Ks. Henryk Zieliński, Aleksy Dzikawicki, Jan Maria Jackowski - Popołudnie WNET - 26.10.2020 r. - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Ks. Henryk Zieliński, Aleksy Dzikawicki, Jan Maria Jackowski – Popołudnie WNET – 26.10.2020 r.

Radio Wnet/ fot. Konrad Tomaszewski

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Krzysztof Skowroński.

Goście „Popołudnia WNET”:

ksiądz Henryk Zieliński – redaktor naczelny tygodnika „Idziemy”

Aleksy Dzikawicki – zastępca redaktora naczelnego telewizji Biełsat

Jan Maria Jackowski – senator PiS


Prowadzący: Krzysztof Skowroński

Realizator: Marcin Głos


Ks. Henryk Zieliński / Fot. Mika58, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Ksiądz Henryk Zieliński mówi, że ostatnie ataki na kościoły w całej Polsce nie są niczym zaskakującym, a wierni i duchowni muszą zawsze być przygotowani na prześladowania. Zdaniem gościa „Popołudnia WNET” wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej stał się dla radykalnej lewicy pretekstem do zaostrzenia konfliktu światopoglądowego. Redaktor naczelny tygodnika „Idziemy” polemizuje  z tezą, jakoby obowiązujące do tej pory regulacje dotyczące dopuszczalności przerywania ciąży były kompromisem.

Ks. Zieliński krytykuje tych katolickich publicystów, którzy twierdzą, że zakaz aborcji jest odbieraniem kobietom prawa do decydowania o swoim ciele.  Jak mówi, Trybunał Konstytucyjny nie jest zobowiązany do brania pod uwagę w swoich orzeczeniach ani nastrojów społecznych, ani opinii jakichkolwiek polityków.

Duchowny apeluje do wspólnot zrzeszających katolików świeckich do zaangażowania się do działań w obronie Kościoła oraz o udzielanie coraz większego wsparcia rodzinom z chorymi dziećmi.


Protest Białoruś 2020 / Fot. Homoatrox / CC 3.0

Aleksy Dzikawicki mówi o ultimatum skierowanym przez opozycję w stronę białoruskich władz. Przeciwnicy Aleksandra Łukaszenki grożą, że jeżeli pacyfikatorzy protestów powyborczych nie zostaną ukarani, w kraju wybuchnie strajk generalny.  Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego ocenia, że reżim miński traktuje opozycjonistów jak zakładników, a nie partnerów do jakiejkolwiek rozmowy.  Jak mówi Aleksy Dzikawicki, złość narodu na Łukaszenkę jest już nie do powstrzymania.  Dyktator dodatkowo „zapracował” na niechęć społeczeństwa poprzez lekceważenie epidemii COVID-19.


Jan Maria Jackowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Jan Maria Jackowski polemizuje z tezą, jakoby był „zbuntowanym senatorem”, bowiem reprezentuje interesy swoich wyborców, niezadowolonych z uchwalenia tzw. piątki dla zwierząt. Zdaniem senatora ustawa po tym , jak Senat uchwali poprawki, trafi do sejmowej „zamrażarki.

Gość „Popołudnia WNET” wyraża oburzenie postępowaniem osób protestujących przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej.  Zdaniem rozmówcy Krzysztofa Skowrońskiego policja powinna bardziej zdecydowanie reagować na, jak mówi, faszystowskie hasła zwolenników aborcji.

Jan Maria Jackowski mówi również o głównych zagadnieniach nowej ustawy covidowej. Najwięcej niejasności budzi kwestia nostryfikowania dyplomów obcokrajowców i zapis sugerujący przymusowy charakter szczepień na koronawirusa.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują

  1. Dlaczego nie ma ataków na kościoły protestanckie. Ks. Zieliński stwierdził, że w Warszawie jest 7 czy 8 ośrodków wsparcia. Spójrzcie szerzej na sprawę. KK w sensie hierarchii od lat. 80-tych obrastał w majątek na bazie datków wiernych. Dużo plebań bardziej przypomina rozległe pałacyki. W większości tam się nic nie dzieje, w sensie oferty dla społeczeństwa z okolicznych blokowisk. Na moim osiedlu są 4 piękne, wyzłocone kościoły z mega budynkami/pałacykami, jedan park, zaplanowanny jeszcze za komuny, dwa baseny 25m jeden szkolny drugi OSIR – zaplanowane za komuny. kilka tzw. klubów kultury (z czasów komuny), 1 kino studyjne w ramach klubu kultury w większości zamknięte, 1 szpital (z czasów komuny), 1 multikino w ramach hiupermarketu (czasy Solidaruchów/SLD) Tzw. „samorząd” nic nie robi tylko wydaje zezwolenia deweloperom, czyli osiedle z opłotkam(i lekko liczy ze 400 tys. ludzi. Do tego monopolowy na każdym rogu. KK od lat 80-tych bogacił się i odrywał od społeczeństwa, niewiele temu społeczeństwu oferując i nie stając w jego obronie, a teraz zdziwienie, że neolewica się rozpanoszyła.


Facebook