Kornel Morawiecki, Krystyna Pawłowicz i Zdzisław Krasnodębski – Poranek WNET – 12 grudnia 2017 r. - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Kornel Morawiecki, Krystyna Pawłowicz i Zdzisław Krasnodębski – Poranek WNET – 12 grudnia 2017 r.

foto: Kamyq/pixabay.com

Dzień po zaprzysiężeniu starego rządu zastanawiamy się, co będzie dalej. W Poranku WNET Witolda Gadowskiego także o historii polskich banków, o Katalonii i … życiu byłej żony gangstera.

Goście Poranka WNET:

Kornel Morawiecki – marszałek senior, lider Solidarności Walczącej;

prof. Krystyna Pawłowicz – posłanka PiS;

prof. Zdzisław Krasnodębski – poseł do Parlamentu Europejskiego;

prof. Paweł Skibiński – wykładowca UW, znawca dziejów Kościoła i Hiszpanii;

Piotr Nisztor – dziennikarz śledczy;

Stanisław Lipnicki – przewodnik grup chrześcijańskich w Ziemi Świętej, Izrael;

Monika Banasiak – ex-żona Andrzeja Z. „Słowika”.


Prowadzący: Witold Gadowski

Wydawca: Antoni Opaliński

Realizator: Karol Smyk

Wydawca techniczny: Konrad Tomaszewski


https://wspieram.to/gwiazdka

 

Część pierwsza:

Kornel Morawiecki o wyborze jego syna, Mateusza Morawieckiego, na prezesa Rady Ministrów. Uważa, że główną przesłanką zmiany premiera było zmęczenie pani Beaty Szydło dwuletnią pracą na tym stanowisku. Niektórzy syn gościa Poranka WNET kojarzy się przede wszystkim ze światem finansjery (w pejoratywnym znaczeniu). Kornel Morawiecki przekonywał, iż wykreowany przez komentatorów obraz Mateusza Morawieckiego jako bankiera jest błędny. Uważa, że jego syn dzięki pracy w banku zdobył cenne doświadczenie, a jego sumienie jest zorientowane na humanistyczne wartości.

 

Część druga:

Piotr Nisztor o przekrętach finansowych Banku Handlowego S.A. w kontekście afery FOZZ (Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego) z lat 90. XX wieku. Tę aferę uważa się za jedno z największych przestępstw III RP. Mówił również o niekrystalicznej historii powstania wielu z banków działających na polskim rynku.

Prof. Zdzisław Krasnodębski sądzi, że lepszym rozwiązaniem byłoby objęcie stanowiska premiera przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Miłymi słowami opisał postać Kaczyńskiego: „Człowiek bezinteresowny, kierujący się wartościami. To w polskiej i światowej polityce jest bardzo rzadkim zjawiskiem”. Niemniej nie krytykuje zanadto Mateusza Morawieckiego. Uważa, iż nowy premier będzie nawiązywał dobre relacje z  zagranicznymi politykami.

 

Część  trzecia:

Przegląd prasy o godzinie 8:00, przygotowany przez Antoniego Opalińskiego.

 

Część czwarta:

Prof. Krystyna Pawłowicz o zmianie premiera z Beaty Szydło na Mateusza Morawieckiego w kontekście wojny hybrydowej wobec Polski prowadzonej przez zagraniczne podmioty. „Bądźmy dobrej myśli. Zaufajmy premierowi Morawieckiemu (…) bo znów do władzy dojdą te wszystkie >>Szczerby, Nitrasy i Kopaczowe<< zaglądające do obywatelskiego kotleta” – mówiła pani poseł w Poranku WNET, ostrzegając słuchaczy przed „totalną opozycją”, która – jej zdaniem – nie omieszka użyć brudnych środków do przejęcia władzy.

 

Część piąta:

Stanisław Lipnicki o reakcjach muzułmanów i żydów na decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa o zmianie siedzimy ambasady Stanów Zjednoczonych USA w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy.

Elżbieta Ruman mówiła na temat walki TVP z firmą LeasingTeam oraz opowiadała o św. Hildegardzie z Bingen (1098 – 1179 r.), mistyczce i zielarce czasów średniowiecza. Interesujące może być to, że sposoby medyczne wyjawione świętej przez Boga, często okazują się być remedium na najgroźniejsze choroby, na które przyszło nam współcześnie cierpieć.

 

Część szósta:

Przegląd prasy o godzinie 9:00, przygotowany przez Antoniego Opalińskiego.

 

Część siódma:

Prof. Paweł Skibiński o głębokim podziale Hiszpanii, który ukazał się po referendum w Katalonii. Jak powiedział Hiszpanom próbowano przez lata wmówić, że nie stanowią oni spójnego państwa. Po kryzysie katalońskim mieszkańcy tamtego kraju inaczej spojrzeli na swoją ojczyznę; stali się bardziej zwarci. Profesor Skibiński krytycznie mówił również o idei europejskiego superpaństwa.

 

Część ósma:

Monika Banasiak o swoim związku z jednym z szefów mafii pruszkowskiej Andrzejem Z. „Słowikiem” oraz obecnym życiu po wyjściu z aresztu. Była żona gangstera twierdzi, że nie korzystała z pieniędzy, które jej mąż zdobywał w sposób przestępczy. Uważa, że przez cały czas żyła zgodnie z wartościami, które wyniosła z domu. Tłumaczyła też, że nie wiedziała, czym zajmuje się „Słowik”. Obecnie pisze książki i prowadzi salon kosmetyczny, a z byłym mężem nie utrzymuje kontaktu.


Posłuchaj całego Poranka Wnet!


Zobacz także:


 

Republikanie komentują

  1. Dzień dobry wszystkim. Hmm… tak się zastanawiam… Tak, czasem mi się to zdarza… Czy człowiek z nawet ładną kartą opozycyjną, problemami związanymi z działalnością antykomunistyczną ojca (ciekawe, że antykomunista, bity, torturowany, niszczony podaje potem rękę np w małpiarni na Wiejskiej komunistom i tym, którzy to robili lub to wspierali, …schiza czy durnota? a może kunktatorstwo, cynizm, obłuda, hipokryzja?) stręczony przez wszelakiej maści łotrów ludowi pracującemu miast i WSI jako cud nie tylko natury ale i najwyższych lotów humanizmu (tworu marksistowskiego ), może stać się agentem innych mocarstw, interesów, stać się łajzą, zaprzańcem, kombinatorem? Nie wykluczone… Historia zna takie przypadki. Pewne rzeczy można wyczytać z czynów, bredzenia, zachowania oraz z oczu. Zwłaszcza np z kaprawych, skrywanych za okularkami noszonymi razem z jarmułką… A takie przemyślenia poranne nad cyrkiem dla durnego ludu bantustanu jaki się obecnie rozgrywa za sprawą USraelskiej „dobrej zmiany”…

  2. „Złote” jak zawsze „recepty” p. Marka Olszewskiego wymagają osobnego ustosunkowania się – nie bardzo zresztą wiadomo, jakiego – to pryszczyk w kontekście jego ogólnych poglądów i postawy. Ciekawsze to, kogo Witek zaprosił do rozmowy: „królową mafii”… No no… Wyznania tej pani, mieszanka obłudy, półprawd i cierpiętnictwa na pokaz. Czy dziennikarstwo, jakim niewątpliwie jest to, co zrobił kol. Gadowski, musi wszystkie swoje twarze (a bywają i te brzydsze…) objawiać także w naszym Radiu?! Ja osobiście czuję się zniesmaczony. Nie jesteśmy radiem Eska, Antyradiem czy innym medialnym chłamem.Wiele myśli ciśnie się do głowy, ale… czy warto? E… chyba nie…

  3. Ta kobitka jest irytująca, więcej – wkur….ąca (proszę o wybaczenie). Sam Gadowski zresztą ma wątpliwości, skoro zakończył tę rozmowę tak, jak zakończył. „Poszerzenie wachlarza gości”…Ładnie powiedziane… Nie życzę sobie więcej podobnych spektakli hipokryzji! A może to był element (opłacony!) promocji książki Tej Pani? Tak czy tak – Gadowski strzelił sobie samobója.

  4. Mam tzw. mieszane uczucia po rozmowie p Witolda z żoną mafioza. Częściowo podobne do p Wojciecha. Ale z drugiej strony jak się poczyta i poogląda zdjęcia z kolacji w jarmułkach, to te światy, tj. polityki i mafii nie są tak od siebie oddalone…

  5. Prof .Pawłowicz zarzuciła mi prymitywizm. Stwierdziła, że siedzę sobie przed telewizorom, oglądam TVN i powtarzam to co tam zobaczyłem.
    TVN oglądałem ostatnio z 15 lat temu. Wystarczy mi patrzenie na tępą propagandy w TVP, w której zalewa się wazeliną MM, w ogóle nie odpowiadając na podstawowe pytanie. Czego takiego MM nie mógł zrobić wcześniej, co teraz może? W czym przeszkadzała mu PBS? Tylko ją wyrzucono. Na razie. Ale, widać, to była najpilniejsza potrzeba.

    Prostactwo propagandowe nie mobilizuje elektoratu PIS. Przeciwnie. Oburza sympatyków PBS. Czy to tak trudno zrozumieć? TVN, Polsat (na którego koncerty – zaśmiewając się z kabaretowych żartów Ucha Prezesa o Smoleńsku – chodzą prezydent Duda, marszałek Karczewski, minister Gowin), ani Newsweek, czy GW nie mają nic do rzeczy. To już występ Szczerby, czy Nitrasa bardziej pomaga MM i PIS-owi, bo mobilizuje wyborców widzących jaka jest alternatywa. Ja, niestety, oglądam tylko TVP, a tam opowieści o tym jak genialny jest MM. Zalew tych samych historii typu: „Mateusz, gdy jeszcze był małym chłopcem…” i dalej opis jego dziecięcych dokonań. Aż dziw bierze, że nikt jeszcze nie zauważył, że gdy wczoraj jego rząd składał przysięgę, to w południe wyszło słońce. A może o tym też mówiono, tylko przeoczyłem…

    Jestem „twardym elektoratem”, „betonem”. Ale beton to nie leming. Beton ma trwałe poglądy, leming – trwałe miłości. Beton nie pójdzie za wodzem, gdy ten zmieni poglądy. Raczej poczeka na nowego. Gdyby dziś odbywały się wybory, pewnie bym nie poszedł. Jest jeszcze dużo czasu i wiele może się zmienić. I na to chyba grają władze PIS. Szkoda. Szkoda też, że red. Gadowski nie zadał żadnego pytania, które zachwiałoby strumieniem banałów jakimi jesteśmy od paru dni karmieni. Niestety, także przez panią prof. Pawłowicz.
    Co nie zmienia faktu, że wtorkowe poranki Radia Wnet prowadzone przez red. Gadowskiego należą do moich najbardziej ulubionych 😊

  6. Redaktorze Gadowski, jeżeli chce się być wiarygodnym dziennikarzem w najbardziej wiarygodnych mediach, jakimi niewątpliwie są społeczne media Wnet, to gdy się mówi A, koniecznie należy powiedzieć B a nawet C. O merytorycznym przygotowaniu taktownie nie wspomnę. Zadał Pan fantastyczne pytanie, czy Mateusz Morawiecki będzie reprezentował interesy finansjery, kosztem reszty społeczeństwa. Wielce Czcigodna Legenda, czyli szanowny ojciec, zalegendowanej nam aktualnie nowej, Wielce Szanownej Legendy, stanowczo zaprzeczył. Koniecznie należało więc zapytać, czy Mateusz Morawiecki, jako Premier przywróci bankom, wszystkim bankom bez wyjątku, należne im miejsce w społeczeństwie i szeroko pojętej gospodarce narodowej. W tym celu Pan Premier Mateusz Morawiecki, będzie zmuszony do wyegzekwowania od tychże banków, wszystkich banków bez wyjątku, przestrzegania artykułu 227 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Jeżeli sam nie będzie mógł tego zrobić, to czy zwróci uwagę, mężowi Kornhauserówny, który desygnował go na to zaszczytne stanowisko, że ten ostatni ślubował przed całym Narodem, iż będzie stał na straży Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i jeszcze Boga o pomoc prosił. Po odpowiedziach na te dwa krótkie pytania, przy następnej bytności którejkolwiek legendy w Radiu Wnet mógłby im Pan to wypomnieć. A tak „illusions perdues” jak mawiają szlachetni Francuzi.

  7. Towarzyszu Olszewski. Nie przyszło Towarzyszowi do głowy, że człowiek z tak ładną kartą opozycyjną, może prosić nie tylko o odpuszczenie win swoim oprawcom, ale także samemu odpuścić winy swoim winowajcom. Wiem, że jakakolwiek modlitwa jest Wam obca, ale o czymś takim jak miłosierdzie Szanowny Towarzysz chyba słyszał?
    W jednym jednak muszę przyznać Wam rację. Kilkadziesiąt lat temu, znajomy powiedział mi, że oczy zdradzą każdego. Też zauważyłem, że zalegendowana nam nowa Legenda, gdy mówi prawdę, oczka ma nieruchome. W pozostałych przypadkach, są tak rozbiegane, jakby ich posiadacz bał się własnego cienia.


Facebook