W czwartek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przedstawił założenia projektu ustawy, która ma naprawić sytuację w wymiarze sprawiedliwości. Stanowi ona praktycznie kopię rozwiązań, które zaproponował kilka miesięcy temu poprzedni minister Adam Bodnar.
W „Prawodajni” członek Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas” Rafał Terlecki przypomina w kontekście orzecznictwa trybunałów europejskich, że problem sposobu powoływania sędziów nie jest w Polsce zjawiskiem nowym.
Trybunał Konstytucyjny bodajże w 2008 r. wydał orzeczenie, w którym stwierdzał, że Krajowa Rada Sądownictwa i konkursy przed nią są niekonstytucyjne, bo nie było w nich w ogóle prawa do odwołania. 15 osób decydowało, że jedna osoba zostanie sędzią, a druga sędzią nie zostanie. I nie było żadnej kontroli sądowej. Potem było orzeczenie, które mówiło, że skład KRS nie jest prawidłowy
– mówi sędzia.
Gość „Prawodajni” zauważa, że mimo orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego inaczej niż dziś nikt nie mówił, że powołani do 2008 r. sędziowie nie są sędziami.
Było jasne, że są sędziami, bo powołał ich prezydent. Reformy robiono jedynie na przyszłość
– podkreśla sędzia.
https://wnet.fm/2025/10/09/dr-oskar-kida-jedynym-celem-dzialan-ministra-zurka-jest-zaspokajanie-oczekiwan-silnych-razem/
Najnowsze przedsięwzięcie Waldemara Żurka Rafał Terlecki ocenia jako czysto polityczne. Sam minister nazywa je kompromisem, bo nie projekt ustawy nie przewiduje radykalnego usunięcia wszystkich tzw. neosędziów z zawodu.
To kompromis pana ministra z panem ministrem. Będziemy się zastanawiać nad tym projektem, kiedy prezydent zdecyduje się go podpisać. Powiem tak – to była konferencja prasowa. Pan minister Żurek w czasie, gdy był jeszcze sędzią, był rzecznikiem prasowym. Długoletnim rzecznikiem prasowym Sądu Okręgowego w Krakowie, jednym z lepszych rzeczników w Polsce
– mówi Rafał Terlecki, który uważa, że czwartkowe wydarzenie było fajerwerkiem Waldemara Żurka, opartym na jego zdolnościach medialnych.
Pytany o stwierdzenie ministra o tym, że nowi sędziowie „zainfekowali” sądownictwo, sędzia Terlecki przypomina o swojej ścieżce zawodowej.
Pierwszy wyrok wydałem 4 listopada 1997 roku, gdy zostałem asesorem. W 1999 roku sędzią sądu rejonowego. W 2008 sędzią sądu okręgowego. Pierwszą nominację wręczał mi prezydent Aleksander Kwaśniewski, drugą świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński. W roku 2021 zostałem sędzią Sądu Apelacyjnego i nagle się okazało, że 24 lata mojej pracy to nic, a teraz jestem „neosędzią”
– zauważa.
Dodaje żartobliwie, że jeden z jego znajomych kolegów stwierdził, że jak zostaje się „neosędzią” po 50-ce, to jest to jakiś komplement.
Pokazuje to pewien absurd. Według obecnych przepisów przejdę w stan spoczynku 23 listopada 2036 roku. To będzie 40 lat orzekania. Jestem sędzią, wydaję wyroki w Rzeczypospolitej Polskiej i marzę o czasie, kiedy kompletnie nie będzie mnie interesowało, kto jest ministrem sprawiedliwości
– deklaruje członek „Aequitas”.
Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!
jbp/
Audycja, której powinno nie być. Tak jak nie powinno być kryzysu w polskim wymiarze sprawiedliwości. A tego dotyczą rozmowy prowadzone przez gospodarza „Prawodajni” Jakuba Pilarka. W audycji tej usłyszą Państwo m.in. o legalności KRS, neo-prokuratorach, czy naszej suwerenność a zakusach TSUE.

Prokurator Iwona Tryfon-Wilkoszewska należy do grona najbardziej ostrych krytyków zmian w prokuraturze po 2023 roku. Zwraca jednak uwagę, że prokuraturę trap...
Prowadzący:

W „Prawodajni” prokurator Andrzej Golec, prezes Stowarzyszenia Ad Vocem za pomocą obrazowej metafory mówi o przywróceniu w prokuraturze systemu operacyjnego...
Prowadzący:

Legalny Naczelnik Wydziału Spraw Wewnętrznych Paweł Wilkoszewski, którego Prokurator Generalny Waldemar Żurek chce wsadzić do więzienia za rzekome naruszenie...
Prowadzący:

Prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas” dr Monika Smusz-Kulesza zdecydowanie odrzuca scenariusz siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego jak...
Prowadzący: