Konfederacji zwraca uwagę na dominację kultury rosyjskiej u naszych wschodnich sąsiadów. Wyraża obawę, że w przypadku wprowadzenia demokracji na Białorusi jej mieszkańcy przegłosują przyłączenie swego kraju do Federacji Rosyjskiej. Dodaje, że nie po raz pierwszy w historii polskie władze działają wbrew interesowi swego kraju:

Jeżeli ktoś np. by mówił że gdyby Rosja chciała zająć Białoruś, to my będziemy mogli zająć Grodno […] to jest tak, jak „Hitler może zająć Czechosłowację, a my se weźmiemy Zaolzie”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.