Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Wojciech Jeśman, Andrzej Waligóra, Michał Sadłowski,dr Zbigniew Kuźmiuk,Jerzy Zalewski – Popołudnie WNET – 20.11.2019 r.

Studio 37 w Dublinie

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście Popołudnia WNET:

Jerzy Zalewski ‒ reżyser;

Andrzej Waligóra ‒ działacz polonijny;

Michał Patryk Sadłowski – niezależny ekspert specjalizujący się w prawnych aspektach bezpieczeństwa na obszarze poradzieckim;

dr Zbigniew Kuźmiuk– eurodeputowany

Wojciech Jeśman – działacz polonijny

Marek Ast – przewodniczący Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka


Prowadzący: Magdalena Uchaniuk-Gadowska, Łukasz Jankowski

Wydawca: Jaśmina Nowak

Realizator: Piotr Szydłowski


Część pierwsza:

Włodzimierz Niderhaus/ Foto. Григорий Ганзбург/ CC 4.0

Jerzy Zalewski o filmie „Zdarzyło się w Polsce”. Miał on opowiedzieć historię braci Kowalczyków i zamach na aulę w Opolu. W tej auli miało się odbyć wręczenie medali dla zomowców pacyfikujących Wybrzeże. Jednym z podejrzanych w śledztwie jest żołnierz wyklęty. Różne czasy się ze sobą zlewają i w finale się łączą. Projektem zainteresował się premier Mateusz Morawiecki. Film otrzymał dotację z KPRM w wysokości 6,5 mln zł. Żeby jednak ją wykorzystać musiał jak najszybciej zacząć zdjęcia. Przez ten pośpiech do ekipy filmowej wziął tych ludzi, którzy byli wolni, co się zemściło. Ekipa okazała się „nieodporna na defraudację”. W związku z tym jak mówi, „po czterech dniach zdjęciowych przerwałem i zwróciłem pieniądze, których nie wydałem”. Opowiada o trudnościach związanych z dalszą pracą nad filmem. Decyzją ministra Glińskiego produkcję filmu miał przejąć Włodzimierz Niderhaus. Reżyser nie chciał się na to zgodzić: „napisałem list, że nie zgadzam się na taką formułę, zgłosiłem się do KPRM o inną drogę przepływu tych pieniędzy”. Najpierw otrzymał od urzędników Kancelarii informację, że jest inna droga jaką mógłby otrzymać pieniądze. Jednak 20 dni później, kiedy „ja mam wszystko, wykupione kostiumy, aktorów, po treningach jazdy konnej, próbach kaskaderskich, tych pieniędzy nie otrzymuję, bo nie można obrażać ministra Glińskiego”.

 

Planowany pomnik Jana III Sobieskiego w Wiedniu/ Foto. Herzi Pinki/ CC 4.0

Andrzej Waligóra o zamieszaniu wokół pomnika Jana III Sobieskiego w Wiedniu. Stwierdza, że „Problem jest chyba nie po stronie wiedeńskiej”. Projekt przygotowany przez przez prof. Dźwigaja, artysty- rzeźbiarza, zaakceptowany przez urząd miasta Krakowa. Stwierdza, że „pojawiły się 3 komitety w Wiedniu, te komitety zaczęły zbierać fundusze”. Dodaje, iż „pomnik znacznie odbiega od wersji, którą widziałem 5 lat temu”. Budowa pomnika była uzgadniana z poprzednim burmistrzem Wiednia Michaelem. Häuplem. Obecna administracja austriackiej stolicy stwierdziła, że Häupla już nie ma i większości dokumentów też już nie ma. Strona polska, jak mówi, nie miała „rzetelnych dokumentów odnośnie tego, co chce postawić”.

Marek Ast mówi na temat oceny przez komisję kandydatur do Trybunału Konstytucyjnego. Stwierdza, że nie zna przyczyny dla której kandydatką nie jest już prof. Chojna-Duch. Przyznaje, że kandydatury Stanisława Piotrowicz i prof. Krystyny Pawłowicz „mocno atakowane przez opozycję”, podkreślając przy tym, że to „znakomite kandydatury pod względem fachowości”. Przewodniczący Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka dodaje, że w przeszłości byli politycy także byli nominowani do Trybunału Konstytucyjnego. Mówi również o wyborze czterech członków KRS przez Sejm. W poprzedniej kadencji PiS oddał dwa miejsce opozycji. W tej, jak mówi poseł, na razie PiS zgłasza kandydatów. Stwierdza, że nie są mu znane żadne ustalenia z opozycją w tej sprawie. Odpowiadając na przypuszczenia, że część rządzącej koalicji może nie zagłosować na kandydaturę byłego prokuratora w czasie Stanu Wojennego, stwierdza, że „kwestie z przeszłości pana Piotrowicza były wielokrotnie wyjaśniane, może liczyć na poparcie wszystkich posłów Zjednoczonej Prawicy”.

 

 

Część druga:

Dr Zbigniew Kuźmiuk / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Dr Zbigniew Kuźmiuk mówi o projekcie uzależnienia wypłat funduszy unijnych od przestrzegania przez państwa członkowskie zasad praworządności. Stwierdza, że praworządność to kryterium płynne. Porównuje to do innych kryteriów przyznawania funduszy, takich jak zasada, że „deficyt kraju członkowskiego nie może przekraczać 3% PKB”. Jest kryterium mierzalne, gdyż „wiadomo co wliczamy do deficytu” , a o wysokości PKB informują nas dane państwowego urzędu statystycznego i Eurostatu. Europoseł komentuje też prawdopodobny wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. Uważa, że Tusk obejmie to stanowisko. Negatywnie ocenia jego dwie kadencje na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej. Jak mówi, „kiedy był pierwszy raz wybierany media kreowały go na szefa europy. W czasie drugiej kadencji 2,5 letniej atakował Polskę, zgodził się na uruchomienie sankcji przeciwko Polsce”. Tego ostatniego, jak podkreśla Kuźmiuk, Polacy nie wybaczą byłemu premierowi.

 

Część trzecia:

Prezydent Republiki Armenii Serż Sarkisjan, 2009/ Foto. Kai Mörk/ CC 3.0

Michał Patryk Sadłowski mówi o związkach Polski i Armenii. Do naszego kraju Ormianie przybywali już w XIV w., gdzie stanowili jedną z grup cieszących się autonomią religijną i sądowniczą. Opisuje sytuację Armenii, która jest chrześcijańskim krajem wciśniętym między Iran, Azerbejdżan, Turcję i  Gruzję. Jest strategicznym partnerem Rosji. Ekspert mówi o sytuacji w Górnym Karabachu. Jest to separatystyczne państwo utworzone na terytorium Azerbejdżanu przez miejscowych Ormian. Sytuacja jest wciąż napięta, choć jest mniej dramatyczna niż w kwietniu, kiedy mieliśmy do czynienia z azerską ofensywą. Nasz gość mówi także o rewolucji jaka w zeszłym roku miała miejsce w Armenii. Prezydent Serż Sarkisjan złamał wówczas swoją obietnicę, że nie będzie premierem i zmienił konstytucję. W wyniku masowych protestów Sarkisian został zmuszony do wycofania się, a premierem został Nikol Paszinian, który zainicjował prodemokratyczne reformy. Paradoksalnie kraj ten obejmując kurs prodemokratyczny zacieśnia swoją współpracę z Rosją. Armenię odwiedzili w ostatnim roku kluczowi politycy rosyjscy na czele z Władymirem Putinem. Poza nim Armenię odwiedzili był Siergiej Szojgu, Siergiej Ławrow i przewodniczący Dumy.

 

Część czwarta:

Wojciech Jeśman mówi o trzydniowej konferencji „Poland first to fight”, w której udział wzięło 25 prelegentów z sześciu krajów. Wydarzenie ocenia jako sukces. Celem konferencji było przedstawienie faktów o roli Polski w II wś., które rzadko się pojawiają w mediach amerykańskich. Trwa bowiem obecnie „próba przerzucenia odpowiedzialności za II wś. na Polskę”. Odnosi się także do ustawy 447. Mówi, że „w ciągu 18 miesięcy miał być wydany raport”. Termin minął 9 listopada. Jak stwierdza, „dosyć często Departament Stanu spóźnia się z różnymi rzeczami”. Działacz polonijny ocenia także możliwość impeachmentu Trumpa. Wskazuje, że „nie ma głosów w Senacie żeby naprawdę prezydenta usunąć”.  Dodaje, iż „Trump ma bardzo dużo ludzi, którzy postrzegają go jako siłę nastawioną na zmiany”.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook