Andrzej Michałowski, Jerzy Bielewicz, Krzysztof Puternicki, Mieczysław Frąckiewicz – Popołudnie WNET – 18.12.2019 r. - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Andrzej Michałowski, Jerzy Bielewicz, Krzysztof Puternicki, Mieczysław Frąckiewicz – Popołudnie WNET – 18.12.2019 r.

Studio 37 w Dublinie

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Magdalena Uchaniuk-Gadowska.

Goście Popołudnia WNET:

Andrzej Michałowski – polski działacz opozycyjny;

Paweł Toboła-Pertkiewicz – autor książki „De Valera. Gigant polityki irlandzkiej i jego epoka”;

Mieczysław Frąckiewicz –  weteran z Londynu, polski lotnik odznaczony przez prezydenta;

Jerzy Bielewicz – ekonomista, dziennikarz;

Maciej Jastrzębski – dziennikarz Radia WNET;

Krzysztof Puternicki – podróżnik, pomysłodawca projektu Polskie Ślady


Prowadzący: Magdalena Uchaniuk-Gadowska

Wydawca: Jaśmina Nowak

Realizator: Jan Dudziński


Część pierwsza:

Gdynia, 17.12.1970 r. / Fot. Edmund Pelpliński / Wikimedia Commons

Andrzej Michałowski mówi o wydarzeniach Grudnia 1970 r. Stwierdza, że wszystko zaczęło się w Gdańsku. Stwierdza, że podwyżki żywności przed świętami były prowokacją obliczoną na wywołanie rozruchów robotniczych. Te zaś miały sprzyjać „przewrotowi pałacowemu” w ramach komunistycznej władzy. Opowiada o odbijaniu uwięzionej delegacji. Mówi o epizodzie, w którym ostrzegał ich Lech Wałęsa, aby nie robili tego, bo będą do nich strzelać. Opozycjonista plastycznie opisuje masakrę protestujących przez komunistyczne służby. Podkreśla, że były prowokacje. Zenon Kliszko powiedział Gomułce, że stoczniowcy chcieli wysadzić statki radzieckie. Nasz gość opowiada jak dziennikarka Wiesława Kwiatkowska została skazana za obrazę Wojciecha Jaruzelskiego. Do jej sprawy porównuje wyrok zapadły w sprawie Jana Śpiewaka, który „został ukarany, bo upomniał się o ludzi w Warszawie”. Michałowski mówi o komunistycznych korzeniach polskiego sądownictwa. Przy Okrągłym Stole postanowiono bowiem, że „sądownictwo oczyści się samo”, do czego rzecz jasna nie doszło.  O sędziach, którzy powołują się na wyrok TSUE stwierdza: „służyli Moskwie, teraz służą Brukseli – lewactwo, lewactwo i jeszcze raz lewactwo”.

W mocnych słowach wyraża się o liderze Platformy Obywatelskiej:„Tacy ludzie jak Schetyna to byli ludzie, którzy do dzisiaj są prowadzeni przez służby. Schetyna kombinował ze służbami radzieckimi w Legnicy, za to dostał posadę prezesa w klubie sportowym we Wrocławiu. Oni wszyscy są do dzisiaj zobowiązani. Tak samo jak Tusk jest prowadzony przez służby. Jak Wałęsa”. Dodaje, iż „ze służb się nie wychodzi”. Na pytanie o źródła podkreśla, iż w trakcie pracy nad swoją książką o „Solidarności” dwa lata „siedział w IPN-ie”.  Mówi także o zakładaniu mediów przez osoby wspierane finansowo przed służby. Jak mówi, „wszyscy wiedzą, że TVN powstał z pieniędzy fundacji Rzemka i służb”.

Część druga:

książka/Foto. Kelli Doorne/ pixabay

Paweł Toboła-Pertkiewicz opowiada o ofercie wydawnictwa Multibook. Podkreśla, że książka jest doskonała na prezent, bo jest trwała i służy przez pokolenia. Wśród możliwych do kupienia w wydawnictwie książek są te autorstwa  św. Józefa Sebastiana Pelczara o wierze katolickiej. Klasycznymi pozycjami wznawianymi przez Wydawnictwo Prohibita są dzieła Feliksa Konecznego. Inną z pozycji jest „W obronie wypraw krzyżowych”.

 

Część trzecia:

304th Polish Bomber Squadron/ Foto. Voytek S/ CC BY-SA 3.0

Mieczysław Frąckiewicz mówi, że jest bardzo wdzięczny za wyróżnienie jakie otrzymał z rąk prezydenta Andrzeja Dudy w Londynie. Dziękuje ludziom, którzy upominali się o nie dla niego. Wśród nich są: pani Babińska, Magdalena Ostat Sikorka, Mirosław Demiuk i Krzysztof Kwietniewski. Weteran dywizjonu 304 żałuje, że mimo takiego poświęcenia jako włożyli wszyscy walczący za Polskę ostatecznie „Soviet Union have it’s own way”, a Polacy byli wysyłani przez Sowietów na Sybir. Uważa, że Rosja cały czas jest zagrożeniem dla Europy. Pozdrawia swoich kolegów z Polski, którzy pozwalają mu zachować kontakt z ojczyzną.

Jerzy Bielewicz odnosi się do słów weterana o rosyjskim zagrożeniu. Stwierdza, iż nie tylko on tak sądzi, ale także, jak pokazał ostatni szczyt, NATO. Ocenia nowego ministra finansów. „Trudno krytykować osobę, która właśnie zajęła stanowisko”. Stwierdza, że nieco zaniepokoiła mnie jego wypowiedź, mówiąca o oparciu się w polityce finansowej o rynek. Stwierdza, że niespecjalnie można mówić o grze rynkowej w instytucjach finansowych ze względu na ogromną interwencję banków centralnych.

„Na książeczki mieszkaniowe można było wygrać małego fiata”- przypomina ekonomista komentując pomysł ministra finansów wypuszczenia 200 mld obligacji Skarbu Państwo oprocentowanych na 0%. Za ich posiadanie można by wygrać nagrodę. Dodaje, że to ważne rzeczy obywatele Polski finansowali jej dług publiczny, przywołując przykład Japonii, gdzie „obywatele Japonii finansują japoński dług”. „Państwo, które finansuje własne długi nie może być zaatakowane przez spekulantów walutowych”- podkreśla. Tymczasem strefę euro czeka niedługo recesja. Dodaje, że oprocentowanie jednak nie może być zerowe, ale przynajmniej równe inflacji, a nadwyżka mogłaby iść do funduszu nagród.

Opowiada także o decyzjach na których zyska finansowo Polska. Jedną z nich jest uwzględnienie naszego kraju w budżecie Pentagonu. Mowa jest o rozbudowie infrastruktury militarnej i obronnej. Mówi także o funduszu jaki ma otrzymać Polska na transformacje energetyczną. Te pieniądze można wydać efektywnie.

Część czwarta:

Indonesia Flag / Fot. Dhiyaulhaq Fikri Syeftiawan, Flickr

Maciej Jastrzębski opowiada jak zainspirowała go postać Józefa Zwierzyckiego, Polaka badającego złoża geologiczne Indonezji. Mówi o celu jaki przyświeca jego wyprawie, szlakami wielkiego Polakami.  Jest to dotarcie do kopalni w Redjang Lebong na Sumatrze, którą w 1930 badał polski geolog. Chwali otwartość Indonezyjczyków. Indonezyjczycy uważają europejskie wydatne nosy za piękne, podobnie jak kolor skóry białych. Opisuje jakie kolejne etapy podróży ich czekają. Czym są „nasi goreng” i „sate ayam”? To smażony ryż i szaszłyki- dania indonezyjskiej kuchni, którą chwali.

Część piąta:

Nicolas Grunitzky, prezydent Togo, 1964/ Foto. Moshe Pridan (Israel National Photo Collection)/ własność publiczna

Krzysztof Puternicki mówi o swoich podróżach i projekcie „Polskie ślady”. „Bardzo często napotykałem na historie o Polakach” mówi opisując swoją podróż po Afryce. Jednym z przykładów może być pierwszy prezydent Togo, który miał na nazwisko Nicolas Grunitzky. Okazuje się, że ojciec prezydenta był Prusakiem polskiego pochodzenia (Togo było przed I wś. kolonią niemiecką). Podróżnik mówi, że swoją podróż po Afryce zacznie od przeprawienia się z Gibraltaru do Maroka. Tam trwają pracę polskich badaczy nad osadą … słowiańską. Założyć ją mieli sprowadzeni przez Berberów do Afryki słowiańscy niewolnicy.

Nasz gość opowiada też o poszukiwaniach polskich śladów na Kresach. Stwierdza, że „Białoruś mnie chwyciła za serce polskością ludzi ,którzy tam są i gościnnością”, o której my już trochę zapomnieliśmy. Opowiada także o swej wizycie we Lwowie i o tym, czego dowiedział się o polskiej szkole matematyków. Okazuje się, że współczesne przeglądarki internetowe oparte są na algorytmach stworzonych przez Polaków!

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook