Dr Aleksandra Kuczyńska-Zonik: Rosja nie może powoływać się na prawo międzynarodowe, skoro sama je łamie

Flagi Ukrainy i Rosji/Fot. CC0, Public Domain Pictures

Wykładowca na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim o wniosku rosyjskiego deputowanego o cofnięciu uznania niepodległości Litwy oraz o zablokowaniu transportu części rosyjskich towarów przez Litwę.

Deputowany do Dumy Państwowej Jewgienij Fiodorow uważa, że uznanie niepodległości Litwy przez Związek Radziecki odbyło się w sposób niekonstytucyjny. Złożył on wniosek o cofnięcie tej decyzji. Dr Aleksandra Kuczyńska-Zonik przyznaje, że pewne wymagania wynikające z radzieckiej ustawy o trybie rozwiązywania problemów wynikających z wystąpienia republik nie zostały spełnione, jak zorganizowanie referendum. Podkreśla przy tym, że nie ma podstaw prawnych, aby nie uznawać statusu Litwy jako niepodległego państwa.

Nie ma tutaj też wątpliwości, że jest to […] powoływanie się na argumenty prawne, które tak naprawdę nie mają zupełnie podstaw, ponieważ uznanie rozpoznanie Litwy miało miejsce przez społeczność międzynarodową. Litwa została uznana jako państwo – również Związek Radziecki później to potwierdził.

Kierownik zespołu bałtyckiego w Instytucie Europy Środkowej odnosi się też do krytyki Dmitrija Pieskowa wobec litewskiej decyzji o zablokowaniu transportu części towarów z obwodu kaliningradzkiego.

To są dwie odrębne kwestie. Natomiast wpisują się rzeczywiście w strategię informacyjną Rosji wobec Litwy, która ma na celu zdyskredytować te państwa.

Dr Kuczyńska-Zonik zauważa, że Wilno blokując transport rosyjskich towarów wypełnia sankcje unijne. Według Kremla, mamy do czynienia z łamaniem prawa międzynarodowego. Jak zauważa rozmówczyni Pawła Bobołowicza, Rosja luźno traktuje prawo międzynarodowe powołując się na nie, kiedy jej to wygodne i łamiąc je na Ukrainie.

Były prezydent Litwy: jeśli Rosja zechce, to może zrzucić i bombę na Warszawę

Wykładowca na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim nie sądzi, aby propagandowe ataki Moskwy na Wilno skończyły się zbrojną agresją. Zauważa, że gdyby Duma zadecydowała o cofnięciu uznania niepodległości Litwy, to mechanizm ten można by zastosować do innych byłych republik radzieckich.

A.P.

Ambasador Republiki Litewskiej i doradca Swietłany Cichanouskiej w programie specjalnym Radia Wnet w Święto 3 maja

Goście audycji mówią o współpracy narodów Polski, Litwy, Ukrainy i Białorusi oraz o walce z imperializmem Rosji. W drugiej części Sławomir Szczocki mówi o obrazie Jana Matejki „Konstytucja 3 maja”.

Mateusz Morawiecki, Swiatłana Cichanouska i Paweł Łatuszka/ Autor: Aleksy Dzikawicki

Wysłuchaj całej  pierwszej części programu specjalnego już teraz!

W drugiej części programu gościem jest m.in. europoseł PiS Ryszard Czarnecki, który mówi o zaplanowanej na 3 maja debacie na temat praworządności w Polsce. Ponadto rozmowa z Norbertem Halińskim, kuratorem wystawy „Stanisław Małachowski. Bohater. Mit. Symbol” w Zamku Królewskim w Warszawie oraz z Karoliną Jermak z redakcji Radia Wnet, która przez wiele lat działała w organizacjach Polaków mieszkających na Ukrainie.

Zamek Królewski w Warszawie / Fot. Gniewecki

 

W ostatniej części audycji specjalnej Dmytro Antoniuk mówi o sytuacji na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej.  Do wysłuchania również  przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy wygłoszone podczas uroczystości wręczenia Orderów Orła Białego.

Dr Michał Kulecki mówi o zasobach Archiwum Akt Dawnych związanych z Konstytucją 3 maja.

O. Samulnik: W Kijowie wraca normalne życie, choć wciąż mają miejsce ataki rakietowe. Wielu ludzi powraca do miasta

Zniszczone budynki w Kijowie | Fot. Twitter

Dominikanin posługujący w Kijowie o sytuacji w ukraińskiej stolicy.

O. Tomasz Samulnik OP informuje, że Kijów wraca do normalnego życia.

Otwiera się też coraz więcej sklepów, zaczyna coraz częściej i też coraz pełniej kursować metro oraz komunikacja publiczna.

Jednocześnie wciąż są alarmy bombowe, a obwód kijowski nadal jest ostrzeliwany. Nie powstrzymuje to kijowian przed powrotem do miasta.

Czytaj także:

Paweł Bobołowicz: Kolejny atak bombowy na Kijów jest prawdopodobny

Zaobserwowałem też na dworcu kolejowym, że wielu ludzi wraca po prostu do Kijowa.

Dominikanin wyjaśnia jak rzymscy katolicy świętowali Wielkanoc w Kijowie. Obchody miały charakter kameralny. W liturgii brało udział do 15 osób.

A.P.

 

Dr hab. Michał Lubina: Chiny są pierwszym partnerem handlowym Rosji. Dla Chin Rosja to partner drugo- lub trzeciorzędny

Dr Michał Lubina / Fot. Lech Rustecki, Radio WNET

Ekspert ds. dalekowschodnich o tym, jak Pekin kluczy, żeby nie określić wprost swego stanowiska ws. wojny na Ukrainie oraz o chińsko-rosyjskich relacjach handlowych i naciskach UE na Chiny.

Chiny choć wyraźnie kibicują Rosji, to nie chcą postawić kropki nad „i” w poparciu rosyjskiej inwazji.

Dr  hab. Michał Lubina stwierdza, że w sprawie wojny na Ukrainie z Pekinu celowo płyną sprzeczne sygnały. Chińczycy, którzy chcieliby uniknąć sankcji za popieranie Rosji, są „za, a nawet przeciw”. Oskarżają oni Amerykanów o sprowokowanie konfliktu. Ten ostatni prowadzi do głębszego uzależnienia FR od Państwa Środka. Ekspert ds. dalekowschodnich zauważa, że jest to proces, który trwa już od dwóch dekad, ale teraz przyśpieszył.

Chiny są pierwszym partnerem handlowym Rosji (drugim jeżeli liczymy Unię Europejską jako całość).

Czytaj także:

Andrzej Zawadzki – Liang: szanghajscy kurierzy śpią pod mostem; gospodarka całkowicie stanęła

Jednak z perspektywy Chin Rosja jest partnerem handlowym drugo-, lub trzeciorzędnym. Jest głównie dostarczycielem ropy, gazu i węgla. Z wyjątkiem broni Chińczycy kupują od swej północnej sąsiadki jedynie nieprzetworzone produkty. Dla Pekinu dużo ważniejsza gospodarczo jest Unia Europejska. Ta ostatnia zaś chce zmusić Chiny do zajęcia jasnego stanowiska. Na ostatnim szczycie UE-Chiny

Unia wyraźnie stawiała kwestię Ukrainy. To się bardzo nie podoba Chinom.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Romuald Szeremietiew: zatopienie okrętu Moskwa jest bardzo ważnym sygnałem

Były minister obrony narodowej dzieli się swoimi obserwacjami odnośnie wojny na Ukrainie. Mówi m.in. o odbijaniu z rąk rosyjskich terenów okolic Chersonia oraz o polskich czołgach dla Ukrainy.

Romuald Szeremietiew zwraca uwagę na ważne wydarzenia, jakie ostatnio miały miejsce na wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Wczoraj uwaga świata była skoncentrowana na losach rosyjskiej jednostki flagowej – okrętu Moskwa. Rozmówca Łukasza Jankowskiego podkreśla znaczenie zatopienia Moskwy, które miało miejsce na skutek trafienia w okręt ukraińskich pocisków Neptun.

 To były rakiety ukraińskiej produkcji. Kiedyś w ministerstwie byliśmy zainteresowani współpracą z Ukrainą w kwestii rakiet. Ich konstruktorów należy docenić.

Zatopienie okrętu Moskwa jest bardzo ważnym sygnałem.

Czytaj także:

Marek Budzisz: ukraińskie ataki na Biełgorod są dla Rosjan bolesne

Były wiceminister obrony narodowej odnosi się do polskich czołgów, które zostały wysłane na Ukrainę. Uważa, że taki sprzęt może pomóc Ukraińcom w odzyskiwaniu utraconych terenów. Podkreśla, że apel prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego o dostarczenie Ukrainie pomocy militarnej w postaci ciężkiego sprzętu, był słusznym krokiem.

Ukraina jest w dobrej sytuacji, bo nie musi swoich żołnierzy specjalnie przyuczać do obsługi polskich czołgów T-72.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Prof. Roman Dyczkowski: To co widzieliśmy w Buczy, zobaczymy niedługo w Zaporożu i na pozostałych południowych obszarach

Założyciel Instytutu Polskiego na Dnieprzańskim Uniwersytecie Narodowym mówi o wojnie z punktu widzenia mieszkańców Dniepru. Porusza też temat okrucieństwa rosyjskiej armii.

Profesor Roman Dyczkowski stara się przewidzieć przyszłe ruchy wojsk rosyjskich. Jego zdaniem Rosjanie nie mają jednego strategicznego planu. Ich atak w kierunku Dniepru może być spowodowany niemożnością przełamania frontu pod Izium.

Wojsko rosyjskie za wszelką cenę będzie chciało odnieść jakiekolwiek zwycięstwo. Do 9 maja chcą zająć cokolwiek na wschodzie.

Gość Radia Wnet mówi również o życiu w Dnieprze. Ciągłe alarmy przeciwlotnicze przyzwyczajają ludzi do życia w stanie zagrożenia. Dużo osób wyjeżdża z miasta, jednak:

Liczba uchodźców nie jest tak duża jak w pierwszych dniach wojny. Wyjeżdżają oni np. do Kijowa, do którego drogi znów stały się przejezdne, lub na zachód Ukrainy.

Profesor nie dziwi się też barbarzyństwu Rosjan. Straszliwych czynów rosyjska armia dokonuje od momentu rozpoczęcia wojny w 2014 roku.

Rosjanie nie przynieśli do Donbasu wielkości rosyjskiego świata w postaci chociażby poezji Puszkina. Kradli najlepsze samochody i mordowali pro ukraińskich mieszkańców.

K.B.

Borys Tynka: gdyby nie wiadomości z frontu, wydawałoby się, że w Odessie nic się nie dzieje

Borys Tynka komentuje pogłoski o zatopieniu krążownika Moskwa. Opowiada też o życiu codziennym w Odessie.

Borys Tynka komentuje zniszczenie przez ukraińskie siły krążownika Moskwa. Według nieoficjalnych informacji zginęło 1000 rosyjskich marynarzy, udało się ewakuować jedynie 54 osoby. Strona rosyjska nie komentuje całego zajścia.

Mówiąc o zatopieniu Moskwy, nie sposób nie myśleć o wydarzeniach z Wyspy Węży. Można powiedzieć, że sprawiedliwości stało się zadość.

Gość Radia Wnet opowiada o życiu codziennym w Odessie. Miasto jest świetnie przygotowane do obrony i zdaniem wielu ekspertów nie zostanie zaatakowane. Prowadzony sporadycznie ostrzał rakietowy ma wpływać na psychikę ludzi.

Odessa jest stale zaopatrywana w niezbędne produkty. W mieście panuje spokój. Powoli otwierają się zakłady przemysłowe, restauracje.

K.B.

Pomagamy Ukrainie – 31.03.2022 r.

Dzisiejszym gościem audycji Pomagamy Ukrainie jest Krzysztof Wontor z Fundacji Polonia Gospodarcza Świata.

Krzysztof Wontor jest przedstawicielem zarządu Fundacji Polonia Gospodarcza Świata. Organizacja ta zrzesza naukowe, i biznesowe środowiska polonijne. Dziś fundacja pomaga ofiarom wojny na Ukrainie.

Tematem przewodnim rozmowy jest zbiórka pieniędzy na opancerzony ambulans, który będzie służył na Ukrainie. Akcja ta zakończyła się sukcesem. Jednym ze sponsorów okazał się dom dziecka (Dom Zielony Zakątek) w Trójmieście.

Dzieci w ten sam dzień, kiedy dowiedziały się o budowie takiego ambulansu, przekazały swoje oszczędności na ten projekt.

Czytaj także:

Gmyz: Niemcy przez wiele lat liczyły, że z pomocą Rosji staną się głównym czynnikiem sprawczym w Europie

Rozmówca Elżbiety Ruman, opowiadał także o dziewczynce, która wsparła zbiórkę.

Sześcioletnia dziewczynka przyszła do mnie i podała mi pięć złotych. Pomyślała… i powiedziała: „Ja mam jeszcze jedne pięć złotych. Pójdę i przyniosę.”

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

K.K.