Za czasów realnego sprawowania funkcji Prokuratora Krajowego przez Dariusza Barskiego prokurator Piotr Kowalczyk był Dyrektorem Depatamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Jego bezpośrednią przełożoną była Zastępca Prokuratora Generalnego Beata Marczak.
Z mojego punktu widzenia, dalej jestem dyrektorem, ponieważ odwołał mnie z funkcji organ nieuprawniony, a więc prokurator Dariusz Korneluk [który uznaje się za Prokuratora Krajowego – Wnet]. W tej chwili jestem w Dolnośląskim Wydziale ZamiejscowymProkuratury Krajowej i nie mam możliwości wykonywania czynności związanych z zarządzaniem Departamentem do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Zostałem tu przesunięty w ramach struktury prokuratury, 300 kilometrów od miejsca pracy [czyli Prokuratury Krajowej w Warszawie – Wnet] i 60 kilometrów od miejsca zamieszkania [prokurator ma dom rodzinny w jednej z miejscowości na Dolnym Śląsku]. Ale jakoś daję radę
– mówi Piotr Kowalczyk.
https://wnet.fm/2025/02/13/michal-ostrowski-prokuratura-jest-narzedziem-prywatnej-wendety-bodnara-wobec-mnie/
W latach 80. Kowalczyk studiował we Wrocławiu historię na uniwersytecie, który wówczas nosił imię Bolesława Bieruta. Przyszły śledczy prezentował poglądy antykomunistyczne.
Zostałem zaprzysiężony do Solidarności Walczącej i byłem szeregowym działaczem, żadną „szychą”. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że robiłem dobrą robotę związaną z tym, by odsunąć komunistyczny ustrój od Polski, żeby nie było PRL-u, żeby była Rzeczpospolita Polska. Moja działalność trwała około dwóch lat, do 1990 roku
– wspomina gość „Prawodajni”.
Kowalczyk dodaje, że codziennością dla członów „SW” bylo rozwożenie nielegalnych materiałów, tak zwanej „bibuły”.
Po terenie kraju jeździliśmy do różnych miejscowości. Braliśmy również udział w manifestacjach antykomunistycznych, które się odbywały na terenie Wrocławia. Doszło wówczas kilka razy do starć z ZOMO. Nie były to żadne heroiczne wyczyny, ale doszło do takich sytuacji. Codzienna praca była także związana z wywieszaniem plakatów, malowaniem różnych haseł na murach. Byłem wówczas takim małym chuliganem, ale mam nadzieję, że to się przedawniło
– żartobliwie komentuje swoją działalność sprzed kilkudziesięciu lat prokurator.
https://wnet.fm/2024/09/04/robert-hernand-polska-stala-sie-niestabilnie-prawnie-a-to-wplywa-na-wolnosci-i-prawa-obywatelskie/
Prowadzący audycję Jakub Pilarek zapytał Piotra Kowalczyka o jego ocenę postawy Zastępcy Prokuratora Generalnego Beaty Marczak. Szefowa śledczych z PZ-ów najpierw podpisała się pod zawiadomieniem o przestępstwie nielegalnego przejęcia prokuratury przez Adama Bodnara i prok. Jacka Bilewicza, a potem, jak się zdaje, przystąpiła do współpracy z tą grupą.
W pełni podzielam pana ocenę. Prokurator Beata Marczak w pierwszej fazie zdarzeń związanych z 12 stycznia 2024 roku zachowywała się tak, jakby stała po stronie prokuratora Dariusza Barskiego i pozostałych zastępców prokuratora generalnego, którzy kontestowali bezprawne działania związane z usunięciem Barskiego ze stanowiska. Pamiętam, że do mnie dzwoniła i prosiła, bym mobilizował naczelników [wydziałów zamiejscowych – Wnet], żeby zbierali podpisy pod uchwałą wyrażającą głosy oburzenia. Natomiast sądzę, a wysnuwam takie wnioski poprzez fakty, że pani Marczak zaczęła współpracować z nową władzą
– ocenia Kowalczyk, który dodaje, że efektem tego jest choćby to, o czym już wspomniał, czyli że trafił na Dolny Śląsk.
https://wnet.fm/2024/12/29/zastepcy-adama-bodnara-reaguja-na-probe-pozbawienia-ich-funkcji/
Prokurator wspomina również historię bezprawnego „przeniesienia” zastępców prokuratora generalnego Krzysztofa Sieraka, Roberta Hernanda i Michała Ostrowskiego do pracy „na linii” w wydziałach zamiejscowych. Sprawowanie przez nich tam funkcji oznaczałoby de facto obejście ustawy i pozbawienie ich możliwości sprawowania funkcji zastępców Adama Bodnara. Na nowych stanowiskach szefową zastępców byłaby… Beata Marczak.
Nie wierzę, żeby te działania były podejmowane wbrew woli pani prokurator Marczak
– kwituje to prokurator Piotr Kowalczyk.
Wysłuchaj całej audycji już teraz!
jbp/
Audycja, której powinno nie być. Tak jak nie powinno być kryzysu w polskim wymiarze sprawiedliwości. A tego dotyczą rozmowy prowadzone przez gospodarza „Prawodajni” Jakuba Pilarka. W audycji tej usłyszą Państwo m.in. o legalności KRS, neo-prokuratorach, czy naszej suwerenność a zakusach TSUE.

Prokurator Iwona Tryfon-Wilkoszewska należy do grona najbardziej ostrych krytyków zmian w prokuraturze po 2023 roku. Zwraca jednak uwagę, że prokuraturę trap...
Prowadzący:

W „Prawodajni” prokurator Andrzej Golec, prezes Stowarzyszenia Ad Vocem za pomocą obrazowej metafory mówi o przywróceniu w prokuraturze systemu operacyjnego...
Prowadzący:

Legalny Naczelnik Wydziału Spraw Wewnętrznych Paweł Wilkoszewski, którego Prokurator Generalny Waldemar Żurek chce wsadzić do więzienia za rzekome naruszenie...
Prowadzący:

Prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas” dr Monika Smusz-Kulesza zdecydowanie odrzuca scenariusz siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego jak...
Prowadzący: