Prof. Nowak: Jestem zszokowany tym, co robi część nauczycieli, uczestnicząc w partyjnej bojówce przeciwko rządowi

Prof. Andrzej Nowak komentuje sytuację związaną ze strajkiem Związku Nauczycieli Polskich, która wydaje mu się być zupełnym zaprzeczeniem misji nauczycielskiej i przekroczeniem ostatniej granicy.

Szczególnie w odniesieniu do faktu postawy niektórych z nauczycieli, którzy jasno informują swoich uczniów o potencjalnych problemach z otrzymaniem przez nich promocji.

Jak zaznacza Profesor, wywodzi się on z rodziny nauczycielskiej, dlatego poczucie misji nauczycielskiej jest mu bliskie od samego początku. Wspomina także, że niedofinansowanie zawodu nauczycielskiego nie jest bezpośrednią winą PiS-u, a stanem, który utrzymuje się właściwie od czasów powojennych. Powołuje się przy tym na świadectwo swojej babci, która będąc przedwojenną nauczycielką, twierdziła, że w II RP zawód ten cieszył się o wiele większą estymą i był lepiej wynagradzany niż w PRL-u.

Dodaje także, że organizatorem samego protestu jest Sławomir Broniarz, który to jawnie, w pierwszym szeregu uczestniczy w marszach KOD-u, jednocześnie twierdząc, że protest nie ma podłoża politycznego. To wszystko w momencie, w którym rząd PiS wyraźnie ogłosił prawnie zobowiązującą obietnicę podniesienia płac dla zawodu nauczyciela. Nowak uważa również, że przedstawiane przez strajkujących żądanie podniesienia płac o ⅓ czy ¼ jest nonsensem:

„Rząd nie zamknął się na potrzeby nauczycieli, tylko określił jasno, jak w sposób racjonalny i zgodny z interesem wszystkich grup zawodowych, całego państwa, całego narodu jako pełnej wspólnoty, podnosić nauczycielskie płace”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


A. Kowarzyk

Prof. Nowak: W obliczu zimnej wojny między Chinami a USA nawoływania opozycji do zbliżenia z Iranem są absurdem [VIDEO]

– Myślę, że jeśli będziemy blisko Stanów Zjednoczonych, to możemy coś wygrać, a jeśli weźmiemy USA na dystans, znajdziemy się w pewnego rodzaju geopolitycznej próżni – mówi prof. Andrzej Nowak.


Prof. Andrzej Nowak, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, w rozmowie w Popołudniu odnosi się do reformy szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina. Mówi, że podczas mającej miejsce w poniedziałek rozmowy na jej temat prezydent Andrzej Duda poważnie potraktował uwagi dotyczące zmian. Do udziału w dyskusji głowa państwa zaprosiła także wicepremiera Piotra Glińskiego oraz ministrów: Szczerskiego i Kolarskiego.

Profesor stwierdza, że pod wieloma względami reforma szkolnictwa wyższego przyniesie pozytywne skutki, zwłaszcza dla nauk ścisłych i technicznych. Gość Popołudnia wskazuje przy tym na niezadowolenie wykładowców kierunków humanistycznych. Zwraca uwagę, że zmiany w edukacji degradują użycie języka polskiego i sprowadzają go do rangi języka drugiej kategorii. Przyczynia się do tego rządowa lista periodyków, w których publikacja będzie punktowana w dorobku naukowym. Są to głównie wydawnictwa w języku angielskim, co znacznie utrudnia podejmowanie w nich pewnych tematów, jak np. polska poezja. Nowak krytycznie wyraża się również o będącej częścią reformy liście dyscyplin naukowych, której częścią nie stały się nauki takie jak polonistyka czy biotechnologia.

„A trend jest właśnie taki, i tej reformy, i Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki, że mamy podejmować tematy modne. Modne na Zachodzie po to, żeby tam awansować w listach rankingowych”.

Członek Kolegium IPN komentuje także obecną sytuację geopolityczną. Stwierdza, że ma miejsce zmiana funkcjonowania stosunków międzynarodowych, która wyraża się w nowej zimnej wojnie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Uważa, że w jej obliczu Polska i państwa kierujące Unią Europejską muszą zdecydować, po której stronie sporu się znajdą. Zaznacza, że podjęcie tej decyzji w naszym kraju komplikuje podział polskiego społeczeństwa.

„Myślę, że jeśli będziemy blisko Stanów Zjednoczonych, to możemy coś na tym wygrać, jeżeli będziemy się dystansować od Stanów Zjednoczonych, to znajdziemy się w pewnego rodzaju geopolitycznej próżni”.

Gość Popołudnia opowiada również o Nowym Jedwabnym Szlaku, który określa mianem karty przetargowej w walce o pozycję Polski w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.

Profesor odnosi się także do wydarzeń w Europie Zachodniej takich jak Brexit i ruch „żółtych kamizelek”. Jego zdaniem są one reakcją na oderwanie się elit przyzwyczajonych do prawa własności do rządzenia „ciemnym ludem” od rzeczywistości.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Prof. Andrzej Nowak: Musimy wydobyć się z symbolicznej niewoli

Prof. Andrzej Nowak o tym, czym jest niepodległość dla Polski w dzisiejszych czasach oraz w jaki sposób możemy dziś wzmacniać swoją autonomię na arenie międzynarodowej.

Prof. Andrzej Nowak podkreślił, że ten rok przypomina nam, jak cenna jest kwestia niepodległości.

Niepodległość to nie problem akademijny, ale aktualny. Dziś zmagamy się o niepodległość z  Komisją Europejską, o niepodległość, którą realnie chcemy obronić w sprawie pamięci  o Polskę w XX wieku i suwerenną ustawę, którą w tym zakresie przyjął sejm polski, narażając się na krytykę części krajów, w tym ważnego sojusznika, jakim jest USA.

„Dzisiaj mamy państwo. To jest różnica między 1918 rokiem a 2018 rokiem. To już nie jest wyzwanie polegające na tym, czy zrobimy jakieś kolejne powstanie. (…) Nie! To teraz jest wyzwanie: jak instytucje państwa polskiego mogą obronić nas przez globalizacją; powiększać rangę naszego kraju w Unii Europejskiej”.

Ponadto prof. Nowak stwierdził, iż nieprzychylne Polsce głosy nadchodzące z zagranicznych tytułów prasowych, należy częstokroć marginalizować, gdyż nasz kraj jest na tyle duży, że możemy czuć się jako europejski potentat.[related id=”53654″]

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

jn

 

 

 

Nowelizacja ustawy o IPN jest szkodliwa. Nie rozwiążemy problemu stereotypów i kłamstw jednym aktem prawnym

Prof. Andrzej Nowak mówił o konflikcie historycznym między Polską a Izraelem oraz negatywnie ocenił nowelizację ustawy o IPN, sugerując, że w taki sposób nie wpłyniemy na przekłamania historyczne.

Gość Radia Wnet powiedział, że gdyby miał dziś okazję poprowadzić wykład dla organizacji żydowskich w Nowym Jorku, to rozpocząłby swoje wystąpienie od pytania: „Jak nazywało się państwo, którego funkcjonariusze w imię ideologii (…) wymyślili, zorganizowali i przeprowadzili Holocaust?”.

„To byłby taki quiz. Dla niezorientowanych dodam, że to państwo nazywało się oficjalnie Rzesza Niemiecka. Nie należy używać słowa naziści. Nie powinnyśmy spierać się o to, jaki konkretnie naród, ale na pewno jedno państwo ponosi odpowiedzialność za holokaust i tym państwem była Rzesza Niemiecka.

Zdaniem prof. Nowaka nowelizacja ustawy o IPN-ie, która zakłada nakładanie kar m.in. za przypisywanie Państwu Polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy, jest szkodliwa.

Gość Radia Wnet napisał na ten temat krytyczny tekst już w marcu ubiegło roku na łamach „Gościa Niedzielnego”.”Próba wpisywania historii do prawa, nie prowadzi do niczego dobrego. Dostrzegam jedynie złe konsekwencje tego ustawodawstwa. Jest to oddanie państwu decyzji dotyczącej tego, co mamy mówić, jak mamy myśleć, i jakie mamy mieć wspomnienia” – podkreślił.

Prof. Nowak argumentuje swoją ocenę tym, że każdy człowiek, który został skrzywdzony przekłamaniami dotyczącymi wydarzeń z II wojny światowej, może bronić się w każdym sądzie. Polska ustawa zaś pozwala na nakładanie kar, jedynie na terenie naszego kraju: [related id=”50303″]

„Prywatnie można wytaczać procesy o zniesławienie na terenie prawa państwa, w którym do takiego oszczerstwa doszło. Gdyby Państwo Polskie wynajmowało dobre kancelarie np. w Stanach Zjednoczonych czy w Australii, gdzie często dochodzi do takich nadużyć, dopiero wtedy moglibyśmy skutecznie bronić naszego imienia” – podkreśla historyk.

” Nie możemy liczyć na rozwiązanie problemu przy pomocy jednego aktu prawnego. Trzeba wykonać ogromną pracę, a przede wszystkim potrzeba czasu, aby zmienić tę sytuację”.

Zdaniem prof. Nowaka potrzeba wielu lat i prób, aby udało się wypromować niesfałszowaną historię, „opowiedzianą z perspektywy prawdy historycznej a nie z perspektywy polityki historycznej Niemiec, Rosji czy Izraela”.

Zdaniem gościa Poranka WNET nawet gdybyśmy złagodzili nowelizację, to i tak będziemy poddawani naciskowi w sprawie ustawy reprywatyzacyjnej. Wielu podmiotom bowiem zależy na odzyskaniu roszczeń żydowskich. Ponadto dodał, że w jego opinii prezydent Donald Trump nie podpisze się pod ustawą 447 (wielu twierdzi, iż dla Polski może mieć ona poważne konsekwencje, gdyż nasz kraj w najbliższym czasie może stanąć przed koniecznością spłaty gigantycznych roszczeń). Prof. Nowak mówił także o zakłamanym obliczu kampanii antysemickiej w marcu 1968 roku.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

jn

 

 

 

 

 

 

Profesor Andrzej Nowak: Sprawa Katalonii to śmiertelne zagrożenie także dla spoistości Rzeczypospolitej

Ruch Autonomii Śląska to jest sprawa zapalna, która, jak w przypadku Katalonii, może zostać rozdmuchana do rozmiarów zagrażających stabilności państwa – powiedział w Poranku Wnet prof. Andrzej Nowak.


O tym, jakie znaczenie mają dla Polski tendencje separatystyczne w Europie, rozmawialiśmy w Poranku WNET z profesorem Andrzejem Nowakiem, historykiem, wykładowcą UJ i autorem wielu publikacji z dziejów Polski, Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej. Profesor Andrzej Nowak uczestniczy  w pracach Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej.

Zdaniem gościa Poranka Wnet przykład secesjonizmu katalońskiego może być niebezpieczny również dla Polski. – Jeden z wpływowych niemieckich tygodników wydrukował listę kolejnych regionów autonomicznych, na której znajduje się Górny Śląsk. Zdaniem rozmówcy Poranka z tej perspektywy powinniśmy patrzeć na sprawę Katalonii. Każda zmiana terytorialnego status quo jest dla Polski śmiertelnym zagrożeniem.

Profesor Andrzej Nowak podkreślił, że brak silnej reakcji państwa wobec nielojalności ruchów autonomicznych na Śląsku może prowadzić do eskalacji żądań secesjonistów, podobnie jak to miało miejsce w Hiszpanii. – Kilku przedstawicieli RAŚ wysłało list do ambasady Rosji w Polsce z prośbą, żeby rosyjskie rakiety nie były wymierzone w Śląsk, bo to zupełnie co innego niż Polska, i że Śląsk popiera Rosję. W tym wypadku doszło do zdrady państwa. Za to powinno się pójść do więzienia, a nic tym ludziom się nie stało. Nie niepokoję się skalą działań RAŚ, bo ona jest niewielka, ale jest to ognisko zapalne.

– Możemy pokazywać realne sukcesy gospodarcze i polityczne. Musimy pokazywać, że dobrze jest być obywatelem Rzeczpospolitej. To jest najlepsza droga do rozładowania dążeń separatystycznych – powiedział prof. Nowak w Poranku Wnet.

Gość Poranka podkreślił, że nasz region Europy, a szczególnie Polska, stał się ostoją racjonalnej analizy sytuacji politycznej i społecznej na Starym Kontynencie. – Społeczeństwo polskie dało w ostatnich latach wyraźne dowody zdrowego rozsądku, nie ulegając szantażom politycznej poprawności, które zakłamują rzeczywistość. Jak długo nie zakłamujemy rzeczywistości, a staramy się ją naprawiać, tak długo będziemy relatywnie bezpieczniejsi.

Profesor Andrzej Nowak wskazywał, że również na Zachodzie dojdzie do politycznego przewartościowania w odbiorze rzeczywistej kondycji cywilizacji europejskiej. – Polska musi szukać koalicji zdrowego rozsądku nie tylko w naszym regionie, ale także na Zachodzie. Myślę, że w Niemczech również może następować pobudzenie w kierunku zdrowego rozsądku. Niektórzy zwolennicy nawiązania do rzeczywistości mogą ulec jeszcze jednemu złudzeniu, że oparciem przeciwko szaleństwu politycznej poprawności jest Rosja. To jest kolejne zagrożenie, z którym musimy się zmierzyć.

W trakcie rozmowy poruszona została też kwestia sytuacji wewnętrznej w obozie prawicy i relacji prezydenta z kierownictwem PiS.

– Potrzeba porozumienia prezydenta i władz PiS. To musi działać w obie strony, nie według zasady, że prezydent ma się podporządkować prezesowi PiS, bo to jest absurdalna konstrukcja. Tylko tak może powstać silny przyczółek zdrowego rozsądku – podkreślił prof. Andrzej Nowak w rozmowie z Antonim Opalińskim.

ŁAJ

Dziedzictwo Sierpnia zostało przysłonięte rozdętym do niebywałych rozmiarów ego człowieka z Gdańska

Solidarność to ruch tych ludzi, którzy spotkali się z Janem Pawłem II, umocnieni przez niego w 1979 roku w tylu miejscach Polski, ruch walki o godność Polski,

Dzień 65. z 80 / Warszawa – W Poranku WNET o tym, co zostało aktualne z dziedzictwa porozumień sierpniowych, o sporze, czym powinien być polski ruch wolnościowy, oraz krytyce podjęcia walki w 1939 r.

[related id=36253]31 sierpnia, w rocznicę podpisania w 1980 roku przez Solidarność i władze komunistyczne porozumień sierpniowych, Antoni Opaliński rozmawiał z profesorem Andrzejem Nowakiem, historykiem z UJ, autorem „Dziejów Polski” oraz doradcą prezydenta Andrzeja Dudy. Zasadniczym tematem rozmowy było to, co zostało z dziedzictwa porozumień sierpniowych i czy mają one znaczenie w dzisiejszej Polsce.

– Najbardziej widocznym, smutnym echem tamtego czasu jest postać Lecha Wałęsy, wokół którego koncentruje się spór o dziedzictwo Sierpnia – o to, w jakim stopniu było ono związane z ukrytym kompromisem, dziś jawną kompromitacją, a w jakim – wyłącznie autentycznym odruchem społeczeństwa dążącego do wolności, w jakim stopniu możemy wiązać to dziedzictwo z tym pięknym wspomnieniem, które przynosi nam 1978 rok – wybór Jana Pawła II, upodmiotowienie społeczeństwa w czasie pielgrzymki w roku następnym – powiedział profesor.

Przypomniał też, że ruch Wolnych Związków Zawodowych rozpoczął się jeszcze przed wyborem Karola Wojtyły na papieża. Najpierw w lutym 1978 r. na Śląsku zaczął działalność Kazimierz Świtoń, a dwa miesiące później na Wybrzeżu Krzysztof Wyszkowski i Andrzeja Gwiazda. Do nich potem przystąpili Anna Walentynowicz, Bogdan Borusewicz i Lech Wałęsa.

– To zmonopolizowanie, przysłonięcie ogromnego ruchu społecznego, ruchu tych ludzi, którzy spotkali się z Janem Pawłem II, umocnionych przez niego w 1979 roku w tylu miejscach Polski, ruchu walki o godność Polski, przez jedno nadęte, rozdęte do niebywałych rozmiarów ego człowieka z Gdańska – to jest przykry spór, który nam przysłania najpiękniejsze przesłanie Solidarności – godnościowe, wolnościowe – które wzbudziło podziw na świecie.

[related id=36111]Solidarność budziła nie tylko podziw, ale też zdziwienie, że przeciwko komunistom buntują się robotnicy z krzyżem i portretem Matki Boskiej. Jednym elementem tego zdziwienia – jak to zrelacjonował prof. Nowak – było to, że przeciwko władzy (robotniczej) buntują się właśnie robotnicy, drugim – to, że bunt ten był połączony tradycją chrześcijańską.

Powodowało to pewien niepokój w elitach. Jego wyrazem były słowa Bronisława Geremka skierowane w 1981 roku do Stanisława Cioska, w których skarżył się, że Matka Boska przysłania ruch polityczny, którym powinni kierować doradcy (kierujący się innymi racjami niż chrześcijańskie).

[related id=36148]Profesor Andrzej Nowak uważa, że istotnym elementem historii tamtego czasu był więc też spór o to, czy polski ruch wolnościowy miał przywrócić w imię naszej tradycji chrześcijańską podmiotowość Polaków, czy miał być rewolucją społeczną, taką jak sobie wyobrażają ideolodzy zachodniej lewicy.

W związki z bliską rocznicą rozpoczęcia II wojny światowej Antoni Opaliński poprosił gościa o skomentowanie pojawiających się w dzisiejszych dyskusjach głosów kwestionujących sens wysiłku zbrojnego z pozycji określanych jako realistyczne, według których niepotrzebnie przystąpiliśmy wtedy do wojny, że jakoś trzeba było tego uniknąć, i w związku z tym krytykujących politykę Józefa Becka, ostatniego ministra spraw zagranicznych II RP.

Gość Poranka rozróżnił dwie warstwy. Polityka zagraniczna Józefa Becka, konkretne decyzje, nadzieje, nierealistyczne oczekiwania konkretnych polityków – uważa – mogą i powinny być przedmiotem krytycznej refleksji i nieraz ostrych osądów. Jednak niewątpliwe błędy Józefa Becka nie powinny zakryć drugiego, dużo głębszego wymiaru decyzji, którą podjął nie minister Beck, ale cała Polska. Mianowicie tego, że są rzeczy, których nie można sprzedać, a tym jest honor narodowy. Tę podjętą walkę – zdaniem profesora – Polska wygrywa teraz, nie dała się wymazać z mapy, nie dała sobie złamać karku.

[related id=36106]Profesor zwrócił też uwagę na niepokojący rys współczesnej kultury, według którego lepsza jest kapitulacja niż walka o godność, że lepiej podporządkowywać się głównemu nurtowi wydarzeń, np. migracji do Europy.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy w części piątej Poranka WNET. A w niej także o tym, że Europie grozi reimperializacja ze strony Niemiec przy użyciu instytucji Unii Europejskiej.

JS

 

Każda unia wymaga harmonizowania interesów – wniosek z epoki jagiellońskiej jest aktualny również dziś

Wybór drogi dokonany przez Polaków na przełomie XIV i XV wieku determinuje naszą historię aż po dziś dzień. Profesor Andrzej Nowak mówi o trzecim tomie Dziejów Polski dotyczącym m.in. unii z Litwą

Ukazał się trzeci tom Dziejów Polski profesora Andrzeja Nowaka, obejmujący lata 1340-1468 i zatytułowany Królestwo Zwycięskiego Orła. Czasy Kazimierza Wielkiego, Andegawenów i pierwszych Jagiellonów to lata, kiedy Polska staje się jednym z dominujących aktorów dziejów Europy Wschodniej. W Programie Wschodnim Radia WNET i Radia Warszawa profesor Andrzej Nowak mówił o znaczeniu tej epoki dla współczesności, nie tylko polskiej.

– Punktem wyjścia jest rok 1340, kiedy Kazimierz Wielki przejmuje spadek na Rusi Czerwonej i jednocześnie – zmuszony geopolityczną przewagą przeciwników – żegna się ze Śląskiem. Wybór Wschodu jako źródła siły dla historii Polski i jednocześnie misji dziejowej, w której Polska będzie ścierać się z innymi kandydatami do opanowania Europy Wschodniej, zdeterminuje dalsze wieki naszej historii, aż po dzień dzisiejszy.

Nie byłoby dziś Ukrainy, Białorusi , Litwy, gdyby nie kilka wieków współpracy, wymiany kulturowej i wpływu  kultury politycznej idącej przez Polskę z Europy Łacińskiej na ten obszar. Mielibyśmy jedno państwo „ruskie”, moskiewskie za wschodnią granicą, a być może bylibyśmy jego zachodnią marchią.

Idea sięgająca czasów Giedymina i Łokietka została zrealizowana przez „Panów Małopolskich” – znakomitą i dojrzałą elitę polityczną ówczesnej Polski i przez  samego wielkiego księcia litewskiego Jagiełłę. To było wspólne dzieło – na tym przecież polega unia.

Historyk wskazuje, że każda unia pomiędzy nawet tylko dwoma podmiotami wymaga ciągłego harmonizowania konsensusu  –  ten wniosek z  opowieści w tym tomie ma znaczenie nie tylko historyczne.

ax

Prof. Andrzej Nowak: Historia unii Polski i Litwy jest lekcją współpracy ponad waśniami, tego, że warto być razem

Autor „Dziejów Polski” mówił w Poranku Wnet o właśnie ukończonym trzecim tomie cyklu, obejmującym lata 1340-1468 – okres terytorialnego rozwoju I Rzeczpospolitej i jej duchowej świetności.

Trzeci tom zaczynam od 1340 r., czyli od wejścia Polski na wschód, na Ruś. Między tym rokiem, a rokiem 1468, kiedy pierwszy raz zbiera się zorganizowany w systematyczny sposób polski parlament dwuizbowy, trwa okres nieustannych, narastających sukcesów. Królestwo Polskie, jeśli chodzi o powierzchnię, wzrosło dwunastokrotnie – mówił prof. Nowak.

[related id=”7514″]

Może jeszcze ważniejszy jest jego wzrost duchowy, związany z powołaniem uniwersytetu w Krakowie i rolą, jaką już po kilkudziesięciu latach ten uniwersytet odgrywał w skali europejskiej. Krakowska szkoła prawa stworzyła zupełnie nowe podstawy do patrzenia na prawo narodów, na prawo do niepodległości , na prawo do wolności – co było trudne do pogodzenia z panującą wcześniej doktryną supremacji cesarza i papieża nad narodami – kontynuował rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.

Omawiany okres był czasem działalności wielkich Polaków, o których nie zawsze pamiętamy: – Wspaniały bohater, Mikołaj Cebulka herbu Cielepała, to był sekretarz wielkiego księcia Witolda, który argumenty o prawach narodów wprowadził do praktyki prawa międzynarodowego. W sporze z Krzyżakami w XV wieku przyjął zasadę, że co wszystkich dotyczy, przez wszystkich powinno być zaakceptowane – zasadę tę odnosił do Żmudzinów, którzy, jego zdaniem, mieli prawo decydować, czy chcą być przyłączeni do Zakonu.

Forum, na którym idee stworzone na Uniwersytecie Krakowskim stały się ideami ogólnoeuropejskimi, był sobór w Konstancji, największe zgromadzenie polityczne i intelektualne w XV wieku – opowiadał prof. Andrzej Nowak.

Juncker to lider kompromitujący, który ze względu na swoje przypadłości nie nadaje się do kierowania żadną instytucją

Unią Europejską kierują miernoty, ludzie nieodpowiedzialni, którzy nie myślą o niczym innym niż swoje kariery. Ta sytuacja zaczyna budzić społeczny sprzeciw – mówił prof. Andrzej Nowak w Poranku Wnet.


– Polska ma odwagę stawiać opór bezrefleksyjnemu przeświadczeniu, że Unia oznacza zawsze tylko i wyłącznie prawo silniejszego do dyktowania słabszym swojej woli. Ten opór jest potrzebny, żeby Unia zaczęła funkcjonować lepiej i nie rozpadła się w buncie peryferii, co może przynieść kontynentowi katastrofalne konsekwencje – stwierdził historyk.

[related id=”8905″]
Mam nadzieję, że ta zdrowa reakcja, która obejmuje już właściwie wszystkie najważniejsze społeczeństwa Europy, doprowadzi do korekty Unii, tak jak to bywało w XV wieku w przypadku unii polsko-litewskiej – mówił prof. Andrzej Nowak.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego odniósł się także do ostatnich wydarzeń na Białorusi. – Bunty na Białorusi to jest autentyczna, wielka sprawa społeczna, budzenie się społeczeństwa białoruskiego po latach uśpienia. To przebudzenie obejmuje pokolenia starsze i najmłodsze. Pracownicy dużych zakładów przemysłowych jeszcze się do tego ruchu nie przyłączyli.

Całkiem odmiennie przedstawia się, zdaniem naszego rozmówcy, sprawa niedawnych protestów w Rosji. – Protesty w Rosji są całkowicie sztuczne, wywołane między innymi po to, żeby przykryć medialnie sytuację na Białorusi. Aleksiej Nawalny, który formalnie zainicjował te protesty, jest człowiekiem całkowicie przez Kreml kontrolowanym.