Abp. Gądecki: Państwa mają prawo do podjęcia działań przeciwko nielegalnej emigracji, przy poszanowaniu praw człowieka

Obowiązkiem uchodźcy i migranta jest „szacunek dla kultury i porządku prawnego państwa w którym przebywa – a w przypadku łamania prawa, państwo może go deportować, mówił abp. Stanisław Gądecki.

 

Publikujemy treść wystąpienia Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, podczas konferencji prasowej nt migrantów i uchodźców w Warszawie z 15 stycznia 2018 r.:

 

W Polsce status uchodźcy reguluje ustawa o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z 2004 roku. Stanowi ona między innymi, iż status taki nadany może być osobie, która przybywa z terytorium, gdzie prześladowanie ma charakter poważnego naruszenia praw człowieka. Prześladowanie takie może być na gruncie fizycznym, psychicznym, z wykorzystaniem środków administracyjnych, a także innych sposobów o wyrazie dyskryminującym.

Uchodźcę jako osobę przebywającą poza krajem swojego pochodzenia, posiadającą uzasadnioną obawę przed prześladowaniem w tym kraju poprzez wzgląd na swoją rasę, wyznawaną religię, narodowość, poglądy polityczne bądź przynależność do określonej grupy społecznej.

Status uchodźcy nie może zostać przyznany osobie,

a) która dopuściła się zbrodni przeciwko ludzkości lub pokojowi albo innemu poważnemu przestępstwu.

b) Schronienie nie zostanie udzielone także temu, kto stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

c) Uchodźcą nie będzie osoba pochodząca z kraju, w którym nie wykazano niebezpieczeństwa (zasadniczo chodzi o ochronę praw człowieka).

d) Status uchodźcy nie może zostać przyznany także w kilku krajach równocześnie.

e) Ostatnie wyłączenie stanowi zamieszkanie w bezpiecznym kraju umożliwiającym dostęp do postępowania starającego się o przyznanie statusu uchodźcy.

  1. Myśląc o tych osobach winniśmy sobie najpierw uzmysłowić, że z wszystkimi tymi ludźmi łączy nas szczególna więź. ,,Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim [ … ] z jednego [człowieka] wywiódł cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi” (Dz 17,24.26). Podkreślił to apostoł Paweł – w swojej mowie – mówiąc o tym, iż cały rodzaj ludzki ma swój początek w Bogu. „Jesteśmy bowiem z Jego rodu” (Dz 1 7,28). Dzięki temu wspólnemu początkowi, rodzaj ludzki stanowi jedność (por. KKK, 360). Dla chrześcijanina ludzkość stanowi zatem jedną rodzinę. Wszyscy ludzie na całej ziemi są naszymi braćmi i siostrami w człowieczeństwie.Podczas Zgromadzenia Międzynarodowej Katolickiej Komisji ds. Migracji – św. Jan Paweł II zwrócił się do jej uczestników tymi słowami: „Chciałbym was zaprosić do pogłębienia świadomości Waszej misji: dostrzegać Chrystusa w każdym bracie i siostrze w potrzebie, głosić i bronić godności każdego migranta, każdego przesiedleńca i każdego uchodźcy. W ten sposób pomoc, którą otrzymają, nie będzie uważana za jałmużnę wypływającą z dobroci serca, ale za akt sprawiedliwości względem nich”. Ta wizja kieruje Kościołem w jego działaniu na rzecz obcych naszych czasów, uchodźców, osób wewnętrznie przesiedlonych i wszystkich przymusowo wysiedlonych” (Przemówienie do uczestników Zgromadzenia Międzynarodowej Katolickiej Komisji ds. Migracji, 12.11.2001)
  2. W podejmowaniu kwestii uchodźców i ubiegających się o azyl najważniejszym punktem odniesienia nie może być interes państwa czy bezpieczeństwo narodowe, lecz jedynie człowiek. „Zasada centralnego miejsca osoby ludzkiej [ … ] zobowiązuje nas do przedkładania zawsze bezpieczeństwa osobistego ponad bezpieczeństwo narodowe. W związku z tym konieczne jest odpowiednie formowanie personelu odpowiedzialnego za kontrole graniczne. Sytuacja imigrantów, ubiegających się o azyl i uchodźców, wymaga, aby zapewniono im bezpieczeństwo osobiste i dostęp do usług podstawowych. W imię fundamentalnej godności każdej osoby należy podjąć wysiłki, by opowiadać się za środkami alternatywnymi wobec pozbawienia wolności osób, które bez pozwolenia wkraczają na terytorium państwa” („Przyjmować, chronić, promować i integrować imigrantów i uchodźców”. Orędzie papieża Franciszka na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy – 14 stycznia 2018).
  3. Trzeba też przyznać i to, że państwa mają prawo do podjęcia działań przeciwko nielegalnej emigracji, przy poszanowaniu praw człowieka wszystkich obywateli. Należy równocześnie pamiętać o podstawowej różnicy, jaka zachodzi pomiędzy osobami, które uciekają z kraju z przyczyn politycznych, religijnych, etnicznych lub innych form prześladowania czy wojen (są to uchodźcy lub ubiegający się o azyl) a osobami, które po prostu szukają nielegalnego wejścia do kraju, jak również tymi, które „opuszczają swój kraj, ponieważ panujące w nim stosunki ekonomiczne stanowią zagrożenie dla ich życia i fizycznego bezpieczeństwa” i które „wyjeżdżają tylko po to, aby polepszyć swoją sytuację materialną” (Przyjęcie Chrystusa w uchodźcach i przymusowo przesiedlonych. Wytyczne Duszpasterskie, Papieska Rada do spraw duszpasterstwa migrantów i podróżujących – Papieska Rada Cor unum, Watykan 2013, s. 57).
  4. Kreowanie negatywnego wizerunku uchodźców i ubiegających się o azyl doprowadziło do rozwinięcia się kultury podejrzliwości, zrodzona z ogólnego założenia o możliwym powiązaniu między azylem a terroryzmem. Taki stan rzeczy nieustannie wpływa na sytuację uchodźców i innych przymusowo przesiedlonych osób na całym świecie. W związku z tym, środki masowego przekazu mają do odegrania ważną i odpowiedzialną rolę w kształtowaniu opinii publicznej, używając poprawnej terminologii, szczególnie w tym co dotyczy uchodźców, osób ubiegających się o azyl a także innych form migracji, biorąc pod uwagę istnienie zróżnicowanych ruchów migracyjnych (Przyjęcie Chrystusa…, s. 42).
  5. Ze swojej strony uchodźcy i ubiegający się o azyl mają obowiązki wobec państwa przyjmującego, których muszą przestrzegać. Obowiązkiem uchodźcy i migranta jest „szacunek dla kultury i porządku prawnego państwa w którym przebywa. Jeśli nie jest w stanie się z tego wywiązać „państwo ma możliwość odmówić mu dalszego pobytu między innymi przez deportacje czy relokacje. Papież Benedykt XVI – w swoim Orędziu na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy w 2007 roku – stwierdził: „Od uchodźców należy wymagać, by odnosili się w sposób otwarty i pozytywny do społeczeństwa, które ich przyjmuje, oraz by byli gotowi – gdy pojawi się taka możliwość – czynnie uczestniczyć w budowaniu razem zintegrowanej wspólnoty, która będzie wspólnym domem dla wszystkich” (Przyjęcie Chrystusa…, s. 59).

Źródło: BP KEP

Od 110 lat, co roku odbywa się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Tydzień modlitw o jedność Chrześcijan odbywa się od 1908 roku, co roku między 18 a 25 stycznia, czyli między dawnym świętem katedry św. Piotra a świętem nawrócenia św. Pawła.

Chrześcijanie różnych wyznań spotykają się na całym świecie na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych spotkaniach. Ekumenizm nie oznacza szukania pojednania na siłę, bez zważania na różnice. Nie może on przypominać łączenia części różnych układanek. Zakłada dialog teologiczny, który niezmiennie od czasów pierwszych apostołów, ma na celu lepsze poznanie depozytu zostawionego nam przez Chrystusa.

Podział między Chrześcijanami jest sprzeczny z wolą Chrystusa, którą wprost wyraził podczas Modlitwy Arcykapłańskiej. Benedykt XVI zaznaczał, iż jedność Chrześcijan jest niezwykle ważna w dziele ewangelizacji, a różnice doktrynalne nie są czymś normalnym. Podczas spotkania z Papieską Radą ds. Popierania Jedności Chrześcijan, zaznaczył iż, dialog teologiczny jest pożądany, ponieważ „Nawet, gdy nie przewiduje się w najbliższej przyszłości możliwości przywrócenia pełnej jedności, pozwalają nam one pojąć, pomimo oporów i przeszkód, także bogactwo doświadczeń, życia duchowego i refleksji teologicznych, które stają się bodźcem do coraz głębszego świadectwa”.

Inicjatywa Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan sięga przełomu XIX i XX wieku. Od 1968 r. materiały na ten Tydzień opracowywane są wspólnie przez Światową Radę Kościołów i Papieską Radę ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

Od 1975 r.  projekt tekstów na dany rok jest proponowany przez ekumeniczny zespół z wybranego kraju. W 2012 r. była nim Polska. Materiały na tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan zostały przygotowane przez Kościoły karaibskie. Historia chrześcijaństwa na tym terenie zawiera paradoks. Z jednej strony Biblia stanowiła dla kolonizatorów pretekst do podporządkowania rodzimych mieszkańców tych ziem i szerzenia niewolnictwa, z drugiej strony, stała się źródłem pociechy i wyzwolenia dla wielu, którzy cierpieli ucisk i byli wyzyskiwani. Dzisiaj Biblia nadal pozostaje źródłem pociechy i nadziei, inspirując karaibskich chrześcijan do zmiany uwarunkowań, które zagrażają ludzkiej godności i jakości życia.

Tegoroczne hasło „Prawica Twoja wsławiła się mocą” (Wj 15,6) zostało zaczerpnięte z Pieśni Mojżesza, która jest podstawowym tekstem biblijnym na ten Tydzień. Jest to hymn uwielbienia i dziękczynienia wyśpiewany po przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone.

Wspólnym spotkaniom w każdym dniu Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan będą towarzyszyć słowa nawiązujące do tego wydarzenia. W czwartek będą to słowa: „Będziesz miłował przybysza, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej”; w piątek: „Już nie niewolnik, lecz umiłowany brat”; i kolejno w następnych dniach: „Twoje ciało jest świątynią Ducha Świętego”; „Nadzieja i uzdrowienie”; „Słuchaj krzyku mojego ludu z dalekiej ziemi!”; „Zważajmy na dobro bliźnich”; „Budowanie rodziny w domu i w Kościele”; „Zgromadzi rozproszonych (…) z czterech stron świata”.

Centralne nabożeństwo ekumeniczne w Polsce będzie miało miejsce w Siedlcach w prawosławnej parafii Świętej Trójcy w niedzielę 21 stycznia o godz. 18.00. Kazanie wygłosi bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodniczący Rady ds. Ekumenizmu Konferencji Episkopatu Polski.

WJB, ks. Sławomir Pawłowski SAC/www.ekumenizm.pl/BPKEP

Abp Gądecki: Liczę na to, że parlamentarzyści dotrzymają złożonych obietnic i uszanują prawo do życia każdego człowieka

Przypominamy, że prawo do życia nie jest kwestią tylko religijną czy światopoglądową, ale wynika z prawa naturalnego i powszechnie uznanej godności człowieka – apeluje Prezydium KEP

 

„Liczę na to, że parlamentarzyści, odwołując się do własnego sumienia postarają się o to, aby najpierw dotrzymać obietnic, które zostały złożone, a następnie, żeby uszanować prawo do życia każdego człowieka” – powiedział abp Stanisław Gądecki komentując prace nad projektem „Zatrzymaj Aborcję”.

Ustawa, która w tych dniach jest procedowana dotyczy ochrony w fazie prenatalnej dzieci chorych i niepełnosprawnych.  „Jest to jakiś krok do przodu” stwierdził przewodniczący polskiego episkopatu, apelując o modlitwę za osoby podejmujące decyzje w tej ważnej dziedzinie.

 

Prezydium Episkopatu Polski wystosowało również apel w sprawie zatrzymania aborcji eugenicznej. Podpisali go abp Stanisław Gądecki – Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i Metropolita Poznański, abp Marek Jędraszewski – Zastępca Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i Metropolita Krakowski oraz bp Artur G. Miziński – Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski i biskup Pomocniczy Archidiecezji Lubelskiej

 

Treść apelu:

Wkrótce ma być procedowana obywatelska inicjatywa ustawodawcza „Zatrzymaj aborcję”, która zakłada usunięcie możliwości zabicia dziecka ze względu na podejrzenie niepełnosprawności bądź choroby (aborcja eugeniczna). Konferencja Episkopatu Polski od początku popiera tę inicjatywę jako ważny krok do pełnej ochrony życia i dziękuje ok. 830 tysiącom obywateli Polski, którzy złożyli podpis pod tym projektem.

Serdecznie prosimy wiernych o modlitwę w intencji ochrony życia dzieci nienarodzonych. Apelujemy do wszystkich parlamentarzystów, aby uszanowali prawo do życia każdego człowieka i przyjęli obywatelski projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję”. Przypominamy, że prawo do życia nie jest kwestią tylko religijną czy światopoglądową, ale wynika z prawa naturalnego i powszechnie uznanej godności człowieka. Tak jak niejednokrotnie podkreślaliśmy, zamiast aborcji zawsze można oddać dziecko do adopcji.

Przypominamy również, iż ci, którzy respektują prawa człowieka – a wśród nich pierwszym jest prawo do życia – nie powinni popierać projektów prawnych skierowanych przeciwko życiu.

W tym ważnym czasie pamiętajmy o słowach naszego rodaka – św. Jana Pawła II: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.

 

 

WJB, źródło: BP KEP

Abp Henryk Hoser zakończył posługę biskupa warszawsko-praskiego. „Będziemy w jedności modlitewnej” – zapewnił [VIDEO]

Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim za to, co przeżyłem jako biskup warszawsko-praski, co udało nam się wspólnie zrobić – powiedział arcybiskup Henryk Hoser, który przechodzi na emeryturę.

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 8 grudnia, papież Franciszek przyjął rezygnację biskupa warszawsko-praskiego abp. Henryka Hosera, który skończył 75 lat i przechodzi na emeryturę – poinformowała Nuncjatura Apostolska w Polsce. Tego samego dnia ma miejsce kanoniczne objęcie diecezji warszawsko-praskiej przez dotychczasowego koadiutora bp. Romualda Kamińskiego, którego ingres do katedry jest planowany na 20 stycznia 2018 r.

Abp Hoser posiada bardzo bogaty życiorys: to lekarz, misjonarz, pallotyn, były sekretarz Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów Stolicy Apostolskiej. Jest przewodniczącym Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski, członkiem Komisji Duszpasterstwa, Rady ds. Rodziny KEP i Rady Stałej.

Arcybiskupem tytularnym Tepelte mianował go Jan Paweł II 22 stycznia 2005 roku. Benedykt XVI mianował abp. Hosera biskupem diecezji warszawsko-praskiej, którą objął on 28 czerwca 2008 r. Jego zawołanie biskupie brzmi: Maior est Deus (Bóg jest większy). Papież Franciszek w jednym z wywiadów określił biskupa warszawsko-praskiego jako „un bravo vescovo” (zdolny, dobry biskup) i uczynił swoim wysłannikiem do Medjugorie.

 

„Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim za to, co przeżyłem jako biskup warszawsko-praski. Nie zapominam o mojej diecezji ani o tych wszystkich, którym służyłem. Będziemy pozostawać w jedności modlitewnej, a jednocześnie cieszyć się tym, co Pan Bóg da nam jako nowe zadania i nowe cele. Wszystkich serdecznie pozdrawiam. Szczęść Boże” – powiedział abp Henryk Hoser, przechodząc na emeryturę.

Biskupowi warszawsko-praskiemu zawsze bliska była sprawa ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Jako lekarz w jasny, fachowy i precyzyjny sposób zabierał głos w dyskusji publicznej w kwestiach bioetycznych, m.in. in vitro. Zespół ekspertów, którym kieruje abp Hoser, wśród licznych publikacji przygotował Dokument Bioetyczny KEP.

Abp Hoser wielokrotnie proponował systemowe i profesjonalne leczenie niepłodności zamiast programów in vitro, które – jak zaznaczał – nie leczą niepłodności. „Jestem za tym, aby w Polsce stworzyć narodowy program zapobiegania i leczenia niepłodności” – mówił w jednym z wywiadów. „Przekaz medialny dotyczący zapłodnienia pozaustrojowego jest zawężony, jednostronny, często uproszczony i manipulowany. Konieczne jest przedstawienie tego problemu w całościowym ujęciu” – wskazywał.

Biskup warszawsko-praski w swojej pracy kładł nacisk na aktywne zaangażowanie świeckich w życie Kościoła, ewangelizację i duszpasterstwo młodzieży. To on jest inicjatorem wielkich spotkań modlitewnych, które od kilku lat odbywają się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Docenia również rolę mediów jako środka ewangelizacji i promocji Dobrej Nowiny.

Rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik podkreśla, że abp Hoser był zawsze blisko ludzi, także w ich codziennych problemach. „Tak było na misji w Afryce, gdzie założył Centrum Zdrowia Gikondo w Kigali, a także Rwandyjską Akcję Rodzinną. Był tam też przewodniczącym Związku Stowarzyszonych Ośrodków Medycznych w Kigali i kierownikiem Centrum Monitoringu Epidemii AIDS oraz sekretarzem komisji ds. zdrowia oraz komisji ds. rodziny rwandyjskiego episkopatu” – przypomina.

Abp Hoser urodził się 27 listopada 1942 roku w Warszawie. Jest synem Janusza (rozstrzelanego na Woli podczas Powstania Warszawskiego) i Haliny z Zabłońskich. W 1944 r. rodzina tymczasowo przeniosła się do Pruszkowa, gdzie ks. Henryk ukończył szkołę podstawową. Następnie ukończył liceum im. Tomasza Zana w Pruszkowie. Podjął studia na Akademii Medycznej, uzyskując – w 1966 r. – dyplom z medycyny. Po ukończeniu studiów otrzymał stanowisko asystenta na Akademii Medycznej.

„Ujawniła się wówczas cała różnica między wyborem zawodu a powołaniem. Do pierwszego dochodzi się przez porównawczą analizę różnych alternatywnych możliwości, z uwzględnieniem upodobań, zdolności, talentów i przykładów. Powołanie do kapłaństwa i życia konsekrowanego przychodzi zaś z zewnątrz, z góry i staje się wewnętrznym imperatywem – życiową koniecznością. Można ją odrzucić, ale intuicja podpowiada, że odmowa ta nie byłaby szczęściodajna” – podkreślał arcybiskup warszawsko-praski.

W 1968 r. wstąpił do Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego (Księża Pallotyni), składając 8 września 1970 r. pierwszą profesję zakonną. W Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie, jako alumn, był współtwórcą Grupy Misyjnej, istniejącej nieprzerwanie do dnia dzisiejszego. W latach 1969-1974 odbył studia z filozofii i teologii w Wyższym Seminarium Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Ołtarzewie. 16 czerwca 1974 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Władysława Miziołka.

Jako pallotyn pełnił przez kilka lat funkcję delegata prowincjała Polskiej Prowincji Księży Pallotynów, a następnie przez 10 lat funkcję przełożonego Regii Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego, jak również Przełożonego Konferencji Wyższych Przełożonych Instytutów Zakonnych i Stowarzyszeń Życia Konsekrowanego w Rwandzie (COSUMA). W 1994 r. został powołany jako ekspert w zakresie rodziny i rozwoju na Synod Specjalny Biskupów dla Afryki.

Po wojnie domowej w 1994 r. w Rwandzie, na czas nieobecności nuncjusza apostolskiego, Stolica Apostolska mianowała go wizytatorem apostolskim na Rwandę. Posiadając prawa przysługujące nuncjuszowi, abp Hoser wizytował diecezje, mianował administratorów apostolskich na diecezje wakujące, pomagał biskupom i kapłanom organizować na nowo pracę duszpasterską.

„Insynuacje podnoszone wobec abp. Hosera, jakoby miał przebywać w Rwandzie podczas ludobójstwa, to fake news i oszczerstwo. Raz nas zawsze trzeba skończyć z przekazywaniem tej fałszywej informacji. W czasie ludobójstwa w Rwandzie w kwietniu i lipcu 1994 r. abp Hoser przebywał najpierw na rekolekcjach w Jerozolimie, później na stażu w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie, a następnie był na kursie językowym w Rzymie i na Synodzie poświęconym Afryce. Do Rwandy wrócił miesiąc po ludobójstwie ”- zaznaczył ks. Rytel-Andrianik.

Nowym biskupem warszawsko-praskim będzie bp Romuald Kamiński

Bp Romuald Kamiński | Fot: Mirosław Hartung (CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons)

Bp Kamiński urodził się 7 lutego 1955 r. w Janówce. Święcenia kapłańskie przyjął 7 czerwca 1981 r.  Był wikariuszem w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Otwocku, administratorem w Domu Arcybiskupów Warszawskich oraz referentem w Sekretariacie Prymasa Polski i kapelanem kard.  Józefa Glempa w latach 1983-1992. Od 1992 r. pełnił funkcję kanclerza Kurii Warszawsko-Praskiej, był też członkiem Kolegium Konsultorów i Rady Kapłańskiej. 8 czerwca 2005 r. został mianowany biskupem pomocniczym diecezji ełckiej. Jego konsekracja odbyła się 23 czerwca 2005 r. w katedrze ełckiej. Jako zawołanie biskupie bp Kamiński obrał słowa: Sub Tuum praesidium (Pod Twoją obronę).

W Konferencji Episkopatu Polski jest przewodniczącym Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Litwy, członkiem Rady ds. Rodziny, Rady ds. Dialogu Religijnego, Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego oraz Zespołu ds. Kontaktów z Przedstawicielami Kościoła Greckokatolickiego na Ukrainie.

Bp Romuald Kamiński dobrze zna diecezję, do której przychodzi, ponieważ pracował w niej przez wiele lat. „Mając doświadczenie posługi kanclerza, jak mało kto miałem możliwość poznania wszystkich mechanizmów działających w diecezji. Wiedza ta jest dla mnie ogromnym atutem, ale to już nie są tamte czasy. Świat się zmienia, zmieniają się warunki życia, relacje międzyludzkie. Nie ukrywam, że tak po ludzku to bardzo się boję, ale jeśli jest to zgodne z wolą Bożą, to trzeba powiedzieć tak i poddać się Jej całkowicie. Tak też zrobiłem” – mówi dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji ełckiej.

Pytany o priorytety swojej pracy duszpasterskiej odpowiada, że biskup przede wszystkim powinien dbać o wspólnotę kapłańską, „gdyż jest to wspólnota, która jest na pierwszej linii pracy Kościoła”. „Im będziemy mieć świętszych, bardziej zaangażowanych i duchowo oddanych kapłanów, tym nasza praca będzie wydawała lepsze owoce” – mówi.  Jako drugi priorytet wskazuje zaangażowanie w pracę z laikatem. Mówiąc o ruchach i wspólnotach modlitewnych, podkreśla, że trzeba stworzyć takie podłoże duszpasterskie, takie formy, aby każdy mógł znaleźć dla siebie jak najlepsze miejsce i mógł odnaleźć się w Kościele.

 

WJB, źródło: Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski

Polska potrzebuje wektora skierowanego na gospodarkę, Mateusz Morawiecki jest bardzo obiecującym kandydatem na premiera.

Bronisław Wildstein o rekonstrukcji rządu i wybraniu Mateusza Morawieckiego na przyszłego polskiego premiera. Publicysta jest zadowolony ze zmiany, gdyż Polska musi kłaść nacisk na rozwój gospodarczy.

 

Bronisław Wildstein pozytywnie ocenił zmianę na stanowisku premiera.

„Cieszę się, że ten »serial« pt. rekonstrukcja rządu już się skończył, bo było to gorszące. Mateusz Morawiecki jest bardzo obiecującym kandydatem na premiera. Istnieje nadzieja na to, że będzie panował nad rządem i stworzy z niego zwarty zespół. Poza tym Polsce potrzebne jest mocniejsze przesunięcie wektora na sprawy gospodarcze”.

Pisarz zauważył, że w pierwszej fazie rządzenia PiS był nastawiony w dużej mierze na walkę z patologiami, ale to co innego niż stymulowanie gospodarki i dotychczasowe działania temu nie służyły.

„Przy walce z patologią rozbudowuje się system kontroli – to nie jest dobre dla gospodarki i dla przedsiębiorcy. Praktycznie taki system kontroli utrudnia życie przedsiębiorcy”.

Bronisław Wildstein podkreślił, że fakt, że główną rolę będzie odgrywał teraz człowiek, który zajmuje się resortami gospodarczymi, jest pozytywny.[related id=46484]

Zdaniem pisarza wyznaczenie pani Beaty Szydło na wicepremiera obrazuje atmosferę w klubie Prawa i Sprawiedliwości: „Cały czas PiS pokazuje, że jest zgraną drużyną”. Możliwy jest również scenariusz, że była premier będzie wystawiona jako kandydat na prezydenta Warszawy lub Marszałka Sejmu.

Bronisław Wildstein uważa za dość oczywiste, że w następnym wyborach prezydenckich Andrzej Duda będzie kandydatem na prezydenta Warszawy z ramienia PiS. Publicysta skomentował również brak zgody między pałacem prezydenckim a obozem władzy:

„Te napięcia się przecenia, są one naturalne. Mamy kiepską konstytucję, która ma w sobie wbudowany konflikt pomiędzy prezydentem a premierem. Z jednej strony np. są kompetencje premiera jako zwierzchnika sił zbrojnych, a z drugiej strony Minister Obrony Narodowej decyduje tam o wielu sprawach”.

Jak dodaje: „To było tworzone po to, aby te władze nawzajem się kontrolowały i blokowały. Ludzie, którzy tworzyli konstytucję, żyli przeszłością i ciągle mieli przeświadczenie, że państwo nie może być z byt silne, bo przyzwyczaili się do tego, ze PRL nas głębiło. Wtedy było to zaprzeczenie państwa”.

Bronisław Wildstein uważa, że to, że prezydent chce mieć jakąś rolę w naszej strukturze władzy, jest zupełnie naturalne i nie trzeba upatrywać w tym niczego złego. Jak przyznał, śledził ostatnie decyzje Andrzeja Dudy m.in. w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości.

„Akurat ta propozycja, którą prezydent wprowadził do reformy wymiaru sprawiedliwości, wydaje się bardzo ciekawa i wybiegająca w przyszłość”.

Zdaniem publicysty istotniejszą kwestią jest to, że w Polsce przesunęła się władza z gabinetu rządowego do partii.

„Jest to zła sytuacja – partia jest niezbędna, ale gdy partia wygra wybory, to rząd powinien sprawować władzę”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy w części siódmej Poranka WNET.

JN

 

Ależ proszę was: Msza św. nie jest spektaklem! – powiedział papież, krytykując używanie telefonów podczas Eucharystii

– Dlaczego w pewnym momencie kapłan, który przewodniczy celebracji, mówi: „W górę serca?”. Nie mówi: „W górę nasze telefony komórkowe!”, żeby zrobić zdjęcie. Nie! To straszne! – stwierdził Franciszek.

Papież podczas audiencji generalnej rozpoczął cykl katechez dotyczących źródła i zarazem szczytu życia chrześcijańskiego, jakim jest Eucharystia. Przypomniał, że jest to czas spotkania z Bogiem, za który chrześcijanie przez wieki oddawali swoje życie, a nawet i dzisiaj są regiony w świecie, gdzie gromadzenie się na Mszy Świętej wciąż grozi śmiercią. Wyraził się również krytycznie na temat rozmawiania podczas liturgii oraz polecił pouczać dzieci, aby należycie robiły znak krzyża, który przypomina nam o naszym odkupieniu.

Zwrócił również uwagę na potrzebę lepszego rozumienia tego, co się dzieje podczas aktualizacji Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, a uczestnictwo w Mszy Świętej jest ważne niezależnie od tego, czy sposób jej odprawiania jest dla nas nudny, czy nie.

Czy szukamy tego źródła „wody wytryskającej”, by mieć życie wieczne? Czyniącej z naszego życia duchową ofiarę uwielbienia i dziękczynienia, sprawiającą, że jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie? To jest najgłębszy sens Świętej Eucharystii, która oznacza „dziękczynienie”: dziękczynienie Bogu Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu, który nas ogarnia i przemienia w swojej komunii miłości – powiedział Ojciec Święty.

Poniżej prezentujemy środową katechezę.

Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!

Zaczynamy dzisiaj nową serię katechez, która skieruje spojrzenie na „serce” Kościoła, czyli Eucharystię. Dla nas, chrześcijan, podstawowe znaczenie ma zrozumienie wartości i sensu Mszy Świętej, aby coraz pełniej przeżywać naszą relację z Bogiem.

Nie możemy zapomnieć o wielkiej liczbie chrześcijan, którzy na całym świecie na przestrzeni dwóch tysięcy lat historii stawiali opór, aż po śmierć, aby bronić Eucharystii, oraz o tych, którzy także dzisiaj narażają swe życie, aby uczestniczyć w niedzielnej Mszy św. W roku 304, podczas prześladowań Dioklecjana, grupa chrześcijan z Afryki Północnej została zaskoczona podczas sprawowania Mszy św. w jednym z domów i aresztowana. Prokonsul rzymski zapytał ich, dlaczego to uczynili, wiedząc, że jest to absolutnie zabronione. Odpowiedzieli: „bez niedzieli nie możemy żyć”, co miało znaczyć – nie możemy żyć, nasze chrześcijańskie życie zamarłoby, gdybyśmy nie mogli sprawować Eucharystii.

Istotnie Jezus powiedział swoim uczniom: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 53-54).

Ci północnoafrykańscy chrześcijanie zostali zabici z powodu Eucharystii. Zostawili nam świadectwo, że można wyrzec się życia ziemskiego z powodu Eucharystii, ponieważ daje nam ona życie wieczne, czyniąc nas uczestnikami zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Świadectwo to jest wyzwaniem dla nas wszystkich i domaga się odpowiedzi na pytanie, co dla każdego z nas oznacza udział w ofierze Mszy św. i przystępowanie do Stołu Pańskiego. Czy szukamy tego źródła „wody wytryskającej”, by mieć życie wieczne? Czyniącej z naszego życia duchową ofiarę uwielbienia i dziękczynienia, sprawiającą, że jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie? To jest najgłębszy sens Świętej Eucharystii, która oznacza „dziękczynienie”: dziękczynienie Bogu Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu, który nas ogarnia i przemienia w swojej komunii miłości.

W następnych katechezach chciałbym odpowiedzieć na kilka ważnych pytań dotyczących Eucharystii i Mszy św., aby odkryć na nowo lub odkryć, jak poprzez tę tajemnicę wiary jaśnieje miłość Boga.

Sobór Watykański II był silnie ożywiony pragnieniem doprowadzenia chrześcijan do zrozumienia wspaniałości wiary i piękna spotkania z Chrystusem. Z tego powodu trzeba było najpierw, z pomocą Ducha Świętego, dokonać odpowiedniego odnowienia liturgii, bo Kościół nieustannie z niej żyje i dzięki niej się odnawia.

Głównym tematem, który podkreślali ojcowie soborowi, jest formacja liturgiczna wiernych, niezbędna do prawdziwej odnowy. To również jest celem obecnego cyklu katechez, który dzisiaj zaczynamy: wzrastać w poznaniu wielkiego daru, który dał nam Bóg w Eucharystii.

Eucharystia jest cudownym wydarzeniem, w którym uobecnia się Jezus Chrystus, nasze życie. Uczestnictwo we Mszy świętej to „przeżywanie po raz kolejny Męki i zbawczej śmierci Pana. Jest to teofania: Pan uobecnia się na ołtarzu, aby być ofiarowanym Ojcu dla zbawienia świata”. Pan jest tam, z nami, obecny. Ale czasami idziemy na Mszę św., patrzymy na to, co się dzieje, plotkujemy między sobą, podczas gdy kapłan celebruje Eucharystię, ale my nie celebrujemy blisko niego. Ależ tu jest Pan. Jeśli dziś przyszedłby tutaj prezydent Republiki albo jakaś ważna osoba na świecie, możemy być pewni, że wszyscy bylibyśmy blisko tej osoby, chcielibyśmy ją pozdrowić. Ale pomyśl, kiedy idziemy na Mszę św. to jest tam obecny Pan. A ty jesteś rozproszony, kręcisz się. To jest Pan. Warto o tym pomyśleć. – „Ależ Ojcze, Msze św. są nudne!”. – „Cóż mówisz: że Pan jest nudny?” – „Nie, Msza nie jest nudna, ale księża”. Trzeba, żeby księża się nawrócili. Ale Pan jest tutaj obecny! Czy to jasne? Nie zapominajcie o tym. Uczestnictwo we Mszy świętej to przeżywanie po raz kolejny Męki i zbawczej śmierci Pana.

Spróbujmy teraz zadać sobie kilka prostych pytań. Na przykład, dlaczego czynimy znak Krzyża i dokonujemy aktu pokuty na początku Mszy św.? W tym miejscu chciałbym dokonać jeszcze jednej dygresji. Czy widzieliście, jak żegnają się dzieci? Czasami robią to byle jak. A w ten sposób zaczyna się Msza św., w ten sposób zaczyna się życie, w ten sposób zaczyna się dzień. To ma oznaczać, że zostaliśmy odkupieni przez krzyż Chrystusa. Patrzcie na dzieci i uczcie je dobrze czynić znak krzyża.

A te czytania mszalne, dlaczego tam są? Dlaczego w niedzielę czytane są trzy teksty, w inne dni dwa, dlaczego tam są i co oznacza czytanie mszalne? Dlaczego są czytane i jaki mają z tym związek? Albo dlaczego w pewnym momencie kapłan, który przewodniczy celebracji, mówi: „W górę serca?”. Nie mówi: „W górę nasze telefony komórkowe!”, żeby zrobić zdjęcie. Nie! To straszne! Jestem bardzo smutny, kiedy celebruję Mszę św. tutaj na placu albo w bazylice i widzę wiele telefonów komórkowych wzniesionych w górę. Nie tylko wiernych, ale także niektórych księży, a nawet biskupów. Ależ proszę was: Msza św. nie jest spektaklem! To wyjście na spotkanie z męką i zmartwychwstaniem Pana. Dlatego kapłan mówi: „W górę serca!”. Co to znaczy? Zapamiętajcie – żadnych telefonów komórkowych!

Bardzo ważny jest powrót do rzeczy podstawowych, ponowne odkrycie tego, co jest istotne, poprzez to, czego dotykamy i co widzimy w celebracji sakramentów. Prośba świętego Tomasza Apostoła (por. J 20,25), by zobaczyć i dotknąć ran gwoździ w ciele Jezusa, jest pragnieniem, aby móc jakoś „dotknąć” Boga, aby Mu uwierzyć. To o co św. Tomasz prosi Pana, jest tym, czego potrzebujemy wszyscy: zobaczyć Go i dotknąć, aby móc Go rozpoznać. Sakramenty wychodzą naprzeciw tej ludzkiej potrzebie. Sakramenty, a zwłaszcza celebracja eucharystyczna, są znakami Bożej miłości, uprzywilejowanymi drogami, aby z Nim się spotkać.

Poprzez te katechezy, które dziś się rozpoczynają, chciałbym wraz z wami na nowo odkryć piękno ukryte w celebracji eucharystycznej, a które, gdy zostanie odsłonięte, nadaje pełny sens życiu każdego z nas. Niech Matka Boża towarzyszy nam na tym nowym odcinku drogi. Dziękuję.

Jan Paweł II i Tadeusz Kościuszko – te dwie postacie zostały przypomniane w pierwszej audycji Radia Wnet na 87,8 UKF

Św. Jan Paweł II był osobą niezwykłą i jest na to niesłychanie dużo dowodów. Część z nich przytoczyli rozmówcy Krzysztofa Skowrońskiego podczas premierowej audycji Radia Wnet w eterze.

16 października o 18:44 odbyła się pierwsza audycja Radia Wnet na 87,8 FM/UKF. Godzina jej rozpoczęcia nie była przypadkowa. Dokładnie trzydzieści dziewięć lat wcześniej padły historyczne słowa „Annuntio vobis gaudium magnum: Habemus Papam! Eminentissimum ac reverendissimum Dominum, Dominum Carolum Sanctæ Romanæ Ecclesiæ Cardinalem Wojtyła, qui sibi nomen imposuit Ioannis Pauli”.

W studiu te pamiętne słowa wspominał m.in. Piotr Witt, który usłyszał je podczas rozmowy telefonicznej od swojego kolegi, bo ten słuchał właśnie włoskiego radia.

– Trzeba czytać kardynała Wojtyłę. Jego pracę doktorską o Maxie Schelerze. To wspaniałe dzieło filozoficzne, bo wywód księdza Wojtyły jest tak spójny, przekonujący, elegancki, on pokazuje tam wszystkie wady i wszystkie zalety filozofii Maxa Schelera. Bardzo zachęcam słuchaczy do sięgnięcia po tę książkę, nie mówiąc już o innych pismach – powiedział publicysta Kuriera WNET.

Opowiedział również historie spotkań z papieżem. Oprócz Piotra Witta gośćmi Krzysztofa Skowrońskiego byli Tomasz Wybranowski, mec. Jacek Jonak, Paweł Lajszczak i prof. Zdzisław Krasnodębski, który wyjaśnił, dlaczego na swoim Twitterze poinformował, iż więcej nie da się zaprosić do TVP INFO.

Krzysztof Skowroński rozmawiał ze swoimi gośćmi również o Tadeuszu Kościuszce, który nie pozwalał malować swoich portretów, o roli mediów w społeczeństwie, życiu Polaka na emigracji, a także o sytuacji społecznej różnych regionów Europy.

 

Część pierwsza:

 

Część druga:

 

Zapraszamy do słuchania nas przez całą dobę na wnet.fm oraz w Warszawie i okolicach na 87,8FM.

 

Gepostet von Radio Wnet am Montag, 16. Oktober 2017

 

Krew Aczoli wsiąkała w ziemię przez ponad 20 lat. Dramat tego ludu zgotowały Boża Armia Oporu oraz siły rządowe

Gwałty, porwania, pranie mózgu, brutalne morderstwa ku przestrodze dla innych, ale także wiara w Josepha Kony’ego były nieodłącznym elementem działań Lord’s Resistance Army w Ugandzie.

– Te obrazy wciąż mam w pamięci. Ośmiu nauczycieli ugotowali żywcem, a ludziom z wioski kazali zjeść ciała. Wiesz, ci rebelianci to byli młodzi chłopcy – te słowa Brendy Aligi, ocalonej z masakry w Ugandzie, mogą służyć za wstęp do dramatycznej historii, która działa się jeszcze w 2007 roku, a w części regionu trwa nadal. Jednak najgorsze jest spustoszenie w umysłach i sercach tego narodu.

O tej tragedii, jej historii oraz politycznym zabarwieniu opowiadał w naszym studiu ks. David Okullu, proboszcz parafii w Pabo, gdzie w czasie rebelii w Ugandzie mieścił się największy obóz przesiedleńczy stworzony przez rząd dla Aczoli.

 

Jak mówi ksiądz, przed wojną ludzie ufali sobie nawzajem i byli ze sobą solidarni. Ich kręgosłup moralny został złamany przez działania rebeliantów oraz rządu Ugandy – szerzy się prostytucja, kradzieże, jest bardzo dużo samobójstw.

Ten dramat miał swój początek w 1986 roku, gdy władze przejął Yoweri Koguta Museveni, obalając pochodzącego z ludu Aczoli generała Tito Okello. Wśród 26 rebelii najtragiczniejsze były trzy: Holy Spirit Movement pod przywództwem Severino Lukoya, który sam siebie nazywa bogiem ojcem, Holy Spirit Forces, prowadzony przez Alice Lakwenę – córkę Severino Lukoya, nazywaną duchem świętym, oraz Lord’s Resistance Army, utworzonego przez Josepha Kony’ego, siostrzeńca Lakweny. Przez osoby w nich wierzące potrafili być nazywani trójcą świętą.

Historia ta ma również pozytywnych bohaterów. Jednym z nich jest arcybiskup John Baptist Odama, który wywierał nacisk na rebeliantów oraz siły rządowe w celu zawarcia pokoju. Przez swoje działania nie cieszył się sympatią żadnej ze stron konfliktu. Zyskał ją jednak wśród ludzi dotkniętych tą tragedią. Został pierwszym afrykańskim laureatem nagrody Budowniczego Pokoju.

Dzisiaj Kościół stara się pomóc ofiarom tamtej zbrodni. Ksiądz David Okullu prowadzi SORUDEO (Solidarity for Rural Development Organisation – link do strony), która zajmuje się walką z brakiem jedzenia, wody, wykształcenia i pracy. Można ją wspomóc przez fundację Razem dla Afryki.

Warto zaznaczyć ogrom miłosierdzia, jaki jest w tych ludziach. Członków LRA, czyli dawnych oprawców, zachęcają, aby wrócili do domu, a po tradycyjnych rytuałach starają się ich odciąć od tragicznej przeszłości. W wywiadzie z księdzem Davidem chyba najbardziej zaskoczyło mnie to, że ludzie nie oczekują osądzenia nawet głównych przywódców rebelii.

Plan przewidzianych spotkań z księdzem Davidem znajduje się tutaj

Zapomniałbym. Polecam również książkę, której nie czyta się dla przyjemności, lecz aby lepiej zrozumieć, co się wtedy wydarzyło w Ugandzie. „Krew Aczoli – dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy” to zbiór wywiadów przeprowadzonych przez Krzysztofa Błażycę.

JWB

Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów / wspomnienie św. Faustyny

Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

 

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.  Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu.

Łk 10, 1-12

 

Dzisiaj Kościół w Polsce obchodzi liturgiczne wspomnienie obowiązkowe św. Faustyny Kowalskiej. W Łodzi i Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia jest to uroczystość. W zakonie dominikańskim liturgicznie jest wspomnienie dowolne bł. Rajmunda z Kapui, prezbitera; u salezjanów wspomnienie dowolne bł. Alberta Marvellego; u redemptorystów wspomnienie dowolne bł. Franciszka Ksawerego Seelosa, prezbitera.

Inna perykopa Ewangelii jest w diecezji włocławskiej – jest święto rocznicy poświęcenia bazyliki katedralnej, a dla parafii katedralnej jest to uroczystość (Mt 16, 13-19). W analogicznej sytuacji jest diecezja toruńska obchodząca święto rocznicy poświęcenia bazyliki katedralnej w Toruniu, a w samej katedrze dzień ten ma rangę uroczystości (Mt 16, 13-19).

Ambasador Panamy: ŚDM to jedno z trzech najważniejszych ostatnich wydarzeń w Panamie. Z Polski ma przyjechać 5 tys. osób

Możemy zdradzić, że istnieje plan pokazania w Panamie wystawy przedstawiającej młodość papieża. Po raz pierwszy opuściłaby Europę – poinformował ambasador Panamy w Polsce Enrique Zarak.

 

W czwartek w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski ambasador powiedział, że organizacja Światowych Dni Młodzieży jest jednym spośród trzech najważniejszych wydarzeń dla jego kraju. Pozostałe to szczyt prezydentów Ameryki Łacińskiej oraz poszerzenie Kanału Panamskiego.

J.E. Enrique Zarak przypomniał, że w czerwcu organizatorzy ŚDM w Panamie odwiedzili Kraków, gospodarza wydarzenia w 2016 roku. Delegację Panamy interesowały m.in. kwestie logistyczne i dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa. Na chwilę obecną mamy informację, że przewidziany jest udział około pięciu tysięcy pielgrzymów, którzy przyjadą z Polski do Panamy – powiedział ambasador.

Przedstawiciel gospodarza najbliższych ŚDM zwrócił uwagę na kilka elementów przygotowań do tej uroczystości. Między innymi trwa już peregrynacja symboli ŚDM. Wzorując się na Polsce, zostanie zorganizowany szereg wydarzeń kulturalnych i duchowych, które dodatkowo będą towarzyszyć częściom oficjalnym.

Możemy zdradzić, że istnieje plan ze strony muzeum rodzinnego Jana Pawła II pokazania w Panamie wystawy, która po raz pierwszy wyjechałaby z Europy. Byłaby to wystawa przedstawiająca młodość papieża – poinformował ambasador Panamy w Polsce Enrique Zarak.

 

Na zakończenie konferencji ambasador włożył datek do puszki „Bilet dla Brata 2.0”. O projekcie mówił ks. Emil Parafiniuk, dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM. „Bilet dla Brata 2.0” to zbiórka pieniędzy dla polskich pielgrzymów udających się na ŚDM w Panamie.

Ze względu na to, że ŚDM w Panamie będą dosyć daleko i będą dosyć kosztowne, chcemy pomóc polskiej młodzieży w zebraniu środków na ten wyjazd. Przygotowujemy „cegiełki”, które pojawią się w parafiach w Polsce – powiedział ks. Emil Parafiniuk.

Przypomniał o złej wiadomości dla tych, którzy chcieliby jeszcze zgłosić się na tzw. długoterminowych wolontariuszy. Na taki roczny wyjazd do Panamy zgłosiło się już ponad 100 osób. Spośród nich zostanie wybranych 10, a następnie Komitet Organizacyjny w Panamie wybierze trzy osoby, które zaprosi do współpracy. Natomiast w styczniu rozpocznie się rekrutacja na wolontariat krótkoterminowy. „Przewidujemy rekrutację 200-300 osób” – powiedział dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM.

Ks. Emil Parafiniuk poinformował, że w tej chwili dla polskiej młodzieży przygotowane są miejsca w trzech diecezjach Panamy. W sumie mamy już tam gotowych 2,2 tys. miejsc. Czekamy na osoby z Polski, które będą się zgłaszały na wyjazd. Dbamy o to, aby udział polskich pielgrzymów był bezpieczny i dobrze zorganizowany – powiedział. W czasie konferencji prasowej w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski została zaprezentowana także książka „Misja Panama” autorstwa polskiego misjonarza w Panamie ks. Józefa Gwoździa. Środki z jej sprzedaży trafią na realizację projektu „Bilet dla Brata 2.0”.

 

34. Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Panamie między 22 a 27 stycznia 2019 r. pod hasłem „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”. Spotkanie w stolicy kraju poprzedzą Dni w Diecezjach, które odbędą się od 17 do 21 stycznia na terenie Panamy, Kostaryki i Nikaragui.