- Swietłana Cichanouska oświadczyła, że w Polsce jest chroniona na takim samym poziomie, jaki w poprzednich latach zapewniała jej Litwa.
Jej główny doradca, Franak Wiaczorka, wyjaśnił, że jest ona chroniona „na poziomie państwowym, jako gość państwa”. Poza granicami Polski ochronę białoruskiej liderce zapewnia państwo ją przyjmujące – powiedział w rozmowie z Biełsatem.
Biuro Swietłany Cichanouskiej formalnie rozpoczęło działalność w Warszawie po przeprowadzce z Wilna. Oficjalnym powodem opuszczenia Litwy, gdzie zespół białoruskiej liderki funkcjonował od jej wyjazdu z kraju w sierpniu 2020 roku, było obniżenie poziomu ochrony przez nowy litewski rząd. Premier Inga Ruginienė oświadczyła wówczas, że „poziom ochrony został dostosowany do poziomu zagrożenia”. Nieoficjalnie mówi się, że decyzja ta była podyktowana wysokimi kosztami zapewniania bezpieczeństwa biuru Cichanouskiej. Według Litewskiego Radia i Telewizji Litwa płaciła rocznie około miliona euro za ochronę, mieszkanie, korzystanie z samochodów eskorty oraz terminali VIP przez Cichanouską.

Swietłana Cichanouska / Fot. Ambasada RP w Londynie
- Swietłana Cichanouska liczy na to, że przeprowadzka do Warszawy wzmocni koordynację działań z polskimi i międzynarodowymi partnerami, a także z białoruską diasporą w Polsce.
To właśnie w Polsce znajduje się obecnie największa białoruska społeczność na emigracji – powiedziała.
W ciągu ostatniego tygodnia w Warszawie Cichanouska aktywnie spotykała się z przedstawicielami białoruskich inicjatyw działających w Polsce.
Biuro Cichanouskiej wyjaśniło, że przeprowadzka liderki i części zespołu do Polski nie oznacza zakończenia pracy w Wilnie – instytucja zachowa rejestrację i akredytację dyplomatyczną na Litwie.
Właśnie dlatego większa część mojego zespołu, w tym wydział międzynarodowy, kontynuuje pracę na Litwie – oświadczyła.
Wiadomo, że wraz z Cichanouskiej do Warszawy przeprowadziło się dwóch kluczowych doradców oraz kilku polskojęzycznych członków jej zespołu.Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z dziennikarzami ostrzegł przed wysokim ryzykiem wciągnięcia Białorusi w wojnę. Zaapelował do Białorusinów, aby temu zapobiegli, podkreślając jednocześnie, że Ukraina jest gotowa użyć wszelkich dostępnych środków, by uniemożliwić wystrzelenie pocisku Oresznik z terytorium Białorusi, ponieważ oznaczałoby to jej bezpośredni udział w wojnie.
Zełenski zaznaczył: Rosja stale buduje różnego rodzaju korytarze powietrzne, z których korzystała podczas ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Chodzi o wsparcie techniczne i sprzęt zainstalowany na antenach na terytorium Białorusi. Ukraina znalazła sposób, by ograniczyć działanie niektórych z tych instalacji i zmniejszyć skalę ataków. Nie możemy jednak zająć się kwestią Oresznika po cichu. Nasz sygnał jest jasny – Oresznik już tam jest, w całości lub częściowo. Prace przygotowawcze i techniczne zostały przeprowadzone. To nasz sygnał dla Białorusi: możecie zostać wciągnięci w tę wojnę, a Rosjanie właśnie tego chcą
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Zełenski zaznaczył również, że spodziewa się, iż Swjatłana Cichanouska podczas spotkań z europejskimi przywódcami poruszy kwestię zagrożenia wciągnięcia Białorusi w wojnę.
- Trzy lata temu, 8 lutego 2023 roku, Andrzej Poczobut – dziennikarz, działacz społeczny i członek Związku Polaków na Białorusi – został skazany. Sędzia Dzmitryj Bubenczyk uznał go winnym na podstawie dwóch artykułów Kodeksu karnego: „podżegania do wrogości” oraz „nawoływania do działań mających na celu naruszenie bezpieczeństwa narodowego”. Został skazany na osiem lat więzienia w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.
W rzeczywistości Poczobut został skazany za swoją działalność publiczną i dziennikarską: publikacje dotyczące protestów na Białorusi w 2020 roku, obronę mniejszości polskiej na Białorusi oraz za publiczne przypominanie o sowieckiej agresji na Polskę w 1939 roku.
Andrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 roku. Przebywa w więzieniu już prawie pięć lat i odbył ponad połowę zasądzonej kary.
Odbywa karę w kolonii karnej nr 1 w Nowopołocku, którą byli więźniowie określają jako jedną z najcięższych ze względu na bardzo trudne warunki stworzone przez administrację dla więźniów politycznych. Andrzej Poczobut nie znalazł się na żadnej z list osób przeznaczonych do uwolnienia więźniów politycznych. Zwolnienia nastąpiły w 2025 roku na mocy porozumień między reżimem w Mińsku a Stanami Zjednoczonymi.

Andrzej Poczobut/ Foto. archiwum prywatne A. Poczobuta
Wysłuchaj całej audycji już teraz!
Studio Białoruskie 04.02.2026 r.: Małgorzata Gosiewska alarmuje ws. b. więźniów politycznych