Ukraińskie władze łagodzą retorykę wobec Białorusi, oceniając, że Aleksandr Łukaszenka nie zamierza bezpośrednio włączyć się do wojny. W audycji omawiamy sygnały płynące z Kijowa, stanowisko NATO, zmiany w litewskiej polityce wobec Mińska oraz rosnące znaczenie białoruskich rafinerii dla pogrążonej w kryzysie paliwowym Rosji.
Gen. Kyryło Budanow ocenił, że wojna z Ukrainą byłaby dla Białorusi katastrofą, a ostrzeżenia wysyłane przez Kijów najwyraźniej zostały przez Mińsk zrozumiane. Z kolei Wołodymyr Zełenski stwierdził, że Łukaszenka „poszedł do kasyna w niewłaściwy dzień”, stawiając na zwycięstwo Rosji.
W audycji Ola Siemaszko zwraca uwagę, że po wcześniejszych ostrzeżeniach dotyczących infrastruktury wojskowej na Białorusi Ukraina wyraźnie złagodziła przekaz wobec Mińska. Nie wiadomo jednak, co skłoniło obie strony do zmiany retoryki ani czy miały miejsce nieujawnione ustalenia.
„Łukaszenka najwyraźniej potraktował ostrzeżenia Kijowa poważnie i rozumie konsekwencje bezpośredniego udziału Białorusi w wojnie.”
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podkreślił, że Białoruś znajduje się pod silnym wpływem Rosji, a działania Mińska są w dużej mierze inspirowane przez Kreml. Odmówił jednak komentarza na temat doniesień o możliwych ukraińskich operacjach przeciwko białoruskim retransmiterom.
„Nie możemy być naiwni. To, co dzieje się w Mińsku, jest w dużej mierze inspirowane przez Putina.”
Choć w programie nowego litewskiego rządu zmieniono zapisy dotyczące izolacji Białorusi, władze w Wilnie zapewniają, że nie oznacza to zmiany polityki wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki. O ewentualnym złagodzeniu stanowiska będzie można mówić dopiero po demokratycznych przemianach na Białorusi.
Audycja przybliża również kulisy nieudanych prób nawiązania bezpośredniego dialogu między dyplomatami Litwy i Białorusi.
Drugim ważnym tematem programu była rola białoruskich rafinerii w łagodzeniu rosyjskiego kryzysu paliwowego. Zdaniem Oli Siemaszko Mińsk zwiększa dostawy paliwa do Rosji, jednocześnie ograniczając eksport do innych kierunków.
Ekspertka podkreśla, że dla reżimu Łukaszenki rafinerie mają znaczenie kluczowe, a ich utrata oznaczałaby poważny cios dla białoruskiej gospodarki. Zwraca też uwagę, że Ukraina nie musi uderzać bezpośrednio w infrastrukturę na Białorusi – wystarczy zakłócenie rosyjskich szlaków logistycznych.
„Zniszczenie białoruskich rafinerii oznaczałoby dla Łukaszenki ogromny cios gospodarczy, dlatego Mińsk stara się za wszelką cenę uniknąć bezpośredniego udziału w wojnie.”
Audycja realizowana przez polską i białoruską redakcję Radia Wnet. Omawia politykę, kulturę i życie białoruskiej diaspory. Gośćmi są eksperci, działacze i dziennikarze, którzy komentują wydarzenia w Białorusi i wśród emigracji.

W audycji Studia Białoruskiego Radia Wnet Olga Siemaszko i Paweł Bobołowicz omawiają najważniejsze wydarzenia dotyczące Białorusi: wykorzystanie retransmiter...
Prowadzący:

Sytuacja wokół Białorusi staje się coraz bardziej napięta. Według doniesień „The Wall Street Journal” Moskwa wywiera presję na Mińsk, by ten zwiększył swoje...
Prowadzący:

Andrzej Poczobut, niedawno zwolniony z białoruskiego więzienia, zapowiedział, że chce wrócić na Białoruś jeszcze przed wrześniowym zjazdem Związku Polaków na...
Prowadzący:

Komisja Europejska zapowiedziała zaostrzenie ograniczeń handlowych wobec Białorusi w ramach 21. pakietu sankcji przeciwko Rosji. Celem jest ograniczenie możl...
Prowadzący: